Celem tego forum jest niesienie pomocy małżonkom przeżywającym kryzys na każdym jego etapie, którzy chcą ratować
swoje sakramentalne małżeństwa, także po rozwodzie i gdy ich współmałżonkowie są uwikłani w niesakramentalne związki
Portal  RSSRSS  BłogosławieństwaBłogosławieństwa  RekolekcjeRekolekcje  Ruch Wiernych SercRuch Wiernych Serc  12 kroków12 kroków  StowarzyszenieStowarzyszenie  KronikaKronika
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  FAQFAQ  NagraniaNagrania  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: administrator
2011-12-31, 00:03
Skypowa Grupa Modlitewna
Autor Wiadomość
Jarek321
[Usunięty]

Wysłany: 2010-11-08, 21:23   

Agnieszko, pomódl się z nami na skype.... Ostatnio Cię nie ma...
 
 
midziulka
[Usunięty]

Wysłany: 2010-11-09, 05:57   

Bardzo dobrze Cię Agnieszko rozumie od trzech lat zmagam się z wszystkim sama, każda rzecz sprawia trudność bo jest ciężko samej. Bardzo ciężko. Głaz - hm ? odpowiednio to ujełaś, jak wielki głaz.
Z Bogiem
Ps. Mamy wspólnote, piękną wspólnote a w niej cudowni przyjaciele, cudowni !!!
nigdzie takich byśmy nie spotkali jak w SYCHARZE, W NASZYM SYCHARZE - więc damy razem rade.
 
 
agnicha
[Usunięty]

Wysłany: 2010-11-09, 09:42   

Aguś przeczytaj to jeszcze raz:
Agnieszka napisał/a:
Czuję , że kończą mi się siły , te potrzebne do pogodzenia roli samotnej mamy , pracownika .........i jeszcze jednej i jeszcze jednej .....


Agnieszka napisał/a:
nie mam pomysłów jak to wszystko poskładać w kupę , mam poczucie toczenia wielkieg głazu pod górę


Aga Ty jesteś ukochaną córeczką Ojca, który sam chce za Ciebie ponieść to wszystko... a ja mam wrażenie, że Ty chcesz SAMA trzymać w garści swoje życie....
Zostałaś zraniona i grunt wali Ci się pod nogami....
Ty Aga wiesz, że wszelkie zranienia trzeba sublimować na Chrystusa - to jest Twoja ukochana Duchowość Ignacjańska...czy rozpoznałaś już w swoim sercu co TAK NAPRAWDĘ Cię zabolało? - oddaj to Chrystusowi, niech On się tym zajmie.

Otworzysz te ściśnięte dłonie , czy jeszcze trochę się będziesz samookaleczać?

Przeczytaj do końca- nawet jeśli już znasz....:

"1 Wszystko ma swój czas,
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem:
2 Jest czas rodzenia i czas umierania,
czas sadzenia i czas wyrywania tego, co zasadzono,
3 czas zabijania i czas leczenia,
czas burzenia i czas budowania,
4 czas płaczu i czas śmiechu,
czas zawodzenia i czas pląsów,
5 czas rzucania kamieni i czas ich zbierania,
czas pieszczot cielesnych i czas wstrzymywania się od nich,
6 czas szukania i czas tracenia,
czas zachowania i czas wyrzucania,
7 czas rozdzierania i czas zszywania,
czas milczenia i czas mówienia,
8 czas miłowania i czas nienawiści,
czas wojny i czas pokoju.
9 Cóż przyjdzie pracującemu
z trudu, jaki sobie zadaje?
10 Przyjrzałem się pracy, jaką Bóg obarczył ludzi,
by się nią trudzili.
11 Uczynił wszystko pięknie w swoim czasie,
dał im nawet wyobrażenie o dziejach świata,
tak jednak, że nie pojmie człowiek dzieł,
jakich Bóg dokonuje od początku aż do końca.
12 Poznałem, że dla niego nic lepszego,
niż cieszyć się i o to dbać,
by szczęścia zaznać w swym życiu.
13 Bo też, że człowiek je i pije,
i cieszy się szczęściem przy całym swym trudzie -
to wszystko dar Boży.
14 Poznałem, że wszystko, co czyni Bóg,
na wieki będzie trwało:
do tego nic dodać nie można
ani od tego coś odjąć.
A Bóg tak działa, by się Go [ludzie] bali.
15 To, co jest, już było,
a to, co ma być kiedyś, już jest;
Bóg przywraca to, co przeminęło.
16 I dalej widziałem pod słońcem:
w miejscu sądu - niegodziwość,
w miejscu sprawiedliwości - nieprawość.
17 Powiedziałem sobie:
Zarówno sprawiedliwego jak i bezbożnego
będzie sądził Bóg:
na każdą bowiem sprawę i na każdy czyn jest czas wyznaczony."
 
