Celem tego forum jest niesienie pomocy małżonkom przeżywającym kryzys na każdym jego etapie (także po rozwodzie i
gdy współmałżonkowie są uwikłani w niesakramentalne związki), którzy chcą ratować swoje sakramentalne małżeństwa
Portal  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  Chat  StowarzyszenieStowarzyszenie
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload  StatystykiStatystyki  PolczatPolczat
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
2.10 Aniołów Stróżów
Autor Wiadomość
kasia
[Usunięty]

Wysłany: 2006-10-02, 07:52   2.10 Aniołów Stróżów

30.1 Aniołowie Pańscy, błogosławcie Pana, chwalcie i wywyższajcie Go na wieki1.

Aniołowie często pojawiają się na kartach Pisma Świętego jako zwyczajni posłańcy Boży. Są to istoty najdoskonalsze spośród wszystkich stworzeń, swoim rozumem sięgają tam, gdzie my nie możemy dosięgnąć i oglądają Boga twarzą w twarz jako stworzenia uwielbione.

W najważniejszych momentach historii ludzkości anioł, pojawiający się nieraz w ludzkiej postaci, bywał wysłannikiem Boga, aby obwieścić Jego zamiary, wskazywać drogę i przekazywać wolę Bożą. Aniołowie działają nieustannie jako posłańcy Najwyższego, oświecając, zachęcając, wstawiając się, przestrzegając przed niebezpieczeństwami, karcąc. Samo znaczenie słowa anioł - posłany - wyraża jego funkcję wysłannika Boga do ludzi2. Aniołowie stale doznają czci i szacunku ze strony ludu wybranego. Czyż nie są oni wszyscy duchami przeznaczonymi do usług, posłanymi na pomoc tym, którzy mają posiąść zbawienie?3

Wiara w opiekuńczą misję aniołów, związanych z poszczególnymi osobami, sprawiła, że w momentach błogosławienia swoich wnuków, synów Józefa, Izrael zawołał: Anioł, który mnie bronił od wszelkiego złego, niechaj błogosławi tym oto chłopcom4. A dzisiejsze pierwsze czytanie5 zawiera słowa Pana do Mojżesza, które możemy traktować jako skierowane do nas: Oto Ja posyłam anioła przed tobą, aby cię strzegł w czasie twojej drogi i doprowadził cię do miejsca, które ci wyznaczyłem. Prorok Elizeusz powie zaś do swego sługi przestraszonego na widok nieprzyjaciół, którzy ich otaczali ze wszystkich stron: Nie lękaj się, bo liczniejsi są ci, którzy są z nami, aniżeli ci, co są z nimi. Potem Elizeusz modlił się tymi słowami: Panie, racz otworzyć oczy jego, aby widział. Pan otworzył oczy sługi, a on zobaczył: oto góra pełna była ognistych rumaków i rydwanów otaczających Elizeusza6. Jakąż pewność powinna nam dawać obecność w naszym życiu Aniołów Stróżów! Oni nas pocieszają, oświecają, walczą po naszej stronie: gdy rozgorzała zażarta walka, przeciwnikom ukazało się z nieba pięciu wspaniałych mężów na koniach ze złotymi uzdami, którzy stanęli na czele Żydów. Oni to wzięli Machabeusza pomiędzy siebie, osłonili własną bronią i tak strzegli go od ran, na przeciwników zaś rzucali pociski i pioruny, a ci, porażeni ślepotą, rozbiegli się w największym zamieszaniu7. Święci aniołowie interweniują w naszym codziennym życiu w różny sposób. Jakże szczególna i pełna dobroci jest Boża Opatrzność, jak wielka jest troska Boga o nas, Jego dzieci, okazana przez posłannictwo tych świętych stróżów! Szukajmy w nich sił w codziennej walce ascetycznej i pomocy, żeby nasze serca rozpaliły się płomieniami Miłości Bożej.


30.2 Będę śpiewał ci wobec aniołów, mój Boże8.
Życie i nauczanie Jezusa pełne jest posług aniołów. Gabriel zapowiada Maryi, że będzie Matką Zbawiciela. Anioł oświeca i uspokaja duszę Józefa; również aniołowie oznajmiają Narodzenie Jezusa pasterzom w Betlejem. Podczas ucieczki do Egiptu, kuszenia Pana na pustyni, cierpienia w Getsemani, Zmartwychwstania i Wniebowstąpienia również występują słudzy Boga. Oni też czuwają nad Kościołem i nad każdym z jego członków, jak o tym świadczą Dzieje Apostolskie9 i pierwotna Tradycja. Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Ujrzycie niebiosa otwarte i aniołów Bożych wstępujących i zstępujących na Syna Człowieczego10.

