To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Uzdrowienie Małżeństwa :: Forum Pomocy SYCHAR ::
Kryzys małżeński - rozwód czy ratowanie małżeństwa?

Dział techniczny - Czy Bóg istnieje?

Anonymous - 2013-12-08, 16:41

to i ja doleję troszkę oliwy do ognia, a że nastrój do tego mam dziś "idealny" to pewnie zbiorę laurkę kipiącą potępieniem.

Nie można robić ciągle tego samego i oczekiwać innych efektów, można jednak robić co innego i zbierać wciąż te same efekty. To daje poczucie, że Bóg "bawi się" w kotka i myszkę.
Proś Boga o nowe serce??? po co, by stac się miłosiernym, dobrym i za chwilkę znowu dostać po tyłku, bo żyjemy w świecie, w którym dobroć to głupota.

Można modlić się uślnie, błagać, płakać i .... NIC
Wokół ludzie grzeszą aż się kurzy i nie potrzebuja ani Boga, ani Ducha Świętego, by odczuwać radość.
Z drugiej strony Bóg pozwala im grzeszyć, wykorzystywać innych i nie karze.
Jednym słowem Bóg to taki ktoś, do kogo masz się modlić i tyle. Nie oczekuj, że ci rękę poda, cokolwiek ułatwi.
Jak chcesz mieć w życiu lżej to naucz się lawirować i kombinować.
Jeśli nigdy nie kochałeś żony to i w cudowyn sposób jej nie pokochasz.

Jedn z powiedzeń na sycharku, które mnie bawi - módl się o cud, ale go nie oczekuj, to po co tracić czas na modlenie się?
Lepiej ułożyć sobie zycie na nowo i liczyć się z kolejnym rozczarowaniem, na jedno to wyjdzie, a w międzyczasie może chociaż doświadczysz czegoś miłego, tak dla złapania oddechu.

Ok, a teraz szykuję się na lincz ...

Anonymous - 2013-12-08, 17:21

Mallgos,

A kto miałby Cię linczować jeśli większosc myśli podobnie, tyle ze tego oficjalni nie napisze.
Ile zostałoby z tych wszystkich wielkich romantycznych miłości do małżonków którzy odeszli , gdyby kościoł dopuszczał rozwody?

Anonymous - 2013-12-08, 17:23

Mallgos, nie musisz się modlić jeśli nie chcesz, możesz kombinować i lawirować, żeby Ci było lżej, możesz układać sobie życie z kimś od nowa i sprawdzać, czy jest fajnie, masz wolną wolę po prostu. Sama musisz się zastanowić czego Ty chcesz? Bóg nie zmusi Cię, żebyś chciała z nim być. Jeśli będziesz chciała Go pokochać i z nim być to wiesz jak to zrobić, On na pewno będzie na Ciebie czekał i nigdy Cię nie zostawi. Ale nie koniecznie będzie spełniał Twoje zachcianki i oczekiwania, bo wie co dla Ciebie jest dobre.

Jesteś bardzo rozgoryczona, pomodlę się , by Matka Boża po prostu Cię przytuliła.

Anonymous - 2013-12-08, 17:32

No Grzesiu "rozłożyłeś mnie na łopatki".

Ja wiem tylko ja mam tak - co w sercu to i na języku, dlatego tez spodziewałam się linczu - "dziewczyno zrób z sobą porządek, bój się Boga", czy coś w tym rodzaju

Nie potrafię i juz się raczej nie nauczę dyplomacji.
Coraz częściej wiara w Boga przypomina mi jedną z metod na życie. Jedni biorą tabletki na uspokojenie, inni piją, a jeszcze inni modlą się. Każdy wybiera coś co choć troszkę ulży duszy.

A, że taki już mam charakter, że lubię wkładać kij w mrowisko to jeszcze mam kilka pytań, z góry przepraszam autora wątku, że się tak wtrącam nie w jego temacie, najwyżej administrator mnie usunie.
Skoro Bóg istnieje i jest miłosierny czemu szatan hula sobie po świecie i robi co chce?
Skoro Bóg jest miłosierny i bardzo nas kocha czemu nie daje tego co zaspokaja nasze potrzeby?
Skoro obiecuje, że pomoże i widzi, że człowiek pęka i nie daje rady czemu nie ustępuje, nie daje jakiejś nagrody, by podtrzymać na duchu?

