Celem tego forum jest niesienie pomocy małżonkom przeżywającym kryzys na każdym jego etapie, którzy chcą ratować
swoje sakramentalne małżeństwa, także po rozwodzie i gdy ich współmałżonkowie są uwikłani w niesakramentalne związki
Portal  RSSRSS  BłogosławieństwaBłogosławieństwa  RekolekcjeRekolekcje  Ruch Wiernych SercRuch Wiernych Serc  12 kroków12 kroków  StowarzyszenieStowarzyszenie  KronikaKronika
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  FAQFAQ  NagraniaNagrania  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki

Poprzedni temat «» Następny temat
Czy Jezus był grzecznym chłopcem?
Autor Wiadomość
kinga2
[Usunięty]

Wysłany: 2010-01-20, 23:35   Czy Jezus był grzecznym chłopcem?

ks. Piotr Pawlukiewicz - Czy Jezus był grzecznym chłopcem? cz.I

http://www.youtube.com/wa...feature=related

==========================================================

ks. Piotr Pawlukiewicz - Czy Jezus był grzecznym chłopcem? cz.II

http://www.youtube.com/wa...feature=related

==========================================================

ks. Piotr Pawlukiewicz - Czy Jezus był grzecznym chłopcem? cz.III

http://www.youtube.com/wa...feature=related

==========================================================

ks. Piotr Pawlukiewicz - Czy Jezus był grzecznym chłopcem? cz.IV

http://www.youtube.com/wa...feature=related

==========================================================

ks. Piotr Pawlukiewicz - Czy Jezus był grzecznym chłopcem? cz.V

http://www.youtube.com/wa...feature=related

==========================================================

ks. Piotr Pawlukiewicz - Czy Jezus był grzecznym chłopcem? cz.VI

http://www.youtube.com/wa...feature=related

==========================================================

ks. Piotr Pawlukiewicz - Czy Jezus był grzecznym chłopcem? cz.VII

http://www.youtube.com/wa...feature=related

==========================================================
 
     
kinga2
[Usunięty]

Wysłany: 2010-03-07, 20:17   

Posłuszeństwo Bogu i wypełnianie przepisów Prawa w Świętej Rodzinie

Ze szczerego umiłowania Boga w przypadku Świętej Rodziny wypłynęło pragnienie pełnienia i umiłowanie woli Bożej oraz podporządkowanie się tej woli. Takie pełnienie woli Bożej jest jednocześnie rezygnacją z pełnienia woli własnej i tak było właśnie w przypadku Świętej Rodziny, gdyż konsekwencją miłości do Boga jest pełnienie Jego woli i posłuszeństwo względem Boga. Kiedy miłość jest szczera pragnie wypełniać wolę tego, kogo kocha, wypełnienie woli umiłowanej osoby staje się radością i nawet jeżeli wymaga trudów i poświęcenia daje poczucie szczęścia, zwłaszcza wtedy kiedy spełnia się wolę Boga. Wiele takich przykładów możemy odnaleźć zarówno opowieściach Starego Testamentu jak i w historii kościoła. Pisma ks. Jana Berthier są poparte przykładami osób świętych w szczególny sposób wyróżniających się bądź niezwykłymi cnotami, bądź heroicznym zachowaniem się w momencie, gdy ich życie zostało poddane próbie. Święta Rodzina w tym wszystkim może i powinna być dla nas przykładem i wzorem. Jej miłość
i poddanie się woli Bożej jest bardzo pięknym przykładem dla wszystkich ludzi.

reszta tu:
http://www.sciaga.pl/teks...wietej_rodzinie
 
     
kinga2
[Usunięty]

Wysłany: 2010-03-07, 20:20   

VII. Posłuszeństwo Bogu

Znakiem szczerej woli wiary jest posłuszeństwo Bogu. Szatan może udawać nawet pokorę, ale nigdy nie włoży płaszcza posłuszeństwa. Jego pycha właśnie w tym się przejawia. "Non serviam!".
Posłuszeństwo Bogu praktykowane jest w zasadzie dzięki kierownictwu duchowemu. Święta Teresa z Avila i św. Jan od Krzyża podkreślali konieczność posłuszeństwa, jeżeli szczerze chce się dążyć do Boga. Św. Teresa mówiła, że jeśli kierownik duchowy ci nie odpowiada, bo widzisz, że się nie rozwijasz, to go zmień. Ale dopóki jest twoim kierownikiem duchowym, masz być mu posłuszny jak samemu Jezusowi. W "Dzienniczkach" siostry Faustyny Kowalskiej znajdują się słowa Jezusa: "Ja sam będę mówił do ciebie przez kierownika duchowego".
Kierownictwo duchowe nie zawsze jest rozumiane w ten sposób. Obecnie kierownictwem duchowym bywa nazywany counselling czyli doradztwo lub opinia autorytetu duchowego, coś więcej niż counselling. Teresa od Jezusa, Jan od Krzyża, czy siostra Faustyna Kowalska nie kwestionują faktu, że kierownikiem duchowym jest człowiek, ale podkreślają, że bez posłuszeństwa jak samemu Jezusowi rzeczywisty rozwój duchowy osoby kierowanej jest wątpliwy.
Wskutek rozwoju życia wewnętrznego wzrasta otwarcie na Ducha Świętego. Jednak własne rozeznawanie woli Bożej przez odczytywanie tzw. znaków czasu przez świętych zawsze było weryfikowane u kierownika duchowego, stałego spowiednika lub przez przełożonych. W swoich sprawach człowiek szczególnie bywa omylny. Właściwe rozeznanie woli Bożej dla osoby, która tylko Jemu chce służyć, jest bardzo ważne. Tu poważne pomyłki mają zbyt wielką cenę.
Posłuszeństwo jest sprawdzianem gotowości do całkowitego podporządkowania swojej woli - woli Boga.

http://www.zwiastowanie.a...php?numer=10820
 
     
kinga2
[Usunięty]

Wysłany: 2010-03-07, 20:26   

marzec/kwiecień 2006 » SUGESTIE HOMILETYCZNE » 3 Niedziela Wielkiego Postu »

Posłuszeństwo Bogu fundamentem nadziei

“Naród polski dał świadectwo prawdzie, że wolność jest miarą życia, a życie – ceną wolności”.
Taki napis widnieje na kościańskim mauzoleum ku czci pomordowanych podczas ostatniej wojny. Wolność jest miarą życia, a Bóg, który dał nam życie, dał także przykazania, które nam pewnych rzeczy zabraniają, a inne nakazują. Czy nie jest to ograniczenie naszej wolności? Wielu tak właśnie myśli. Inni nie odmawiają wprawdzie Bogu prawa do ustanawiania przykazań, lecz w swym postępowaniu kierują się wyłącznie własną oceną sytuacji i czynią to, co sami uważają za słuszne.

