Celem tego forum jest niesienie pomocy małżonkom przeżywającym kryzys na każdym jego etapie, którzy chcą ratować
swoje sakramentalne małżeństwa, także po rozwodzie i gdy ich współmałżonkowie są uwikłani w niesakramentalne związki
Portal  AlbumAlbum  NagraniaNagrania  Ruch Wiernych SercRuch Wiernych Serc  StowarzyszenieStowarzyszenie  Chat
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  FAQFAQ  12 kroków12 kroków  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
Jak naprawić związek
Autor Wiadomość
TomaszK
[Usunięty]

Wysłany: 2009-11-01, 21:31   Jak naprawić związek

Witam. Znalazłem tą stronę i mam nadzieję że ktoś pomoże mi w mojej trudnej sytuacji.
Jestem żonaty z Izabelą ponad 5 lat, już prawie 6 (ślub wzieliśmy w mikołajki...). Trudno nam było na początku, mieszkaliśmy z jej rodzicami, więc czasami bywało pochmurnie, Potem Iza zaliczyła doktorat medyczny i decyzja wyjazdu do USA. Ponad dwa lata byliśmy szczęśliwi, róznie bywało jak to w małżeństwie. Potem jednak coś pękło, Iza zajęta pracą, ja sfrustrowany, nie wiedziałęm co robić by Iza znów mnie widziała tak jak dawniej. Ona zabiegana pracą, ja siedzxiałem w domu, bo moja praca nie była tak wymagająca. I pojawiła się inna kobieta, niewiadomo skąd, była inna i popełniłem bład, wyprowadziłęm się od żony.... Tamta odeszła po dwóch miesiącach, nie wiem dlaczego.... znikła. Teraz rozmawiam z Izą o powrocie, chce rozmawiać, spotkaliśmy się, choć ona stawia warunek, możemy być razem ale po rozwodzie. Wiem że nie chcę tego rozwodu, chcę by była moją żoną, wiem że może reaguje uczuciowo, ale wiem że chcę uratować to nasze małzeństwo. Zrobiłem bład, i nie wiem co dalej, staram się z nią rozmawiać ,wiem że trzeba czasu, ale może ktoś choć mnie wysłucha i podpowie jak przetrzymać ten cięzki czas.
 
     
Mirakulum
[Usunięty]

Wysłany: 2009-11-01, 21:40   

Tomasz .
trzymaj się blisko Boga. stań i spójrz Jezusowi w oczy,
rachunek sumienia , spowiedź , Eucharystia. modlitwa , prawdziwa rozmowa z BOGIEM
http://nearlyangel.wrzuta...s._pawlukiewicz
mała podpowiedz
przeczytaj i przesłuchaj , co się da na tym forum , kazania ks. Pawlukiewicza , nasze historie . szukaj a znajdziesz.
Pamiętam W modlitwie
 
     
TomaszK
[Usunięty]

Wysłany: 2009-11-02, 02:34   

Mirakulum napisał/a:
Tomasz .
trzymaj się blisko Boga. stań i spójrz Jezusowi w oczy,
rachunek sumienia , spowiedź , Eucharystia. modlitwa , prawdziwa rozmowa z BOGIEM
http://nearlyangel.wrzuta...s._pawlukiewicz
mała podpowiedz
przeczytaj i przesłuchaj , co się da na tym forum , kazania ks. Pawlukiewicza , nasze historie . szukaj a znajdziesz.
Pamiętam W modlitwie


