Celem tego forum jest niesienie pomocy małżonkom przeżywającym kryzys na każdym jego etapie, którzy chcą ratować
swoje sakramentalne małżeństwa, także po rozwodzie i gdy ich współmałżonkowie są uwikłani w niesakramentalne związki
Portal  AlbumAlbum  NagraniaNagrania  Ruch Wiernych SercRuch Wiernych Serc  StowarzyszenieStowarzyszenie  Chat
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  FAQFAQ  12 kroków12 kroków  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
pomocy Kochani :(
Autor Wiadomość
Agutella
[Usunięty]

Wysłany: 2009-11-09, 20:14   

Na przykład tutaj http://www.tolle.pl/pozycja/urzekajaca

Albo ściągnij stąd http://chomikuj.pl/vision...urzekaj*c4*85ca

Podobno dobrze też przeczytać "Dzikie serce" tych samych autorów, jeszcze tej pozycji nie czytałam, ale na pewno warto zaznajomić się z tym jak to naszym mężczyznom w sercach gra :mrgreen:
Modlitwa za męża na pewno nie trafi w próżnię.

Jak przeczytałam że ciełaś się w rękę, aż mnie zatkało. Ja tak kiedyś też zrobiłam (10 lat temu, miałam 19 lat), z punktu widzenia psychologii ma to na celu zwrócenie uwagi otoczenia na swoją osobę, hmmmm takie podejście do sprawy jest trochę dziecinne, niestety :-( Mnie została ogromna blizna, i niestety przypomina mi o mojej głupocie, teraz mogę się z tego śmiać, ale wtedy nie było mi do śmiechu, oczywiście zwróciłam uwagę na siebie, wzbudziłam litość w tamtym chłopaku, opatrzył mnie, chciał zabrać do lekarza, ale ja się nie zgodziłam, wstydziłam się tego co zrobiłam…. I mam bliznę, pamiątkę, ehhh.

Sonera jak cię nosi, złościsz się, to naturalne, każdy z nas odczuwa takie emocje, jednym łatwiej panować, innym trudniej, w każdym razie trzeba sobie wypracować swój własny sposób radzenia, takiego ludzkiego. Mnie teraz pomaga „moje serducho”, które otworzyłam dla Niego, tak to On sprawił, że panuje nas sobą, do problemów podchodzę ze spokojem, pozwoliłam by życie płynęło według planu jaki wymyślił dla mnie Pan :-D .
 
     
Sonera
[Usunięty]

Wysłany: 2009-11-09, 21:38   

Agutella,
Dziękuję zaraz sprawdzę te linki.
Ja tego nie zrobiłam przy mężu i On o tym nie wiedział powiedziałam mu jak już było dobrze między nami. Ja wtedy to chyba zrobiłam żeby siebie ukarać za to, że jestem taka beznadziejna, że nie potrafię być dobrą mama ani żoną:/
porażka:/
jutro idę do lekarza troszki się nakręciłam na to, że mogę być w ciąży i jak się okaże, że nie jestem to będę rozczarowana.
Wszystko w rękach Najwyższego.
 
     
Agutella
[Usunięty]

