Celem tego forum jest niesienie pomocy małżonkom przeżywającym kryzys na każdym jego etapie (także po rozwodzie i
gdy współmałżonkowie są uwikłani w niesakramentalne związki), którzy chcą ratować swoje sakramentalne małżeństwa
Portal  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  Chat  StowarzyszenieStowarzyszenie
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload  StatystykiStatystyki  PolczatPolczat
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
MOJA HISTORIA
Autor Wiadomość
Desdemona
[Usunięty]

Wysłany: 2007-12-16, 22:22   

Kasiu a może byś poszła do kurii?? może masz powody/podsawy do unieważnienia ślubu kościelnego??
 
     
Mirela
[Usunięty]

Wysłany: 2007-12-17, 21:18   

nałóg napisał/a:
Mirello.............pozwolisz że sie nie zgodzę z Twoim komentazem:

Piszesz:"To Bóg jest nam potrzebny, my do niczego nie jesteśmy Mu potrzebni, to On z wielkiej miłosci pochyla się i uniża sie do nas.

Potrzebni Bogu jestesmy juz z samego faktu stworzenia.
Lodzia.........odkrycia biorą początek z ciekawości.Postawiłas tezę ,zaciekawiłaś nia ludzi....


Nałogu ....rozwiń...to może byc dla mnie pouczającą refleksją...
Pozdrawiam serdecznie:)
 
     
kasia29s
[Usunięty]

Wysłany: 2007-12-18, 15:27   

Witajcie bardzo dziekuje za wasze wypowiedzi sa dla mnie niezmiernie wazne

Dezdemona---- rozmawiałam z ksiedzem na temat rozwodu koscielnego powiedział mi ze mogłabym go uzyskac , ale z drugiej strony ja sobie mysle po co ?. Po co mam oskarzac drugiego człowieka to tylko człowiek niechciał sobie pomoc , a teraz mam go po takim czasie oskarzac ze pił krzywdził mnie i dziecko . Niechce przechodzic przez to znowu mam wmiare poukładane zycie i niech tak juz zostanie .

Elżbieta----bardzo Ci dziekuje za te ciepłe słowa . Nawiazujac do tego co napisałas musze Ci powiedziec ze nie jest to taka prosta sprawa zostac przyjaciólmi , wiem ze Marek bardzo mnie kocha, ze kocha mojego syna i ja go bardzo kocham mysle ze gdybym mu teraz powiedziała zebysmy zostali przyjaciólmi zrobiłabym mu wielka krzywde , my juz mam tak jakby swoja mała rodzine pomimo ze razem nie mieszkamy ,zaufałam mu choc wieszcie mi było mi trudno . Powiem tak , moim marzeniem najwiekszym zawsze było zeby miec rodzine meza, dzieci i taki jest moj cel wierze ze Bog mi własnie to powierzył .

Mirela ----jednak jest cos co nie daje mi spokoju masz racje , bo widzisz na spotkaniu ktore zorganizował mi moj przyjaciel ksiadz było wiele małzenastw ktore zyja w niesakramentalnym zwiazku byli to ludzie bardziej zwiazani z kosciołem z zyciem religijnym niz niejedni małzonkowie sakramentalni i ich rodziny, byli tez małzonkowie niesakramentalni (gdzie jeden z nich miał za soba rozwod cywilny) ktorzy dostali od swojego ksiedza rozgrzeszenie i przyjmuja Pana Jezusa. Wybierajac z dwojga wybrałabym raczej to pierwsze bo czy ksiadz dajac rozgrzeszenie miał slusznosc ?Czy nie popełnił swietokradztwa?Moja wiara jest bardzo wielka modle sie codziennie za moj grzech i prosze Boga zeby mi wybaczył.

elzd1 ----- Uwazam tak ,to wszstko zło wojny, morderstwa,narkotyki,alkohol, bieda,te samotne dzieci,rozpadajace sie małzenstwa, ludzie ktorzy zyja "na kocia łape",sekty- to wszytko zrobione jest za sprawa szatana , Bog nie zezwala na zycie w grzechu, Bog jest napewno smutny widzac co robi szatan ,i wierze ze Bog zdaje sobie sprawe ze wielu niewinnych ludzi wciagniete jest w sidla ,zasadzki szatana dlatego im pomaga .Napisałas ze wychowanie dzieci w zwiazku niesakramentalnym nie jest zgodne z wiara to jest prawda w jakims stopniu nie jest zgodne ,ale popatrz na to z innej strony z punktu widzenia czlowieka wybrałabys rodzine ktora razem sie modli , ucza dzieci pokory, szacunku dla innych,miłosci do ludzi i do Boga, czy rodzine ktora zyje aby zyc nie modla sie nie wpomne o niedzielnej mszy, wychowuja dzieci na luzie bo przeciez wszystko im wolno,takie dzieci nie maja szacunku do innych ,czesto w takich rodzinach jest alkohol przemoc te dzieci wszysto to zło wynosza własnie z domu ktora rodzine bys wybrała? Ale nie nam jest dane sadzic ani oceniac innych Twoja wypowiedz była mi bardzo pomocna skłoniła do wielu refleksj dziekuje .