 
Jarek321
[Usunięty]

Wysłany: 2010-11-19, 12:01   

Od 4 grudnia rusza... Nowenna do Niepokalanego Serca Maryi!
 
 
Danka 9
[Usunięty]

Wysłany: 2010-11-20, 20:26   

Agnieszko kochana, moze za duzo sobie wzielas na ramiona?
Moze trzeba oddac trochę Panu Bogu i innym ludziom?

Ile się da...wyobrazam sobie jak moze byc cięzko z dziećmi i pracą

Otulam modlitwą, miło było Cię poznać w Łagiewnikach :-)
 
 
Jarek321
[Usunięty]

Wysłany: 2010-11-20, 21:49   Nowenna do Matki Bożej Nieustającej Pomocy

Od dzisiaj - 20.11.2010 r. odmawiamy Nowennę do Matki Bożej Nieustającej Pomocy:

tutaj źródło nowenny

Nowenna do Matki Bożej Nieustającej Pomocy

O Matko Nieustającej Pomocy, z największą ufnością przychodzę dzisiaj przed Twój święty obraz, by błagać o pomoc Twoją. Nie liczę na moje zasługi, ani na moje dobre uczynki, ale tylko na nieskończone zasługi Pana Jezusa i na Twoją niezrównaną miłość macierzyńską. Tyś patrzyła, o Matko, na rany Odkupiciela i na krew Jego wylaną na krzyżu dla naszego zbawienia. Tenże Syn Twój umierając, dał nam Ciebie za Matkę. Czyż więc nie będziesz dla nas, jak głosi Twój słodki tytuł: Nieustającą Wspomożycielką? Ciebie więc, o Matko Nieustającej Pomocy, przez bolesna mękę i śmierć Twego Boskiego Syna, przez niewypowiedziane cierpienia Twego Syna, o Współodkupicielko, błagam najgoręcej, abyś wyprosiła mi u Syna Twego tę łaskę, której tak bardzo pragnę i tak bardzo potrzebuję... (przedstaw Matce Bożej twoje prośby). Ty wiesz, o Matko Przebłogosławiona, jak bardzo Jezus, Odkupiciel nasz, pragnie udzielić nam wszystkich owoców Odkupienia. Ty wiesz, że skarby te zostały złożone w Twoje ręce, abyś je nam rozdzielała. Wyjednaj mi przeto, o Najłaskawsza Matko, u Serca Jezusowego tę łaskę, o którą w tej nowennie pokornie proszę, a ja z radością wychwalać będę Twoje miłosierdzie przez całą wieczność. Amen.

Wspólne błagania

K. O Maryjo, usłysz błagania nasze!
W. Błagamy Cię, Matko Nieustającej Pomocy!
Za chorych, abyś ich uzdrowiła.
Za strapionych, abyś ich pocieszyła.
Za płaczących, abyś im łzy otarła,
Za sieroty i opuszczonych, abyś im matką była,
Za biednych i potrzebujących, abyś ich wspomogła,
Za błądzących, abyś ich na drogę prawdy sprowadziła,
Za kuszonych, abyś ich z sideł szatańskich wybawiła,
Za upadających, abyś ich w dobrym podtrzymała,
Za grzeszników, abyś im żal i łaskę spowiedzi wyjednała,
O wysłuchanie wszystkich próśb naszych

Podziękowania - wezwania dziękczynne

K. O Maryjo, przyjmij dziękczynienia nasze!
W. Dziękujemy Ci, Matko Nieustającej Pomocy!
Za uzdrowienia z choroby,
Za pocieszonych w strapieniu,
Za ocalonych z rozpaczy,
Za podtrzymanych w zwątpieniu,
Za wyzwolonych z mocy grzechu,
Za wysłuchanych w błaganiu,
Za litość nam okazaną,
Za miłość Twą macierzyńską,
Za dobroć Twą niezrównaną,
Za wszystkie łaski nam i innym wyświadczone.