Związek gwarancji z instrukcją obsługi

Niezapomniany Papież uśmiechu Jan Paweł I w jednej z katechez opowiedział następującą przypowieść. Do salonu, gdzie sprzedawano luksusowe samochody, przyszedł bogaty klient i kupił bardzo drogie auto. Razem z gwarancją sprzedawca wręczył mu broszurę z napisem: “Instrukcja obsługi. Gwarantujemy – powiedział – że tym samochodem będzie pan jeździł bez żadnej awarii, ale musi pan dokładnie przestrzegać podanych tu wskazań. Np. benzyna i olej silnikowy muszą być takie, jakie podaje ta instrukcja”. Klient się obruszył. “Benzyna – powiedział – nie lubię jej zapachu. Jako paliwa będę używał czystego spirytusu – stać mnie na to! A zamiast oleju silnikowego śmietany – mogę sobie na to pozwolić! Sprzedawca osłupiał i powiedział: W takim razie – cofam wszelkie gwarancje!”.

Zarówno jednostki jak i wspólnoty ludzkie to z natury skomplikowane mechanizmy, które wymagają dbania o ich dobry stan przez właściwe obchodzenie się z nimi, dostarczanie im poruszającej je energii i zapewnienia warunków do bezawaryjnego działania. Czym dla auta paliwo, olej silnikowy itp., tym dla ludzi nie tylko pokarm i napój, lecz także różne dobra materialne i duchowe, przyrodzone i nadprzyrodzone. Przykazania to jakby dana przez Boga instrukcja, jak zaspokajać potrzeby natury człowieczej, by ona mogła funkcjonować dla chwały swego Stwórcy oraz dla pomyślności osób i wspólnot ludzkich. Przykazania nie gwałcą natury, lecz uczą, jak – szanując jej prawa – ubogacać ją kulturą: pięknem, dobrem, szczęściem i nadzieją, że to wszystko nie skończy się z nieuchronną przecież śmiercią ciała. Za przykazaniami stoi mądrość i dobroć Boga. Kto więc ich nie przestrzega, postępuje niemądrze i niedobrze, obraża Boga, grzeszy i traci nadzieję na te dobra, których osiągnięcie zależy od posłuszeństwa Bożym przykazaniom. Toteż przez Proroka Izajasza mówi do każdego z nas Stwórca natury i Dawca przykazań: “Jam jest Pan, Bóg twój, pouczający cię o tym co pożyteczne, kierujący tobą na drodze, którą kroczysz. O, gdybyś zważał na Me przykazania, stałby się twój pokój jak rzeka, a sprawiedliwość twoja jak morskie fale” (48,17-18).

Nasz życiowy cel i jego cena

W dawnych katechizmach było pytanie: Po co nas Pan Bóg stworzył? I odpowiedź: Pan Bóg nas stworzył, abyśmy Go znali, kochali, wiernie Mu służyli, a przez to do nieba się dostali. Warto o tym pamiętać! Ostatecznym celem naszego życia jest wieczne zbawienie, a przykazania uczą, jak postępować, by ten cel osiągnąć. Zbawienie drogo kosztuje; Boga więcej niż nas. Ceną, którą On zapłacił, było Jego życie i śmierć. Ceną, którą my płacimy, jest wierność Bogu z miłości ku Niemu. Bo On jest Miłością – a każda Miłość oczekuje wzajemności. Nie chodzi o błogie uczucie. Św. Jan Apostoł pisze: miłość względem Boga polega na spełnianiu Jego przykazań (1 J 5,2). Ogłaszając swoje przykazania nasz Ojciec Niebieski uczy nas, jak mamy postępować, by była wypływająca z naszej miłości chwała na wysokości Bogu, a pokój na ziemi. Pokój zaś jest dziełem sprawiedliwości (Iz 32,17), czyli oddawania Bogu i ludziom tego, co się każdemu należy.

Suum cuique – każdemu, co mu się należy (Cyceron)

Zaprawdę godne to i sprawiedliwe, słuszne i zbawienne, abyśmy naszego Ojca w niebie znali, kochali, wiernie mu służyli, a przez to do nieba się dostali. Jednakże zachowując Boże przykazania nie tylko służymy Bogu, świadczymy, że Go kochamy i uzyskujemy prawo do nadziei, że Bóg nagrodzi nas szczęściem wiecznym. Pan Bóg oczekuje, że będziemy kochali nie tylko Jego – lecz także każdego bliźniego jak siebie samego. Zachowując więc przykazania także każdemu człowiekowi oddajemy to, co z woli Bożej słusznie mu się należy. Jesteśmy – sprawiedliwi, a sprawiedliwość jest źródłem pokoju. Nie tylko braku wojny, lecz także braku wzajemnej wrogości, obojętności na los drugiego, samolubstwa i samowoli... Kto chcąc wypełniać Boże przykazania oddaje każdemu, co mu się należy, ten wprowadza w życie jednostek i wspólnot ludzkich boży ład, fundament wszelkiego ładu na tej ziemi. Kto ten ład stara się budować, jest rzetelnym i wiarygodnym świadkiem Chrystusa, Zbawiciela i Odnowiciela ludzkości.

Włoski poeta Dante w swej Boskiej Komedii na drzwiach piekła umieścił sławny napis: Porzućcie wszelką nadzieję wy, którzy tu wchodzicie. Świat bez nadziei – to przedsionek piekła, a tymczasem wielu narzeka, że nadzieja stała się najtrudniejszą cnotą, że czują się – beznadziejnie. Istotnie – trudno o nadzieję tam, gdzie brak wiary i miłości. Tam jednak, gdzie te dwie cnoty boskie trwają – niech trwa i nadzieja! Gdzie przykazań brak dziesięciu, tam musi być tak, jak jest! Ponieważ rozmnożyła się nieprawość, ostygła miłość wielu, skostniała wiara i znikła nadzieja. A zatem – wróćmy do Dekalogu! Dziesięcioro Przykazań Boskich niech znowu będzie Bożym drogowskazem dla wszystkich Bożych dzieci! Starajmy się o to osobiście i módlmy się: Od lekceważenia Przykazań Twoich zachowaj nas, Panie.

autor: ks. Stefan Naskręt

http://www.bkaznodziejska...em_nadziei.html
 
     
kinga2
[Usunięty]

Wysłany: 2010-03-10, 21:33   

POSŁUSZEŃSTWO BOGU

http://www.loretanki.pl/_...etyn-3-2008.pdf
 
     
kinga2
[Usunięty]

Wysłany: 2010-04-02, 22:32   

Mój przepis na posłuszeństwo Bogu

Weź kilka kropel ambicji,
odlej całe lenistwo,
dodaj szczerego zainteresowania,
miłości również całą masę,
odłóż żądzę władzy i pieniędzy,
zamiast niej wsyp sympatię, życzliwość,
optymizm oraz szczerość.
Niechęć, pogardę,
niewierność i oszukaństwa,
lepiej włóż do starego wora,
a na wolność wypuść jeszcze więcej
szczęścia i przyjaźni.

http://www.sciaga.pl/teks...luszenstwo_bogu
 
     
kinga2
[Usunięty]

Wysłany: 2010-04-23, 16:37   

Odkrycie w Izraelu: "Jezus mógł tu się bawić jako dziecko"

http://wiadomosci.gazeta....bawic_jako.html
 
     
ewulek
[Usunięty]

Wysłany: 2010-04-27, 15:03   

Kinga lubię czytać polecane przez ciebie strony dużo mnie uczą i z pewnością nie tylko mnie :-D
z Panem Bogiem
 
     
kinga2
[Usunięty]

Wysłany: 2010-04-27, 17:48   

ewulek,
:mrgreen:
 
     
kinga2
[Usunięty]

Wysłany: 2010-05-09, 14:25   

Wychowanie religijne w rodzinie (religijna rodzina wobec kryzysu wiary dzieci?)

