Uzdrowienie Małżeństwa :: Forum Pomocy SYCHAR ::
Kryzys małżeński - rozwód czy ratowanie małżeństwa?

Sakrament małżeństwa - Moje małżeństwo moim skarbem

Anonymous - 2014-01-02, 14:59
Temat postu: Moje małżeństwo moim skarbem
Witam!

Mam 33 lata i od roku jestem mężatką. Wcześniej żyłam w wolnym związku , z którego mam dzieci. Z moim obecnym męzem mam synka :-D Bardzo kocham męża, niestety on jest niewierzący, mamy tylko ślub cywilny. Martwi mnie to- bo chociaż wiele razy będąc w kościele przysięgałam Bogu, że mojego obecnego męża nie opuszczę aż do śmierci ( tak czuję i chociaz w taki sposób chciałam obiecać to Bogu), zdaję sobie sprawę ,że to nie wystarczy. Nie wiem co robić bo mąż zupełnie w Boga nie wierzy :-(
Proszę zatem o jakieś wskazówki jak go przekonać..... Na każdą wzmianke o Bogu reaguje jak diabeł na święconą wodę :-P
Proszę o modlitwę.

Dziękuję i pozdrawiam.

Anonymous - 2014-01-02, 15:50

Żeby to było takie proste. A modliłaś się sama? Może do Św. Moniki.
Anonymous - 2014-01-02, 15:57

Do św.Moniki nie, za to wciąz nękam św. Ritę.
Nie wiem już co robić....
przykre bo zanim mnie poznał grzeczny nie był, to ja mu pokazałam jakim cudem może być rodzina, chciałabym by jeszcze do Boga wrócił....

Jakas modlitwa do św. Moniki jest skuteczna?

Anonymous - 2014-01-02, 17:46

modlitwy to nie zaklęcia i koncert zyczen
modlic się należy i ufac, ze dostaniemy to co jest najlepsze dla nas
najłatwiejszej sytuacji nie masz, ale wiedzialas na co się godzisz, mowia, ze kropla drazy skale...... cos w tym jest
bądź kropla to i skala może kiedyś skruszeje

Anonymous - 2014-01-02, 20:50

:-D
Wiem, ale modlitwa też jest potrzebna. Gdy się modlę czuje ,że wypełnia mnie DUCH ŚWIĘTY :-D i ,że mnie prowadzi.
ŚWIĘTA RITA jest mi szczególnie bliska :-)

Anonymous - 2014-01-03, 19:46

Kiedy się modlisz --- musisz zaczekać
wszystko ma czas swój
widzą prorocy
trzeba wciąż prosząc przestać się spodziewać
niewysłuchane w przyszłości dojrzewa
to niespełnione dopiero się staje
Pan wie już wszystko nawet pośród nocy
dokąd się mrówki nadgorliwe śpieszą
miłość uwierzy przyjaźń zrozumie
nie módl się skoro czekać nie umiesz

Jan Twardowski

Poproś bliskich o modlitwę a także sama módl się do Anioła Stróża swojego męża- czytam wiele wpisów na ten temat i bardzo polubiłam rozmowy z Aniołami nas obojga i tak sobie czasem myślę, że skoro myśmy sie połączyli tu na ziemii (jako ludzie) to jak bardzo nasi Aniołowie tego chcieli - być blisko siebie, razem...

Anonymous - 2014-01-03, 19:54

To co w takim razie powiedzieć o Aniele Stróżu kochanki?
Anonymous - 2014-01-03, 20:05
Temat postu: Re: Moje małżeństwo moim skarbem
Koronkę do Miłosierdzia Bożego o 15 odmawiaj w intencji o nawrócenie Twojego Męża i módl się do Świętej Faustyny Kowalskiej.
http://www.faustyna.pl/in...ask=view&id=358
http://www.youtube.com/watch?v=mJtNIh6sKfM

Malco napisał/a:
Witam!

Mam 33 lata i od roku jestem mężatką. Wcześniej żyłam w wolnym związku , z którego mam dzieci. Z moim obecnym męzem mam synka :-D Bardzo kocham męża, niestety on jest niewierzący, mamy tylko ślub cywilny. Martwi mnie to- bo chociaż wiele razy będąc w kościele przysięgałam Bogu, że mojego obecnego męża nie opuszczę aż do śmierci ( tak czuję i chociaz w taki sposób chciałam obiecać to Bogu), zdaję sobie sprawę ,że to nie wystarczy. Nie wiem co robić bo mąż zupełnie w Boga nie wierzy :-(
Proszę zatem o jakieś wskazówki jak go przekonać..... Na każdą wzmianke o Bogu reaguje jak diabeł na święconą wodę :-P
Proszę o modlitwę.

