To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Uzdrowienie Małżeństwa :: Forum Pomocy SYCHAR ::
Kryzys małżeński - rozwód czy ratowanie małżeństwa?

Świadectwa spoza forum - "Zabiorę cię właśnie tam..."

Anonymous - 2014-08-08, 23:40
Temat postu: "Zabiorę cię właśnie tam..."
"Zabiorę cię właśnie tam..." to temat wypracowania, które napisała moja córka (I klasa LO) w minionym roku szkolnym. Myślę, że zawiera ono sporo ważnych przemyśleń (niestety, częściowo popartych własnymi doświadczeniami). Za zgodą córki, wklejam całość poniżej.

„Zabiorę Cię właśnie tam" pozornie brzmi jak piękny przekaz dla ukochanej osoby, deklarujący dowód miłości. We współczesnym świecie jednak jest to, moim zdaniem, wór pustych i nic nie znaczących słów, dających niezaspokojone nadzieje. Dzisiejsza miłość jest na ogół toksyczna. Wszystko jest zbyt trudne, lub przesadnie na odwrót. Nie ma magii, ani bajkowych happy endów. Każda kobieta chciałaby przeżyć swoją własną niezwykłą historię. Niestety, większość z nich pozostaje samotnymi matkami, rozwódkami. Jest tak oczywiście również w przypadku mężczyzn. Sakrament małżeństwa jest niszczony przez nienawiść, rozwody, nieradzenie sobie z problemami, przez co zwykle cierpią dzieci, a historia się powtarza, bo w końcu „rodzice są autorytetem", a taki model rodziny staje się naturalny.

Nastoletnie matki, to też coraz częstszy widok. Wiele obietnic, nadziei, marzeń przeradza się
w samotność i porzucenie. Z roku na rok coraz więcej samobójstw z powodu odtrącenia, zdrady i tym podobnych. To zabawne, jak nasze życie traci na wartości przez drugą osobę.
Nie powinno tak być. Ukochana osoba powinna nas motywować do życia, nadawać mu sens
i znaczenie, a nie doprowadzać do jego utraty. Z drugiej strony, ludzie też za dużo sobie wyobrażają. Czytają książki, powieści, słuchają muzyki, oglądają filmy, w których wszystko wydaje się być tak piękne i możliwe. Życie jednak jest pełne problemów, wzlotów i upadków, ale nie o to tu chodzi. W miłości najważniejsze jest to, aby po upadku, pomóc sobie wzajemnie wstać. W końcu, nie wszystko jest idealne i o tym też trzeba pamiętać. Nie dajmy się omotać tym bajkom, tylko żyjmy realiami.

Nie zmienia to jednak faktu, że kiedyś miłość była po prostu piękniejsza, delikatniejsza. Dzisiaj wygrywa z nią Internet. Związki współczesnej młodzieży ograniczają się do pisania na portalach społecznościowych oraz oznaczania statusu z „wolnego" na „w związku". Gdzie więc jest miejsce na romantyczność, jakąś prywatność czy tajemniczość? Pisanie miłosnych listów stało się tylko mitem. Najważniejsze jest wstawienie najlepszego, najpiękniejszego zdjęcia do Internetu, bycie zauważalnym, czy modnym. Świat się zmienił, każdy chce być lepszym od drugiego. Wieczne wyścigi, kto ma lepszy gust, modniejsze ubrania itd. Wygląd zewnętrzny stał się wizytówką. Ludzie zapominają o wartości tego, co człowiek nosi w środku, o tym czego nie widać gołym okiem. Takie życie doprowadza młodzież i dzieci do kompleksów, do braku wiary w siebie, co często kończy się samobójstwem. Niejeden traci szacunek do samego siebie.

Gdzie jest miłość? Dokąd ukochana osoba nas doprowadzi, dokąd zabierze? Nie twierdzę, że prawdziwej miłości już nie ma, lecz uważam, iż ludzie nie potrafią jej odnaleźć
w odpowiedni sposób, bo jak związek ma być udany, gdy patrzymy tylko na to, co widać na pierwszy rzut oka? Szanujmy siebie. Jest wiele prawdziwych związków, prawdziwych osób które nic nie udają, nie robią niczego na pokaz, po prostu kochają. Niestety, jest ich coraz mniej, dlatego powinnyśmy ostrożnie podejmować decyzje życiowe, nie rzucać słów na wiatr. Dzisiejsze czasy są, jakie są, lecz to my tworzymy przyszłość przez teraźniejszość, więc zadbajmy o miłość, o drugą osobę.
[/b]

