Celem tego forum jest niesienie pomocy małżonkom przeżywającym kryzys na każdym jego etapie, którzy chcą ratować
swoje sakramentalne małżeństwa, także po rozwodzie i gdy ich współmałżonkowie są uwikłani w niesakramentalne związki
Portal  RSSRSS  BłogosławieństwaBłogosławieństwa  RekolekcjeRekolekcje  Ruch Wiernych SercRuch Wiernych Serc  12 kroków12 kroków  StowarzyszenieStowarzyszenie  KronikaKronika
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  FAQFAQ  NagraniaNagrania  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki

Poprzedni temat «» Następny temat
Gdzie zaczyna się zdrada?
Autor Wiadomość
Wilkoo
[Usunięty]

Wysłany: 2013-05-14, 22:17   

Żona nie zgadza się z Twoimi wnioskami. Piszę o tym już raz trzeci na Forum?

Pozdrawiam, proponując powrót do tematu?
 
 
niezapominajka8
[Usunięty]

Wysłany: 2013-05-14, 22:30   

Wilkoo mi to się wydaje, że Bóg się o Ciebie upomina, nie o twoją żonę.

Zacznij od siebie.... To działa...

My zaczynamy żyć.... Po tym wszystkim.... Byliśmy ostatnio na warsztatach z komunikacji małżeńskiej z ks. Markiem Dziewieckim. Mój mąż wrócił zafascynowany tym człowiekiem......
U nas komunikacja zawiodła... Ależ mamy ubaw jak stosujemy się do tych wskazówek :mrgreen:

W naszym życiu dzieją się cuda, ale ja w życiu tyle się nie modliłam. Na forum odnalazłam perełki.... Ty też się tym zajmij.... Żonę zostaw w spokoju.... Musisz zająć się porządnie sobą, a jak już sam będziesz tym nowym mocnym mężczyzną, który dotrzymuje słowa żona znów zacznie Cię kochać i żadne mundury jej nie przysłonią Ciebie....


Zaufaj Bogu... Popłyń za nim... Rzuć się w ramiona, a łaski, które otrzymasz wleją w ciebie nowe życie, życie, a nie wegetację człowieka, który wiecznie szuka tylko pytanie czego???


pozdrawiam
 
 
Wilkoo
[Usunięty]

Wysłany: 2013-05-15, 04:45   

My też zaczynamy żyć po tym wszystkim? Umieściłem świadectwo, by inni mogli czerpać z dorobku Naszego doświadczenia. Gdybym nie zaczął od siebie, uratowanie Małżeństwa nie byłoby możliwe.
 
 
zenia1780
[Usunięty]

Wysłany: 2013-05-15, 12:21   

Nancy napisał/a:
No dobra, ale nawet jak się czyta np ,,Urzekającą" Eldredge'ów , to on tam zajmuje się poradnictwem dla kobiet, ma wiele przyjaciółek i, jak sam twierdzi, każdy jego zachwyt nad prawdziwym pięknem jednej z nich, wraca potem do żony, sprawia, że kocha ją coraz bardziej...



Wilkoo napisał/a:
Jak dla mnie - to "dorabianie ideologii dla własnych wykroczeń..". Żaden Pisarz, który tak pisze - nie będzie dla mnie autorytetem. Nawet, jeśli pisze to w imię "Miłości"..


Nancy, czy ty aby przeczytałaś tę książkę w całości? I naprawdę tylko tyle z niej wyniosłaś? Popatrz jak niefortunną uwagą sprawiłaś, że ktoś skreśla wartościową książkę. Przecież ta książka nie jast ani o przyjaźni dmsko-męskiej (a tm bardziej jakimś pieniem nad jej walorami), ani nawet o miłości między mężczyzną i kobietą. To jest ksiązka o relacji Boga do kobiety, o marzeniach i pragnieniach kobiety, które Bóg umieścił w jej sercu i o tym po co je tam umieścił. Mowi o tym jak Bóg pomaga kobiecie rozkwitnąć w jej kobiecości, jak ważna jest dla Niego i świata, a wszystko to w oparciu o biblię. To jest ksiązka o utraconej kobiecości i o jej odzyskiwaniu, z Bogiem.
Wilkoo, w innym wątku pisałaę właśnie o upadku kobiecości w dzisiejszych czasach. Ta książka pomaga ją odbudować.
Notabene ten sam autor napisał również odpowiednik dla mężczyzn "Dzikie serce", w którym mówi czym jest prawdziwa męskość (w świetle biblii) i o powrocie do niej.
Ponadto napisał wraz żoną książkę "Miłość i wojna", która z pewnością pomoże przy odbudowywaniu związku. A wszystko w oparciu o biblię.
Ja na Twoim miejscu nie skreślałabym tak szybko wartościowych książek, przez czyjąś niefortunną uwagę, a tymbardziej nie wyrabiała sobie opinii na tenat autora i książki, nie czytając przynajmniej ich recenzjii.

