Uzdrowienie Małżeństwa :: Forum Pomocy SYCHAR ::
Kryzys małżeński - rozwód czy ratowanie małżeństwa?

Mentalność antyrozwodowa - Nigdy nie doradziłam rozwodu

Anonymous - 2013-10-06, 22:35

ja tez znam meza Marzeny, przegadaliśmy wielokrotnie pare ladnych godzin i jestem daleka od wydawania jakiejkolwiek opinii, swoje zdanie mam i na tym koniec
nie mam prawa do oceny ani Slawka, ani Marzeny (tym bardziej, ze jej nie znam), jestem pewna tylko jednego - dla Marzeny rozwod i rozpad rodziny nie jest zadnym powodem do radości

osobiste sprawy kogokolwiek nie sa do roztrzasania na forum ogolnym, każdy ma prawo do prywatności i wyznaczenia granic, których nie pozwoli przekroczyc, dla mnie reakcja Marzeny jest czytelna i jednoznaczna
pozdrwiam

Anonymous - 2013-10-07, 09:47

Tolku zawsze lubiłam czytać Twoje wpisy. Bardzo je sobie ceniłam, dlatego trudno jest mi zrozumiec, to co wypisujesz w tym temacie, Twoja postawę.


Tolek52 napisał/a:
Marzena N napisał/a:
Tolku od męża wiem, że masz z nim bliski kontakt... więc zapewne sporo wiedzy masz na temat mojego małżeństwa...
Zgadza się ale chciałem poznać również Twoje zdanie na ten temat. Znam tylko zdanie jednej strony.


Marzena N napisał/a:
Tolku na pewno będzie okazja do rozmowy... może np na najbliższych rekolekcjach?... Wolę rozmowę na żywo...


Tolek52 napisał/a:
Czyż chrześcijanin nie ma obowiązku świadczyć o całej prawdzie? Czy chrześcijanin nie ma obowiązku pochwalania całej prawdy? Czy Marzena nie zaczęła świadczyć na forum ogólnym o czymś? Czy unikanie odpowiedzi na niewygodne pytania nie świadczy również o posługiwaniu się wygodną "prawdą nie pełną"? Kto posługuje się niepełną prawdą?


Tolku nie rozumiem Cię. Piszesz, że chciałbyś poznać wersję drugiej strony i Marzena umożliwia Ci to. Dlaczego więc w odpowiedzi piszesz

Tolek52 napisał/a:
Ja z tego spotkania nie cieszę się i nie liczył bym na Twoim miejscu, że będę chciał rozmawiać z Tobą. Osoby w realu z którymi chcę rozmawiać sam sobie dobieram. Twoje milczenie i unikanie odpowiedzi więcej mi powiedziało a niżeli Ty mówiąc cokolwiek.


Czy naprawdę chcesz tylko poznać wersje Marzeny (o powód nie pytam)? Ja odbieram to jak chęć obnażenia jej przed całym forum, rozliczenia z przeszłości... Ale to mogą być tylko moje osobiste odczucia.
Marzena w tym wątku świadczy o tym, że nie doradzała nikomu rozwodu (nauczona własnym doświadczeniem zapewne), bo specyfika jej pracy polega min na doradzaniu innym jak poradzić sobie w trudnej życiowej sytuacji. Pisze, ze pokazuje tym osobom wszystkie możliwości związane z tą sytuacja, a nie tylko wybór pomiędzy złym i złym...

Czy naprawdę uważasz, że jest to wątek, w którym Marzena powinna tłumaczyć się z decyzji przed laty podjętych? Bo prawda sama się obroni? Jaka prawda? Marzeny? Sławka?
Prawdy, których nikt z forum, poza kilkoma osobami znającymi osobiście zainteresowanych (oskarżonych?), nie zna. A kto będzie oceniał kto miał słuszność? My wszyscy? Ty?
Przez te 11lat postrzeganie zarówno Marzeny jak i Sławka wielu kwestii związanych z ich małżeństwem i rozwodem mogło ulec zmianie, ale to chyba jest sprawa wyłącznie miedzy nimi, jeśli tylko mają zamiar to wyjaśniać, a nie ogólna.

Anonymous - 2013-10-07, 15:30

zenia1780 napisał/a:
Zgadza się ale chciałem poznać również Twoje zdanie na ten temat. Znam tylko zdanie jednej strony.

