Celem tego forum jest niesienie pomocy małżonkom przeżywającym kryzys na każdym jego etapie, którzy chcą ratować
swoje sakramentalne małżeństwa, także po rozwodzie i gdy ich współmałżonkowie są uwikłani w niesakramentalne związki
Portal  RSSRSS  BłogosławieństwaBłogosławieństwa  RekolekcjeRekolekcje  Ruch Wiernych SercRuch Wiernych Serc  12 kroków12 kroków  StowarzyszenieStowarzyszenie  KronikaKronika
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  FAQFAQ  NagraniaNagrania  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki

Poprzedni temat «» Następny temat
Adhortacja... Wasze opinie...
Autor Wiadomość
grzegorz_
[Usunięty]

Wysłany: 2016-05-14, 14:30   

mgła1 napisał/a:
Właśnie, Grzegorz, gdybyś mógł, tak w konkrecie wymienić kilka rzeczy, które zmieniły się na lepsze w Kościele, po Soborze Watykańskim II?

Jest masa informacji w internecie. Bez sensu abym to przepisywał.
Nie będę się wymądrzał. Urodziłem się po soborze więc nie jestem naocznym świadkiem tych zmian.


Kilkunastowiekowa Tradycja pozwoliła przetrwać Kościołowi niejedną dziejową zawieruchę
, a tu w ciągu tylko 50 lat takie zmiany (o których pisze kana-a)

To mit, że kościół sie zmienia teraz, a przedtem był taki niezmienny przez setki lat.
Kościół reagował na zmiany świata zewnętrznego, ponieważ nie jest samotną wyspą.
Będzie się nadal zmieniał, ponieważ to kościół powszechny który musi dbać o jak najbardziej
szerokie spektrum wyznawców, a nie tylko o małe grupy tradycjonalistów. Warto o tym pamiętać i być mniej egocentrycznym w poglądach. Kościół to nie tylko nasz polski katolicyzm, z Radiem Maryja, rycerzami Chrystusa w czerwonych płaszczach, i sojuszem rządowo-biskupim

Pytam serio, ciekawa jestem Twojego zdania.
 
 
balwanek1
[Usunięty]

Wysłany: 2016-05-14, 14:45   

Grzechu te same grupy tradycjonalistów wymyślały że Opus Dei to sekta.
Tylko dlatego że OD popierał rozwój,pracę,finanse,nowoczesność....



Fakt jest taki:
jak głowy kościoła na czele z papieżem coś wprowadzą- to tak będzie,choćby nie wiem ile toczyło się piany w złości
i tyle tego naszego że sobie pogadamy
 
 
kinga2
[Usunięty]

Wysłany: 2016-05-14, 15:33   

grzegorz_ napisał/a:
Nieśmiało przypomnę, że Jan XXIII zmarł w trakcie soboru, a potem soborowi przewodniczył właśnie Paweł VI


Dyc prawda to :mrgreen: , ale kana-a przytoczyla slowa papieza Pawla VI, ktory w 1972 roku powiedział swoje słynne słowa:" Odnosimy wrażenie, że przez jakąś szczelinę wdarł się do Kościoła Bożego swąd (dym) szatana.", w kontekscie oceny "owocow posoborowych", zatem i swoich dzialan. Zatem sam nie ocenil powstalych zmian jako lepsze i to w stosunku do liturgii, jak twierdza niektorzy purpuraci jak i pozostalych aspektow dzialan kosciola jak chca widziec to inni, gdyz sam papiez nie wyjasnil dokladnie co mial na mysli i mozemy myslec co chcemy :-D

grzegorz_ napisał/a:
To skutek zmian społecznych , a nie soboru.
Integryzm, jakieś bractwa Piusa, czy inne nawiedzone ruchy na pewno nie zahamują odpływu ludzi od instytucji kościoła.


