To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Uzdrowienie Małżeństwa :: Forum Pomocy SYCHAR ::
Kryzys małżeński - rozwód czy ratowanie małżeństwa?

Rozwód czy ratowanie małżeństwa? - kryzys

Anonymous - 2014-12-11, 10:15

Ja bym chyba złożyła... choć nie wiem czy bym się zdobyła na osobiste złożenie życzeń twarzą w twarz... Może wysłać kartkę np? Bo smsa to tak głupio....
Anonymous - 2014-12-11, 10:46

ja długo wysyłałam smsy z życzeniami do męża, potem z racji tego, że zlikwidował numer nie robiłam tego - poza tym wtedy uważałam, że jest to niepotrzebne, teraz mam znowu jego numer i wysłałam niedawno krótką wiadomość, ale czy wyślę życzenia na Święta?? tego nie wiem, jeżeli będę tego potrzebować to na pewno to zrobię ;-)
nie rób nic wbrew sobie, nie oczekuj, nie analizuj - to chyba jedyne co mogę doradzić

Anonymous - 2014-12-11, 11:37

ja raczej myslałam, o wysłaniu wiadomości. bo tak osobiście to obawiam sie że zareaguje złościa, i agresją izarzucie mi nieszczerośc, a nie chce żeby z tego wyszła kolejna awantura. Kartki raczej nie wyśle bo nadal mieszkamy pod jednym dachem. Myslałam raczej o sms -ie. Kiedyś, kiedy było dobrze:), zawsze wysłałam mu rano zyczenia żeby wiedział że pamiętam, a potem kiedy spotykalismy sie wieczorem składałam osobście.
Myslałam o krótkiej wiadomości, prostej niewylewnej bo to rzeczywiście byłoby nieszczere, ale co w takim razie życzyć wszystkiego dobrego? i tyle? nie wiem

Anonymous - 2014-12-11, 11:42

hmmmmm
a czego najwięcej potrzebuje?? Ty to wiesz....
może ukojenia, ciszy, otwarcia serca na prawdę i miłość??
kto zna męża najlepiej?? żona.......

Anonymous - 2014-12-11, 14:56

Tak, święta niebawem, czas życzeń. Po jakimś kazaniu utkwiło we mnie, że nie jest dobrym trwaniem-oczekiwaniem jeżeli się odcinamy od tamtej strony. Że jak najbardziej należy od dzwonu pokazywać, że czekamy, że dobrze o swoim mężu/żonie myślimy, że wybaczyliśmy, że istniejemy.
Anonymous - 2014-12-27, 14:44

witajcie
bardzo balam sie tych siwat, pierwszych odwielu lat spedzonych osobno bez meza ale minely w miare spokojnie, ja u swojej rodziny on u swojej,.W wigilie probowalqm wykonac jakis gest pojednania, oplatek,rozmowa,ale nic to nie dalo zostalo odczytane jak zwykle na moja niekorzysc ze znowu zaczynam ,ze nawet w swieta niemoze byc spokoju, a wszystko to moja wina. ijakbym sie inaczej zachowywala to by byla teraz inna sytuacja
niewiem moze moj zal ze wsystko sie rozpadlo ,przykrywa moje dobre checi i on odbiera to jako atak na siebie .
Dzis mam wiele zalu w sobie do niego ze nie chcial i nie ma checi naprawiania, sprobowania ,pojednania.
I do siebie , ze nie umalam zadbac o swoje malzenstwo zeby ws ystko bylo dobrze, nie umialam , uratowac naprawic gdy byl kryzys i nie umiem pogodzic sie z.sytuacja ze to juz koniec i wszystko skonczone, nie mam w sobie checi by czekac na niego cale zycie, byc mu oddana na.zawsze pomimo ze on uklada juz sobie nowe zycie.
szukam ratunku w modlitwie ,ale ostatnio ona tez ciezko mi przychodzi ,wiec staram sie rozmawiacz Bogiem tak normalnie...