Wspólne prośby do Matki Boskiej Nieustającej Pomocy

O Maryjo, Matko Nieustającej Pomocy, która z taką czułością z tego cudownego obrazu na nas spoglądasz, z dziecięcą ufnością śpieszymy do Twych stóp z naszymi wspólnymi prośbami. Racz spojrzeć na nas łaskawie i wysłuchać naszych błagań, przyjdź nam z pomocą w wielorakich potrzebach naszych. Błagamy Cię o to najusilniej i najgoręcej, pomagaj nam nieustannie.

K. Tyś naszą ucieczką, o Pani!
W. Pomocą w ucisku i smutku!

Módlmy się: Panie Jezu Chryste, Ty dałeś nam Rodzicielkę swoją, Maryję, której przesławny obraz czcią otaczamy, za matkę, nieustannie pomagać nam gotową, dozwól, prosimy, abyśmy ustawicznie Jej macierzyńskiej pomocy wzywając, zasłużyli doznawać skutków Twego odkupienia, który żyjesz i królujesz na wieki wieków. Amen.

Ofiarowanie się Najświętszej Maryi Pannie

O Pani moja, o Matko moja! Cały się Tobie ofiaruję, a na dowód , żem cały Tobie oddany, ofiaruję Ci dzisiaj oczy, usta, serce swoje i całego siebie. Gdy przeto Twoim jestem, o dobra Matko moja, zachowaj mnie i broń mnie jako rzeczy i własności Twojej. Amen
O Pani moja, o Matko moja! Pomnij, żem Twój. Zachowaj mnie i broń mnie jako rzeczy i własności Twojej. Amen.


i dodatkowo Nowennę do Anioła Stróża:

Nowenna do Anioła Stróża

Dzień pierwszy
Mój dobry aniele stróżu, pomóż mi podziękować Najwyższemu, że raczył ofiarować mi ciebie jako strażnika. Aniele Boży, najdroższy opiekunie, któremu powierzyła mnie Jego miłość, każdego dnia stój u mego boku, by oświecać i strzec, rządzić i prowadzić. Amen.

Dzień drugi
Książę niebieski, racz wyjednać dla mnie wybaczenie wszystkich powodów do niezadowolenia, których przysporzyłem tobie i mojemu Bogu, ignorując twoje ostrzeżenia i rady. Aniele Boży, najdroższy opiekunie, któremu powierzyła mnie Jego miłość, każdego dnia stój u mego boku, by oświecać i strzec, rządzić i prowadzić. Amen.

Dzień trzeci
Mój serdeczny nauczycielu, utrwal w mej duszy ogromny szacunek do ciebie, tak bym nigdy już nie ośmielił się czynić w twojej obecności czegoś, co sprawiłoby ci ból. Aniele Boży, najdroższy opiekunie, któremu powierzyła mnie Jego miłość, każdego dnia stój u mego boku, by oświecać i strzec, rządzić i prowadzić. Amen.

Dzień czwarty
Mój troskliwy lekarzu, naucz mnie walczyć i pomóż wyleczyć się ze złych przyzwyczajeń i licznych niedostatków, nękających moją duszę. Aniele Boży, najdroższy opiekunie, któremu powierzyła mnie Jego miłość, każdego dnia stój u mego boku, by oświecać i strzec, rządzić i prowadzić. Amen.

Dzień piąty
Mój wierny przewodniku, wyjednaj dla mnie moc przezwyciężania wszystkich przeszkód, jakie napotkam na drodze cnoty, i prawdziwą cierpliwość w znoszeniu prób tego żywota.
Aniele Boży, najdroższy opiekunie, któremu powierzyła mnie Jego miłość, każdego dnia stój u mego boku, by oświecać i strzec, rządzić i prowadzić. Amen.

Dzień szósty
Mój potężny orędowniku u Boga, wyjednaj dla mnie łaskę posłuszeństwa wobec twych uświęconych rad i pogodzenia mojej woli we wszelkich sprawach z wolą Boga. Aniele Boży, najdroższy opiekunie, któremu powierzyła mnie Jego miłość, każdego dnia stój u mego boku, by oświecać i strzec, rządzić i prowadzić. Amen.

Dzień siódmy
Duchu najczystszy, rozpromieniony miłością Bożą, wyjednaj dla mnie ten boski ogień, a z nim, prawdziwe oddanie twojej dostojnej królowej i mojej dobrej Matce, Maryi. Aniele Boży, najdroższy opiekunie, któremu powierzyła mnie Jego miłość, każdego dnia stój u mego boku,by oświecać i strzec, rządzić i prowadzić. Amen.