lodzia----- bardzo wazne jest to co napisałas bo podam taki przykład sa ludzie ktorzy w niedziele w pierwszej ławce siedza przyjmuja Ciało Jezusa Chrystusa a jak wyjda z koscioła obmawiaja innych , kradna, zyja nieuczciwie . Po co wiec przyjmuja Ciało Jezusa Chrystsa z przyzwyczajenia z tradycji? Mysle lodziu ze wazniejsze jest nosic Jezusa Chrystusa w sercu na codzien i obdarowywac nim innych .

My jestesmy potrzebni Bogu a Bog potrzebny jest nam , jak łatwo zauwazyc swiat zmierza nie do lepszego a do złego . Bog i Jezus za posrednictwem Najswitszej Panienki prosił nas niejednokrotnie poprzez Jej objawienia o modlitwe i nawrocenie wiec my jestesmy potrzebni Bogu własnie po to aby sie modlic pomagac tym ktorzy dostali sie w rece szatana czynic dobro a nie zło a Bog jest nam potrzebny bo do kogo sie zwracamy o pomoc jak nie do Boga
***************************************************************************
"WSTANCIE,WSTANCIE PASTUSZKOWIE SŁUCHAJCIE NOWINY, ŻE TAM NA SIANECZKU LEZY BOG DZIECINA"
***************************************************************************
Zycze wszystkim Wesolych Swiat aby malenki Jezusek goscił we wszystkich waszych domach . A aniołek wszystkich was odemnie usciskal.
Ostatnio zmieniony przez Andrzej 2007-12-19, 00:08, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Elżbieta
[Usunięty]

Wysłany: 2007-12-18, 15:46   

kasia29s napisał/a:
Elżbieta----bardzo Ci dziekuje za te ciepłe słowa . Nawiazujac do tego co napisałas musze Ci powiedziec ze nie jest to taka prosta sprawa zostac przyjaciólmi , wiem ze Marek bardzo mnie kocha, ze kocha mojego syna i ja go bardzo kocham mysle ze gdybym mu teraz powiedziała zebysmy zostali przyjaciólmi zrobiłabym mu wielka krzywde , my juz mam tak jakby swoja mała rodzine pomimo ze razem nie mieszkamy ,zaufałam mu choc wieszcie mi było mi trudno . Powiem tak , moim marzeniem najwiekszym zawsze było zeby miec rodzine meza, dzieci i taki jest moj cel wierze ze Bog mi własnie to powierzył .

Nie jest prosta, ale jest możliwa.

pozdrawiam Cię


ps.musisz poskracać gwiazdki, bo się rozciągnał niesamowicie Twój post...
 
     
Mirela
[Usunięty]

Wysłany: 2007-12-18, 16:46   

kasia29s napisał/a:
Witajcie bardzo dziekuje za wasze wypowiedzi sa dla mnie niezmiernie wazne

Mirela ----jednak jest cos co nie daje mi spokoju masz racje , bo widzisz na spotkaniu ktore zorganizował mi moj przyjaciel ksiadz było wiele małzenastw ktore zyja w niesakramentalnym zwiazku byli to ludzie bardziej zwiazani z kosciołem z zyciem religijnym niz niejedni małzonkowie sakramentalni i ich rodziny, byli tez małzonkowie niesakramentalni (gdzie jeden z nich miał za soba rozwod cywilny) ktorzy dostali od swojego ksiedza rozgrzeszenie i przyjmuja Pana Jezusa. Wybierajac z dwojga wybrałabym raczej to pierwsze bo czy ksiadz dajac rozgrzeszenie miał slusznosc ?Czy nie popełnił swietokradztwa?Moja wiara jest bardzo wielka modle sie codziennie za moj grzech i prosze Boga zeby mi wybaczył.

lodzia----- bardzo wazne jest to co napisałas bo podam taki przykład sa ludzie ktorzy w niedziele w pierwszej ławce siedza przyjmuja Ciało Jezusa Chrystusa a jak wyjda z koscioła obmawiaja innych , kradna, zyja nieuczciwie . Po co wiec przyjmuja Ciało Jezusa Chrystsa z przyzwyczajenia z tradycji? Mysle lodziu ze wazniejsze jest nosic Jezusa Chrystusa w sercu na codzien i obdarowywac nim innych .



