To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Uzdrowienie Małżeństwa :: Forum Pomocy SYCHAR ::
Kryzys małżeński - rozwód czy ratowanie małżeństwa?

Odbudowa związku po kryzysie, zdradzie, separacji, rozwodzie - ratowanie małżeństwa

Anonymous - 2014-12-05, 15:37

Polecam Ci abyś przyszła na spotkanie ogniska sycharowskiego blisko Twojego miejsca zamieszkania jeżeli masz taką możliwość i na pewno tam znajdzie się psycholog z którym będziesz mogła o tym porozmawiać czy z liderem ogniska który doradzi ( wachlarz różnych opcji ) spotkasz ludzi z którymi na żywo porozmawiasz.
Będziesz mogła wtedy sobie pomóc i mężowi. Najlepszy psycholog chrześcijański .
Natalia a pierwsze co to modlitwa za męża i zaproszenie do Waszego małżeństwa Pana Boga.

Anonymous - 2014-12-05, 16:16

http://milujciesie.org.pl...rnych_serc.html

Natalia masz tu spotkanie w Poznaniu i Cię serdecznie zapraszają :-) będą również ludzie z Sycharu Poznańskiego.


Spotkanie Ruchu Wiernych Serc w Poznaniu

Małżonków sakramentalnych przeżywających kryzys zapraszamy na spotkanie RWS. Każde małżeństwo jest do uratowania!
Charyzmatem Ruchu Wiernych Serc jest trwanie w wierności małżeńskiej nawet w najcięższych kryzysach. Nie jest to łatwe, dlatego potrzebujemy się wzajemnie wspierać.
Zapraszamy więc na spotkania RWS w Poznaniu - Suchy Las, parafia pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa
http://www.parafiasuchylas.pl/
Dojazd: z os. Sobieskiego - 901, 904, 907, 832;
z dworca PKP - 905;
przystanek "Suchy Las - Kościół" (ZTM, strefa B);
bilety można kupić u kierowcy http://www.ztm.poznan.pl/ duży parking przed kościołem
Kiedy:
Trzecie czwartki miesiąca, czyli 20 listopada i 18 grudnia
O godz. 18:00 Msza św., potem adoracja Najświętszego Sakramentu, a ok. 18:45 spotkanie w salce parafialnej.

Anonymous - 2014-12-06, 07:55

Bardzo dziękuję za odpowiedź. Tak szukałam już takiego spotkanią i na pewno pójdę a postaram się na to namówić i Piotra. Wczoraj znowu sie pokluliśmy, w sumie troszkę byló w tym winy Karoliny i Tomka ale reakcja Piotra była straszna. A najgorsze że świadkiem wszystkiego byla siostra Piotra ktora obiecała że mnie nie zostawi samej w tej sytuacji. Ale na spotkanie nawet jeżeliwa Piotr nie będzie chciał pójść to pójdę sama bo wiem ze potrzebujemy pomocy.
Anonymous - 2014-12-06, 10:50

To jest taki mój schemat Kryzysowy trochę go przerobiłam :-) jak dla mnie jesteś w fazie zapobiegania i reagowania :-) w dobrym czasie zapobiegasz i reagujesz tylko nie zapominaj o Panu BOGU .

1. Zapobieganie Czyli działania przyjmujące za cel główne działania uprzedzające eliminujące lub redukujące możliwości zaistnienia sytuacji kryzysowej. Zapobieganie odnosi się do działań, które eliminują lub redukują prawdopodobieństwo wystąpienia kryzysu , albo ograniczają jego skutki.
2. Faza Przygotowania
kluczowym elementem przygotowań jest opracowanie planu reagowania kryzysowego, które to plany opisują kto, co i kiedy będzie robił, za pomocą jakich sił i środków i na jakiej podstawie prawnej – przed, w czasie i natychmiast po zdarzeniu kryzysowym.
3. Faza Reagowania
następuje po wystąpieniu realnego kryzysu lub zdarzenia. Jego celem jest uruchomienie działań prewencyjnych zapobiegających lub minimalizujących możliwość zniszczeń, a po ich wystąpieniu, podjęcie akcji ratowniczej celem dostarczenia pomocy i ograniczenia wtórnych szkód i strat.
Faza reagowania wymaga:
Gromadzenia informacji i dokumentowania działań
Unikania działań nieprzemyślanych
Profesjonalnej informacji
Prognozowania rozwoju wydarzeń
Przewidywania skutków podejmowanych decyzji
Uwzględniania implikacji prawnych decyzji
4. Faza Odbudowy
jest końcową fazą cyklu zarządzania kryzysowego.
Odbudowę kontynuuje się, aż wszystko co możliwe wróci do stanu poprzedniego albo do Lepszego :-) niż poprzedni. Odbudowę dzieli się na krótkoterminową i długoterminową :-)

Anonymous - 2014-12-06, 12:23

Bardzo dziękuję za pomoc jaką mi dajesz wczoraj rozmawiałam z moja szwagierka i ta obiecała od mi pomoże ile tylko będzie w stanie. Mam nadzieję, że uda mi się przekonać Piotra na pójście że mną na spotkanie. Co do Pana Boga to cały czas jestem w trakcie odmawiania nowenny pompejańskiej za nasze małżeństwo.
Anonymous - 2014-12-09, 08:15

Mam jeszcze jedno pytanie, czy na takie spotkanie powinnam iść sama czy spróbować przekonać Piotra, żeby wybrał się ze mną? Bo wspominałam mu o tym, że idę na takie spotkanie i nawet nie protestował że nigdzie nie idzie, więc nie wiem jak radzicie powinnam zrobić?
Anonymous - 2014-12-09, 20:25

nataliab napisał/a:
czy na takie spotkanie powinnam iść sama czy spróbować przekonać Piotra, żeby wybrał się ze mną?