Tu akurat mozna to rozpatrywac albo z punktu swieckiego jak Ty to zrobiles lub teologicznego i wtedy wnioski sa inne, gdyz:
-ostatnim bezspornym i zamknietym Soborem byl ten, ktory odbyl sie w Trydencie 1545-63 zwolany przez Paweł III, a nastepnie prowadzony przez Juljusz III i Pius IV. Sobor ten zwolany byl prawomocnie, zostawil prawomocne dokumenty i jego dokumenty obowiazuja do dzis majac silne umocowanie w doktrynie i Tradycji KRK ( podstawowy powod zwolania to "odpowiedź na wystąpienie Lutra i innych reformatorów; dekrety definiujące doktrynę Kościoła" )
Nastepny Sobor jaki zwolano prawnie i bezspornie, ale go nie zamknieto to VATICANUM I 1869-70 (Planowane były trzy sesje, odbyła się tylko jedna z powodu wojen w Europie; ogłoszony dogmat o nieomylności Papieża gdy naucza "ex cathedra.") zwolany przez Piusa IX , wiec brak dokumentow koncowych i podsumowujacych
i w koncu zwolano zebranie biskupow zwane soborem Watykańskim II 1962-65, ktory w mysl wielu teologow nie moze byc nazwany Soborem , gdyz nie byl zwolany w celu potepienia herezji i pokazania dobrej drogi dla Kosciola oraz nie rozwijal nauczania. Na tymze spotkaniu nie potepiono komunizmu, dopuszczono do niego obserwatorow z KGB, co sprawilo, ze nie byl soborem ekumenicznym ( nie mylic z potocznym rozumieniem tego terminu) i zmieniono pomimo wczesniejszego zakazu liturgie. (Oficjalnie owoce S V II to "Przystosowanie Kościoła do potrzeb XX wieku przez ponowne odkrycie pierwotnego chrześcijaństwa; zakończenie prac SWI; 16 dokumentów: 4 konstytucje, 9 dekretów, 3 deklaracje") I to sprawilo, ze pomiedzy teologami powstal nierozstrzygniety do dzis spor nie tylko o prawo do nazwania tego zgromadzenia biskupow Soborem, ale i o prawomocnosc jego dokumentow, ustalen itd. Co wiecej Ci ktorzy nie uznaja tegoz zgromadzenia za sobor wskazuja na oplakane skutki zmiany liturgii czyli zmiane rytu Mszy wszechczasow na obecna,przez co zlamano postanowienia wczesniejszych soborow, zlamano ciaglosc Tradycji KRK i stworzono inny Kosciol. Po krotce kosciol przed Vaticanum II to inny kosciol niz po nim.
To tak w bardzo wielkim skrocie o tym dlaczego kosciol nagle sie zmienil i dlaczego nie zmiany spoleczno-geo-polityczne maja na to wplyw, a zmiany liturgiczne i nauczanie. Dla tych ktorzy chca sobie poglebic temat materialow jest sporo w sieci, wiec nie bede ich tu przytaczac.
Zatem grzegorz_ odwolywanie sie do integryzmu jest gleboko uzasadnione dla tych, ktorzy znaja dobrze historie kosciola KRK, a zwolennikow zmian i tych co nie orietuja sie w tejze historii moze latwo pociagnac idea dostosowania kosciola do potrzeb wiernych, ktora nie jest prawdziwa, gdyz Kosciol ma za zadanie stac na strazy depozytu wiary i przekazywac go nastepnym pokoleniom w niezmienionej formie. I tu czesto wylewa sie dziecko z kapiela bowiem nie zmienia sie form ewangelizacji tylko Ewangelie co doprowadza do sekularyzacji i innych zlych owocow. Dlatego zmiany powinny byc ostrozne i dobrze przemyslane, Kosciol nie musi byc zmurszalym monolitem, ale musi w nowinkach zachowac niezmienny trzon jaki zostawil Jezus. Ma sie dostosowac do postepu metodami ewangelizacji i tlumaczeniem wiernym wspolczesnych problemow z jakimi sie zetkna oraz poglebiac dotychczasowa nauke na bazie rozwoju np. medycyny czy fizyki, a nie zmieniac pod ludzi nauczania, zeby bylo milo- to zupelnie inne bajki. :-D
Sam wiec widzisz, ze w zaleznosci od wiedzy i pogladow akurat na te kwestie mozna patrzec bardzo roznie, wiec nie dziw sie dziewczynom, ze mysla inaczej. :-D
I nie znaczy to tez tego, ze zwolennicy nowosci musza je rozumiec, czy wprowadzac xle., zmiany moga byc dobre ,jesli tylko zachowuja Ewangelie.Dla mnie to znaczy tylko tyle, ze dwie grupy ludzi w Kosciele nie potrafia sie dogadac.
 
 
grzegorz_
[Usunięty]

Wysłany: 2016-05-16, 08:56   

Kinga

Wiele wypowiedzi z forum, w tym Twoich, np o szkodliwym modernizmie czy też poddającym w wątpliwość pozytywy sobory watykańskiego II brzmi jak z opinii schizmatyków Lefebrystów.
Nie bardzo sie orientuję, w temacie, ale Ty na pewno wiesz (?) ...
czy opinia polskiego episkopatu o Bractwie Piusa X jest wciąż wiążąca?

http://www.opoka.org.pl/b...wo_piusa_x.html
 
 
kinga2
[Usunięty]

Wysłany: 2016-05-16, 10:36   

grzegorz_ napisał/a:
Wiele wypowiedzi z forum, w tym Twoich, np o szkodliwym modernizmie czy też poddającym w wątpliwość pozytywy sobory watykańskiego II brzmi jak z opinii schizmatyków Lefebrystów.