Na warsztatach zgromadziło się 30 osób, kobiet i mężczyzn w różnym wieku, ze zdecydowaną przewagą osób mających już dorosłe dzieci, choć nie brakowało także rodziców dzieci nastoletnich i młodszych. Oprócz rodziców obecni byli także nauczyciele, katecheci i osoby w inny sposób pracujące z młodzieżą.


reszta tu:
http://www.zjazd.eu/warsztaty/601,.html
 
     
kinga2
[Usunięty]

Wysłany: 2010-12-13, 00:12   

Dzieciństwo Jezusa
Anselm Grün OSB

Jest to fragment książki Ewangelie :. Wydawnictwa Znak

http://biblia.wiara.pl/do...ecinstwo-Jezusa
 
     
kinga2
[Usunięty]

Wysłany: 2011-12-29, 22:16   

Ks. Bogdan Poniży
Ewangelia Dzieciństwa


Przepowiadanie uczniów Chrystusa, o czym świadczą Dzieje Apostolskie (1,21; 2,22-23, także 1 Kor 15,4-5), zaczęło się od obwieszczenia faktu zmartwychwstania. To niepowtarzalne wydarzenie historiozbawcze stanowi centralny element kerygmy (przepowiadania) Kościoła apostolskiego. Przez pryzmat zmartwychwstania Apostołowie spoglądali na tajemnicę Jezusa i interpretowali Stary Testament, zwłaszcza zapowiedzi prorockie.

Za przepowiadaniem zmartwychwstania następował przekaz o Męce oraz treści nauki Chrystusowej, tj. nadejście Królestwa Bożego i warunki wejścia do niego. Jako ostatni etap rozwoju nauki o Chrystusie, refleksji nad Jego tajemnicą, pojawia się tzw. Ewangelia Dzieciństwa. Znajduje się ona na początku Ewangelii Mateuszowej (rozdziały 1-2) oraz Łukaszowej (1-2). Mistyczna kontemplacja tajemnicy wejścia Niewidzialnego Boga w Słowie, które stało się Ciałem, zawarta jest także w Prologu Ewangelii Janowej.

Dzieciństwo Chrystusa
Najstarsza z czterech Ewangelii - św. Marka - napisana została przed rokiem 70, a wiec przed datą upadku Jerozolimy. Otóż, w tej Ewangelii nie ma żadnej opowieści o dzieciństwie Jezusa, gdyż najważniejsze do tego czasu było przepowiadanie zmartwychwstania. Trzeba było przezwyciężyć i wyjaśnić przerażający krzyż, który wszyscy jeszcze mieli w oczach. Musiało być głoszone bliskie Królestwo i jego wymogi. Należało zrelacjonować i wyjaśnić znane publicznie życie i dzieło Jezusa. Do tego ogranicza się początkowo kerygmat apostolski. Dopiero potem zainteresowanie skierowało się ku dzieciństwu Jezusa. W ten sposób można wytłumaczyć fakt, że dopiero późniejsze Ewangelie - Mateuszowa i Łukaszowa - zawierają opowieści o dzieciństwie. Obie te Ewangelie w dzisiejszej ich formie zostały napisane około 80 roku po Chrystusie. Obydwa przekazy jednak zostały zredagowane według odmiennego klucza.

Chrystus potomkiem Abrahama
Według Mateuszowej Ewangelii, główną postacią, poza Jezusem, w historii dzieciństwa jest Józef i opowieść przebiega z jego punktu widzenia. Ewangelia Dzieciństwa rozpoczyna się tu od drzewa genealogicznego, które niejako odpowiada na ostatnie pytanie refleksji młodego Kościoła: "Kim jest Chrystus?". Następna perykopa (1,18-25) wyjaśnia, w jaki sposób Jezus pojawił się na ziemi. Rozdział drugi, zawierający kolejne cztery perykopy, referuje postawę ludzi wobec Chrystusa, ich nastawienie, jakie dawało się zauważyć podczas całej Jego publicznej działalności. Z jednej strony życzliwa - ubogich w Izraelu i pogan - z drugiej niechętna i wręcz wroga - oficjalnego judaizmu. Chrystusowe dzieciństwo odnosi Mateusz do dzieciństwa wodza Starego Testamentu. Chrystus jest więc potomkiem praojca Abrahama, ujrzał światło dzienne w królewskim mieście Dawidowym. Pięć opowiadań to z jednej strony przywołanie Pięcioksięgu Mojżeszowego, biografii i autobiografii, tego, który stał się narzędziem Boga w wyprowadzeniu Izraela z egipskiego "domu niewoli". Analogicznie Jezus wyprowadzi lud z niewoli grzechu. Pięć opowiadań zawierających opis wydarzeń zaopatrzonych w starotestamentowe fragmenty z proroctw pokazuje, że wydarzenia te stanowią nie tylko fakt historyczny, ale są też wypełnieniem oczekiwań Starego Testamentu. Ewangelia Dzieciństwa zaczyna się genealogią zstępującą, od Abrahama do Chrystusa. To obrazowy sposób pokazania, że obietnica dana Praojcu, w narodzie podtrzymywana i uzupełniana o dalsze szczegóły, wypełniła się w Jezusie, narodzonym w mieście Dawidowym, Betlejem. W Jezusie wypełniają się obietnice Boże dotyczące Wybawcy całego rodzaju ludzkiego, którego zapowiedzią był Mojżesz.

Pięć epizodów z dzieciństwa: rola Józefa w misterium narodzenia Jezusa (1,18-25), pokłon magów (2,1-12), ucieczka przed prześladowcą Herodem (2,13-15), rzeź chłopców betlejemskich (2,16-18), powrót z Egiptu do Nazaretu (2,19-23) to świadome nawiązanie do Pięcioksięgu Mojżesza, jego biografii i autobiografii, a także uwertura do Ewangelii Mateuszowej, złożonej z pięciu wielkich mów.

Zbawiciel rodzaju ludzkiego
Zupełnie odmienną strukturę kompozycyjną posiada Ewangelia Dzieciństwa u Łukasza, gdyż stanowi ona preludium do całej Ewangelii ściśle jej podporządkowanej kompozycyjnie. Ona przynosi odpowiedź na pytanie o pochodzenie Jezusa oraz o to, kim On jest. Fakty historyczne przeplatane są interpretacją.

