Celem tego forum jest niesienie pomocy małżonkom przeżywającym kryzys na każdym jego etapie, którzy chcą ratować
swoje sakramentalne małżeństwa, także po rozwodzie i gdy ich współmałżonkowie są uwikłani w niesakramentalne związki
Portal  RSSRSS  BłogosławieństwaBłogosławieństwa  RekolekcjeRekolekcje  Ruch Wiernych SercRuch Wiernych Serc  12 kroków12 kroków  StowarzyszenieStowarzyszenie  KronikaKronika
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  FAQFAQ  NagraniaNagrania  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki

Poprzedni temat «» Następny temat
Depresja
Autor Wiadomość
utka2
[Usunięty]

Wysłany: 2016-04-05, 21:42   

karkru19 napisał/a:
wczoraj podjęłam duchowa adopcje dziecka poczętego.


Podziwiam!

Chwała Panu
 
 
karkru19
[Usunięty]

Wysłany: 2016-04-05, 22:19   

w zeszłym roku nie byłam na to gotowa a teraz przemodliłam ta sprawę i poczułam takie tchnienie w tym roku TAK 9 miesięcy modlitwy by uratować jakies maleństwo przed aborcja jest warte mojego poświecenia chociaż tak mogę pomoc komus nie popelnic bledu.
a od dwóch lat mam pod opieka Ksiedza w duchowej adopcji Kapłanow.
super sprawa
 
 
grzegorz_
[Usunięty]

Wysłany: 2016-04-05, 23:52   

Karku
Przede wszystkim zaopiekuj się sobą i zadbaj o siebie.
 
 
Metanoja1
[Usunięty]

Wysłany: 2016-04-06, 07:38   

Człowiekowi w depresji ciężko podjąć jakiekolwiek zadania, a Ty zobacz ile ogarniasz!!! Super!! A jak się czujesz po lekach?
Ja też podjęłam duchową adopcję w poniedziałek :-D po raz pierwszy w życiu.
 
 
karkru19
[Usunięty]

Wysłany: 2016-04-06, 10:26   

po lekach jak na razie i mam nadzieje ze będzie już ok może tez to dzięki spowiedzi jaka ostatnio przeszłam...
Grzegorz jak na razie udaje mi się dbac także i o mnie , sama zaczynam podejmowac decyzje i działac a nie siedzieć i narzekac jak wcześniej.
to , ze mogę pomus komus modlitwa daje mi jeszcze wieksza wiare i pewność w sama siebie i swoje możliwości!!!
metanoja to obie po raz pierwszy w zyciu zrobiłyśmy to samo w pon
 
 
Ania65
[Usunięty]

Wysłany: 2016-04-06, 11:01   

Ja osobiście traktuję modlitwę za innych jako akt miłosierdzia i choć czasem wiąże się ona dla mnie z trudem fizycznym i duchowym przynosi niesamowite owoce nie tylko dla tych, za których się modlę, ale także dla mnie. Dziewczyny dziękuję wam że podzieliłyście się na forum tym doświadczeniem, może i ja się skuszę na adopcję. Dwa razy w życiu już podejmowałam, ale dawno, może czas znów podjąć to wyzwanie?
 
 
karkru19
[Usunięty]

Wysłany: 2016-04-06, 11:30   

Ania65 mam to samo z owocami modlitwy bo wiem ,ze pomaga innym ale i dla mnie jest owocem zawsze jakims.
Adopcja dziecka poczętego to przyzeczenie na 9 miesięcy podjęłam go bardzo długo zastanawiając się nad tym czym dam rade ,przemodliłam ta sprawę i stwierdziłam,takze ,ze to w obronie zycia poczętego wiec moim zdaniem warte poswiecenia , a raczej nie poświecenia tylko dla uratowania zycia
 
 
karkru19
[Usunięty]

Wysłany: 2016-04-25, 09:13   

podjęłam decyzje ze jeśli maz nie zmieni swojego zachowania wobec mnie czy dzieci do Komunii syna będę chciała separacji lub rozwodu,to już nie na moje siły i nerwy znoszenie tego wszystkiego
 
 
tiliana
[Usunięty]

Wysłany: 2016-04-25, 11:33   

Dobrze. Masz OBOWIĄZEK się bronić.

Tylko pytanie - po co czekasz do Komunii syna? Odwlekasz podjęcie trudnej decyzji, czy naprawdę liczysz, ze mąż się zreflektuje?

Poza tym - myślisz, że jest w stanie w ciągu kilku miesięcy zmienić nawyki z całego życia?

Z mojego podwórka - po dwóch latach ciągłej walki dopiero zauważam u męża od paru miesięcy pierwsze jaskółki zwiastujące wiosnę. A jeszcze może mu się cofnąć. A szwagierka takie ultimata swojemu stawia co trochę i dalej z nim jest i dalej sie nic na pplus nie zmienia, raczej na minus.
 
 
karkru19
[Usunięty]

Wysłany: 2016-04-25, 11:47   

czekam ponieważ nie chce sprawiac przykrości synowi by miał swoja Komunie prezyta w spokoju,tylko to jest tego powodem no i czy maz wogole na nia pujdzie bo jak ma isc do kościoła to go zawsze cos boli
 
 
tiliana
[Usunięty]

Wysłany: 2016-04-25, 12:00   

Więc po co to "jeśli mąż nie zmieni swojego zachowania"? Myślisz, że jest w ogóle szansa, że zmieni? Myślisz, ze jeśli nawet zmieni, to po upływie terminu ultimatum nie wróci do tego, co było?
 
 
karkru19
[Usunięty]

Wysłany: 2016-04-25, 13:39   

po to bo może dzięki mojej modlitwie i wierze ,ze jeszcze się zmienić może,zawsze trzeba dac wszystkim szanse! każdy powinien ja dostać.
tak postanowiłam i tego będę się trzymac
 
 
tiliana
[Usunięty]

Wysłany: 2016-04-25, 14:00   

Trzymaj się, trzymaj. Tylko bądź ze sobą szczera co do tego, jak jest.


Czasami niestety, żeby zmiana mogła zajść trzeba przestać dawać szansę. Bo dla niektórych każda dana szansa to po prostu dowód na to, że można "wyjść cało" z sytuacji bez zmiany czegokolwiek.

Wiec trzymaj się swojej decyzji choćby nie wiem co!
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 8