Celem tego forum jest niesienie pomocy małżonkom przeżywającym kryzys na każdym jego etapie, którzy chcą ratować
swoje sakramentalne małżeństwa, także po rozwodzie i gdy ich współmałżonkowie są uwikłani w niesakramentalne związki
Portal  AlbumAlbum  NagraniaNagrania  Ruch Wiernych SercRuch Wiernych Serc  StowarzyszenieStowarzyszenie  Chat
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  FAQFAQ  12 kroków12 kroków  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
MĄŻ WYPROWADZIŁ SIĘ I WINI MNIE O TĄ SYTUACJĘ cd
Autor Wiadomość
gentleman
[Usunięty]

Wysłany: 2009-12-29, 14:14   

Uff nareszcie możemy skupić się na Żonie Artura, dzięki ci za to Kinga2
 
     
żona Artura
[Usunięty]

Wysłany: 2009-12-29, 15:57   

Witam,
Przeczytałam to co napisaliście...
Kari napisała :
Żono Artura, mam wrażenie, że Twój mąż i sprawa jego powrotu stała się twoim bożkiem. Postaw Boga prawdziwego na pierwszym miejscu i jeżeli taka będzie Jego wola to mąż wróci.
Mój mąż nie jest już dla mnie bożkiem...
Na pierwszym miejscu jest Bóg prawdziwy,mozliwe,ze robie to jeszcze nieudolnie,ale staram się,pracuje nad tym.
Dzięki Wam dużo zrozumiałam,dużo,bardzo dużo,ale nachodza mnie chwile zwatpienia czy podołam temu wszystkiemu,czy dam rade,czy starczy mi sil...
Tak samo jak to,ze mąż spędzil z nami Wigilie,czy to bylo szczere z jego strony ,spedzil bo chcial ja spedzic z nami,czy to jego gra przed sprawa rozwodowa...zapewnia,ze bardzo kocha córke,a od Wigilii nie skontaktowal się z nią,nie zaprosił na spacer czy nawet nie zaproponował corce,ze moze pojedzie z nim do babci bo babcia bardzo sie ucieszy,moim zdaniem jak komus na czyms zalezy to robi wszystko zeby osiagnac cel,ale to jest moje zdanie i moje gdybanie,mozliwe,ze układanie scenariuszy...
 
     
EL.
[Usunięty]

Wysłany: 2009-12-29, 16:07   

Żono Artura, nie zapominaj, że Artur jest ciągle pod działaniem i wpływem złego !! Ciągle w grzechu.....czasem uda Mu sie uciec, wyrwać ( Wigilia z Wami w domu)....ale co dzieje się potem ...nie wiemy ! Nie wimy kto i jak mocno miesza, oddziałowyje....a przeciez sam zły nie che stracić swojego kilenta i będzie o niego walczył !
Otocz męża modlitwą i działaj MIŁOŚCIĄ.....może stanie się cud....Niech Jezus przygarnie Twojego męża do serca i Go uleczy, uwolni i uzdrowi !!
Pozdro!! EL.
 
     
żona Artura
[Usunięty]

Wysłany: 2009-12-29, 23:00   

EL.,
Pamietam ze maz jest ciagle pod dzialaniem zlego,ale wiesz obawiam sie, ze jemu to odpowiada...modle sie za siebie i za meza moze stanie sie cud.
Sciskam wirtualnie
 
     
marzena0711
[Usunięty]

Wysłany: 2009-12-29, 23:23   

Przyłączam się do modlitwy
 
     
żona Artura
[Usunięty]

Wysłany: 2009-12-29, 23:27   

marzena0711,
dziekuje za modlitwe
 
     
EL.
[Usunięty]

Wysłany: 2009-12-30, 09:28   

Żono Artura, no oczywiście, że mężowi w Jego błocie jest dobrze i chce w nim trwać !
A jakże....jest zaczarowany i dobrze Mu z tym !
Ale po to ma żonę, która ma walczyć o Jego =Artura zbawienie ! A kiedy będzie On mógł być zbawiony ?? Kiedy będzie czysty , odczarowany, pogodzony z Bogiem....o to się módl, niech Jezus Artura wyszarpie z tego bagienka i przytuli mocno do swojego serca i to serce ogrzeje ! Cmooooook !! EL.
 