Swallow napisała Ci
Zastanawiam się, gdzie jest Twój czas na pracę (siedzisz na forum w pracy? to bardzo nieuczciwe).
Gdzie czas na życie rodzinne, obowiązki domowe, opiekę nad dziećmi, przebywanie z żoną, rozwój, rozrywkka? Nie traktuj tego jako atak - po prostu masz czarno na białym, ile czasu spędzasz na forum, nie niepokoi Cię to?
Czy żonie nie jest przykro, że tyle czasu poświęcasz na cudze sprawy, zaniedbując swoje życie rodzinne? Co w tym czasie robi Twoja żona? Wilkoo, nikt tu nie neguje Twojego wkładu w pomoc innym, ale nikomu to nie sprawi przyjemności, jeśli przez to, znowu zacznie się coś u Ciebie sypać.


Ja zgadzam sie z nią całkowicie. Piszesz, że jesteście już po kryzysie i to jest na prawdę radosna nowina. Sądzę, że teraz jesteście na etapie naprawiania związku, bo fakt, że wróciliście do siebie (jakieś 2 miesiące temu jak doczytałam) nie oznacz jeszcze, że naprawiliście już Wasze relacje całkowicie. Dostaliście od Boga szansę, na jego naprawę. Nie zmarnuj jej. Ja odnoszę wrazenie, że Ty po prostu zamieniłeś intenetowe "przyjaźnie" na to forum. Otrzymałeś wielką łaskę od Boga, pozwolił Ci zobaczyć prawdę o sobie i swoim małżeństwie a szansa jaką dostaliście jest po to, aby budować związek i siebie.
Zyczę Wam, aby Wasz związek przetrwał tę próbę i trwał, tak jak to sobie przyżekaliście, do śmierci. Jednak uważam, że wiarygodnym autorytetm będziesz dopiero gdy uda się Wam odbudować związek i trwać w nim dłużej jak 2 miesiące. Czego szczerze Wam życzę.
 
 
Wilkoo
[Usunięty]

Wysłany: 2013-05-15, 12:50   

Dzięki za tę cenną uwagę. Jest może e - book w sieci?

To zmienia postać rzeczy.

Ja zareagowałem tak, bo sam wiem, jak kiedyś "pięknie" pisałem o Przyjaźni, o szacunku do Kobiety, itp. Okłamywałem samego siebie. Bo ... niby ewangelizowałem ... a po prostu karmiłem swoje poranione poczucie wartości ... zainteresowaniem i zachwytem ze strony Kobiet. I jednej, pierwszej "Przyjaciółce", zamiast pomóc, tylko zaszkodziłem. Co z tego, że ja nie przekroczyłem granicy, jeśli jestem odpowiedzialny za to, co stało się z Nią? Była aseksualna, niezdolna do wyższych uczuć - tak mówiła. Przy mnie wszystko się obudziło. Bogu dzięki, że mnie wyleczył z okłamywania samego siebie. Ale co z ich Małżeństwem? Dziś mogę się tylko za Nich modlić. Wiadomo, że nie powrócę do tego kontaktu i nie uratuję Małżeństwa, które na pewno ucierpiało przez moją rzekomą Przyjaźń. Jej Mąż o wszystkim wiedział, znał mnie osobiście. Co z tego? Patrzyłem Mu w oczy a miałem świadomość, że Jego Żona zakochała się we mnie.

Odnośnie czasu, jaki spędzam w sieci, itp. - pisałem w innym miejscu. Żona nie ma zastrzeżeń. To jedyne miejsce, w którym siedzę w internecie. Często przy samej Żonie. A to, że moja praca pozwala na to, by zajrzeć na Forum w ciągu dnia, nie powinna Was dziwić. Wykonuję zawód, który mi na to pozwala, nie godząc w uczciwość. Lepiej, jak buduję się Wspólnotą Sychar, niż miałbym w czasie "picia kawy" robić jakieś inne głupoty.
 
 
zenia1780
[Usunięty]

Wysłany: 2013-05-15, 12:57   

Nie wiem, poszukaj. Z pewnością można je kupić, bo wciąż są dostepne. Miłej lektury. Ani Ty, ani żona ne będziecie żałować. Tak sądzę.
 