Wielu świętych i zacnych ludzi żyjących blisko Boga wyróżniało się tu, na ziemi, przyjaźnią ze swoim Aniołem Stróżem, do którego często się zwracali11. Bł. Josemaría Escrivá żywił szczególne nabożeństwo do Aniołów Stróżów. I właśnie w święto obchodzone dzisiaj w Kościele Pan sprawił, iż z całą jasnością zobaczył Opus Dei, poprzez które wśród ludzi o najróżnorodniejszej sytuacji osobistej i społecznej rozpowszechniło się wezwanie do świętości w świecie, pośród codziennych zajęć, wśród okoliczności normalnego życia. Bł. Josemaría rozmawiał ze swoim Aniołem Stróżem i pozdrawiał Anioła Stróża osoby, z którą rozmawiał12, mówiło nim, że jest "wielkim wspólnikiem" w pracach apostolskich i prosił go także o pomoc w rzeczach materialnych. W pewnym okresie nazywał go swoim zegarmistrzem, gdyż jego zegarek często się zatrzymywał, a ponieważ brakowało mu pieniędzy na naprawę, zlecał Aniołowi Stróżowi uruchomienie go. Jeden dzień w tygodniu - wtorek - poświęcał na okazanie mu większej uwagi i czci. Pewnego razu, kiedy mieszkał w Madrycie, w czasach prześladowań religijnych i agresywnego antyklerykalizmu, rzucił się na niego podejrzany typ z wyraźnym zamiarem napaści. Nagle w sposób niewytłumaczalny wkroczyła pomiędzy nich jakaś osoba i odrzuciła napastnika. Działo się to w jednej chwili. Po uratowaniu go, jego obrońca podszedł do niego i powiedział mu szeptem do ucha: "Parszywy osiołku, parszywy osiołku!". Tymi słowami Błogosławiony nazywał samego siebie, a wiedział o tym jedynie jego spowiednik. Gdy przekonał się, że była to interwencja Anioła stróża, pokój i radość napełniły jego duszę. "Nie możesz się nadziwić, że tak wiele razy Anioł Stróż wspomógł cię w tak widoczny sposób. - Nie powinieneś się dziwić: właśnie po to postawił go Pan u twego boku"13. W dniu dzisiejszym możemy wzmóc swoje nabożeństwo do Anioła Stróża, gdyż bardzo potrzebujemy jego pomocy. Boże, który w niewysłowionej Opatrzności raczysz świętych Twoich Aniołów posyłać nam jako stróżów - mówimy do Pana podczas Liturgii mszalnej - prosimy Cię pokornie: daj nam nieustannie w ich opiece znajdować obronę i cieszyć się ich towarzystwem w wieczności"14.


30.3 Swoim Aniołom dał rozkaz o tobie, aby cię strzegli na wszystkich twych drogach... W jednym z czytań w Liturgii Godzin z dzisiejszego dnia św. Bernard poucza: "Słowa te winny nakłaniać cię do wielkiej czci, winny wpajać w ciebie wielkie nabożeństwo i przynosić ci wielką ufność. Cześć dla obecności aniołów, nabożeństwo ze względu na ich życzliwość, ufność z powodu ich opieki. Gdyż oni są przy tobie, i są dla twojego dobra. Są obecni, aby cię chronić, są dla twojego dobra. A chociaż są przy tobie, ponieważ Bóg wydał im taki rozkaz, to z tego powodu nie możemy być im mniej wdzięczni, gdyż rozkaz ten wypełniają z taką miłością i pomagają nam w potrzebach, które są bardzo wielkie"15.

Na rękach będą cię nosili, abyś nie uraził swej stopy o kamień16. Trzymają nas w swych rękach jako bezcenny dar, który Bóg im powierzył. Jak starsi bracia opiekują się małymi, tak pomagają nam aniołowie aż szczęśliwie doprowadzą nas do ojcowskiego domu. Wówczas ich misja będzie spełniona. Nasze obcowanie z Aniołami Stróżami powinno mieć charakter przyjacielski, przy równoczesnym uznaniu ich wyższości pod względem natury i łaski. Chociaż ich obecność jest mniej odczuwalna niż ziemskiego przyjaciela, ich skuteczność jest o wiele większa. Ich rady i podpowiedzi pochodzą od Boga i przenikają głębiej niż głos ludzki. A równocześnie ich zdolność do słyszenia nas i rozumienia jest o wiele wyższa od mocy najwierniejszego przyjaciela; nie tylko dlatego, że ich obecność u naszego boku jest ciągła, ale również dlatego, że wnikają oni głębiej w nasze intencje, pragnienia i prośby. Anioł może dotrzeć do naszego rozumu bezpośrednio - bez żadnego słowa - rozbudzając wyobraźnię, wspomnienia, wrażenia, które wskazują nam drogę. Ileż razy Aniołowie pomagali nam podążać dalej drogą, jak kiedyś Eliaszowi, który ścigany przez Hezabela szykował się do śmierci pod przydrożnym krzakiem, bo tak wielkie było jego zmęczenie. Pewne jest, że nasz Anioł, podobnie jak Anioł Eliasza, zbliży się do nas i powie: Wstań, jedz, bo przed tobą długa droga17.