Ewangelia Dzieciństwa w relacji Łukasza charakteryzuje się swoistą strukturą literacką. Siedem opowiadań, które składają się na jej treść, zostało tak ułożonych, że można łatwo zauważyć przestrzeganie pewnego schematu opartego na symetrii. Jest to dramat złożony z siedmiu scen. Okoliczności związane z narodzeniem Chrystusa przedstawione są na tle analogicznych scen z życia ostatniego proroka Starego Testamentu, Jana Chrzciciela. W tej opowieści o Jezusowym dzieciństwie można wyróżnić dwa elementy - historię dziecięctwa i rozważania. Wątek stanowi treść historyczna, osnowę zaś czerpie Łukasz ze Starego Testamentu. Harmonię obu elementów uzyskał autor dzięki znakomitej korelacji między nimi. W Łukaszowej prezentacji mamy jakby Maryjne spojrzenie na wybrane sceny z dzieciństwa Zbawiciela. A doboru dokonano w ten sposób, by pokazać, że Bogurodzica jest Córką Syjonu, czyli uosobieniem największych wartości, jakie w ciągu wieków reprezentował Naród Wybrany, oraz że jest Ona nową, żywą Arką Przymierza. Utrwalona w trzecim rozdziale Ewangelii Łukaszowej genealogia Jezusa, cofająca się aż do pierwszego człowieka, zmierza do pokazania, że Jezus jest Zbawicielem całego rodzaju ludzkiego, a nie tylko Izraela.

Pieśń ku czci Słowa
Obok dwóch odmiennych spojrzeń, Józefowego w Ewangelii Matuszowej i Maryjnego w Ewangelii Łukaszowej, tajemnicę Wcielenia i towarzyszące jej okoliczności opisuje - ale zupełnie innym językiem - Prolog Ewangelii Janowej.

Ta pieśń ku czci Słowa, które stało się Ciałem, jest zbudowana według starotestamentalnego schematu opisującego uosobioną mądrość Bożą (Księga Przysłów 8, Księga Syracha 24). Starotestamentalne teksty sapiencjalne opowiadają w sposób obrazowy o mądrości, która od początku była u Boga, współuczestniczyła w stworzeniu i rozbiła namiot w Izraelu. Tym, którzy otworzyli swe serca na jej wezwanie, przyniosła dary. W analogiczny sposób Prolog (J 1,1-18) pokazuje Boże Słowo (Jezusa Chrystusa), które "rozbiło namiot wśród ludzi". Przyszło jako "światło" i "życie", by nimi obdarzyć świat. "Tym wszystkim jednak, którzy Je przyjęli i uwierzyli w imię Jego, dał On moc, aby się stali dziećmi Bożymi".

http://www.opoka.org.pl/b...ziecinstwa.html
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


Błogosławieństwo ks. kardynała Stanisława Dziwisza dla Wspólnoty SYCHAR
Zapraszamy do zgłaszania modlitewnych intencji za małżonków Siostrom Matki Bożej Miłosierdzia
Rozwód jest potrzebny tylko po to, aby móc bez przeszkód wejść w oficjalny związek z kimś innym
Rozwód nie jest jedynym możliwym zabezpieczeniem | Propozycja odpowiedzi na pozew rozwodowy
Nagrania z konferencji "Program "Wreszcie żyć - 12 kroków ku pełni życia" - szansą odnowy człowieka i Kościoła"
TVP 1 - powroty po rozwodzie | TVP 1 - świadectwa Sycharków | Kiedy pojawiło się nieślubne dziecko
NAGRANIA z rekolekcji na Górze Św. Anny 28-30.10.2011 >> | Świadectwo Agaty >> | Świadectwo Haliny >>

SYCHAR pomoże wyjść z kryzysu | Każde trudne małżeństwo do uratowania | Posłuchajmy we dwoje, bo nic byś nie zyskał


"Stop rozwodom" - podpisz petycję !






To naprawdę bardzo ważna ankieta zwolenników in vitro - włącz się!
Możesz w niej wyrazić swój sprzeciw głosując przeciw petycji...


Stanowisko Episkopatu Polski:

"Metoda in vitro jest niezgodna z prawem Bożym i naturą człowieka..."














"Pan naprawdę Zmartwychwstał! Alleluja!

„Dlaczego szukacie żyjącego wśród umarłych? Nie ma Go tutaj; zmartwychwstał!” (Łk 24,5-6)
"To się Bogu podoba, jeżeli dobrze czynicie, a przetrzymacie cierpienia" (1 P 2,20b)
"Na świecie doznacie ucisku, ale miejcie odwagę: Jam zwyciężył świat” (J 16,33)
„Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu!” (Mk 16,15)



To może być także Twoje zmartwychwstanie - zmartwychwstanie Twojego małżeństwa!









Jan Paweł II:

Każdy z was, młodzi przyjaciele, znajduje też w życiu jakieś swoje „Westerplatte". Jakiś wymiar zadań, które trzeba podjąć i wypełnić. Jakąś słuszną sprawę, o którą nie można nie walczyć. Jakiś obowiązek, powinność, od której nie można się uchylić. Nie można zdezerterować. Wreszcie — jakiś porządek prawd i wartości, które trzeba utrzymać i obronić, tak jak to Westerplatte, w sobie i wokół siebie. Tak, obronić — dla siebie i dla innych.





Dla tych, którzy kochają - propozycja wzoru odpowiedzi na pozew rozwodowy


W odpowiedzi na pozew wnoszę o oddalenie powództwa w całości i nie rozwiązywanie małżeństwa stron przez rozwód.

UZASADNIENIE

Pomimo trudności jakie nasz związek przechodził i przechodzi uważam, że nadal można go uratować. Małżeństwa nie zawiera się na chwilę i nie zrywa w momencie, gdy dzieje się coś niedobrego. Pragnę nadmienić, iż w przyszłości nie zamierzam się już z nikim innym wiązać. Podjąłem (podjęłam) bowiem decyzję, że będę z żoną (mężem) na zawsze i dołożę wszelkich starań, aby nasze małżeństwo przetrwało. Scalenie związku jest możliwe nawet wtedy, gdy tych dobrych uczuć w nas nie ma. Lecz we mnie takie uczucia nadal są i bardzo kocham swoją żonę (męża), pomimo, iż w chwili obecnej nie łączy nas więź fizyczna. Jednak wyrażam pragnienie ratowania Naszego małżeństwa i gotowy (gotowa) jestem podjąć trud jaki się z tym wiąże. Uważam, że przy odrobinie dobrej woli możemy odbudować dobrą relację miłości.

Dobro mojej żony (męża) jest dla mnie po Bogu najważniejsze. Przed Bogiem to bowiem ślubowałem (ślubowałam).

Moim zdaniem każdy związek ma swoje trudności, a nieporozumienia jakie wydarzyły się między nami nie są powodem, aby przekreślić nasze małżeństwo i rozbijać naszą rodzinę. Myślę, że każdy rozwód negatywnie wpływa nie tylko na współmałżonków, ale także na ich rodziny, dzieci i krzywdzi niepotrzebnie wiele bliskich sobie osób. Oddziaływuje również negatywnie na inne małżeństwa.