Wysłany: 2009-11-10, 09:02   

Kobieto za co ty chcesz się karać, że nie jesteś DOBRĄ mamą i żoną, a wskaż mi palcem kto jest!!!!! Czysta abstrakcja.
Jak mój synek był mały i siedziałam z nim w domu, uważałam że JA zrobię wszystko najlepiej wokół niego, że jeszcze polecę po zakupy, na spacerek, ugotuje SMACZNY obiadek i jeszcze będę z uśmiechem czekać na męża aż wróci z pracy. I tak było przez jakiś czas póki nie zabrakło mi siły na wszystko.
Jak karmiłam piersią musiałam być na ostrej diecie (Eryk miał alergię na białko mleka krowiego, i inne rzeczy też), przez takie "wszystko zrobię sama", "będę doskonałą Matką Polką", troszku mi sił brakowało, schudłam strasznie, a do tego te spacerki..... Mieszkamy na 3 pietrze przedwojennej kamienicy (mieszkania mają 3 metry wysokości), bez windy. I ja na te spacerki chodziłam nawet dwa razy dziennie, wnoszenie, znoszenie wózka, który ważył około 10-15 kg, czasami z zakupami, im synek był starszy tym większy ciężar nosiłam w górę i na dół. Makabra...... Co się umęczyłam to MOJE i wcale nie czułam się DOSKONAŁĄ mamą.
Teraz po latach wiem, że nic, i nikt nie jest idealne. I teraz to moje mieszkanie nie jest sterylnie czyste (kiedyś uważałam, że to jest bardzo istotne!!!!), garnki i talerze leżą w zlewie nawet dwa dni, pranie piętrzy się w łazience nawet tydzień. I co z tego, będę miała siły i chęci to popracuje w domu jako "gospodyni". Ten czas wolę pospędzać z mężem i synem, wszak trzeba kochać ludzi, tak szybko odchodzą, a dzieci szybko dorastają.
 
     
Sonera
[Usunięty]

Wysłany: 2009-11-10, 10:03   

oj znam ten ból wnoszenia i wynoszenia wózka tymbardziej, że my mamy bliźniaczy:)
też chodzę na spacerki codziennie, staram się pozmywać, ugotować i wyprać.
Mąż ode mnie tego nie oczekuje wie, że przy bliźniakach cieżko wszystko zrobić. Sama opieka nad nimi to już jest wyzwanie. Ja jednak też żyję w przeświadczeniu, że muszę być z nimi 24h na dobę bo wtedy wszystkiego dopilnuję i zrobię tak żeby było najlepiej dla nich.
Idę do lekarza za godzinkę mam nadzieję, że da mi skierowanie na badania itd itp mam strasznie silne migreny do tego wszystkiego i już wariuję. Tutaj za granicą troszki ciężej z lekarzami niż w PL:/a nie mam możliwości bycia teraz w Ojczyźnie:/
Strasznie jestem ciekawa czy jestem w ciąży czy nie:/na teście jedna kreseczka silna a druga bledziutka :oops:
 
     
nałóg
[Usunięty]

Wysłany: 2009-11-10, 10:10   

Sonero........... "chlaśniecie" nożem po ręku -wg mnie- wymaga głebszego obrachunku moralnego........... analizy ...co tak bardzo wpłyneło na to że samookaleczyłaś się.........
Analiza stanu emocjonalnego w tamtym czasie............ jakie bodzce wpłyneły na ten traumatyczny ruch??? Po co??? aby móc rozpoznac podobne stany w przyszłości i zapobiec im w porę.Bo "kusy" sie cieszył ...nawet bardzo.............. Sonera "chlasneła" sie nożem po ręku............ może następnym razem zrobi to mocniej????
 
     
Agutella
[Usunięty]

Wysłany: 2009-11-10, 10:40   

Mój syn tez zapoczątkował się jedną kreska silną, a drugą bladą :-D A to dlatego, że niecierpliwa byłam i w dniu prawdopodobnej miesiączki zrobiłam sobie test, a tydzień później drugi, tak dla pewność :mrgreen:
Jeżeli jesteś w ciąży, to gratuluje!!!!
Ale ....... obiecaj mi jedno...... (tak jak ja musiałam obiecać), że nigdy więcej, ale to nigdy nie posuniesz się do takiego kroku.... nożowego.
Trzymam kciuki za nowe serducho ;-)
 
     
EL.
[Usunięty]

Wysłany: 2009-11-10, 15:48   

Nirwanno, ale TY masz super Siostrę !! Witaj Agutello, fajna Babka z Ciebie, fajnie piszesz ! Taka ciepła osoba !
Wiesz, ja też mam fajna Siostrę i mieszka gdzieś tam w Twoich okolicach....Jak piszesz o spacerze z psem w okolicy Stadionu, Wisły....to jakbym u siostry była i z Nią....blisko ! A ja mieszkam daleko na południu! Do siostry mam 5 godz jazdy samochodem....ale i tak często sie widzimy i dzwonimy !
Czytając Twoje posty tęsknię do mojej Siostry....ech...