Dzień ósmy
Mój oddany opiekunie, pomóż mi godnie odpłacić za twoją miłość i dobroć i ze wszystkich sił doskonalić w sobie taką wiarę, jaką ty pokładasz w Bogu. Aniele Boży, najdroższy opiekunie, któremu powierzyła mnie Jego miłość, każdego dnia stój u mego boku, by oświecać i strzec, rządzić i prowadzić. Amen.

Dzień dziewiąty
Błogosławiony sługo Najwyższego, wyjednaj dla mnie u Najlitościwszego, bym któregoś dnia miał szczęście zająć w niebie jedno z miejsc opuszczonych przez twoich zbuntowanych towarzyszy. Aniele Boży, najdroższy opiekunie, któremu powierzyła mnie Jego miłość, każdego dnia stój u mego boku, by oświecać i strzec, rządzić i prowadzić. Amen.

Modlitwa do aniołów stróżów
Duchy czyste i szczęśliwe, które Wszechmogący wybrał, by uczynić aniołami i stróżami ludzi, najpokorniej padam przed wami, dziękując za miłosierdzie i żarliwość, z jakimi
wypełniacie to zadanie. Niestety, niejeden przez cały długi żywot ani myśli dziękować temu niewidzialnemu przyjacielowi, któremu po tysiąckroć zawdzięcza przetrwanie.
Miłosierni strażnicy tych dusz, za które umarł Chrystus! Gorące duchy, nieodmiennie miłujące tych, których Jezus na wieki umiłował, pozwólcie, że zwrócę się do was za wszystkich powierzonych waszej pieczy i poproszę dla nich o poczucie wdzięczności za wszystkie wasze łaski i o dar korzystania z waszej miłościwej pomocy.
 
 
Agnieszka
[Usunięty]

Wysłany: 2010-11-21, 21:41   

Danka 9 napisał/a:
Agnieszko kochana, moze za duzo sobie wzielas na ramiona?
Moze trzeba oddac trochę Panu Bogu i innym ludziom?

Ile się da...wyobrazam sobie jak moze byc cięzko z dziećmi i pracą

Otulam modlitwą, miło było Cię poznać w Łagiewnikach :-)


dZIĘKUJĘ Danuśka :-) Masz rację , znów chciałam sama...

I Tobie Agnicha , co przeszywasz człowieka na wskroś....nic się przed Tobą nie ukryje .....Dzięki :->

skypowa grupo, której mi brakuje,Bóg zapłać za modlitwę :-)Polecam się nadal, Dopiszcie mnie do listy , ale już z dziękczynieniem. Trochę ciężaru zabrane . Andrzej niesamowicie mi pomógł w pisaniu pracy - poświęcił masę swojego czasu :-)

I mąż baardzo mocno przez weekend mnie odciążył :-)
 
 
Danka 9
[Usunięty]

Wysłany: 2010-11-21, 21:57   

Aga chodz na skypa...Chwala Bogu ze masz lżej
 
 
maryniaa
[Usunięty]

Wysłany: 2010-12-08, 16:38   :)

:)
Ostatnio zmieniony przez maryniaa 2011-01-16, 20:50, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Danka 9
[Usunięty]

Wysłany: 2010-12-18, 05:51   

Kochani modlę się z Wami rzadko, ale zawsze są to dla mnie ważne chwile i pełne inspiracji i nadziei :-)
Bog zapłać za wspolną modlitwę :-D

(dla niewtajemniczonych słowa ktorymi sobie dziękujemy zawsze na koniec :-) )
Teraz nowenna do sw Jozefa, ale zgubiłam sie ktory dzień

dziesiątka Rozanca zawsze w Waszej intencji
 
 
Mirakulum
[Usunięty]

Wysłany: 2010-12-18, 13:13   

dzięki Danka :mrgreen: pamiętamy o tobie.
 
 
maryniaa
[Usunięty]

Wysłany: 2010-12-22, 23:00   

skończyłam modlitwe w tej chwili z blacklady w intencji wszystkich naszych rodzin z forum , poniewaz mamy dzisiaj kłopot ze skype.
Z Panem Bogiem
 
 
Andrzej 
Mąż jednej żony


Imię małżonka/i: Kama
Staż małżeński: 29
Dołączył: 22 Mar 2006
Posty: 412
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-01-07, 22:25   Nowenna do św. Rafała Archanioła za Kasię - moderatorkę

NOWENNA DO ŚW. RAFAŁA ARCHANIOŁA

Od dzisiaj odmawiamy nowennę do św. Rafała Archanioła w intencji uzdrowienia Kasi - moderatorki (7-16 stycznia). Ważne aby tę nowennę odmawiać w stanie łaski uświęcającej, dołączając uczynek miłosierdzia, post czy jałmużnę.