A ja znam zdanie z obu stron i wybacz, ale Twoja ocena Marzeny jest przysłowiową "kulą w płot". Ta obiektywna prawda, której się tak domagasz jest inna, niż Ci się wydaje. Oboje są bardzo poranieni całą tą sytuacją, mają też swoje do przepracowania, więc wywlekanie ich problemów na forum raczej może zaszkodzić, niż uzdrowić sytuację. Znałam to małżeństwo, jak jeszcze byli narzeczeństwem, później widywałam ich z coraz bardziej powiększającą się rodziną, a wreszcie obserwowałam samotne zmaganie Marzeny, nawet przez chwilę pracowałyśmy w jednym zakładzie. Tolku nie śpiesz się z osądami, bo "nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni". Uważam, że przede wszystkim małżonkowie powinni odpowiedzieć sobie na wiele pytań, a Twoje naciski są nie na miejscu.

Anonymous - 2013-10-07, 19:20

Gdzie admin i moderatorzy?
Podzielić wątek i do technicznego!

Miejmy trochę szacunku do siebie - jak ktoś ma potrzebę opowiadania o sobie i swoim małżeństwie, ok, ale skoro w sądach sprawy rozwodowe są rozpoznawane przy drzwiach zamkniętych, to chyba tym bardziej na publicznie dostępnym forum nie powinno się pisać w ten sposób.

Obnażanie się jest zachowaniem właściwym wyłącznie u lekarza/spowiednika.

Anonymous - 2013-10-08, 08:04

Marzena N napisał/a:
Elu jestem Bogu wdzięczna że postawił mi na drodze Sychar, że jest mi dane być we Wspólnocie która pomaga mi w trwaniu w wierności Panu Bogu i mojemu mężowi...


Do tych słów dodam tekst z naszych innych stron:
( milujciesie.org.pl )
"Jedną z form trwania w wierności pomimo niewierności współmałżonka jest Ruch Wiernych Serc. Zachęcamy małżonków sakramentalnych, którzy borykają się z problemem zdrady, i tych, których małżeństwo jest zagrożone, do przystąpienia do RWS. Nie musisz pozostawać sam na sam ze swoim problemem. Pan Jezus zawsze jest gotów Ci pomóc, a ludzie, którzy trwają razem i wspierają się wzajemnie, pomagają sobie nawzajem. Możesz też skorzystać z pomocy duchowej i psychologicznej, przeczytać świadectwa na naszej stronie internetowej, a także wziąć udział w rekolekcjach."


>>> http://www.milujciesie.or...a_do_ruchu.html

Anonymous - 2013-10-08, 20:22

Tolku,
nie rozumiem dlaczego tak drążysz sprawę cudzego małżeństwa.... nie masz własnych problemów?

Kod:
Pod względem nierozerwalności sakramentu trwam od ponad 30 w tym samym punkcie jest on dla mnie świętoscią nienaruszlną.


A poszanowanie drugiego człowieka, jego prywatności, ..... to chyba też powinno się mieścić nie tylko w postawie chrześcijanina ale nawet wynikać z Savoir-vivre ....
Tym bardziej na forum nikt nie powinien oczekiwać od drugiego człowieka spowiedzi, publicznego obnażania swoich intymnych spraw. Nawet na 12k każdy mówi ile chce, resztę może powiedzieć spowiednikowi, zaufanej osobie ....

Marzena wcale nie wypiera się tego, że sama wniosła sprawę o rozwód, ale zrozumiała, że nie tędy droga i dlatego teraz doradza ludziom inaczej.
Chyba jest to jasne, uczymy się najlepiej na własnych błędach.
Sama kilka lat temu miałam ochotę wnieść sprawę o rozwód i zapomnieć o swoim mężu. Księża też tak doradzali i niektórzy nadal doradzają. Wszyscy popełniamy błędy, jak widać.
Jednak, gdy szukałam informacji o rozwodzie, znalazłam forum Sychar, pojechałam na spotkanie do Gliwic i świadectwa kilku osób (EL, mark1, Marzenki...) pokazały mi, że jest inna droga, a ludzie się zmieniają, nawracają i jest możliwe, że mój mąż też może kiedyś się nawrócić, żałować , zmienić ..... Sama też dostrzegłam swoje wady, (bo każdy je ma , chyba, że Ty nie:-) .

[ Dodano: 2013-10-08, 21:24 ]
Sam fakt, że nie chcesz wysłuchać co Marzenka ma do powiedzenia na Twoje ataki ......

[ Dodano: 2013-10-08, 21:25 ]
i ocenianie osoby, której nie znasz ....