Grzegorz przeczytaj uwaznie co napisalam, ja niczego nie podalam jako szkodliwe tylko stwierdzilam jak to wyglada i skad sie wziely rozbieznosci w postrzeganiu roznych rzeczy-kropka-to rys historyczny. Rozumiem zarowno integrystow jak i zwolennikow zmian posoborowych, kazdy ma swoje racje. Nie wkladaj w moje wypowiedzi tego czego tam nie ma. Moje osobiste zdanie o modernixmie zachowuje dla siebie , nie zapominaj ze sama funkcjonuje w rzeczywistosci po Vaticanum II i w niej , jak kazdy musze sie odnajdywac, a moje prywatne poglady to zupelnie inna bajka. :-P
 
 
grzegorz_
[Usunięty]

Wysłany: 2016-05-16, 13:17   

kinga2 napisał/a:

Zatem grzegorz_ odwolywanie sie do integryzmu jest gleboko uzasadnione dla tych, ktorzy znaja dobrze historie kosciola KRK, a zwolennikow zmian i tych co nie orietuja sie w tejze historii moze latwo pociagnac idea dostosowania kosciola do potrzeb wiernych, ktora nie jest prawdziwa, gdyz Kosciol ma za zadanie stac na strazy depozytu wiary i przekazywac go nastepnym pokoleniom w niezmienionej formie.


Kinga
Zasugerowałaś, że jeśli ktoś niedouczony w historii kościoła, to ma skłonności do reformatorstwa, a jeśli ktoś uczony to jest tradycjonalistą.
Moim zdaniem linia podziału tak nie przebiega.
Nie sądzę aby "reformatorscy" kardynałowie tacy jak : kard Schonborn, czy kard Kasper mniej znali historię kościoła, czy ogólnie mówiąc mieli mniejszą wiedzę niż kard Muller.
 
 
Bonaqua
[Usunięty]

Wysłany: 2016-05-16, 18:35   

kinga2 napisał/a:
Kosciol nie musi byc zmurszalym monolitem, ale musi w nowinkach zachowac niezmienny trzon jaki zostawil Jezus.


Nowinki to mały pikuś wobec tego, co hierarchowie Kościoła wyprawiali i wyprawiają na przestrzeni kilkuset ostatnich lat.

Naprawdę - przejmowanie się nowinkami i tym, co bardziej lub mniej zgadza się z nauką Chrystusa nie zamiecie pod dywan ZŁA. Zła pod postacią ukrywanej latami pedofilii, zagarniania majątków, bogacenia się księży, setek księżowskich dzieci, buty wiejskich proboszczów i setek podobnych spraw.

Tak - księża to też ludzie.
Tak - są też porządni księża.

Ale księża nie są zwykłymi ludźmi. W konfesjonale zastępują Chrystusa, mają moc rozgrzeszania. Chrzczą i grzebią, udzielają sakramentów. Przykro mi, ale powinniśmy wymagać od nich więcej, bo oni w dwójnasób jeśli nie bardziej - jeśli postępują źle, są gorszycielami i odsuwają ludzi od Kościoła.

Powinno się o tym mówić. Nie powinniśmy tego łagodzić stwierdzeniami: kto bez winy itd. i szastać słowami z Biblii, które nijak nie przystają do tej sytuacji.

W Wągrowcu ksiądz odesłał zrozpaczonego ojca, któremu umarło kilkutygodniowe dziecko, bo rodzice nie mieli ślubu kościelnego.

Dziecko było ochrzczone.

Kim jest ten ksiądz, żeby stosować taką miarę wobec zwykłych ludzi, skoro przymyka oczy na prawdziwe ZŁO u swoich przełożonych?

Wymaga się od zwykłych ludzi świętości, przestrzegania sakramentów - tylko że śmiech pusty ogarnia, na kogo to może w tych czasach działać? Chyba na staruszków z demencją. Myślący człowiek obserwuje i silnie chciałby należeć do jakiejś sensownej wspólnoty - tylko WSTYD się przyznawać, że się należy do tego Kościoła. Kościoła tego księdza z Wagrowca. Wstyd. Ja się wstydzę.