Z moją (moim) żoną (mężem) znaliśmy się długo przed zawarciem naszego małżeństwa i uważam, że był to wystarczający czas na wzajemne poznanie się. Po razem przeżytych "X" latach (jako para, narzeczeni i małżonkowie) żona (mąż) jest dla mnie zbyt ważną osobą, aby przekreślić większość wspólnie spędzonych lat. Według mnie w naszym związku nie wygasły więzi emocjonalne i duchowe. Podkreślam, iż nadal kocham żonę (męża) i pomimo, że oddaliliśmy się od siebie, chcę uratować nasze małżeństwo. Osobiście wyrażam wolę i chęć naprawy naszych małżeńskich relacji, gdyż mam przekonanie, że każdy związek małżeński dotknięty poważnym kryzysem jest do uratowania.

Orzeczenie rozwodu spowodowałoby, że ucierpiałoby dobro wspólnych małoletnich dzieci stron oraz byłoby sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Dzieci potrzebują stabilnego emocjonalnego kontaktu z obojgiem rodziców oraz podejmowania przez obie strony wszelkich starań, by zaspokoić potrzeby rodziny. Rozwód grozi osłabieniem lub zerwaniem więzi emocjonalnej dzieci z rodzicem zamieszkującym poza rodziną. Rozwód stron wpłynie także niekorzystnie na ich rozwój intelektualny, społeczny, psychiczny i duchowy, obniży ich status materialny i będzie usankcjonowaniem niepoważnego traktowania instytucji rodziny.

Jestem katolikiem (katoliczką), osobą wierzącą. Moje przekonania religijne nie pozwalają mi wyrazić zgody na rozwód, gdyż jak mówi w punkcie 2384 Katechizm Kościoła Katolickiego: "Rozwód znieważa przymierze zbawcze, którego znakiem jest małżeństwo sakramentalne", natomiast Kompendium Katechizmu Kościoła Katolickiego w punkcie 347 nazywa rozwód jednym z najcięższych grzechów, który godzi w sakrament małżeństwa.

Wysoki Sądzie, proszę o danie nam szansy na uratowanie naszego małżeństwa. Uważam, ze każda rodzina, w tym i nasza, na to zasługuje. Nie zmienię zdania w tej ważnej sprawie, bo wtedy będę niewiarygodny w każdej innej. Brak wyrażenia mojej zgody na rozwód nie wskazuje na to, iż kierują mną złe emocje tj. złość czy złośliwość. Jednocześnie zdaję sobie sprawę, że nie zmuszę żony (męża) do miłości. Rozumiem, że moja odmowa komplikuje sytuację, ale tak czuję, takie są moje przekonania religijne i to dyktuje mi serce.

Bardzo kocham moją (mojego) żonę (męża) i w związku z powyższym wnoszę jak na wstępie.



List Episkopatu Polski na święto św. Rodziny

Warto jeszcze raz podkreślić, że u podstaw każdej rodziny stoi małżeństwo. Chrześcijańskie patrzenie na małżeństwo w pełni uwzględnia wyjątkową naturę tej wspólnoty osób. Małżeństwo to związek mężczyzny i niewiasty, zawierany na całe ich życie, i z tej racji pełniący także określone zadania społeczne. Chrystus podkreślił, że mężczyzna opuszcza nawet ojca i matkę, aby złączyć się ze swoją żoną i być z nią przez całe życie jako jedno ciało (por. Mt 19,6). To samo dotyczy niewiasty. Naszym zadaniem jest nieustanne przypominanie, iż tylko tak rozumianą wspólnotę mężczyzny i niewiasty wolno nazywać małżeństwem. Żaden inny związek osób nie może być nawet przyrównywany do małżeństwa. Chrześcijanie decyzję o zawarciu małżeństwa wypowiadają wobec Boga i wobec Kościoła. Tak zawierany związek Chrystus czyni sakramentem, czyli tajemnicą uświęcenia małżonków, znakiem swojej obecności we wszystkich ich sprawach, a jednocześnie źródłem specjalnej łaski dla nich. Głębia duchowości chrześcijańskich małżonków powstaje właśnie we współpracy z łaską sakramentu małżeństwa. więcej >>



Wszechświat na miarę człowieka

Wszechświat jest ogromny. Żeby sobie uzmysłowić rozmiary wszechświata, załóżmy, że odległość Ziemia - Słońce to jeden milimetr. Wtedy najbliższa gwiazda znajduje się mniej więcej w odległości 300 metrów od Słońca. Do Słońca mamy jeden milimetr, a do najbliższej gwiazdy około 300 metrów. Słońce razem z całym otoczeniem gwiezdnym tworzy ogromny system zwany Droga Mleczną (galaktykę w kształcie ogromnego dysku). W naszej umownej skali ten ogromny dysk ma średnicę około 6 tysięcy kilometrów, czyli mniej więcej tak, jak stąd do Stanów Zjednoczonych. Światło zużywa na przebycie od jednego końca tego dysku do drugiego - około 100 tysięcy lat. W tym dysku mieści się około 100 miliardów gwiazd. To jest ogromny dysk! Jeszcze mniej więcej sto lat temu uważano, że to jest cały wszechświat. Okazało się, że tak wcale nie jest. Wszechświat jest znacznie, znacznie większy! Jeżeli te 6 tysięcy kilometrów znowu przeskalujemy, tym razem do jednego centymetra, to cały wszechświat, który potrafimy zaobserwować (w tej skali) jest kulą o średnicy 3 kilometrów. I w tym właśnie obszarze, jest około 100 miliardów galaktyk (czyli takich dużych systemów gwiezdnych, oczywiście różnych kształtów, różnych wielkości). To właśnie jest cały wszechświat, który potrafimy badać metodami fizycznymi, wykorzystując techniki astronomiczne. (Wszechświat na miarę człowieka >>>)



Musicie zawsze powstawać!

Możecie rozerwać swoje fotografie
i zniszczyć prezenty.
Możecie podeptać swoje szczęśliwe wspomnienia
i próbować dzielić to, co było dla dwojga.
Możecie przeklinać Kościół i Boga.

Ale Jego potęga nie może nic uczynić
przeciw waszej wolności.
Bo jeżeli dobrowolnie prosiliście Go,
by zobowiązał się z wami...
On nie może was "rozwieść".

To zbyt trudne?
A kto powiedział, że łatwo być
człowiekiem wolnym i odpowiedzialnym.
Miłość się staje
Jest miłością w marszu, chlebem codziennym.

Nie jest umeblowana mieszkaniem,
ale domem do zbudowania i utrzymania,
a często do remontu.
Nie jest triumfalnym "TAK",
ale jest mnóstwem "tak",
które wypełniają życie, pośród mnóstwa "nie".

Człowiek jest słaby, ma prawo zbłądzić!
Ale musi zawsze powstawać i zawsze iść.
I nie wolno mu odebrać życia,
które ofiarował drugiemu; ono stało się nim.