Dzień pierwszy
Najszlachetniejszy archaniele, św. Rafale, który wiernie towarzyszyłeś młodemu Tobiaszowi w drodze z Syrii do Medii, racz towarzyszyć i mnie, żałosnemu grzesznikowi, w niebezpiecznej wędrówce, jaką odbywam stąd do wieczności.
Chwała Ojcu i Synowi...

Dzień drugi
Najmądrzejszy archaniele, św. Rafale, który nad rzeką Tygrys uchroniłeś młodego Tobiasza przed groźbą śmierci, nauczywszy go sposobu pokonania zagrażającej mu ryby, uchroń mą duszę przed potworami osaczającymi mnie ze wszystkich stron.
Chwała Ojcu i Synowi...

Dzień trzeci
Najbardziej umiłowany archaniele, św. Rafale, który przybywszy do Medii z młodym Tobiaszem, udałeś się sam do miasta Raga, by odebrać dług od Gabaela, błagam cię, byś pośredniczył pomiędzy moją duszą a Panem i wyjednał dla mnie całkowite umorzenie ogromnego długu, jaki zaciąg­nąłem u Jego sprawiedliwości.
Chwała Ojcu i Synowi...

Dzień czwarty
Najpotężniejszy archaniele, św. Rafale, który uwolniłeś łagodną Sarę od ducha nieczystego, nakazując mu powrócić w otchłań, uwolnij moją duszę od tchórzostwa, pychy, gniewu, pożądliwości, obżarstwa, lenistwa i wszelkich innych złych skłonności, które niczym demony nieustannie ją tyranizują, i wyjednaj dla mnie to, żebym raz się uwolniwszy, już nigdy nie dał się zaprząc w ich bezecne jarzmo.
Chwała Ojcu i Synowi...

Dzień piąty
Najżyczliwszy archaniele, św. Rafale, który dopełniłeś szczęścia łagodnej Sary, doprowadziwszy do jej małżeństwa z Tobiaszem, wcześniej wyzwoliwszy ją z diabelskiej niewoli, wyjednaj dla mnie to, by moja dusza, wyzwolona z niewoli namiętności, połączyła się z Jezusem nieroze­rwalnymi okowami wiecznie żywej wiary i najżarliwszej miłości.
Chwała Ojcu i Synowi...

Dzień szósty
Najlitościwszy archaniele, św. Rafale, który za sprawą cudu przywróciłeś cenny dar wzroku ociemniałemu Tobiaszowi, uwolnij moją duszę, błagam cię, od osłabiającej i kalającej ją ślepoty, tak bym, raz zobaczywszy prawdziwy obraz rzeczy, nigdy już nie dał się zwieść pozorom i mógł zawsze bezpiecznie kroczyć drogą Przykazań Bożych.
Chwała Ojcu i Synowi...

Dzień siódmy
Najhojniejszy archaniele, św. Rafale, który napełniwszy dom Tobiasza bogactwem i łaskami, łaskawie odmówiłeś przyjęcia skarbów ofiarowanych tobie na znak wdzięczności, wyjednaj dla mnie, proszę cię, całkowite odejście rzeczy doczesnych, bym mógł ze wszystkich sił dążyć do uzyskania wiecznych i nieprzeliczonych dóbr raju.
Chwała Ojcu i Synowi...

Dzień ósmy
Najpokorniejszy archaniele, św. Rafale, który odmówiłeś przyjęcia hołdu ofiarowanego tobie przez wdzięczną rodzinę dobrotliwego Tobiasza, wyjednaj dla mnie u Pana Boga naszego wielkie umiłowanie pokory, bym unikając wszelkich zaszczytów i wyróżnień doczesnych, szukał chwały w żywocie utajonym w Jezusie Chrystusie.
Chwała Ojcu i Synowi...