Ja mam tylko jeden wniosek Bóg niczego nikomu nie daje, niektórzy po prostu mają farta, że przestaraszony, bądź rozczarowany "nowym życiem" małżonek wraca.

No to teraz chyba dostanę to o co prosiłam ...

Anonymous - 2013-12-08, 17:37

mallgos napisał/a:

Skoro Bóg istnieje i jest miłosierny czemu szatan hula sobie po świecie i robi co chce?
Skoro Bóg jest miłosierny i bardzo nas kocha czemu nie daje tego co zaspokaja nasze potrzeby?


Nad myślą tęgie głowy od początku chrześcijaństwa.
Wiele herezji miało w genezie właśnie to pytanie "czemu Bóg pozwala na zło na święcie?"
Wiem, że to neizgodne z nauką...ale moze Bóg po prostu nie ingeruje w takie codziennie kłopotyu

Anonymous - 2013-12-08, 17:50

boga-odrzucalem-poniewaz-uwazalem-ze-robi-mnie-w-wala,32554.html
Anonymous - 2013-12-08, 17:51

a może kieruje się zasadą róbta co chceta.
Kiedyś czytałam taki artykuł, w którym próbowano wyjasnić dlaczego Bóg pozwolił na wojnę.
I akurat do mnie nie trafia argument, ze Bóg wie co dobre i cierpienie może nas czegoś nauczyć.
A co jeśli przejdziemy na drugą stronę i okaże się, że .... żadnej drugiej strony nie ma.

Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy, nie wyszło w tym zyciu tak jak miało być, trzeba próbować dalej, może za drugim razem się uda.

[ Dodano: 2013-12-08, 18:39 ]
Kari piękne świadectwo
gdyby Bóg sprawił dla mnie takie cuda to też bym uwierzyła
chciałabym móc powiedzieć - Bóg nie zostawił mnie w potrzebie, przeszłam wiele, ale juz jest ok, mąż wrócił, jest dla mnie dobry, za "chwilę" będziemy mieli dziecko itd"

Większość z nas miała/ma takie marzenia
szkoda, ze Bóg sobie wybiera tych co kocha i tych, których ignoruje.

Ja mogę jedynie napisać - duzo bólu za mną, upokorzeń, były ma nową zonę, niedługo będą mieli dziecko, jest szczęśliwy.
A mnie jest "cudownie" - jestem sama, nie mam dzieci i już żadnych na to szans, właśnie takiego życia dla siebie pragnęłam, Bóg jest wielki, cieszę się, że pozwala mi chociaż kroczyć po tej świętej ziemii i oddychać. Niestety w jego kategoriach mierzenia człowieka jestem na pólce - gorsi, beznadziejni.
Niektórzy nie modlą się a mają
a może inni zyją tylko po to by się modlić, tylko tyle ma dla nas Bóg
dlatego niech modlą się ci co dostają, bo Bóg sprawiedliwy nie jest

Anonymous - 2013-12-08, 19:22

Mallgos....ani Cie nie zlinczuję,ani nie podpowiem,ni nie poradze,bo na dzis było by to jak rozmowa głuchego z niemym.
Żal patrzeć jak sie miotasz i gromami ciskasz,jak sie meczysz.....ale .....to Twoje życie,Twój wybór i decyzje...

Nie zamierzam Cie do niczego przekonywać.....wkleje jednak kilka cytatów...

Cytat:
dużo w tobie żalu, to naturalne, gdy nie otrzymujemy tego czego pragnęliśmy w chwili, gdy już tego chcemy.

Cytat:
Nie chcę się "wymądrzać", więc tylko tak delikatnie napomknę, że odnoszę wrażenie, że ty tak mocno postawiłeś sobie za cel - odzyskać żonę, że nie dostrzegasz świata wokół siebie. Nie jesteś w stanie ocenić co dokładnie przyniosły ci modlitwy, bo ty widzisz jedynie swoją żonę, taki rodzaj uzależnienia - będę szczęśliwy, ale tylko wtedy, gdy ... . To troszkę takie warunkowe podejście do wiary i Boga.