Michel Quoist



Rozważania o wierze/Dynamizm wiary/Zwycięstwo przez wiarę

Klasycznym tekstem biblijnym ukazującym w świetle wiary wartość i sens środków ubogich jest scena walki z Amalekitami. W czasie przejścia przez pustynię, w drodze do Ziemi Obiecanej, dochodzi do walki pomiędzy Izraelitami a kontrolującymi szlaki pustyni Amalekitami (zob. Wj 17, 8-13). Mojżesz to Boży człowiek, który wie, w jaki sposób może zapewnić swoim wojskom zwycięstwo. Gdyby był strategiem myślącym jedynie po ludzku, stanąłby sam na czele walczących, tak jak to zwykle bywa w strategii. Przecież swoją postawą na pewno by ich pociągał, tak byli wpatrzeni w niego. On zaś zrobił coś, co z punktu widzenia strategii wojskowej było absurdalne - wycofał się, zostawił wojsko pod wodzą swego zastępcy Jozuego, a sam odszedł na wzgórze, by tam się modlić. Wiedział on, człowiek Boży, człowiek modlitwy, kto decyduje o losach świata i o losach jego narodu. Stąd te wyciągnięte na szczycie wzgórza w geście wiary ramiona Mojżesza. Między nim a doliną, gdzie toczy się walka, jest ścisła łączność. Kiedy ręce mu mdleją, to jego wojsko cofa się. On wie, co to znaczy - Bóg chce, aby on wciąż wysilał się, by stale wyciągał ręce do Pana. Gdy ręce zupełnie drętwiały, towarzyszący Mojżeszowi Aaron i Chur podtrzymywali je. Przez cały więc dzień ten gest wyciągniętych do Pana rąk towarzyszył walce Izraelitów, a kiedy przyszedł wieczór, zwycięstwo było po ich stronie. To jednak nie Jozue zwyciężył, nie jego wojsko walczące na dole odniosło zwycięstwo - to tam, na wzgórzu, zwyciężył Mojżesz, zwyciężyła jego wiara.

Gdyby ta scena miała powtórzyć się w naszych czasach, wówczas uwaga dziennikarzy, kamery telewizyjne, światła reflektorów skierowane byłyby tam, gdzie Jozue walczy. Wydawałoby się nam, że to tam się wszystko decyduje. Kto z nas próbowałby patrzeć na samotnego, modlącego się gdzieś człowieka? A to ten samotny człowiek zwycięża, ponieważ Bóg zwycięża przez jego wiarę.

Wyciągnięte do góry ręce Mojżesza są symbolem, one mówią, że to Bóg rozstrzyga o wszystkim. - Ty tam jesteś, który rządzisz, od Ciebie wszystko zależy. Ludzkiej szansy może być śmiesznie mało, ale dla Ciebie, Boże, nie ma rzeczy niemożliwych. Gest wyciągniętych dłoni, tych mdlejących rąk, to gest wiary, to ubogi środek wyrażający szaleństwo wiary w nieskończoną moc i nieskończoną miłość Pana.

ks. Tadeusz Dajczer "Rozważania o wierze"


Małżeństwo nierozerwalne?!... - wierność mimo wszystko

„Ślubuję ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz że ciebie nie opuszczę aż do śmierci" - to tekst przysięgi małżeńskiej wypowiadany bez żadnych warunków uzupełniających. Początek drogi. Niezapisana karta z podpisem: „aż do śmierci". A co, gdy pojawią się trudności, kryzys, zdrada?...

„Wtedy przystąpili do Niego faryzeusze, chcąc Go wystawić na próbę, zadali Mu pyta-nie: «Czy wolno oddalić swoją żonę z jakiegokolwiek powodu?» On im odpowiedział: «czy nie czytaliście, że Stwórca od początku stworzył ich mężczyzną i kobietą? Dlatego opuści człowiek ojca i matkę i będą oboje jednym ciałem. A tak nie są już dwojgiem, lecz jednym ciałem. Co Bóg złączył, człowiek niech nie rozdziela»"(Mt 19, 3-5). Dwanaście lat temu nasilający się kryzys, którego skutkiem byt nowy związek mojego męża, separacja i rozwód, doprowadził do rozpadu moje małżeństwo. Porozumienie zostało zerwane. Zepchnięta na dalszy plan, wyeliminowana z życia, nigdy w swoim sercu nie przestałam być żoną mojego męża. Sytuacje, wobec których stawałam, zda-wały się przerastać moją wytrzymałość, odbierały nadzieję, niszczyły wszystko we mnie i wokół mnie. Widziałam, że w tych trudnych chwilach Bóg stawał przy mnie i mówił: „wystarczy ci mojej łaski", „Ja jestem z wami po wszystkie dni aż do skończenia świata". Był Tym, który uczył mnie, jak nieść krzyż zerwanej jedności, rozbitej rodziny, zdrady, zaparcia, odrzucenia, szyderstwa, cynizmu, własnej słabości, popełnionych grzechów i błędów. Podnosił, nawracał, przebaczał, uczyt przebaczać. Kochał. Akceptował. Prowadził. Nadawał swój sens wydarzeniom, które po ludzku zdawały się nie mieć sensu. Byt wierny przymierzu, które zawarł z nami przed laty przez sakrament małżeństwa. Teraz wiem, że małżeństwo chrześcijańskie jest czym innym niż małżeństwo naturalne. Jest wielką łaską, jest historią świętą, w którą angażuje się Pan Bóg. Jest wydarzeniem, które sprawia, „że mąż i żona połączeni przez sakrament to nie przypadkowe osoby, które się dobrały lub nie, lecz te, którym Bóg powiedział «tak», by się stały jednym ciałem, w drodze do zbawienia".

Ja tę nadzwyczajność małżeństwa sakramentalnego zaczęłam widzieć niestety późno, bo w momencie, gdy wszystko zaczęto się rozpadać. W naszym małżeństwie byliśmy najpierw my: mój mąż, dzieci, ja i wszystko inne. Potem Pan Bóg, taki na zasadzie pomóż, daj, zrób. Nie Ten, ku któremu zmierza wszystko. Nie Bóg, lecz bożek, który zapewnia pomyślność planom, spełnia oczekiwania, daje zdrowie, zabiera trudności... Bankructwo moich wyobrażeń o małżeństwie i rodzinie stało się dla mnie źródłem łaski, poprzez którą Bóg otwierał mi oczy. Pokazywał tę miłość, z którą On przyszedł na świat. Stawał przy mnie wyszydzony, opluty, odepchnięty, fałszywie osądzony, opuszczony, na drodze, której jedyną perspektywą była haniebna śmierć, I mówił: to jest droga łaski, przez którą przychodzi zbawienie i nowe życie, czy chcesz tak kochać? Swoją łaską Pan Bóg nigdy nie pozwolił mi zrezygnować z modlitwy za mojego męża i o jedność mojej rodziny, budowania w sobie postawy przebaczenia, pojednania i porozumienia, nigdy nie dał wyrazić zgody na rozwód i rozmyślne występowanie przeciwko mężowi. Zalegalizowanie nowego związku mojego męża postrzegam jako zalegalizowanie cudzołóstwa („A powiadam wam: Kto oddala swoją żonę (...) a bierze inną popełnia cudzołóstwo, I kto oddaloną bierze za żonę, popełnia cudzołóstwo" (Mt,19.9)). I jako zaproszenie do gorliwszej modlitwy i głębszego zawierzenia. Nasza historia jest ciągle otwarta, ale wiem, że Pan Bóg nie powiedział w niej ostatniego Słowa. Jakie ono będzie i kiedy je wypowie, nie wiem, ale wierzę, że zostanie wypowiedziane dla mnie, mojego męża, naszych dzieci i wszystkich, których nasza historia dotknęła. Będzie ono Dobrą Nowiną dla każdego nas. Bo małżeństwo sakramentalne jest historią świętą, przymierzem, któremu Pan Bóg pozostaje wierny do końca.