Dzień dziewiąty
Najdoskonalszy archaniele, św. Rafale, który zawsze stoisz przed tronem Najwyższego, chwaląc Go, błogosławiąc, wysławiając i Mu służąc, spraw, bym i ja nigdy nie stracił z oczu Obecności Boga i żeby wszystkie moje myśli, słowa i uczynki służyły powiększeniu Jego chwały i uświęceniu mnie samego.
Chwała Ojcu i Synowi...
_________________
"Módl się tak, jakby wszystko zależało od Boga, a działaj, jakby wszystko zależało tylko od ciebie" (Święty Ignacy Loyola)
"Najpierw modlitwa, potem przebłaganie, dopiero na trzecim miejscu - daleko "na trzecim miejscu"- działanie" (Święty Josemaria Escriva)
„Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia” (List św. Pawła do Filipian 4:13)
„I nie uczynił tam wielu cudów z powodu ich niewiary” (Ew. Mateusza 13:58)
"Przysięga małżeńska i jej konsekwencje" - ks. dr Marek Dziewiecki
www.sychar.org ::: www.skype.sychar.org ::: www.rws.sychar.org
 
 
 
Jarek321
[Usunięty]

Wysłany: 2011-01-31, 19:15   Trzydniowe nabożeństwo do św. Ekspedyta (w naglącej sprawie)

Trzydniowe nabożeństwo do św. Expedyta
(w naglącej sprawie)


Dzień pierwszy

Św. Expedyt pełnił obowiązki, jako naczelny wódz „Legii Piorunującej" w wojsku cesarza Dioklecjana.
Stan wojskowy wystawiony jest na rozliczne niebezpieczeństwa tak ciała, jak i duszy, a przez częste okazje do grzechu, na utratę łaski.
Lecz św. Expedyt nie tylko jej nigdy nie utracił - owszem prowadził budujące życie, przez które pociągał drugich do Boga.
Św. Expedycie, uproś mi tę łaskę, abym zawsze był(a) zadowolony(a) z położenia, w jakim mnie Opatrzność postawiła. Niech za Twym przykładem wypełniam jak najsumienniej obowiązki mego stanu, bo tylko tym sposobem mogę się uświęcić. Uproś i tę łaskę...
V. Módl się za nami, św. Expedycie.
R. Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych

MÓDLMY SIĘ
O, Panie, który wysłuchujesz prośby ufnych i pokornych, błagam Cię, użycz mi za przyczyną św. Męczennika, Expedyta tę łaskę naglącą, na której mi tak bardzo zależy.
Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu i Litania

Dzień drugi

Podziwiajmy nieustraszoną odwagę Św. Expedyta. Mężnie wystąpił w obronie chrześcijan, których cesarz Dioklecjan postanowił wytępić, jeśliby nie oddali czci fałszywym bogom. Św. Expedyt publicznie zdarł z muru edykt cesarski i zniszczył go, za co został skazany na śmierć męczeńską.
O, niechaj Twe męstwo, Expedycie święty, doda mi siły i odwagi, abym zawsze broniła prawdy i doli niesprawiedliwie uciśnionych.
Twym przykładem zachęcony(a), niech się nie wstydzę wyznać przed ludźmi, że jestem wyznawcą Chrystusowym — a postępując według Ewangelii, niech spełnię dobre uczynki i wysłużę sobie niebo.
Poprzyj przed Bogiem i moją obecną prośbę...
Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu i Litania

Dzień trzeci

O, jak wzniosłe było serce Św. Expedyta! Wzgardził zaszczytami i godnościami służby wojskowej, przenosząc nad nie męki okrutne i śmierć za Jezusa Chrystusa. Niczym niewzruszony, zadziwiał wszystkich, nawet uniesieniem, wśród najstraszliwszych katuszy.
Św. Expedycie, spraw, abym idąc Twym śladem, gardził(a) marną chwałą tego świata i jego złudną wielkością - i abym stał(a) się uczestnikiem wiecznej chwały niebieskiej. - Uproś i tę łaskę... na której mi tak bardzo zależy.
Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu i Litania



LITANIA DO ŚW. EXPEDYTA MĘCZENNIKA
(do prywatnego nabożeństwa)