Cytat:
Troszkę to jest tak, że widzisz to co chcesz zobaczyć - wszyscy są szczęśliwi, a mnie takie nieszczęście spotkało. Z czasem, gdy największy ból minie dostrzeżesz, że każdy dźwiga jakiś krzyż, jedni są z tym faktem pogodzeni, inni jeszcze się buntują. Ten ból trzeba przeżyć i gwarantuję ci, że minie. Ktoś kiedyś tu na forum napisał, że w cierpieniu tez można znaleźć szczęście i to prawda. Z czasem spojrzysz na to wszystko jak na dobrodziejstwo, a nie karę.
Teraz skup się na swojej relacji z Jezusem.


Pamiętasz?
Pominełam juz świadectwa........Twoje.

Mallgos......pogubiłas sie bardzo......
Ciszy i spokoju zyczę.

Anonymous - 2013-12-08, 19:36

Lenko to bardzo miło z twojej strony, że tak ładnie mi napisałaś.
Wiem, że nie powinnam zaśmiecac forum, ale gdzie mogę wylać rozczarowanie wiarą w kogoś kogo nie ma?
Proście a będzie wam dane - największe kłamstwo Jezusa, jak ktoś jest frajerem tak jak ja to się na to nabierze.
Trudno jest nie skupiać się na małżonku jesli ma się 33 lata i wizję życia w samotności, ach tak sorry taki krzyż, Bóg mnie tak ukochał.
Oczywiście zawsze mogę cieszyć się faktem, że ptaszki świergolą na drzewie, tylko mnie to jakoś nie bawi.
Mąż krzywdziciel za chwilkę zrealizuje marzenie mojego życia z kochanką.
Prawda jest taka, że wszyscy kłamią, zdradzają itd - tyle tego zobaczyłam w ostatnich 3 latach, że ja już w miłość jakiegoś boga nie uwierzę.
On sobie tak patrzy i co .... ma radochę

Anonymous - 2013-12-08, 20:11

Mallgos, pomodlę się za Ciebie i wirtualnie przytulam
Anonymous - 2013-12-08, 20:14

mallgos napisał/a:
Prawda jest taka, że wszyscy kłamią, zdradzają itd - tyle tego zobaczyłam w ostatnich 3 latach,
- wię zobaczyłas duzo zła ale nie wszyscy tacy sa- nie osadzaj abys nie była osadzona :!:

Cytat:
że ja już w miłość jakiegoś boga nie uwierzę.
On sobie tak patrzy i co .... ma radochę
- nie musisz wierzyc w jego miłosc- twoja wolna wola- ale On i tak cie kocha mimo tych gorzkich słów ,którymi go obrazasz.
Bardzo jestes teraz rozżalona tak jak pisze lena,ale może warto bliżej przyjrzec sie sobie i temu co dzieje sie w twoim zyciu ,w tobie samej zamiast uzalac sie nad soba ,osadzac innych i Boga.
nic nie dzieje sie bez przyczyny i zawsze po cos i sztuka nawet w takim a moze szcególnie w takim rozzaleniu zobaczyc cos czego nie widziałam w całym moim zyciu- a może poprzez to cierpienie Bóg woła do ciebie abys go wreszcie ujrzała w swoim zyciu zamiast rzucac w niego kamienie. :?:

Anonymous - 2013-12-08, 20:17

Mallgos.....nie wiem czy zajarzyłas,że cytaty które wkleiłam są Twoje.

Pisałam,że podpowiedzi nie udzielę,ale zdanie zmieniłam......ot ludzka zawiła i nieprzewidywalna natura.....

Psycholog,może psychiatra,coby Ci to uzależnienie od męża z głowy wybił.
O innym lekarzu nie wspomnę ,boś obrażona bardzo na Niego.

Anonymous - 2013-12-08, 20:20

A ja bym Cię Mallgos przez kolano i .... :mrgreen: Dziewczyno , moje życie teraz praktycznie legło w gruzach, ale nie tracę nadziei, uwierz WSZYSTKO BĘDZIE DOBRZE![/fade]
Anonymous - 2013-12-08, 20:21

grzegorz_ napisał/a:
A kto miałby Cię linczować jeśli większosc myśli podobnie, tyle ze tego oficjalni nie napisze.

Grzegorz, normalnie genialny psycholog jesteś, albo co najmniej jasnowidz, że sobie tak łatwo wyrokujesz i oceniasz? :shock:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group