Sonero ! Miła Mamo....oj...takie trudności i jeszcze ciągle niepoukładanie...a juz następne dziecię ?? Byłoby super....ale czy nie za szybko ??
Wiesz....konieczne jednak jest Twoje przebadanie się i może jakieś leki ? Mówisz, że nadmiar hormonów, cos z tarczycą, nerwowośc więc itp...
Trzeba także zając się sobą !!

Do tego bardzo polecam Ci ułożeniu planu dnia . I takie godziny stałe - np karmienie dzieci, spanie , spacer itp. I bardzo ważne, zaplanowanie wieczoru i chwili KONIECZNIE zarezerwowanej zawsze tylko dla Ciebie i męża !! To jest bardzo ważne - bycie ze sobą ! Logiczne jest, że to będzoie krótki czas....ale niech będzie każdego dnia i zawsze !!

Wiesz, mnie się to kiedyś , dawno temu udało. Kiedy miałam małe dzieci starałam się miec wszystko czasowo poukładane i to mi bardzo pomogło i uspokoiło. Dzieci bardzo lubią takie ramy czasowe...przecież to wiesz - stałe godziny karmienia, kąpania, spania, spaceru...
Dzieci bardzo sie przyzwyczajają to takich pór i godzin i też z czasem działaja zgodnie z zegarkiem. Teraz zaczniesz to ustawiac w konkretne ramy, potem będzie Wam łatwiej okiełznać dzieci.

Mnie sie udało tak, że zawsze do bajki, tj do 19 dzieci były juz wykąpane, najedzone. Potem jeszcze chwila z dziećmi , czytanie,,,kołysanka....i dzieci zasypiały.
O 19.30.....no....0 20 .00 to był już czas tylko dla mnie i dla męża. Wspólna kolacja, wiadomości, film, książki, no i rozmowy...co sie ważnego wydarzyło tego dnia, jak w pracy, z co z dziećmi.

Ważne też będzie Wasze wspólne wychodzenia , chociaż raz na jakiś czas....tylko Ty i mąż.
Kiedyś tez wspólne wyjazdy.....

Teraz dzieci małe, więcej Was potrzebują.
Ale wiesz....to brzydko zabrzmi...dzieci są tylko epizodem w naszym życiu....18 lat i odejdą od nas....więc warto już teraz tez inwestować we wspólne bycie razem z osobą, która ma być zawsze i dłużej niż dzieci w domu . A 18 lat tak szybko mija....odejdą....

A teraz ciesz się , że masz maleństwa jeszcze w domu, jeszcze blisko Was...ciesz się, raduj dobrze ten czas z dziećmi wykorzystaj...kiedyś za tym czasem, zamieszaniem i zmęczeniem zatęsknisz......ech.....

Jeżeli sobie dzień dobrze zplanujesz, to będziesz miała czas na wszystko . Na dzieci, na odpoczynek, na książkę i dla męża = dla Was !!
Powodzenia !! EL.
 
     
Nirwanna
[Usunięty]

Wysłany: 2009-11-10, 20:02   

El, ja też się cieszę, że mam taką fajną Siostrę, i Bogu za to dziekuję. :-D
A ja tylko od początku mego kryzysu modląc się na różańcu, jedną dziesiątkę poświęcam w intencji mojej rodziny... A Duch wieje kędy chce :mrgreen:
Sonero - El. mądrze gada, warto wykorzystać jej rady co do codziennego rytmu życia, ile się da. No i badania lekarskie - obowiązkowo. :-)
 
     
Agnieszka
[Usunięty]

Wysłany: 2009-11-10, 21:20   

Kochani . a ja zrobie teraz coś czego baaaardzo nie lubię , ale czuję , że muszę .....
Napominam....Pamiętajmy o tym , żeby kupowac legalne płyty z muzyką i ksiązki również , chyba , że są udostępnione do ściagnięcia za zgoda wydawnictwa / autora . To jest taka sama kradziez jak każda inna .
 