     
żona Artura
[Usunięty]

Wysłany: 2009-12-30, 14:24   

EL.,
mam nadzieje,ze Artur sie odczaruje,pogodzi z Bogiem i wyjdzie z tego bagna...

dzisiaj są urodziny mojej teściowej i rocznica śmierci mojej mamy... do teściowej wysłałam życzenia urodzinowe,ale proste :wszystkiego najlepszego z okazji urodzin życzą G... z Laura,natomiast za moją mame pomodlilam sie,poszlam do kosciola...dzisiejszy dzien jest smutny,ale wyciagam z niego dobre wnioski :)
 
     
EL.
[Usunięty]

Wysłany: 2009-12-30, 15:28   

Żono Artura, dzisiejszy dzień jest dobry !! Bo Ty wykonałaś dobre gesty, dobre uczynki ! Ty pamiętasz o teściowej, Ty pamiętasz o Mamie ...obie są z Ciebie dumne !! Jesteś dobrą Kobitą i tak trzymaj !! Miłego popołudnia !! Za Mamę i teściową wypij z Laurką herbatę i spędźcie na Ich cześć miłe popołudnie i wieczór !! Pozdro!! EL.
 
     
żona Artura
[Usunięty]

Wysłany: 2009-12-30, 17:32   

EL.,
ja rownież tak uważam,ze wykonałam dobre gesty...moja Mama napewno jest ze mnie dumna, a teściowa to wątpie,ale to jej problem jak ona to odbiera...
z Laurunią spędzilyśmy bardzo miłe popołudnie i wieczór również zamierzamy miło spędzić :-) ...
Jestem w szoku właśnie dostałam sms-a od mojej tesciowej,odpowiedż na moje życzenia... dziekuje...,zajęło jej to kilka godzin ale liczy sie fakt,ze odpisała...
 
     
EL.
[Usunięty]

Wysłany: 2009-12-31, 13:38   

Żono Artura...sama widzisz, dając dobro , dostajesz dobro. Tak czyń a będziesz zadowolona w życiu i spokojna !! Cmooooooooooook !! Miłego Sylwestra !! EL.
 
     
żona Artura
[Usunięty]

Wysłany: 2009-12-31, 16:31   

Chcę mężowi wysłac zyczenia ale zastanawiam sie czy takie moga byc :

W Nowym 2010 Roku życzę Tobie uważnych oczu.ktore dostrzegaja drobne sprawy dnia codziennego i stawiaja je w prawdziwym świetle...Zycze Ci takich uszu.ktore przełapią wszelkie przemilczenia i półtony...Zycze Tobie takich rąk,ktore mie beda sie dlugo zastanawiac zeby przytulic.Zycze Tobie odpowiednich slow w odpowiednim czasie i zycze Ci kochajacego serca,ktoremu pozwolisz prowadzic sie przez zycie.Zycze Ci milosci,szczescia,poczucia bezpieczenstwa,wiele dobroci,przez ktora czlowiek kazdego dnia staje sie kims wiecej...Zycze Tobie takiej pracy,ktora nie koliduje z niczym,spotkan z takimi ludzmi ktorzy beda szczerzy.Zycze Tobie zebys mnie pokochal.Tego wszystkiego zycze Tobie,a reszte popowrocie powiem.
 
     
marzena0711
[Usunięty]

Wysłany: 2009-12-31, 16:42   

.
żona Artura napisał/a:
W Nowym 2010 Roku życzę Tobie uważnych oczu.ktore dostrzegaja drobne sprawy dnia codziennego i stawiaja je w prawdziwym świetle...Zycze Ci takich uszu.ktore przełapią wszelkie przemilczenia i półtony...Zycze Tobie takich rąk,ktore mie beda sie dlugo zastanawiac zeby przytulic.Zycze Tobie odpowiednich slow w odpowiednim czasie i zycze Ci kochajacego serca,ktoremu pozwolisz prowadzic sie przez zycie.Zycze Ci milosci,szczescia,poczucia bezpieczenstwa,wiele dobroci,przez ktora czlowiek kazdego dnia staje sie kims wiecej...Zycze Tobie takiej pracy,ktora nie koliduje z niczym,spotkan z takimi ludzmi ktorzy beda szczerzy.Zycze Tobie zebys mnie pokochal.Tego wszystkiego zycze Tobie,a reszte popowrocie powiem


Myślę że to dobre życzenia .


Ja tez chciała bym mężowi wysłać jakieś życzenia ale nie wiem jakie..On się chyba gdzieś bawi ze swoja nowa damą.Ja będę w domu razem z synem.Jest mi dziś bardzo przykro.To mój pierwszy Sylwester bez męża
 
     
żona Artura
[Usunięty]

Wysłany: 2009-12-31, 16:53   

marzena0711,

to tez moj pierwszy Sylwester bez meza... musimy podejsc do tego w ten sposob ze nie musi byc gorszy niz poprzednie tylko inny.
 
     
Mirakulum
[Usunięty]

Wysłany: 2009-12-31, 16:59   

to nie jest dobry pomysł

bardzo oceniający : mówisz Mu zmień się bo nie słyszysz . nie widzisz nie czujesz , spotykasz się z kim nie powinieneś itp .

raczej sie obrazi niż ucieszy z tych życzeń.
Ostatnio zmieniony przez Mirakulum 2009-12-31, 17:01, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 8