I modlę się w domu.

I czuję, że Bóg to wszystko widzi i absolutnie Mu się to nie podoba!

Dlatego - błagam, rozmyślanie o nowinkach w kontekście tego, jak to daleko odchodzi od Biblii, czy nie - jest śmieszne, w opozycji tego ZŁA, które dzieje się tam, gdzie powinno być Dobro, Czystość, Miłosierdzie.
 
 
Metanoja1
[Usunięty]

Wysłany: 2016-05-16, 19:08   

Bonaqua, czy dobrze zrozumiałam, przestałaś chodzić do Kościoła, wzgardziłaś Mszą św. i Sakramentami i całym Miłosierdziem Boga, jaki On daje w Kościele, bo.... m. in. ksiądz w Wągrowcu Cię tak zgorszył swoich zachowaniem?
 
 
GregAN
[Usunięty]

Wysłany: 2016-05-16, 19:28   

Bonaqua, dotknęłaś problemu z którym każdy z nas się zetknął, każdy na swój sposób zareagował.
Ale czy zawsze właściwie ?

Bo Kościół, to MY.
Nie sami księża, biskupi, proboszczowie, bo bez NAS "cywilnych" Kościoła by nie było.
Bo ci księża, proboszczowie, biskupi są jednymi z NAS, dorastali, wychowywali się wśród NAS.
Dlatego są niejako odbiciem NAS samych.

Piszesz o pysze, dewiacjach, chciwości itd.
A jacy MY jesteśmy ?
Dlaczego mamy prawo wymagać, by ci jedni z NAS byli lepszymi od postalych NAS ?
Co MY zrobiliśmy, żeby ci wybrani z NAS byli lepsi ?

Jesteśmy w przededniu ogromnych zmian Kościoła.
Tak przynajmniej czuję.... :-/

Zamiast kodeksy nakazow, przykazów, kar i nagród szykuje nam się zmiana na rozstrzyganie, decydowanie przez nas samych,
na podstawie sumienia, ewangelii i przewodnictwa Ducha Świętego.

Ja tego nie widzę. :cry:
Może jestem za krótkowzroczny :lol:
Albo za mało wierzę w zdolność czlowieka do chęci poznania prawdy i postępowania zgodnie z sumieniem a wbrew swoim zachciankom, slabościom.
A poznanie prawdy to ciężka praca, głownie nad sobą....

Popatrz jak w tym względzie mają się Twoje zastrzenia do księży i obraza na Kościół za ich zachowanie...

To przecież ich grzech, ich skrzywione sumienie.
Nie Twoje.
To oni bedą rozliczanie ze swoje zle uczynki, Ty za swoje.
Dlaczego obrażasz się za nich na caly Kościół ?

Gdzie w tym jest Twoje sumienie ?
Odstępując od Kościoła, skrzywiasz swoje sumienie i dajesz radość złemu.
 
 
kinga2
[Usunięty]

Wysłany: 2016-05-16, 19:40   

grzegorz_ napisał/a:
Zasugerowałaś, że jeśli ktoś niedouczony w historii kościoła, to ma skłonności do reformatorstwa, a jeśli ktoś uczony to jest tradycjonalistą.

Grzegorz, idac takim tropem rozumowania to ja powinnam byc zagorzala modernistka, gdyz wlasnie sama zaliczam sie tych niedouczonych jak raczyles to ujac :-P jednak staram sie cos z tym zrobic i zwyczajnie sie douczam, co kazdy zrobic moze, chociaz nie musi. Kosciol to nie szkola, nikt stopni nie stawia, rozne zagadnienia wiary lub wiedzy o kosciele poglebia ten kto chce. Urodzona i wychowana po Vaticanum II nie znam Kosciola Trydentu :-D , ale to nie znaczy ze nie moge sprobowac poznac, jesli poczuje taka potrzebe. Kazdy moze.

Odnoszac sie tylko do polowy mojego komentarza i zupelnie ignorujac druga, osiagnales tylko swoja polprawde, bo moja wypowiedx byla dluzsza i odnosila sie rowniez do pozytywow zmian :-P zatem tu dyskusja niejako utyka w martwym punkcie.