     
Sonera
[Usunięty]

Wysłany: 2009-11-10, 21:45   

dziewczyny dziękuję za Wasze miłe słowa (nałóg Tobie również)
Byłam dziś u lekarza mam skierowanie na badania - w ciąży nie jestem.
My teraz nie staramy się o dzidzię no ale jakby była no to też będzie fajnie i przyjmiemy każde nowe życie jakie Pan Bóg nam da w opiekę:)
Dzień mamy do maximum zaplanowany i stałe pory jedzenia, zabawy, spaceru, drzemek, kąpieli czytania bajek itd itp. Cały schemat dnia powtarza się codziennie.
Przy bliźniakach chyba inaczej się nie da:)
dzieciaki zgrane są we wszystkim równo chodzą spać na noc jak i w ciągu dnia.
Muszę się jakoś wyciszyć znaleźć czas tylko dla mnie i męża i tylko dla mnie i Pana Boga.
Lecę robić mężowi kolację bo zaraz wróci z pracy:)
zorbię coś pysznego :mrgreen:
 
     
Agutella
[Usunięty]

Wysłany: 2009-11-10, 21:57   

:oops: Przepraszam za gafę, Agnieszka ma rację, niestety czasami robię niektóre rzeczy za szybko :oops:

EL. dziękuję za miłe słowa :mrgreen:
 
     
gogol
[Usunięty]

Wysłany: 2009-11-11, 09:42   

Agutella! dziękuję Ci za piękne świadectwo.Jest warte polecenia.Dla mnie Bóg jest też jedyna ostoja spokoju,którego niestety ostatnio mi brakuje.Dzieją się w moim życiu różne złe rzeczy ale niestety wiem ,że ja tez mam w tym swój udział ,niestety duma prowadzi tylko do złego.Zostały mo tylko rozmowy osoboste z Bogiem ,rozmawiam z nim jak z przyjacielem ,czasem nawet sie z nim kłócę i udawadniam ,że nie dam rady ale On niestety nie zmienia zdania ,czeka na moja zmianę.Ważne jednak ,że jest w moim sercu i nie pozwoliłam mu odejść.Siedzę teraz w domu ,bo podłapałam zapalenie płuc i mam dużo czasu na myślenie,mam nadzieję ,że pozytywne.Twoje świdectwo ukazało mi ,że jednak można wiele.
 
     
Sonera
[Usunięty]

Wysłany: 2009-11-11, 10:02   

gogol,
życzę dużo zdrowia i wielkiej zmiany w życiu nad która sama obecnie pracuję.
Obiecuję modlitwę:)

PS nie wiecie nawet jak modlitwa zmienia moje życie, moje małżeństwo i mojego męża.
Byle tak dalej!!
 
     
gogol
[Usunięty]

Wysłany: 2009-11-11, 10:08   

Sonera!Modlitwa też zmienia moje życie,lecz niestety męża nie.Ciągle twierdzi ,że jest ideałm a ideał nie musi się mieniać.Ja to wszystko według niego rozwalam więc naprwiaj.ja jednak mam czasami dość tak po ludzku brakuje mi sił i często zastanawiam sie czy to warto.On jak opoka.Mówi do dzieci ,że jest mu z tym źle ale on pierwszy do mnie ręki nie wyciągnie .Tak tez sie dzieje.Widzisz leże mocno chora i zraniona bo nawet w wysokiej gorączce nie przyszedł do mnie i nie podał herbaty,sama musiałam sobie robic.Tu jest ten punkt nad którym zasatanawiam się czy warto.pozdrawiam.
 
     
Sonera
[Usunięty]

Wysłany: 2009-11-11, 10:24   

gogol,
Chyba zawsze warto!!
A coś się stało konkretnego, że mąż się tak oddalił czy tak wyszło z upływem lat?
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 8