Dziękuję i pozdrawiam.

Anonymous - 2014-01-03, 21:14

Malco, a czy Tobie naprawdę zależy na Bogu? Żyjesz w drugim z kolei związku niesakramentalnym, nie możesz uzyskać rozgrzeszenia i przystępować do komunii św. Jeżeli mąż o Bogu nie chce słyszeć to chociaż Ty postaw Boga na pierwszym miejscu w swoim życiu i zawalcz o sakrament małżeństwa jednostronny. Jeżeli mąż Cię kocha, to powinien to uszanować. Jest możliwość zawarcia ślubu kościelnego nawet z ateistą, czy osobą innej wiary. Wtedy sakrament jest ważny dla katolika, a dla tej drugiej osoby jest to po prostu przysięga. Będziesz mogła po przyjęciu sakramentu żyć w pełni z Bogiem i dopiero wtedy modlić się o nawrócenie dla męża. Czyli najpierw sama ułóż z Bogiem swoje sprawy. A do prawdziwego ślubu zdecyduj o wstrzemięźliwości seksualnej. Porozmawiaj o swojej sytuacji z kapłanem. Pamiętaj, że dzieci patrzą na was i kiedyś może powielą taki schemat, jaki widzą w swoim domu.
Anonymous - 2014-01-03, 22:25

Ad Bosonia... Mówię szczerze - nie wiem, jeszcze nie jestem na tyle silna, bo dopiero co poznałam kogoś takiego jak Anioł Stróż męża. Jeśli chodzi o tę trzecią osobę w życiu to cały czas zamierzam odmawiać Modlitwę Przebaczenia - po 3 dniach jakoś upadłam ostatnio.
Ad Rebeka - jestem tu nowa i nie chcę absolutnie mieszać, ale czytałam kiedyś ...i Twój wpis zwrócił mą uwagę, więc cytuje...
Koronka do Miłosierdzia Bożego nie może być bowiem modlitwą w Godzinie Miłosierdzia, gdyż jest skierowana do Boga Ojca (Ojcze Przedwieczny, ofiaruję Ci...), a modlitwa w Godzinie Miłosierdzia ma być skierowana wprost do Jezusa.

http://www.faustyna.pl/in...d=357&Itemid=78

Anonymous - 2014-01-04, 09:44

Kari napisał/a:
Malco, a czy Tobie naprawdę zależy na Bogu?


niestety wychowano mnie tak ,że ślub cywilny był naj....
jakby to ująć, ja swój ślub traktuję jak najbardziej serio, tylko czegoś zaczyna mi brakować- Boga.W Boga wierze ale jak widać za mało.Trzeba zatem rozpocząc poszukiwania. Albo sama już nie wiem...... :-(
jedno wiem , będę się ostro i szczerze modlić za niego i za siebie. Do jego Anioła Stróża już sie modlę- nie poprzestanę zanim nie dopnę swego . Dziękuję za wszystkie rady i wpisy. Każdą sugestię przyjmę z wdzięcznością. I proszę o modlitwę.

Anonymous - 2014-01-04, 18:02

aguś83 napisał/a:
Ad Bosonia... Mówię szczerze - nie wiem, jeszcze nie jestem na tyle silna, bo dopiero co poznałam kogoś takiego jak Anioł Stróż męża. Jeśli chodzi o tę trzecią osobę w życiu to cały czas zamierzam odmawiać Modlitwę Przebaczenia - po 3 dniach jakoś upadłam ostatnio.
Ad Rebeka - jestem tu nowa i nie chcę absolutnie mieszać, ale czytałam kiedyś ...i Twój wpis zwrócił mą uwagę, więc cytuje...
Koronka do Miłosierdzia Bożego nie może być bowiem modlitwą w Godzinie Miłosierdzia, gdyż jest skierowana do Boga Ojca (Ojcze Przedwieczny, ofiaruję Ci...), a modlitwa w Godzinie Miłosierdzia ma być skierowana wprost do Jezusa.
http://www.faustyna.pl/in...d=357&Itemid=78



Pan Jezus powiedział bowiem: Nie odmówię duszy niczego, która Mnie prosi... (Dz. 1320)

Anonymous - 2014-01-04, 19:13

Godzinkę temu stał sie mały cudzik....
bylismy z mężem i z synkiem na spacerze, synek chciał iśc do kościoła i mój maz z nim poszedł :shock:

mały cudzik ale...Chwała Panu!!

Anonymous - 2014-01-04, 19:23

:mrgreen:

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group