Celem tego forum jest niesienie pomocy małżonkom przeżywającym kryzys na każdym jego etapie, którzy chcą ratować
swoje sakramentalne małżeństwa, także po rozwodzie i gdy ich współmałżonkowie są uwikłani w niesakramentalne związki
Portal  AlbumAlbum  NagraniaNagrania  Ruch Wiernych SercRuch Wiernych Serc  StowarzyszenieStowarzyszenie  Chat
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  FAQFAQ  12 kroków12 kroków  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
Sprawdzony adwokat-pomocy!!!
Autor Wiadomość
robert1973
[Usunięty]

  Wysłany: 2009-02-03, 17:27   Sprawdzony adwokat-pomocy!!!

Czy ktoś z Szanownych Forumowiczów potrafi wskazać rzetelnego i sprwadzonego adwokata z doświadczeniem w obronie małżeństwa w Łodzi bądź okolicach??? Proszę o pomoc!!!!
 
     
rafal41
[Usunięty]

Wysłany: 2009-02-04, 05:54   

A samemu nie można się bronic?życzę sily i wytrwania
 
     
rzaba
[Usunięty]

Wysłany: 2009-02-04, 09:40   

mozna, mozna... poczytajcie wzór odpowiedzi na pozew rozwodowy;)
 
     
Elżbieta
[Usunięty]

Wysłany: 2009-02-04, 09:47   

http://docs.google.com/Doc?id=dcqzqv9g_17hmbf2kfs
 
     
robert1973
[Usunięty]

Wysłany: 2009-02-06, 06:53   

Sąd przed którym toczy się rozprawa jest wyraźnie stronniczy i patrzy na mnie jak na jakieś zjawisko nie z tego (nowoczesnego) świata. Próbowałem się bronić samodzielnie, lecz po pierwszej rozprawie przekonałem się, że moje stanowisko w ogóle się nie liczy i tylko kwestią czasu jest to, że sąd orzeknie rozwód i to z mojej winy (do tego dąży moja żona), choć to ona zdradziła i robi ta nadal, lecz przed sądem kłamie. Przedstawia mnie jako ortodoksyjnego katolika, słuchającego Radia Maryja i indoktrynującego całą rodzinę, który wolne chwile spędza na modlitwie leżąc krzyżem.
Nie wiem już co mam robić.... 31 marca trzecia odsłona tego żałosnego przedstawienia :cry:
 
     
rzaba
[Usunięty]

Wysłany: 2009-02-06, 10:01   

Robert dopoki walczysz jestes zwyciezca!!!!! na to co mowi8sz zona nie masz wplywu, masz jednak na nto co ty powiesz w sadzie... i nawet jesli patrza na Ciebie tam jak na zjawisdko, tomoze Towje NIE wlasnie tam sprawi to ze zona zacznie na Ciebie kiedys patrzec inaczej i zroumie, ze Twoje nie nie jest walka przeciw niej, ale walka o Was i twojua deklaracja milosci... wiesz moja maz tez patrzyl na mnie jak na zjawisko, nie mogl zrooumiec dlaczego nie godze sie na rozwod, dlaczego pomimo tego co zrobil chce z nim byc... i wiesz mysle, ze wlasnie to moje NIe wlasnie tam, wbrew zdrowemu rozsadkowi sprawilo, ze zaczal sie zastanawiac...
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,08 sekundy. Zapytań do SQL: 8