 
Wilkoo
[Usunięty]

Wysłany: 2013-05-15, 13:06   

Największym problemem Żony jest niskie poczucie wartości, brak akceptacji dla samej siebie i .. nacisk psychiczny otoczenia, który .. nie tyle, co nie wspiera, ale jeszcze wywiera wpływ, jakoby podjęła .. złą decyzję .. przyjmując mnie z powrotem (ich interpretacja ratowania Małżeństwa). Z tym ostatnim wręcz prosiła mnie, bym o to spytał się w tym miejscu na Forum. Chwilowo powstrzymuje się przed zakładaniem tu konta. Prosiła, bym o tym napisał.
 
 
zenia1780
[Usunięty]

Wysłany: 2013-05-15, 13:20   

ja tu nie jestem żadnym ekspertem, ale mnie ta ksiażka bardzo pomogła. Też miałam problemy z poczuciem własnej wartości. Dzięki niej odkryłam prawdziwą miłość Boga do mnie.
Pisałeś, że zona korzystała z pomocy "terapeuty". Ja Tobie i żonie zaproponowałabym pracę na 12 krokach, po to aby poznać siebie, aby siebie uzdrowić i uzdrowić swoje relacje z Bogiem, ze sobą i ze świtem Ja jestem w trakcie i widzę już pierwsze rezultaty, choć najtrudniejsza praca dopiero przede mną.

[ Dodano: 2013-05-15, 13:22 ]
Ponadto poszukajcie najbliższego ogniska Sychar. Rozmowa z żywymi ludźmi, którzy utwierdzą ją w słuszności decyzji na pewno pomoże.
Pozdrawiam :-D
 
 
Wilkoo
[Usunięty]

Wysłany: 2013-05-15, 13:31   

Mamy taką Nadzieję, że u Nas już niedługo to Ognisko powstanie.
Żona jak najbardziej będzie chciała uczestniczyć w spotkaniach.
Bo do Warszawy Nam trochę za daleko ( ok. 100 km )
( Jesteśmy z Ostrołęki )
 
 
zenia1780
[Usunięty]

Wysłany: 2013-05-15, 14:08   

Wilkoo napisał/a:
Mamy taką Nadzieję, że u Nas już niedługo to Ognisko powstanie.


Są widoki?
Może teraz warto choć raz się wybrać do Warszawy? Bo rozmowa na forum to jedno, rozmowa z żywym człowiekiem, to drugie. Kiedy ja byłam pierwszy raz na spotkaniu, to uderzyła mnie radość tych ludzi (często będących w naprawdę trudnych sytuacjach), oraz pewność w ich wypowiedziach o słuszności drogi jaka podjęli.
A może gdzieś w okolicy będą organizowane rekolekcje ogniskowe bądź regionalne?
My takie będziemy mięli w czerwcu i choć są to nieraz "tylko" ogniskowe rekolekcje, to przejeżdżają osoby z bardzo daleka.
Dla mnie forum, po za tym, że jest miejscem "pracy" (12 kroków), stanowi tylko uzupełnienie.
 
 
Nancy
[Usunięty]

Wysłany: 2013-05-15, 16:37   

zenia1780 napisał/a:

Nancy, czy ty aby przeczytałaś tę książkę w całości? I naprawdę tylko tyle z niej wyniosłaś? Popatrz jak niefortunną uwagą sprawiłaś, że ktoś skreśla wartościową książkę.

Oczywiście, i to kilka razy. A teraz krąży nawet wśród moich znajomych, bo pożyczam ją na prawo i lewo ( książek do bani nie polecam nigdy nikomu). ,,Dzikie serce " też przeczytałam, to cudowne książki, które wiele mogą zmienić w życiu.
I rzecz jasna, nie wyniosłam z nich jedynie podejścia autora do spotykanych kobiet w jego pracy zawodowej, ale to było w temacie. Po prostu. Założyłam jedynie błędnie, że autor wątku zna tę książkę, dlatego się na nią powołałam...
Obie książki są po prostu rewolucyjne w sposobie ukazania kobiet i mężczyzn w świetle Miłości Boga.
Zeniu, co do mojej uwagi zaś, to jest ona przecież jak najbardziej prawdziwa, a wątek, w którym piszemy, nie nosi tytułu: ,,Moje wrażenia po przeczytaniu ,,Urzekającej", więc nie wiem skąd Twoje uwagi :?:
 
 
zenia1780
[Usunięty]