Co do wymienionych przez Ciebie biskupow, ja tam ich osobiscie nie znam i nie zagladam im do glowy i w koscielne stopnie naukowe, nie wiem co oni wiedza a czego nie, ale z pewnoscia maja swoje specjalizacje. Koscol przez 2000 lat wygenerowal taka ilosc informacji o sobie, ze dzis juz trzeba wlasnie specjalizacji, aby cos ogarnac, wiec sila rzeczy oni tez wszystkiego z kazdej dziedziny nie wiedza. Jak u nich z historia, nie wiem, choc Kongregacja Nauki Wiary jakos najbardziej chyba siedzi w temacie :-D Nie znaczy to jednak, ze pozostali nie moga miec np. hobby w tym kierunku lub nnie pracuja nad czyms co ich kieruje do poglebiania tej dziedziny.

Co do tego linka, ktory podales jak mi sie zdaje w kontekscie tych schizmatykow od bp. Lefebra to tresci tam zawarte juz ewoluowaly. Podam Ci kolejny trop do ustalenia obecnego stanu:
http://ekai.pl/wydarzenia...-z-lefebrystow/
Mam pod reka akurat ten link, ale jak masz chwile czasu to mozesz wygrzebac te informacje na zenit.org ( strona informacyjna dla chrzescijan niestety po angielsku) , na stronach radia Watykan w sekcji polskiej lub na stronach Episkopatu Polski-powinny byc informacje gdzies w archiwum. Przepraszam, ale chwilowo jestem zbyt zmeczona, aby dokonywac wykopkow. Gdzies w okolicach 24 stycznia 2009 powinienes to znalexc jesli realnie Cie to interesuje. Jakas konsekwencja tego jest np. zmiana w dostepiedo Mszy trydenckiej- Benedykt XVI zdjal decyzyjnosc o jej odprawianiu z biskupow miejsca, a nalozyl ja na proboszczow i teraz oni decyduja czy w parafii taka Msza bedzie sie odbywac oraz pewien powrot Benedykta XVI do wczesniejszej formy rytu mszalnego, chodzi mi o odprawianie Mszy sw. przodem do wiernych ale z krzyzem ustawionym na srodku oltarza, tak ze zaslania twarz celebransa, komunikowania tylko na kolanach i do ust.( chodzi o przemyslenia i pragnienia Benedykta XVI w kwestiach liturgii) Nie mam od reki linka do celebrowania Mszy, ale jak mi cos wpadnie w rece podam - tu tylko o komunii - koszmarna jakosc:
https://www.youtube.com/watch?v=oKR9gKR0pWg

Zatem ? Jak cos wyjasnilam nie za bardzo to napisz, bo wydaje mi sie wszystko jasne, ale jestem padnieta wiec nie koniecznie to wszystko musi byc czytelne.
 
 
tereska
[Usunięty]

Wysłany: 2016-05-17, 08:47   

„Katolicyzm targany jest obecnie największym kryzysem w swych dziejach. Jeśli prawdziwi i wierni katolicy nie mają zapału i ducha pierwszych chrześcijan, jeśli nie są w stanie zrobić tego co pierwsi chrześcijanie i zapłacić taką samą cenę – nasze dni są policzone".

http://www.pch24.pl/kardy...l#ixzz48tgCQ6Xl
 
 
tereska
[Usunięty]

Wysłany: 2016-05-17, 09:07   

O ukrytej schizmie w Kościele od 30 minuty
http://telewizjarepublika...ml#.VzrQJL6r8lj
 
 
grzegorz_
[Usunięty]

Wysłany: 2016-05-17, 09:55   

tereska napisał/a:
„Katolicyzm targany jest obecnie największym kryzysem w swych dziejach. Jeśli prawdziwi i wierni katolicy nie mają zapału i ducha pierwszych chrześcijan, jeśli nie są w stanie zrobić tego co pierwsi chrześcijanie i zapłacić taką samą cenę – nasze dni są policzone".

http://www.pch24.pl/kardy...l#ixzz48tgCQ6Xl


Kolejny cytat jednego z krytyków papieża.
 
 
Orsz
[Usunięty]

Wysłany: 2016-05-17, 21:43   

tereska napisał/a:
O ukrytej schizmie w Kościele od 30 minuty
http://telewizjarepublika...ml#.VzrQJL6r8lj


Bardzo ciekawa dyskusja, a mój wniosek taki, że "smród szatana" staje się nie do zniesienia. Blisko nam do całkowitego zatracenia. Niech każdy ratuje się na własną rękę. W kościele o pomoc coraz trudniej. Ale jak się dobrze poszuka jeszcze się znajdzie. Niestety chyba łatwiej znaleźć zatracenie.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 9