Spytać się, przypomnieć mu, co to za spotkanie, i zostawić jemu decyzję. Po czym ją zaakceptować, niezależnie jaka będzie.

Anonymous - 2014-12-09, 21:39

bardzo dziękuję za odpowiedź :) mam nadzieję, że dostanę jakąś podpowiedź na tym spotkaniu ponieważ coraz bardziej potrzebuje pomocy kogoś kto wie co robić, czuję się coraz bardziej bezsilna w tej całej sytuacji, bo zamiast coś się poprawiać to chyba jest jeszcze gorzej niż wcześniej, teraz Piotr już nawet z Karoliną nie chce rozmawiać, bo uważa, że jest coraz bardziej zaplątana z Tomkiem. Nie wiem jak do niego dotrzeć, rozmawiać, coraz częściej daję się ponieść emocjom, wiem że nie powinnam, ale mam coraz bardziej rozregulowane nerwy :( a czy możecie mi powiedzieć jak wygląda takie spotkanie, czego mam/mogę sie spodziewać? będę bardzo wdzięczna za pomoc i rozjaśnienie sytuacji :)
Anonymous - 2014-12-09, 21:44

Zajrzyj tutaj: http://sychar.org/przebieg-spotkania/

.

Anonymous - 2014-12-10, 09:04

wielkie dzięki, bardzo wierzę, że znajdę na tym spotkaniu pomoc. Bo niestety jest już coraz gorzej, doszło do tego, że Piotr już nie rozmawia z Karoliną, a jak powiedziałam, że chciałabym w ten weekend jechać do moich rodziców to zapytał po co i czy nie szkoda pieniędzy bo to 300km w dwie strony. Nie wiem już jak mam z nim rozmawiać, wcześniej chociaż takiej zagwozdki nie miałam, a zaczynam się obawiać, że on w jakiś sposób chce mnie odseparować od mojej rodziny, a nie dałabym chyba rady tego znieść :(
Anonymous - 2014-12-10, 16:06

Może chłopak Twojej siostry był tlyko wymówką dla męża aby nie jechać na Świea do Twojej rodziny? Mój mąż mając problem ze sobą też się mocno izolował i mnie równiez próbował izlowoać od bliskich - to zupełnie inna historia ale nie daj się temu. Może coś się wydarzyło między nim a Twoją rodziną? Albo może ma jakies poczucie 'wstydu' np. stracił pracę i nie może nowej dostać itp. Może w takich obszarach 'poszukaj'.
Anonymous - 2014-12-10, 16:41

Nie wiem, do tej pory wszystko się układało, było na prawdę dobrze a teraz jest beznadziejnie. Piotr ma co prawda wymagającą pracę ale widzę, że ją lubi, a tutaj teraz nie jest za ciekawie.

Mrówka, możesz podpowiedzieć mi jak sobie z takim zachowaniem poradzić?

Anonymous - 2014-12-10, 16:45

Nie rozumiem w ogóle pomysłu aby mieszkać z siostrą i mężem w jakimś nie tylko mieszkaniowym, ale i emocjonalnym trójkącie.
Ślub to jednocześnie decyzja o przecięciu pępowiny. Jeśli ktoś nie jest na to gotowy to nie powinien wychodzić za mąż.
Jak dbać o intymną stronę związku (a zaraz po ślubie nie oszukujmy się ma to niemałe znaczenie znaczenie) gdy po mieszkaniu się kręci siostra ?

Nie teoretyzuję, mieszkałem z teściami i z siostrą żony i wiem jak negatywnie to wpływa na relacje w małżeństwie (dawne czasy, teraz widzę, że lepiej było wynająć nawet malutką kawalerkę niż mieszkać "na kupie").
Są wyjątki jak wszędzie, ale młodzi po ślubie powinni mieszkać sami i budować wzajemne relacje !

Anonymous - 2014-12-10, 16:56

grzegorz_, ja też doskonale wiem, ze nie powinno się mieszkać z rodziną po ślubie, całe życie mieszkałam w rodzinie wielopokoleniowej i wiem czym to pachnie. Ale to właśnie Piotr chciał mieszkać we trójkę, on wyszedł z tą inicjatywą, i sądziłam, że jeżeli on tego chce no to czemu nie spróbować. Dodatkowo nie ukrywam chodzi o pieniądze, najem w Poznaniu nawet klitki kosztuje a my jesteśmy przed rozpoczęciem budowy domu.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group