Anonymous - 2014-08-09, 11:25

Dorkas napisał/a:
zadbajmy o miłość, o drugą osobę.[/b]


Masz mądrą córkę

Anonymous - 2014-08-09, 11:33

Dziękuję, Mirka. Początek mnie zszokował. Fakt, że młoda dziewczyna pisze "jest to, moim zdaniem, wór pustych i nic nie znaczących słów", jest smutny. Dla mnie także dlatego, że oboje z mężem przyczyniliśmy się do takiego jej postrzegania tematu. Ciąg dalszy napawa jednak optymizmem.
Anonymous - 2014-08-09, 18:07

Zabiore cie własnie tam....
piękny i głęboki kawałek zespołu Kancelarya

http://www.youtube.com/watch?v=JdnJUJ8BbBU

powstał zresztą nie bez przyczyny-jak wszystkie kawałki na tej płycie....
to taki prywatny i ciężki czas Tadeusza Rząsy (wokalisty zespołu)
słuchając nie trudno zgadnąć czemu???

Gdy się zaczynał mój kryzys-puszczałem często ten kawałek przy żonie,potem miałem ustawiony jako muzyke oczekiwania na telefonie.
Pewnego dnia zostałem poproszony o usunięcie tego kawałka-bo denerwuje żonę jak dzwoni...
to tyle remembers.....(czyli pamięci)

A wracając do sedna sprawy

mój 21 letni syn wciąż powtarza małżeństwo i związek to kit....nie warto kochać i tworzyć związek....
po co to robić skoro wszystko i tak o kant....

tworzy człowiek,buduje,zakłada rodzine a potem mu się odechciewa...
Wole być sam to przynajmniej nikt nie skrzywdzi mnie ani ja nikogo


Dorkas....sami gotujemy taki los naszym dzieciakom..
dzieciakom które mają częściej więcej rozumu niż ich starzy

pozdrawiam

Anonymous - 2014-08-09, 21:00

DHL1 napisał/a:
to tyle remembers.....(czyli pamięci)

to jeszcze ja..

Do dziś pamiętam tę noc, gdy słyszeliśmy ją po raz pierwszy.. Zakochani, szczęśliwi słuchaliśmy.. Chłonęliśmy ją..

Anonymous - 2014-08-10, 00:21

Niesamowita mądrość nastolatki i smutek zarazem.
Anonymous - 2014-08-10, 22:13

Cytat:
„Zabiorę Cię właśnie tam" pozornie brzmi jak piękny przekaz dla ukochanej osoby, deklarujący dowód miłości. We współczesnym świecie jednak jest to, moim zdaniem, wór pustych i nic nie znaczących słów


Zgadzam się z córką Dorkas .
Zgadzałem sie też 30 lat wcześniej i później i dzisiaj .
Piosenki o tzw. miłości są niesamowicie kiczowane .
Co gorsza , są przeraźliwie niedojrzałe i fałszywe .
Kupa egoizmu ubrana w wielkie słowa .
To są zwykle piosenki na poziomie mało rozgarniętej nastolatki .
Akurat córka Dorkas okazała się bardziej dojrzała .

Żeby nie było . :mrgreen:
Piosenka ma bardzo ładną linię melodyczną .
Dobrze zagrana , wokal moim zdaniem kiepski , nie oddaje powagi słów .
Ja bym takiemu facetowi nie uwierzył . ;-)

Nie chcę tu wymieniać specjalistów od takich kiczowatych piosenek "o miłości"
ale jest ich sporo .



Norbert
Cytat:
Zabiore cie własnie tam....
piękny i głęboki kawałek zespołu Kancelarya


Myślę , że zona odbierała tekst zgoła zupełnie inaczej ( patrz wyżej ) .
Stek bzdur bez pokrycia .Wnerwiało ją , że dorosły facet tak "bajdurzy" .
Norbert , wybacz.......... tak myslę
i dość prawdopodobne że tak było .


===================================

Dorkas ,
zadaniem córki jest budować swoją osobowość .
Rozwijać zainteresowania , umiejętności , być ciekawą swiata , aktywną , myślącą .
Niech nie boi się iść pod prąd , wykorzysta te 5-10 lat dobrze .
Nie ugania się za chłopaczkami .
Niech buduje swoją wartość .
A jak przyjdzie czas to zainteresowanych nie braknie .
Pustych lal jest na pęczki .

Anonymous - 2014-08-11, 08:21

Wyznanie swojego uczucia tradycyjnie było rodzajem obietnicy ,
a nie tylko zwykłym uzewnetrznieniem emocji .