Nigdy nie będziemy czuć się sami, jeżeli nauczymy się obcować z tym wiernym i wielkodusznym przyjacielem, z którym możemy poufale rozmawiać18. Poza tym do naszej modlitwy dołącza on swoją i przedstawia ją Bogu19. Powinniśmy jednak mówić do niego w myśli, gdyż on nie może przeniknąć naszego rozumu, jak czyni to Bóg. A wówczas będzie mógł wywnioskować z naszego wnętrza więcej aniżeli my sami. "Nie możemy sobie rościć prawa, by Aniołowie byli nam posłuszni... Lecz jesteśmy absolutnie pewni tego, że święci Aniołowie zawsze nas słyszą"20. I to wystarczy.

Nasz Anioł Stróż będzie nam towarzyszył do końca drogi i, jeżeli będziemy wierni, będziemy oglądać Matkę Bożą, Królową Aniołów, którą wszyscy wychwalają przez całą wieczność bez końca. Przyłączmy się dzisiaj z pomocą łaski do tego anielskiego chóru.


* Nabożeństwo do Aniołów Stróżów występuje już u samych początków chrześcijaństwa. Powszechne święto dla całego Kościoła ustanowił papież Klemens X w XVII wieku. Aniołowie Stróże są wysłannikami Boga, którym Pan polecił czuwanie nad każdym z nas, strzeżenie naszej drogi na ziemi i pomoc chrześcijanom w ich apostolskim trudzie prowadzenia ludzi do Boga.


1 Antyfona na wejście, Dn 3,58.
2 Jan Paweł II, Audiencja generalna, 30 VII 1986.
3 Hbr 1,14.
4 Rdz 48,16.
5 Wj 23,20-23.
6 2 Krl 6,16-17.
7 2 Mch, 10,29-30.
8 Antyfona na Komunię, por. Ps 139(138),1.
9 Dz 5,19-20.
10 J 1,51.
11 Por. G. Huber, Mój anioł pójdzie przed tobą, Kraków-Warszawa 1983, s. 60.
12 A. Vázquez de Prada, El fundador del Opus Dei, Madryt 1983, s. 121.
13 Bł. Josemaría Escrivá, Droga, 565.
14 Kolekta.
15 Liturgia Godzin, drugie czytanie, św. Bernard, Kazanie 12 o Psalmie "Qui habitat", 3, 6-8.
16 Ps 91(90),12.
17 1 Krl 19,7.
18 Por. Tanquerey, Zarys teologii ascetycznej i mistycznej, Kraków 1998, t. 1, s. 161-166.
19 Por. Orygenes, Przeciw Celsiuszowi, 5, 4.
20 Bł. Josemaría Escrivá, Kuźnia, 339.
Cały Tekst - "Rozmowy z Bogiem" - przeznaczeni.pl
 
     
ania z belgii
[Usunięty]

Wysłany: 2006-10-02, 08:15   

Wspomnienie świętych Aniołów Stróżów

(Wj 23,20-23)
Tak mówi Pan: Oto Ja posyłam anioła przed tobą, aby cię strzegł w czasie twojej drogi i doprowadził cię do miejsca, które ci wyznaczyłem. Szanuj go i bądź uważny na jego słowa. Nie sprzeciwiaj się mu w niczym, gdyż nie przebaczy waszych przewinień, bo imię moje jest w nim. Jeśli będziesz wiernie słuchał jego głosu i wykonywał to wszystko, co ci polecam, będę nieprzyjacielem twoich nieprzyjaciół i będę odnosił się wrogo do odnoszących się tak do ciebie. Mój anioł poprzedzi cię i zaprowadzi do Amoryty, Chetyty, Peryzzyty, Kananejczyka, Chiwwity, Jebusyty, a Ja ich wygładzę.

(Ps 91,1-6.10-11)
REFREN: Aniołom kazał, by strzegli ciebie

Kto się w opiekę oddał Najwyższemu
i mieszka w cieniu Wszechmocnego,
mówi do Pana: "Tyś moją ucieczką i twierdzą, Boże mój, któremu ufam".

Bo On sam cię wyzwoli z sideł myśliwego
i od słowa niosącego zgubę.
Okryje cię swoimi piórami,
pod Jego skrzydła się schronisz.