Maria

Forum Pomocy "Świadectwa"


Slowo.pl - Małżeństwo o jakim marzymy. Jednym z elementów budowania silnej relacji małżeńskiej jest atrakcyjność współmałżonków dla siebie nawzajem. Może nie brzmi to zbyt duchowo, ale jest to biblijna zasada. Osobą, dla której mam być atrakcyjną kobietą, jest przede wszystkim mój mąż. W wielu związkach dbałość o wzajemną atrakcyjność stopniowo zanika wraz ze stażem małżeńskim, a często zaraz po ślubie. Dbamy o siebie w okresie narzeczeństwa, żeby zdobyć wybraną osobę, lecz gdy małżeństwo staje się faktem, przestajemy zwracać uwagę na swój wygląd. Na przykład żona dba o siebie tylko wtedy, kiedy wychodzi do pracy lub na spotkanie ze znajomymi. Natomiast w domu wita powracającego męża w poplamionym fartuchu, komunikując mu w ten sposób: "Jesteś dla mnie mniej ważny niż mój szef i koledzy w pracy. Dla ciebie nie muszę się już starać". Tego typu postawy szybko zauważają małe dzieci. Pamiętam, jak pewnego dnia ubrałam się w domu bardziej elegancko niż zwykle, a moje dzieci natychmiast zapytały: "Mamusiu, czy będą u nas dzisiaj goście?". Taką sytuację można wykorzystać, by powiedzieć im: "Dbam o siebie dla was, bo to wy jesteście dla mnie najważniejszymi osobami, dla których chcę być atrakcyjną osobą". Nie oznacza to wcale potrzeby kupowania najdroższych ubrań czy kosmetyków. Dbałość o wygląd jest sposobem wyrażenia współmałżonkowi, jak ważną jest dla nas osobą: "To Bóg mi ciebie darował. Poprzez troskę o higienę i wygląd chcę ci wyrazić, jak bardzo mocno cię kocham". Ta zasada dotyczy zarówno kobiet jak i mężczyzn.



"Wszystko możliwe jest dla tego, kto wierzy" (Mk 9,23)
"Nie bój się, wierz tylko!" (Mk 5,36)


Słowa Jezusa nie pozostawiają żadnych wątpliwości: "Jeżeli nie będziecie spożywali Ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie" (J 6, 53). Ile tego życia będziemy mieli w sobie tu na ziemi, tyle i tylko tyle zabierzemy w świat wieczności. I na bardzo długo możemy znaleźć się w czyśćcu, aby dojść do pełni życia, do miary nieba.
Pamiętajmy jednak, że w Kościele nic nie jest magią. Jezus podczas swojego ziemskiego nauczania mówił:
- do kobiety kananejskiej:
«O niewiasto wielka jest twoja wiara; niech ci się stanie, jak chcesz!» (Mt 15,28)
- do kobiety, która prowadziła w mieście życie grzeszne:
«Twoja wiara cię ocaliła, idź w pokoju!» (Łk 7,37.50)
- do oczyszczonego z trądu Samarytanina:
«Wstań, idź, twoja wiara cię uzdrowiła» (Łk 17,19)
- do kobiety cierpiącej na krwotok:
«Ufaj, córko! Twoja wiara cię ocaliła» (Mt 9,22)
- do niewidomego Bartymeusza:
«Idź, twoja wiara cię uzdrowiła» (Mk 10,52)


Modlitwa o odrodzenie małżeństwa

Panie, przedstawiam Ci nasze małżeństwo – mojego męża (moją żonę) i mnie. Dziękuję, że nas połączyłeś, że podarowałeś nas sobie nawzajem i umocniłeś nasz związek swoim sakramentem. Panie, w tej chwili nasze małżeństwo nie jest takie, jakim Ty chciałbyś je widzieć. Potrzebuje uzdrowienia. Jednak dla Ciebie, który kochasz nas oboje, nie ma rzeczy niemożliwych. Dlatego proszę Cię:

- o dar szczerej rozmowy,
- o „przemycie oczu”, abyśmy spojrzeli na siebie oczami Twojej miłości, która „nie pamięta złego” i „we wszystkim pokłada nadzieję”,
- o odkrycie – pośród mnóstwa różnic – tego dobra, które nas łączy, wokół którego można coś zbudować (zgodnie z radą Apostoła: zło dobrem zwyciężaj),
- o wyjaśnienie i wybaczenie dawnych urazów, o uzdrowienie ran i wszystkiego, co chore, o uwolnienie od nałogów i złych nawyków.

Niech w naszym małżeństwie wypełni się wola Twoja.
Niech nasza relacja odrodzi się i ożywi, przynosząc owoce nam samym oraz wszystkim wokół. Ufam Tobie, Jezu, i już teraz dziękuję Ci za wszystko, co dla nas uczynisz. Uwielbiam Cię w sercu i błogosławię w całym moim życiu. Amen..

Święty Józefie, sprawiedliwy mężu i ojcze, który z takim oddaniem opiekowałeś się Jezusem i Maryją – wstaw się za nami. Zaopiekuj się naszym małżeństwem. Powierzam Ci również inne małżeństwa, szczególnie te, które przeżywają jakieś trudności. Proszę – módl się za nami wszystkimi! Amen!


Modlitwa o siedem Darów Ducha Świętego

Duchu Święty, Ty nas uświęcasz, wspomagając w pracy nad sobą. Ty nas pocieszasz wspierając, gdy jesteśmy słabi i bezradni. Proszę Cię o Twoje dary:

1. Proszę o dar mądrości, bym poznał i umiłował Prawdę wiekuistą, ktorą jesteś Ty, moj Boże.
2. Proszę o dar rozumu, abym na ile mój umysł może pojąć, zrozumiał prawdy wiary.
3. Proszę o dar umiejętności, abym patrząc na świat, dostrzegał w nim dzieło Twojej dobroci i mądrości i abym nie łudził się, że rzeczy stworzone mogą zaspokoić wszystkie moje pragnienia.
4. Proszę o dar rady na chwile trudne, gdy nie będę wiedział jak postąpić.
5. Proszę o dar męstwa na czas szczególnych trudności i pokus.
6. Proszę o dar pobożności, abym chętnie obcował z Tobą w modlitwie, abym patrzył na ludzi jako na braci, a na Kościół jako miejsce Twojego działania.
7. Na koniec proszę o dar bojaźni Bożej, bym lękał się grzechu, który obraża Ciebie, Boga po trzykroć Świętego. Amen.