Wypowiedzenie słów "kocham cię" powinno być zatem szczególnie przemyślane .
To wielka odpowiedzialność za siebie , a zwłaszcza za kogoś .

Cytat:
Ich Troje
A wszystko to... bo Ciebie kocham - tekst piosenki

Czy wiesz malutka może jak ciebie mi brak
czy czujesz to co ja, gdy jestem sam?
jestem opętany jak w niewoli pies
kto jest temu winien... wiesz?

nie ma takich prostych słów co oddadzą to co boli mnie...
przeczucie mam, że jednak spyta ktoś: "czy ta bajka się nie skończy źle"?

a wszystko to... bo ciebie kocham
i nie wiem jak bez ciebie mógłbym żyć!
chodź pokażę ci czym moja miłość jest
dla ciebie zabije się!!!

to tylko zazdrość zżera mnie
zawsze wtedy kiedy obok ciebie nie ma mnie
raz jestem dr Jekyll, raz Mr. Hyde
transformacja trwa - nie zatrzymam jej!

oko w oko stań
co za twarz! no powiedz ... boisz się...?
za późno już, zwalam stąd
będzie lepiej jak zapomnisz mnie....!!!

a wszystko to... bo ciebie kocham
i nie wiem jak bez ciebie mógłbym żyć!
chodź pokażę ci czym moja miłość jest
dla ciebie zabije się!!!

zdarza mi się być na haju, wiesz jak jest
dziwne wizje wchodzą, nie pożądasz mnie...
pragniesz kogoś bardziej, żegnaj więc!
nie chcesz nic tłumaczyć, no to odwal się
ochoty nie mam słuchać i stać
na milczenie nie stać mnie
przechodzi nas oboje zimny dreszcz
czy ta bajka się nie skończy źle?

a wszystko to... bo ciebie kocham
i nie wiem jak bez ciebie mógłbym żyć
chodź! pokażę ci czym moja miłość jest
dla ciebie zabije się!!!

a wszystko to... bo ciebie kocham
i nie wiem jak bez ciebie mógłbym żyć
chodź! pokażę ci czym moja miłość jest
dla ciebie zabije się!!!

oko w oko stań
co za twarz ! no powiedz ... boisz się...?
za późno już, zwalam stąd
będzie lepiej jak zapomnisz mnie...!!!

a wszystko to... bo ciebie kocham
i nie wiem jak bez ciebie mógłbym żyć!
chodź pokażę ci czym moja miłość jest
dla ciebie zabije się!!!

a wszystko to... bo ciebie kocham
i nie wiem jak bez ciebie mógłbym żyć!
chodź pokażę ci czym moja miłość jest
dla ciebie zabije się!!!

chodź pokażę ci czym moja miłość jest
dla ciebie zabije się!!!



Cytat:
Jedna z gwiazd - Kalaga tekst piosenki

Kochanie... na pamiątkę naszego wspólnego życia
Pragnę ci dać coś niepowtarzalnego.
Jedną z tych cudownych,
Tańczących na niebie gwiazd.

Jedną z gwiazd, co twoje imię ma
Tej nocy oddam ci,
Ona nam wieczną miłość da.

Widzę to i jestem pewien,
Jak nad głową wysoko w niebie
Tajemnice szczęścia skrywa świat.
Czuje to i jestem pewien,
Że to Bóg mi zesłał ciebie,
Za to mu dziękuję tyle lat.

Ja to wiem, na niebie milion gwiazd,
A jedna z nich to ta,
Co szczęście daje nam.
Jedną z gwiazd, co twoje imię ma
Tej nocy oddam ci,
Ona nam wieczną miłość da.

Tylko my, po wielu latach,
Gdzieś na krańcach tego świata,
Odnajdziemy siebie pośród wielu gwiazd.
Tylko ty, bo wierzę w ciebie,
Na tym przewspaniałym niebie
będziesz świecić nawet tysiąc lat.

Ja to wiem, na niebie milion gwiazd,
A jedna z nich to ta,
Co szczęście daje nam.
Jedną z gwiazd, co twoje imię ma,
Tej nocy oddam ci,
Ona nam wieczną miłość da.

Ja to wiem, na niebie milion gwiazd,
A jedna z nich to ta,
Co szczęście daje nam.
Jedną z gwiazd, co twoje imię ma,
Tej nocy oddam ci,
Ona nam wieczną miłość da. x2



Podobnych utworów o prawdziwej wielkiej miłości zatrzęsienie .


Siedem róż Tobie dam.