Kyrie elejson, Chryste elejson, Kyrie elejson.
Chryste, usłysz nas! Chryste, wysłuchaj nas!
Ojcze z nieba, Boże, zmiłuj się nad nami!
Synu, Odkupicielu Świata, Boże, zmiłuj się nad nami!
Duchu Święty, Boże, zmiłuj się nad nami!
Św. Trójco, jedyny Boże, zmiłuj się nad nami!
Św. Maryjo, Królowo Męczenników*)
Św. Expedycie, niezłomny szermierzu wiary,
Św. Expedycie, wierny aż do zgonu,
Św. Expedycie, który straciłeś wszystko dla pozyskania Jezusa,
Św. Expedycie, chłostany rózgami,
Św. Expedycie, chwalebnie ginący pod mieczem,
Św. Expedycie, odbierający od Boga koronę sprawiedliwości i miłości,
Św. Expedycie, Patronie młodzieży,
Św. Expedycie, Wzorze żołnierzy,
Św. Expedycie, Opiekunie podróżnych,
Św. Expedycie, Orędowniku grzeszników,
Św. Expedycie, Lekarzu przywracający zdrowie
Św. Expedycie, Pośredniku zwaśnionych,
Św. Expedycie, Pomocniku w naglących sprawach, nauczający nas jak mamy „dziś" pracować na zbawienie, a nie odkładać do jutra,
Św. Expedycie, Opiekunie nasz w godzinie śmierci,
Św. Expedycie, Najwierniejsze oparcie tych, którzy Tobie ufają,
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam Panie!
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas Panie!
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami!
V. Módl się za nami, św. Expedycie.
R. Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.

MÓDLMY SIĘ
Łaskawy i Wszechmogący Boże, wieczna słodyczy Ciebie kochających, dzielna tarczo nadzieję w Tobie pokładających, proszę Cię przez zasługi i przyczynę Świętego Expedyta, Męczennika Twego, nie gardź naszymi prośbami, ale racz je łaskawie wysłuchać ku chwale Twojej i pożytkowi dusz naszych.
Amen.

MODLITWA DZIĘKCZYNNA
w razie gdy prośba wysłuchana zostanie

Bądź nieskończenie pochwalony, Boże mój, że przez zasługi Pana naszego, Jezusa Chrystusa, oraz za wstawiennictwem św. Expedyta, raczyłeś przyjąć niegodne moje prośby i użyczyłeś mi łaskę, o którą błagałem(am) u Tronu miłosierdzia Twego, podczas tej nowenny.
Bądź pochwalon i Ty, Święty Męczenniku, Expedycie, osobliwszy mój Patronie i Orędowniku.
Popieraj i nadal przed Bogiem moje sprawy doczesne, a przede wszystkim sprawę mego zbawienia.
Przybądź mi na każdy dzień z pomocą, użyczaj siły do walki z nieprzyjaciółmi jawnymi i ukrytymi, którymi są: szatan i źli ludzie.
Strzeż serca mego od najmniejszego grzechu dobrowolnego, ożywiaj we mnie miłość Bożą. Błagam Cię, przybądź mi w godzinę śmierci i uczyń prędkie zejście z tego świata do osiągnięcia wiecznej szczęśliwości.
Broń Kościoła Świętego i Głowę Jego, Ojca św. od zasadzek nieprzyjacielskich. Wstawiaj się, o Najchwalebniejszy Męczenniku i oręduj za biednymi grzesznikami i stań się silnym Pośrednikiem dusz czyśćcowych, zwłaszcza tych, które są najbliższe sercu memu.
Amen.

MODLITWA DO ŚW. EXPEDYTA
w razie gdy prośba nie zostanie wysłuchana.

Św. Expedycie! Nie otrzymałem(łam) łaski, o którą Cię prosiłem(łam). I cóż mi pozostaje? Czy poddać się rozpaczy? O, Święty Męczenniku, nie dozwól, by zniechęcenie i zwątpienie miało choć na chwilę przystęp do mego serca. Niezbadane są wyroki Boże, przed którymi ja niegodny(a) kornie schylam głowę. Widocznie prośba moja nie zgadzała się z wolą Bożą, skoro nie zostałem(am) wysłuchany(a).
- Ufam jednak, że w zamian za to otrzymam łaskę korzystniejszą dla mej duszy.
Św. Expedycie, umocnij mnie Twym męstwem we wszystkich przeciwnościach życia, a osobliwie teraz...
Spraw, abym nie tylko na Taborze okazywał(a) miłość Panu Jezusowi, ale i na Golgocie. Uproś, abym, przytulony(a) do Stóp Jezusowych, trwała przy nich zawsze na wieki. Amen.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 9