Kocham moją żonę. Nawet jak budziło się moje uczucie do innej nie widziałem szansy na szczęście gdziekolwiek poza moją rodziną. A mimo to oszukiwałem, kłamałem i niszczyłem...
Moja żona jest cudowna w tej sytuacji. Przeżywa to ciężko, wiem, że nie będzie już tą samą osobą. Wiem, że nigdy mi już do końca nie zaufa. I na razie również nie wierzy w żadne moje słowa. Wiem, że jest przede mną strasznie długa droga. Muszę otrząsnąć się z tego co uważałem za miłość do innej a co wyrządziło tyle krzywd. Zamknąłem to ale muszę jeszcze zapomnieć. I zapomnę. Jestem zdeterminowany aby dać mojej żonie powód aby mnie kochała. Muszę pokazać jej że jest dla mnie najważniejsza. Nie słowami ale czynami. Będę szczęśliwy jeśli po kolejnych 10-20 latach powie mi że jest jej ze mną dobrze. Nigdzie mi się nie spieszy.
Nie chodzi mi o wynagrodzenie jej tego co teraz czuje - bo tego nie da się wynagrodzić niczym. Nasza miłość taka jaka była miesiąc temu już nie wróci - ja wiem. Ale zmieniona miłość też może dawać szczęście.
Nie jest lekko. Widzę jak ona cierpi. Mam tak ogromne wyrzuty sumienia - w zasadzie nienawidzę się za to co zrobiłem. Ale wytrzymam wszystko. Dla niej. Bo ona jest miłością mojego życia.
Jak takie rzeczy są możliwe? Dlaczego ja zdradziłem i przedłożyłem tamto uczucie nad miłość do mojej żony. Czy mówię prawdę, że kochałem moją żonę także gdy byłem uwikłany w uczucie do innej kobiety .

Najgorsze w tym wszystkim jest to że jedynym logicznym wytłumaczeniem jest, że tamto uczucie to był błąd. Kiedy błądziłem nie widziałem prawdy, zaślepiony pewnie nie chciałem widzieć. A kiedy teraz widzę co zrobiłem to sam nie potrafię tego wyjaśnić. Czy czegoś brakowało mi w mojej żonie co miała skompensować ta inna kobieta? Jedyne czego mi brakowało to uczucie takiej bliskości, które było coraz mniejsze bo brak czaru, obowiązku etc. Ale ten brak bliskości to nie był brak po stronie mojej żony ale po mojej własnej. Część mojego cierpienia polega teraz na tym, że moja żona stara się zrozumieć DLACZEGO tak zrobiłem, jest to jej wyraźnie potrzebne ... a ja nie wiem dlaczego ... nie potrafię wyjść poza trywialne "błądziłem".
 
     
Mirakulum
[Usunięty]

Wysłany: 2009-11-02, 06:29   

odpowiedz na zadane pytanie ?
http://www.youtube.com/watch?v=l1kHEOcL7Ow
największe pragnienie serca. panom czasem trudniej dotrzeć do swojego serca, ale po tym co napisałeś czuję , że jesteś blisko niego . wędruj dalej , szukaj
podpowiedz: lektura obowiązkowa" J Eldredge " Dzikie Serce" i "Urzekająca"

Na powrót , musisz stać się ochroniarzem swojej żony , jej księciem. ON urzekajaca , zamknięta w wierzy , czeka na ratunek.
Ratunek wiedzie przez krzyż ogromna to tajemnica.........każde cierpienie ma sens .....prowadzi do pełni życia.
TO CO JEST TERAZ KRZYŻEM , MOŻE BYC WASZYM ZBAWIENIEM < JEŚLI OPRZESZ SIĘ O JEZUSA
Modle się za WAS, Z BOGIEM
Ostatnio zmieniony przez Mirakulum 2009-11-02, 22:32, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
ania1977
[Usunięty]

Wysłany: 2009-11-02, 07:43   

Tomasz pamiętaj że niektóre kobiety trzeba dłużej przekonywać bo potrzebują czasu, aby zobaczyć że facet zmienił się naprawdę. Mam do Ciebie pytanie. Jeżeli możesz to odpowiedz:Czy Twoją przemianę spowodowało to że rzuciła Cię tamta kobieta i zostałeś sam, czy też może wcześniej zacząłeś odczuwać że źle robisz ?
 
     
robertT
[Usunięty]

Wysłany: 2009-11-03, 00:32   

Co to znaczy "możemy być razem ale po rozwodzie"!Chce Twoja żona zostawić sobie jakieś wyjście awaryjne?Pomału..może coś z tego będzie...ja też chciałem już...garściami...ale sprowadzili mnie do parteru i zrozumiałem,że nie tędy droga.Będzie dobrze pokaż jej...ale bez szarpaniny...omamił Cię ten z rogami jak i mnie-przejrzałeś jak zaczyna Ci grunt uciekać.Ale... przejrzałeś to najważniejsze! MODLITWA!!!
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 8