Mnie najbardziej przerażają komentarze . :mrgreen:
Strasznie łatwo kupić kobietę - 7 róż wystarczy
i do tego już jesteś mega romantyczny :mrgreen:


Tego typu utwory mają kilka wspólnych cech .
Łatwo wpadajace w ucho melodie DO TAŃCA zwykle ;-)
"piekielnie romantyczny" klimat :mrgreen:
często śródziemnomorski ( kojarzy się babkom
z gorącymi południowcami , a nie np. ze Szwedami )
oczywiście ich dwoje na wieki , słońce , serca itp. słowa klucze
A ...... i w tle ładny dom , fajna bryka , drinki na egzotycznych plażach ,
raj i ciągłe wakacje .
( ciekawe , że wiecznie są dwoje , nawet jak maja 50 czy 60 na karku :mrgreen:
to on ciągle wpatrzony )
Aż dziw bierze , że to działa . :roll:

Takie są wzorce prawdziwego mężczyzny , miłości , związku .
Tylko dlaczego mi by się nie chciało ? :roll:
( ...........pytanie retoryczne ;-) )

Anonymous - 2014-08-17, 20:18

Czytam i macie rację. Romantyczność, miłość, piękne chwile i wspomnienia - a to przeciez takie niemodne i kiczowate. Pierwsza przeżyta miłość, kwiaty i piosenki to wszystko budzi wspomnienia. Każdy z nas pewnie tęskni do beztroskiego dzieciństwa, bo biorąc pod uwagę nasze problemy kopiemy do momentu kiedy tego nie było, kiedy było nam błogo, świat stał otworem i każdy czuł się w miarę bezpiecznie.
Każdego dnia zadaję to pytanie. Po co w tym trwam? Skoro i mnie śpiewano "zabiorę cię właśnie tam" to nie takie "tam" sobie wyobrażałam. Miały być róże, czułe gesty, cały czas radość na twarzy.Teraźniejszość pokazała zupełnie co innego...
Więc odpowiadam sobie - skoro już tak naprawdę nikt o miłość nie walczy, rozstania, rozwody, odrzucenie drugiego człowieka staje się takie łatwe i proste, codzienne, to ja nie chcę iść na łatwiznę. Nie chcę tak jak wszyscy! Zakończyć związek, zapomnieć, poznać kogoś i odżyć, zacząć od nowa. Jak można kochać i być wciąż krzywdzonym, poniżanym?
Właśnie chyba ponieść ten trud i życ odwrotnie, inaczej niż wszyscy, szanować miłość, być odpowiedzialnym za swoje słowa i za drugiego człowieka. Być może i nas zabiorą tam gdzie jutra słodki smak... :mrgreen:

Anonymous - 2014-08-17, 20:56

aguś83
Cytat:
Czytam i macie rację. Romantyczność, miłość, piękne chwile i wspomnienia - a to przeciez takie niemodne i kiczowate.


Kiczowate jest coś co jest płytkie , bez głębi
co idzie w dziesiątki tysięcy ,
to marna kalka marnego aktora miłości .
Prawdziwy problem , gdy publika naiwna
kupuje jak wielkie rzeczy .

I o ile w wieku nastu lat przystoi takie zachowanie ,
to już pod dwudziestkę - nie .
A coż dopiero po 30 czy 50 ?

Absolutnie nie wyśmiewam gestów , czułości itd.
w każdym wieku mile widziane i naturalne ( nie koniecznie zawsze i wszędzie publicznie )
ale tylko tam gdzie naprawdę Miłość ludzi łączy ,
a nie beztroska , bezmyślność i głupota .

Anonymous - 2014-08-17, 22:28

Oj Mare jedziesz tak na tego bidnego wokalistę i jego utwór.
Ale gdybys tylko znał fakty :-/
..ta płyta i wszystkie utwory na niej były dla jego zony.
I widocznie ta żona była tak dennie płytka( jak zasugerowałes) bo kupiła te słowa..płyte i to że dla niej napisał...
Dała mu szanse i od lat są razem....
Może zamiast wyśmiewać coś
to:

Warto cos takiego (zaszalec ten jeden raz )
a niech tam niech jednego dnia nie będzie tego twardego-sztywnego faceta
-a może dzięki temu spadnie z nas ta twarda zbroja "rycerza"
a pod nią -
będzie zwyczajny facet.
Gorzej jak dalej w takiej twardej rycerskości będziesmy trwać... :-?
złe tego skutki.....
i mało sympatyczna przyszłość...
a jaka??
MUZEUM WOJSKA POLSKIEGO- sala rycerska.
I jedyny plus że raz na 5 lat będziemy poddani konserwacji :lol:
Może tego właśnie brakło

pozdrawiam

Anonymous - 2014-08-18, 09:53

DHL
ja nie piszę o konkretnym wokaliście , piosence .
Ja doskonale rozumiem ten osobisty czar wspomnień
związanych z tą czy inną piosenką .
Każdy takie ma , że serce ożywa , wracają wspomnienia .