Akt poświęcenia się Niepokalanemu Sercu Maryi

Obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego, na moją Matkę i Panią. Z całym oddaniem i miłością powierzam i poświęcam Tobie moje ciało i moją duszę, wszystkie moje dobra wewnętrzne i zewnętrzne, a także zasługi moich dobrych uczynków przeszłych, teraźniejszych i przyszłych. Tobie zostawiam całkowite i pełne prawo dysponowania mną jak niewolnikiem oraz wszystkim, co do mnie należy, bez zastrzeżeń, według Twojego upodobania, na większą chwałę Bożą teraz i na wieki. Amen.

św. Ludwik de Montfort

Pełnia modlitwy




ks. Tomasz Seweryn www.ks.seweryn.com.pl 

Rekolekcje ojca Billa w Polsce www.ojciecbill.pl
We czci niech będzie małżeństwo pod każdym względem i łoże nieskalane... (Hbr 13,4a) - konferencja dr Mieczysława Guzewicza (www.mojemalzenstwo.pl), małżonka, ojca trojga dzieci, doktora teologii biblijnej, członka Rady Episkopatu Polski ds. Rodziny - Górka Klasztorna 2007.04.20-22 - część 1We czci niech będzie małżeństwo pod każdym względem i łoże nieskalane... (Hbr 13,4a) - konferencja dr Mieczysława Guzewicza (www.mojemalzenstwo.pl), małżonka, ojca trojga dzieci, doktora teologii biblijnej, członka Rady Episkopatu Polski ds. Rodziny - Górka Klasztorna 2007.04.20-22 - część 2Kto powinien rządzić w małżeństwie? - ks. Piotr PawlukiewiczKapitanie, dokąd płyniecie? - ks. Piotr PawlukiewiczJakie są nasze rzeczywiste wielkie pragnienia? - ks. Piotr PawlukiewiczOdpowiedzialność za miłość - dr Wanda Półtawska - psychiatra Bitwa toczy się o nasze serca - ks. Piotr PawlukiewiczKto się Mnie dotknął? - ks. Piotr Pawlukiewicz Miłość jest trudna - ks. Piotr Pawlukiewicz
Przebaczenie i cierpienie w małżeństwie - dr M. Guzewicz, teolog-biblistaZ każdej trudnej sytuacji jest dobre wyjście - ks. Piotr PawlukiewiczMłodzież - ks. Piotr PawlukiewiczSex, poezja czy rzemiosloWalentynki - ks. Piotr Pawlukiewicz Mężczyźni - ks. Piotr PawlukiewiczFałszywe miłosierdzie - ks. Piotr PawlukiewiczSakrament małżeństwa a dobro dziecka - ks. Piotr Pawlukiewicz
Ja ... biorę Ciebie ... za żonę/męża i ślubuję Ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz, że Cię nie opuszczę aż do śmierci. Tak mi dopomóż Panie Boże Wszechmogący w Trójcy Jedyny i Wszyscy Święci.

Wierność Bogu i małżonkowi


Rodzice wobec rozwodów dzieci - rekolekcje Jacka Pulikowskiego - Leśniów 25-27 września 2009



Tożsamość mężczyzny i kobiety - rekolekcje ks. Piotra Pawlukiewicza - Leśniów 24-26 lipca 2009


Przeciąć pępowinę, aby żyć w prawdzie i zgodnie z wolą Bożą | Tylko dla Panów | Mężczyźni i kobiety różnią się | Tylko dla Pań

Mąż marnotrawny | Miłość i odpowiedzialność | Miłość potrzebuje stanowczości | Umierać dla miłości
Trudne małżeństwo | Czy wolno katolikowi zgodzić się na rozwód?
Korespondencja Agnieszki z prof. o. Jackiem Salijem
.
W 2002 roku Jan Paweł II potępiając w ostrych słowach rozwody powiedział, że adwokaci jako ludzie wolnego zawodu, muszą
zawsze odmawiać użycia swoich umiejętności zawodowych do sprzecznego ze sprawiedliwością celu, jakim jest rozwód.
KAI
Ks. dr Marek Dziewiecki - Miłość nigdy nie pomaga w złym. Właśnie dlatego doradca katolicki w żadnej sytuacji nie proponuje krzywdzonemu małżonkowi rozwodu, gdyż nie wolno nikomu proponować łamania przysięgi złożonej wobec Boga i człowieka.
Godność i moc sakramentu małżeństwa chrześcijańskiego | Ks. biskup Zbigniew Kiernikowski "Nawet gdy drugiemu nie zależy"

Bitwa toczy się o nasze serce - ks. Piotr Pawlukiewicz


Kto powinien rządzić w małżeństwie? - ks. Piotr Pawlukiewicz


Kiedy rodzi się dziecko, mąż idzie na bok - ks. Piotr Pawlukiewicz


Do kobiety trzeba iść już z siłą ducha nie po to, by tę siłę zyskać - ks. Piotr Pawlukiewicz


Czy kochasz swojego męża tak, aby dać z siebie wszystko i go uratować? - ks. Piotr Pawlukiewicz


Jakie są nasze rzeczywiste wielkie pragnienia? Czy takie jak Bartymeusza? - ks. Piotr Pawlukiewicz


Miłość jest trudna: Kryzys nigdy nie jest końcem - "Katechizm Poręczny" ks. Piotra Pawlukiewicza


Ze względu na "dobro dziecka" małżonkowie sakramentalni mają żyć osobno? - ks. Piotr Pawlukiewicz


Cierpienie i przebaczenie w małżeństwie - konferencja dr Mieczysława Guzewicza, teologa-biblisty


Co to znaczy "moja była żona"? - dr Wanda Półtawska - psychiatra, członek Papieskiej Rady ds. Rodziny


"We czci niech będzie małżeństwo pod każdym względem i łoże nieskalane" (Hbr 13,4a) - dr M. Guzewicz


Nic nie usprawiedliwia rozwodu, gdyż od 1999 r. obowiązuje w Polsce ustawa o separacji :: Każdy rozwód jest wyjątkowy



Żyć mocniej



Stawać się sobą cz. 1



Stawać się sobą cz. 2



Wykład o narzeczeństwie i małżeństwie



Kryzysy są po to, by przeżyć je do końca



Kilka słów o miłości




Stanowisko Episkopatu Polski:

"Metoda in vitro jest niezgodna z prawem Bożym i naturą człowieka..."





To naprawdę bardzo ważna ankieta zwolenników in vitro - włącz się!
Możesz w niej wyrazić swój sprzeciw głosując przeciw petycji...





Uhonorowano nasze Forum Dyskusyjne tytułem - WARTOŚCIOWA STRONA :::::::::::::::::::::::::::
Książki warte Twojego czasu ---> książki gratis w zakładce *biuletyn*
mocne strony maki marcinm
iskierka darzycia rozszczep kręgosłupa wodogłowie epilepsja
wodogłowie chore dziecko epilepsja padaczka
Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 8