Anonymous - 2014-12-27, 17:43

gwen85 napisał/a:

Dzis mam wiele zalu w sobie do niego ze nie chcial i nie ma checi naprawiania, sprobowania ,pojednania.
I do siebie , ze nie umalam zadbac o swoje malzenstwo zeby ws ystko bylo dobrze, nie umialam , uratowac naprawic gdy byl kryzys i nie umiem pogodzic sie z.sytuacja ze to juz koniec i wszystko skonczone, nie mam w sobie checi by czekac na niego cale zycie, byc mu oddana na.zawsze pomimo ze on uklada juz sobie nowe zycie.


Gwen,
żal, że nie udało się nam zadbać o małżeństwo jest naturalny... Myślimy sobie pewnie, że jak zrobiłabym to i tamto, to na pewno by się to nie wydarzyło... Ja też tak miałam i mam. Cofam się w myślach do ostatnich miesięcy przed "godziną zero :-) " i zastanawiam się, czy jeśli poszłabym wtedy z mężem do kina czy na imprezę, to może nie doszłoby do tej sytuacji... Niestety myślę, że to by nic nie zmieniło...

Bo do tego żeby pracować nad małżeństwem, żeby małżeństwo było udane trzeba dwojga, to nie tylko Ty jesteś odpowiedzialna za kryzys, ale oboje na to pracowaliście - tak jak ja i mój mąż w naszym małżeństwie. Sama łapię się nad takim użalaniem. Pytanie czy robią to nasi mężowie? Myśle, że nie... Dlatego my też nie powinniśmy trwać w tych żalach a powolutku, krok po kroczku iść do przodu.

Trzymaj się ciepło!

Anonymous - 2014-12-28, 13:36

witam
u mnie dzisiaj chwilowy przyplyw dobrej energii, pomimo ciagle niesprzyjajacych warunkow.
ale postanowilam sobie ( juz ktorys raz z kolei) dosc uzalania nad soba, biore odpowiedzialnosc za swoje zycie , za swoje winy , pracuje nad soba , zmieniam to co bylo niedobre , biore odpowiedzialnosc za wlasne szczescie, skupiam sie na dniu dzisiejszym ,nie bede wybiegac daleko w przyszlosc , nie wiadomo co zdarzy sie jutro ,a co dopiero za kilka lat . I chociaz jestem raczej sceptyczna to oddaje w rece Boga swoj los.Zamierzam wrocic do wyuczonego zawodu .
Zamierzam zakonczyc sprawy mieszkaniowe , nie wylewajac przy tym swojego zalu igoryczy (co bedzie b.trudne)
Modle sie u uzdrowienie wewnetrzne dla meza i dla siebie. Prosze o modlitwe.

Anonymous - 2014-12-28, 13:59

Cześć,

Bardzo dobry plan.....
Ja mam podobny tylko non stop upadam....ale powoli wstaje i dalej pcham ten wózek..starając się zawierzyć wszystko Panu...bo jestem bezsilna....
Bardzo pomaga program 12 kroków bez tego zginęłabym jak ciotka w Czechach:)

Anonymous - 2014-12-28, 15:02

ja tez co chwila upadam, jednak ostatnio zauwazylam ,ze kazdy taki upadek mimo cierpienia jest jakąs lekcja dla.mnie, jak sie nie zachowywac, jak radzic sobie z emocjami wlasnymi, meza,na ktore rzeczy nie reagowac, nawet przez te ciezkie sytuacje ,czegos sie ucze.
a co do programu 12 krokow tez sie przymierzam w przyszlym roku

Anonymous - 2014-12-28, 15:32

Ja też staram się wyciągać wnioski...chociaż czasami wyciągam je dopiero po fakcie...nie zawsze potrafię się zatrzymać, zamknąć buzię....już nie ma takich emocji, krzyków...ale jednak nadal powiem coś a nie pomyślę...i jest upadek....
Do programu 12 kroków zachęcam....pozwala powoli porządkować życie....



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group