Mnie rażą głupawe teksty i głupota publiki .

"Facet to świnia" Big Cyc chyba .
Wychodzi gość i drze przy publice kilku tysięcy ......... i żyje . :roll:
Może ja za głupi jestem i nie rozumiem PRZEKAZU tego UTWORU .
A może faktycznie , same świnie tam były ?

Podobnie uważam głupio płytki tekst
obraża trochę inteligentniejszą dziewczynę czy kobietę .


=======================================


Ale też , choć to już inna rzecz zupełnie
razi mnie współcześnie zupełnie niezrozumiały
język Kościoła .
( a przecież język współczesnych ludzi nawet ten potoczny
ubożeje w straszliwym tempie )

Ja się nie dziwię młodym nieobytym z Kościołem .
Nawet jak taki zawita przypadkiem czy nie ,
to utwierdzi się tylko w przekonaniach ......... " co za porąbańcy" ,
o czym oni mówią , jak sztucznie się zachowują .
Brak tu współgrania treści z formą .
Jacy oni nieprawdziwi .

Anonymous - 2014-08-18, 12:11

Byłem. Pozdrawiam. :->
Anonymous - 2014-08-18, 12:56

mare1966 napisał/a:
"Facet to świnia" Big Cyc chyba .

Mare choć ta piosenka prosta w formie to należy wiedzieć jedno.
Big Cyc jest niczym innym jak kabaretem piosenki.
Ich piosenki nie maja być wzniosłe a ośmieszać prostotę codzienności ,zachowań,ocen,trendów.

Tak powstały kawałki "Makumba ska"-ośmieszająca wyższośc rasy białej.
"Dresy" czyli jak pamiętasz pewna grupe młodych ludzi...
"Słoiki" wiadomo o czym,"Jeden za wszystkich" osmiesza kiboli,"Nienawidze szefa" czyż to nie nasze prace,czy choćby "Facet to świnia"

a dlaczego świnia...Mare wystarczy poczytać tylko blogi kobiece(te niekatolickie) to dowiesz się czemu świnia.... :mrgreen:
http://www.youtube.com/wa...YjI_uNiGwDQ#t=1
No i mój ulubiony kawalek i jego wklejam

mare1966 napisał/a:
Ja się nie dziwię młodym nieobytym z Kościołem .



Nawet jak taki zawita przypadkiem czy nie ,

to utwierdzi się tylko w przekonaniach ......... " co za porąbańcy" ,

o czym oni mówią , jak sztucznie się zachowują .

Brak tu współgrania treści z formą .

Jacy oni nieprawdziwi .

Ano widzisz Mare wiara to jedno -a autorytet rodzica to drugie.
Jeżeli my sami zaczniemy cofać się do starego testamentu i żyć pojęciem średniowiecza to nijak nie dotrzemy do młodzieży poczynając od naszych dzieci.
W nas leży największy problem bo czasami słuchamy zbyt mocno tych co nam narzucają to i owo.
Sami nie rozumiejąc lub nawet czasami nie zgadzając sie (do czego sami przed sobą sie nie przyznamy)
będziemy zazwycazj podkreślać dzieciakom TAK MA BYC I KONIEC GADANIA
a pamiętajmy jedno
Narzucają nam to ci co sami są przekonani że prowadzi ich wielka wiara.
A ja się spytam kto potwierdza tą wielka wiarę.???

Zatem słuchamy autorytetów do końca nie wiedząc naprawdę czy są autorytetami.
Autorytety określają nam formę zachowań ,tworza listy zakazów-nakazów, daja wytyczne postepowania.
Chłoniemy to jak gąbka i gdy tylko staramy się to skonfrontować z naszymi dzieciakami to polegamy.

Sorry Mare ale ja włosienicy nie założę, śmieszą mnie spisy co dopuszczone co nie dopuszczone co właściwe a co niewłasciwe
I podejrzewam że moja wypowiedz stanie się kontrowersyjna i z małym zrozumieniem na forum.
Trudno tak jest !!!!

ja po prostu chce aby moja wiara była wiarą rozwijała mnie (a to rozwijanie ukarze synom)
zamiast ograniczać mnie ze wszech miar i będę jawic się piernikiem

pozdrawiam



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group