Wysłany: 2013-05-15, 16:38   

Wilkoo napisał/a:
Odnośnie czasu, jaki spędzam w sieci, itp. - pisałem w innym miejscu. Żona nie ma zastrzeżeń. To jedyne miejsce, w którym siedzę w internecie. Często przy samej Żonie. A to, że moja praca pozwala na to, by zajrzeć na Forum w ciągu dnia, nie powinna Was dziwić. Wykonuję zawód, który mi na to pozwala, nie godząc w uczciwość. Lepiej, jak buduję się Wspólnotą Sychar, niż miałbym w czasie "picia kawy" robić jakieś inne głupoty.


A może w "czasie picia kawy", jeśli jeszcze przy okazji masz żonę obok siebie warto razem posłuchać, w ramach odbudowy związku, rekolekcji (zwłaszcza tych ostatnich ks Dziewieckiego, ale nie tylko), konferencji p. Jacka Pulikowskiego (na str. księgarni Izajasz jest ich wiele), posłuchać kazań ks Piotra Pawlukiewicz (jest strona z jego homiliami), który dużo mówi o relacjach z Bogiem, z samym sobą, ze współmałżonkiem,z dziećmi, z rodzicami, ze światem (najlepiej chronologicznie, bo on robi cykle kazań na jakiś temat), w odniesieniu do czytań z biblii. Poczytać ksiązki, nie tylko te wymienione wyżej, ale także Johna Graya o różnicach między kobietami i mężczyznami (zwłaszcza "Marsjanie i Wenusjanki zawsze razem" i "Marsjaninie i Wenusjanki tajemnica udanego związku"), można dowiedzieć się zaskakujących rzeczy o płci przeciwnej. Można obejrzeć konferencje Marka Gurgona "Przez śmiech do lepszego małżeństwa" (pastor, który swój wykład również opiera na biblii i robi to w bardzo humorystyczny sposób, na YouTube są "migawki" z wykładu).
Można zrobić naprawdę wiele, aby wspólnie odbudować mocny związek w oparciu o Boga, miłość i zrozumienie. A przy okazji dzielić się tym z innymi tu na forum.
Powodzenia :mrgreen:

[ Dodano: 2013-05-15, 16:48 ]
Nancy napisał/a:
Zeniu, co do mojej uwagi zaś, to jest ona przecież jak najbardziej prawdziwa, a wątek, w którym piszemy, nie nosi tytułu: ,,Moje wrażenia po przeczytaniu ,,Urzekającej", więc nie wiem skąd Twoje uwagi :?:


Nie neguję tego, ze autor tak napisał i że nie było to akurat w tamtym temacie. Nie możemy jednak zakładać, że wszyscy już przeczytali daną lekturę, ze ją znają. Na forum co rusz pojawiają się nowe osoby. Popatrz jak przez uwagę jaką poczyniłaś (w zupełnie innym kontekście), osoby nie znające jej mogą odrzucić wartościową lekturę.
Pozdrawiam :mrgreen:
Ostatnio zmieniony przez zenia1780 2013-05-16, 14:51, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
kinga2
[Usunięty]

Wysłany: 2013-05-15, 20:42   

e-book-
dzikie serce
http://tinyurl.com/dybvl3f
urzekająca
http://tinyurl.com/c9c7nyv
Miłość i wojna
http://tinyurl.com/bsjuje6
 
 
Wilkoo
[Usunięty]

Wysłany: 2013-05-15, 22:10   

Dzięki za linki. Naprawdę! Już ściągam. I poczytam Żonie.. :mrgreen:

A co do rekolekcji, kazań Pawlukiewicza, porad Pulikowskiego,
cennych wskazań Guzewicza, itp. - zapewniam, robimy to na bieżąco.

Wiele się ostatnio u Nas zmieniło.

Panu Bogu za to można naprawdę dziękować.

Ps. Żona się pyta, czy macie gdzieś może w linkach
też pozycję - " Stokrotki w śniegu " ?


zenia1780 napisał/a:
Są widoki?
Może teraz warto choć raz się wybrać do Warszawy?


Są duże szanse. Postaram się co nieco na ten temat porozmawiać z jedną z głównych posługujących w Odnowie w Duchu Świętym dla Małżeństw w Naszym Mieście.

A co do Warszawy - jak tylko będzie możliwość - będziemy obserwować temat..
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,02 sekundy. Zapytań do SQL: 10