Anonymous - 2013-10-08, 20:43

Magiel normalnie....

jakby to Ferdek Kiepski powiedział....

Anonymous - 2013-10-08, 20:48

W dodatku uciekasz przed jakąkolwiek konfrontacją - na rekolekcjach nie, w ognisku też .... w ogóle nie chce Ci się gadać .... boisz się spojrzeć w oczy kobiecie, wokół której taki ognień wznieciłeś .... ?

[ Dodano: 2013-10-08, 21:49 ]
Chociaż tu więcej dymu niż ognia....

Anonymous - 2013-10-09, 12:28

Dorota2 napisał/a:
poszanowanie drugiego człowieka, jego prywatności, ..... to chyba też powinno się mieścić nie tylko w postawie chrześcijanina ale nawet wynikać z Savoir-vivre ....
Tym bardziej na forum nikt nie powinien oczekiwać od drugiego człowieka spowiedzi, publicznego obnażania swoich intymnych spraw.


boisz się spojrzeć w oczy kobiecie, wokół której taki ognień wznieciłeś ....

Miłe Panie czytam co takiego strasznego poruszył w tym temacie Tolek
i nijak nie mogę dopatrzeć się porażającego.
Za to odpowiedzi do Tolka rozwijają więcej tajemnicy niż on sam tu poruszył.

To jedno
a drugie??
Dorota2 napisał/a:
Nawet na 12k każdy mówi ile chce,

i owszem Doroto2
ale jak zapewne zostałas nauczona na 12 krokach świadomość to jedno-ale sama świadomość to zbyt mało.
Bardzo się cieszę że Marzena zgodnie z tym...
Dorota2 napisał/a:
Marzena wcale nie wypiera się tego, że sama wniosła sprawę o rozwód, ale zrozumiała, że nie tędy droga i dlatego teraz doradza ludziom inaczej.

piękna postawa
ale jak wobec tej świadomości i obecnej wzorowej postawy
-ma się to :
co można zmienić w życiu osobistym.
I tu jest pytanie czy cos z tym robi???

to tyle co da się dostrzec.............

Anonymous - 2013-10-09, 17:30

Cytat:
I tu jest pytanie czy cos z tym robi???

To chyba jej problem i ani mnie, ani nikomu nic do tego .... Tym bardziej na forum otwartym ....
Resztę wypowiedzi zostawiam bez komentarza .....

Anonymous - 2013-10-09, 18:15

Twardy czy dalej podtrzymujesz swoje zdanie w sprawie gwiazdek i kropek?

Miodzio na pewno znasz powiedzenie o wkładaniu kija do mrowiska.
To dobrze, że w imię chrześcijańskiej miłości nie krzyczą tak jak do Jezusa "na krzyż z nim, na krzyż"

Nałóg kiedyś mi napisał bardzo mądre słowa "To co mnie tak bardzo porusza to musi być moim problemem"

Anonymous - 2013-10-09, 18:30

Dorota2 napisał/a:
To chyba jej problem i ani mnie, ani nikomu nic do tego .... Tym bardziej na forum otwartym ....
Resztę wypowiedzi zostawiam bez komentarza ..

Jej problem??
To odpowiem tak:
najprościej..........
skoro jej problem-to nie pisze się świadectwa na forum ,mówiącym
o...........
w sytuacji gdy z własnym problemem być może tkwi się w miejscu.
Wiara to nie parodia
z jakiej się czerpie to co chce się tylko czerpać

często w necie jest taki obraz
trzy małpki.....

http://upload.wikimedia.o...o-gu_Shrine.JPG

i chyba wiadomo co one wyrażają-
co???

p.s
Przypomina mi to pewna kobietę...
jaka swoim dzieciom wielokrotnie powtarzała :
w niedziele nie możecie sprzątać -bo to święty dzień
,ale tej samej kobiecie nie przeszkadzało od lat że sakrament małżeństwa odwiesiła na "hak"
(nic z tym nie robiąc)

ot takie:
tu wierzymy.. a tu kpimy

Anonymous - 2013-10-09, 18:56

Tolek52 napisał/a:
Twardy czy dalej podtrzymujesz swoje zdanie w sprawie gwiazdek i kropek?


Nie przypominam sobie gdzie wyrażałem swoje zdanie w sprawie gwiazdek i kropek. Mógłbyś mi przypomnieć? Prosiłbym Cię jednak na PW , bo to nie jest pytanie związane z tematem jaki założyła jego autorka, a nie chcę zaśmiecać jej tematu.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group