Serdecznie Cie witam...
Co do tego rozgrzeszenia...Nie znamy tego , co wypełnia serca tych ludzi ...
Nie miałabym śmiałości oceny słuszności tego , czy innego rozgrzeszenia.
Piszesz o życiu religijnym innych ludzi, padły porównania. Jestem przekonana, że najzdrowsze oko ,to Boże OKO. Dobrze jest wiec ,zrobic miejsce na to Oko w swoim sercu.
Co do tego co napisała Lodzia( Lodziu również pozdrawiam :-D )
Jest taki dobitny werset..."Oto żarłok i pijak , przyjaciel celników i grzeszników"(Mt 11,19).Mowa o Panu JEZUSIE.
Ta miara nie obrazuje wiary..., ale obrazuje nam to ,że "chorzy potrzebują Lekarza". Ciesze się,że kościoły pełne są pijaków, grzeszników, oszustów.... i tak można by wymieniac...oznacza to ,że wiemy dokąd mamy przyjśc sie leczyc.
Jest też to moment żeby wspomniec modlitwę pokornego celnika i faryzeusza, który modlił się do Boga dziękując mu za to ,że nie jest jak celnik...Mnie osobiście "stawia do pionu" ( pozdro dla Zuzy :-D )

polecam książkę , bardzo fajowa :) "Spostrzec Go pośród miasta"Ks. E .Rogowski
Pozdrawiam serczecznie:)

ps.
Cytat:
własnie po to aby sie modlic pomagac tym ktorzy dostali sie w rece szatana czynic dobro a nie zło a Bog jest nam potrzebny bo do kogo sie zwracamy o pomoc jak nie do Boga
Nie poprowadzi ślepiec slepca. Por. Jana 15;5 "Ja jestem krzewem winnym, wy ratoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, poniewaz beze Mnie nic nie możecie uczynic." Dalej jest juz dramatycznie, bo pisze co stanie sie z tymi którzy nie przynoszą owocu i nie trwają. Ale cieszę się ,że w orędziu Najświętszej Maryi zawsze mieści sie sedno, szansa ...na życie wieczne NAWRóCENIE, modlitwa jest aktem miłości, jak wspomniałaś jest potrzebna:)
Ostatnio zmieniony przez Mirela 2007-12-22, 17:12, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
elzd1
[Usunięty]

Wysłany: 2007-12-18, 18:13   

Kasiu:
" ,ale popatrz na to z innej strony z punktu widzenia czlowieka wybrałabys rodzine ktora razem sie modli , ucza dzieci pokory, szacunku dla innych,miłosci do ludzi i do Boga, czy rodzine ktora zyje aby zyc nie modla sie nie wpomne o niedzielnej mszy, wychowuja dzieci na luzie bo przeciez wszystko im wolno,takie dzieci nie maja szacunku do innych ,czesto w takich rodzinach jest alkohol przemoc te dzieci wszysto to zło wynosza własnie z domu ktora rodzine bys wybrała? Ale nie nam jest dane sadzic ani oceniac innych Twoja wypowiedz była mi bardzo pomocna skłoniła do wielu refleksj dziekuje ."

Wiesz, zwycięstwem szatana jest to, że człowiek wybiera "mniejsze zło".
A zło jest jednakie, tak samo nas oddala od Boga, nie ma mniejszego, nie ma większego.
I życie w związku niesakramentalnym - ja wiem, że nie ma reguły, że w każdej rodzinie, i tej sakramentalnej i tej cywilnej - może być źle, ale może być i dobrze.
Dla mnie takie rozważania: żyć w grzechu w dobrej, zgodnej rodzinie, czy bez grzechu, ale za to w domu pełnym nienawiści i bez Boga, to jak rozmyślania samobójcy chorego na raka: lepiej się otruć czy powiesić? Przecież koniec i tak będzie ten sam, prawda?
Więc może, zamiast rozważać sposoby samounicestwienia, nie lepiej byłoby poszuć prawdziwego lekarstwa?
Nie oceniam Cię, tak tylko sobie rozważam. Jak zawsze mam problemy, gdy wejdę to forum, bo tak łatwo przychodzi mi wybierać "mniejsze zło"

