Celem tego forum jest niesienie pomocy małżonkom przeżywającym kryzys na każdym jego etapie (także po rozwodzie i
gdy współmałżonkowie są uwikłani w niesakramentalne związki), którzy chcą ratować swoje sakramentalne małżeństwa
Portal  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  Chat  StowarzyszenieStowarzyszenie
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload  StatystykiStatystyki  PolczatPolczat
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
prośba o uwolnienie
Autor Wiadomość
mała12
[Usunięty]

Wysłany: 2007-08-05, 09:22   prośba o uwolnienie

Bradzo Was proszę o modlitwę o uwolnienie mojego Męża od opętania kobietą i seksem... o siły dla mnie, bym umiała to znieść i wytrwać... niech Go Pan Jezus wyrwie z sideł szatańskich... módlcie się proszę o taki cud...
 
     
SOBEK
[Usunięty]

Wysłany: 2007-08-05, 14:55   Pozdrowienia

Mała12. Cóż to się stało,że już po roku Waszego związku małżeńskiego mąż poszukał sobie innej kobiety? Jeśli tak się stało to być może dobrze się stało,dlatego iż uważam takie małżeństwo za nie udane. Tak po prostu NIEUDANE. Wątpię abyś mogła go przy sobie utrzymać. Nic "na siłę". Rozważ to dobrze,spokojnie i nie rozpatrzaj. Powierz to wszystko SAMEMU BOGU. Trudno tu w tej chwili coś "mądrego" Tobie 'doradzić". To trudna i przykra sytuacja. Słyszałem od kolegi o podobnym przypadku. Kochanka miała poważny wypadek tak,że trzeba było się nią opiekować w sposób szczególny do samej śmierci bo nie mogła poruszać się o własnych siłach. Tak więc "kochanek" otrzymał "nagrodę" za pozostawienie swojej żony i dzieci. Nie życzę jemu takiej sytuacji,ale nie znamy naszej przyszłości po prostu. Różnie w życiu się układa. Jeśli Twój mąż tak postąpił już w tej chwili to nie wiadomo jakby wyglądało Wasze małżeństwo za rok,dwa i więcej lat. Pomyśl o tym spokojnie...Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę aby wszystko dobrze się skończyło. Z Bogiem. SOBEK.
 
     
rogor
[Usunięty]

Wysłany: 2007-08-05, 20:01   

Twój mąż Ci przed Bogiem ślubował. Ja głęboko wierzę w moc sakramentu i łask z niego płynących. Proszę Pamiętaj , że jednym z fundamentów Miłości jest przebaczenie...Modlitwą jestem z Tobą. Pozdrawiam! A, jeszcze jedno: Pamiętaj, że kłopoty to normalna sprawa, kłótnie - też; To dzięki wybuchom w silniku samochód jedzie do przodu! Pamiętaj o przebaczeniu.Pozdrawiam!
 
     
Ola
[Usunięty]

Wysłany: 2007-08-06, 07:16   

Głęboka wiara w moc sakramentu małżeństwa. Zawierz Jezusowi i Maryji. Proś z wiarą o powrót męża, poprzez przyjmowanie Komuni Św. Jezus pobłogosławił Wasz zwiazek, On nie zostawia, uwierz.
 
     
SOBEK
[Usunięty]

Wysłany: 2007-09-07, 14:56   

Mała12. Jeśli możesz to napisz jak wygląda Twoja sprawa z mężem na "dzień dzisiejszy". Czy pomogły coś nasze modlitwy? Czy coś zmieniło się "na lepsze". Pozdrawiam serdecznie. Z BOGIEM.
 
     
mała12
[Usunięty]

Wysłany: 2007-09-07, 15:20   

witajcie, witaj Sobek
na dziś sytuacja wygląda tak: mój Mąż chciał się wyprowadzić definitywnie - powiedział mi to trzy tygodnie temu - powiedział swoim rodzicom i zamierzal powiedziec swoim (aktualnie mieszkamy z moimi rodzicami)... zrezygnwal z cakowitej wyprowadzki - jest w domu swoich rodzicow, jezdzi w trasy (to jego praca), zaczelismy rozmawiac, dzwonic do siebie, spotykac sie.... te trzy tygodnie to wielka walka... on nadal nie moze zapomniec o tamtej kobiecie, jest mu bardzo trudno, nie wierzy, ze moze cos sie zmienic, wciąż powtarza, że jest najgroszy, że zawsze był zły... eh, ciężko tego słuchać... ale jest lepiej - taką żyję nadzieją... szukam mieszkania do wynajęcia i mam nadzieje, że to się niedługo uda. Wielką pomocą są dla nas przyjaciele i ludzie ze wspólnoty - modlą się za nas, próbują łapać kontakt z Mężem, są... nadal walczymy... i nie ustajemy! nadal więc proszę o modlitwę. Ja także pamiętam o Was.... po prostu mówię Panu Bogu - BĄDŹ, LECZ, RATUJ!

pozdrawiam Was mocno, dziękuję..... bardzo! i Panu Bogu powierzam +
 
     
SOBEK
[Usunięty]

Wysłany: 2007-09-08, 19:36   

Mała12. Myślę,że Twoj mąż do Ciebie powróci(co DAJ BOŻE). Wiesz co. Z tego co piszesz to myślę,że Ty potrafisz go odmienić. Być może pobładził w życiu,popadł w jakiś kompleks. Chyba zależy mu na Tobie i jeśli tak to wróci do Ciebie. Proszę,bądż dobrej myśli. Na "siłę" go nie zatrzymasz. Wybacz mi moje powyższe trochę "ostre"słowa". Obiecuję modlitwę w WASZEJ intencji.Reszta w "ręku" BOGA. Pozdrawiam serdecznie.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,08 sekundy. Zapytań do SQL: 8