Wierność Jego jest puklerzem i tarczą;
nie ulękniesz się strachu nocnego.
Ani strzały za dnia lecącej,
ani zarazy, co skrada się w mroku,
ani moru niszczącego w południe.

Nie przystąpi do ciebie niedola,
a cios nie dosięgnie twego namiotu.
Bo rozkazał swoim aniołom,
aby cię strzegli na Wszystkich twych drogach.

(Ps 103,21)
Błogosławcie Pana, wszyscy Jego Aniołowie, wszyscy słudzy, pełniący Jego wolę!

(Mt 18,1-5.10)
W tym czasie uczniowie przystąpili do Jezusa z zapytaniem: Kto właściwie jest największy w królestwie niebieskim? On przywołał dziecko, postawił je przed nimi i rzekł: Zaprawdę, powiadam wam: Jeśli się nie odmienicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego. Kto się więc uniży jak to dziecko, ten jest największy w królestwie niebieskim. I kto by przyjął jedno takie dziecko w imię moje, Mnie przyjmuje. Strzeżcie się, żebyście nie gardzili żadnym z tych małych; albowiem powiadam wam:
Aniołowie ich w niebie wpatrują się zawsze w oblicze Ojca mojego, który jest w niebie.
 
     
Mirela
[Usunięty]

Wysłany: 2007-10-02, 05:17   Dziś Aniołowie....:)

:mrgreen:
Wtorek, Świętych Aniołów Stróżów
Pozdrawiam serdecznie:)
 
     
Elżbieta
[Usunięty]

Wysłany: 2007-10-02, 22:04   

Wtorek, 2 października 2007 roku
Świętych Aniołów Stróżów
Łukasz 9,51-56

Wysłał posłańców

Gdy dopełnił się czas Jego wzięcia z tego świata, postanowił udać się do Jerozolimy i wysłał przed sobą posłańców. Ci wybrali się w drogę i przyszli do pewnego miasteczka samarytańskiego, by Mu przygotować pobyt. Nie przyjęto Go jednak, ponieważ zmierzał do Jerozolimy. Widząc to, uczniowie Jakub i Jan rzekli: «Panie, czy chcesz, a powiemy, żeby ogień spadł z nieba i zniszczył ich?» Lecz On odwróciwszy się zabronił im. I udali się do innego miasteczka.

Życie się kończy. Jezus wie, że trzeba będzie odejść. W takiej chwili jest jeszcze jedno, a może więcej pragnień, które przychodzą. Te pragnienia skłaniają do postanowień. "Postanowił udać się do Jerozolimy". Miasto, nad którym płakał, które kochał, które miało Go zabić. Nie można odejść, nie można uciec od tych, z powodu których płaczemy, których kochamy i którzy nas na jakąś utratę życia wydają. Oni nas do siebie przyciągają.

Nasze życie, po wielu doświadczeniach, kiedy mamy ich już dosyć, szczególnie tych bolesnych, prowadzi do miejsc, gdzie spotkamy osoby nieżyczliwe nam. "Nie przyjęto Go". Zobaczmy nasze reakcje, gdy jesteśmy niemile widziani. Co czujemy, myślimy, co w takich właśnie sytuacjach mówimy?

Jezus idzie dalej. Nie wraca tam, skąd przyszedł. Nie obraża się na Samarytan. Wśród nich są osoby bardzo wrażliwe, jak choćby: miłosierny Samarytanin, czy kobieta-Samarytanka przy studni, którą Jezus prosił, aby dała Mu pić.

Uogólnienia są niebezpieczne. A z drugiej strony patrząc, jeśli z uprzedzeniami nic nie robimy, to one niebezpiecznie narastają. Nie pozwolimy z czasem przejść niektórym braciom przez naszą życzliwość, która jest dla innych. Pojawia się też potrzeba rewanżu, skrzywdzenia: "Panie, czy chcesz, a powiemy, żeby ogień spadł z nieba i zniszczył ich?".

Czy nie niszczę innych w mojej wspólnocie przez to, że ich nie akceptuję, nie znoszę, nie dopuszczam do siebie? Co niszczę ze złością? Jezus zabrania niszczyć. Potrzeba odejść od chęci rewanżu. Ów rewanż znajduje swoje odbicie w ciągłej krytyce, tej samej czy też – tych samych osób. Czy nie jest to niszczeniem? Bóg nie stwarza w nas myśli o niszczeniu. Co zatem proponuje? Zobaczyć inne rozwiązanie: "Udali się do innego miasteczka". Wydaje się, że do innego samarytańskiego. Czy tam również nie zostali przyjęci? To prawdopodobne. "Módlcie się za tych, którzy was prześladują".
Przemiana - 2 X 2007
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 9