Elżbieta, nie wiadomo kiedy Kasia będzie na forum. A gwiazdki może poprawić ktoś z moderatorów :-)

[ Dodano: 18-12-2007, 18:34 ]
http://pl.youtube.com/wat...feature=related

To w nawiązaniu do linka, który podała Mirela. No nie wiem gdzie umieścić.
 
     
kasia29s
[Usunięty]

Wysłany: 2007-12-22, 12:16   

Witajcie przepraszam za ten moj przydługawy post :)


Dzis u nas w kosciele jest spowiedz wszyscy członkowie mojej rodziny poszli nawet Marek - ja nie ide .
Od sierpnia tego roku mamy nowego ksiedza proboszcza to spokojny , małomowny, ułozony człowiek . Pracuje razem z nim w szkole widzimy sie codziennie , widzi mnie tez czesto w kosciele siedze w ławce razem z synem zawsze bez meza i nigdy nie ide do komuni. W szkole mam wrazenie ze chce mnie o cos spytac moze niema odwagi , raz tylko zapytał czemu jestem taka smutna . W Swieta Bozego Narodzenia znow bede siedziec sama i nie pojde do komuni . W drugi dzien Swiat moi rodzice zaprosili ksiedza Tadeusza do siebie mysle ze wtedy sie dowie ze jestem po rozwodzie i dlatego jestem taka smutna . Moze mnie skrytykujecie ,moze powiecie ze sama jestem sobie winna , moze szukam usprawiedliwienia a nie powinnam szukac usprawiedliwienia przed ludzmi

Wczoraj dzwonił były maz nie zeby mi złozyc swiateczne zyczenia, zeby powiedziec dobre slowo, tylko zeby mnie upokozyc i wyprzezywac i powiedziec mi ze i tak jestem nikim i smieciem . Chciał z synem rozmawiac ,tylko ze syn niechce rozmawiac z nim.

Pozdrawiam Was
 
     
Elżbieta
[Usunięty]

Wysłany: 2007-12-22, 19:13   

kasia29s napisał/a:
Dzis u nas w kosciele jest spowiedz wszyscy członkowie mojej rodziny poszli nawet Marek - ja nie ide .
Od sierpnia tego roku mamy nowego ksiedza proboszcza to spokojny , małomowny, ułozony człowiek . Pracuje razem z nim w szkole widzimy sie codziennie , widzi mnie tez czesto w kosciele siedze w ławce razem z synem zawsze bez meza i nigdy nie ide do komuni. W szkole mam wrazenie ze chce mnie o cos spytac moze niema odwagi , raz tylko zapytał czemu jestem taka smutna . W Swieta Bozego Narodzenia znow bede siedziec sama i nie pojde do komuni . W drugi dzien Swiat moi rodzice zaprosili ksiedza Tadeusza do siebie mysle ze wtedy sie dowie ze jestem po rozwodzie i dlatego jestem taka smutna . Moze mnie skrytykujecie ,moze powiecie ze sama jestem sobie winna , moze szukam usprawiedliwienia a nie powinnam szukac usprawiedliwienia przed ludzmi

Wczoraj dzwonił były maz nie zeby mi złozyc swiateczne zyczenia, zeby powiedziec dobre slowo, tylko zeby mnie upokozyc i wyprzezywac i powiedziec mi ze i tak jestem nikim i smieciem . Chciał z synem rozmawiac ,tylko ze syn niechce rozmawiac z nim.

Pozdrawiam Was

Kasiu, rozumiem, że Marek to ten mężczyzna, który Ci pomaga.
Jeśli nie jesteście razem, to dlaczego nie idziesz do spowiedzi?
Po rozwodzie możesz chodzić (powinnaś chodzić) jak najczęściej do Komunii Świętej, żeby JEZUS CIĘ UMACNIAŁ.
A On robi to! Każdego umacnia w Sakramentach, które ustanowił On Sam.
"Bierzcie i jedzcie, nikomu nie zabraknie" - powiedział.

Kasiu! Idź do spowiedzi, ciesz się Jezusem w sercu, bo
Boże Narodzenie jest w nas, nie obok nas!

Jeszcze raz Ci napiszę: PRZYJAŹŃ TO PIĘKNA RZECZ. JEST PRZEDSMAKIEM NIEBA.
Zaproś Marka do przyjaźni.

Z BOGIEM!
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 9