Gloria in excelsis Deo!

Celem tego forum jest niesienie pomocy małżonkom przeżywającym kryzys na każdym jego etapie, którzy chcą ratować
swoje sakramentalne małżeństwa, także po rozwodzie i gdy ich współmałżonkowie są uwikłani w niesakramentalne związki
Portal  KanałyKanały  BłogosławieństwaBłogosławieństwa  RekolekcjeRekolekcje  Ruch Wiernych SercRuch Wiernych Serc  12 kroków12 kroków  StowarzyszenieStowarzyszenie  NewsNews
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  FAQFAQ  NagraniaNagrania  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
 Ogłoszenie 

12 kroków do wolności Uczta - Za Stołem Słowa - ks. Michał Muszyński | Słowo Boże na dziś | Ciężki krzyż | Róże różańcowe
"Ja ... biorę Ciebie ... za żonę/męża i ślubuję Ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz, że Cię nie opuszczę aż do śmierci. Tak mi dopomóż Panie Boże Wszechmogący w Trójcy Jedyny i Wszyscy Święci."
Ogniska Wiernej Miłości Małżeńskiej SYCHAR:
Warszawa | Poznań | Żory | Zielona Góra | Bonn | Opole | Gorzów Wlkp | Kraków | Trójmiasto | Rzeszów | Chicago | Szczecin | Bydgoszcz | Lublin | Wrocław

ZAPRASZAMY do zgłaszania modlitewnych intencji za małżonków Siostrom Matki Bożej Miłosierdzia
Rekolekcje - Łagiewniki 2010: Uzdrowić zranione życie | Zamienić ranę w perłę | Zobacz kim jesteś - cz. 1 | cz. 2 | O przebaczeniu
Błogosławieństwo Księdza Biskupa Andrzeja Czai - ordynariusza diecezji opolskiej dla naszej Wspólnoty >>

Błogosławieństwa Bożego, aby narodzony tej świętej nocy Zbawiciel świata, obecny w naszym życiu, zawsze napełniał nas radością i nadzieją, a Jego światłość zwyciężała w nas to, co od Boga oddala - życzy administrator

Poprzedni temat «» Następny temat
Wielki Post
Autor Wiadomość
kinga2
[Usunięty]

Wysłany: 2010-03-19, 13:08   

Droga krzyżowa:

http://swjozef.com/mp3/inne/droga-29.02.mp3
 
     
kinga2
[Usunięty]

Wysłany: 2010-03-19, 17:54   

Adoracja krzyża

http://www.youtube.com/watch?v=krvlh9rJYQ4
 
     
kinga2
[Usunięty]

Wysłany: 2010-03-20, 10:09   

20-03-2010

♥♥♥♥♥

Zamyślenia wielkopostne
ks.bp Józef Zawitkowski (2010-03-20)

http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=20747

♥♥♥♥♥

Sobota po IV niedzieli W. Postu

Królestwo Boże podobne jest do...

Kochani moi!

Ośmieliłem się zatrzymać uwagę,
Czcigodnych Czytelników, przy znakach,
które czynił Pan Jezus, abyśmy uwierzyli.
Teraz proszę, zasłuchajmy się trochę
w słowa, w kazania, które głosił Pan Jezus.

Godną podziwu jest mądrość Nauczyciela,
bo o rzeczach trudnych umiał mówić
prosto i jasno.

Programowym kazaniem Pana Jezusa
jest - Kazanie na górze - osiem błogosławieństw.
 
     
kinga2
[Usunięty]

Wysłany: 2010-03-21, 11:42   

21-03-2010

♥♥♥

Zamyślenia wielkopostne
ks.bp Józef Zawitkowski (2010-03-21)

http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=20758

♥♥♥

Nauczycielu, kobietę tę dopiero co
pochwycono na cudzołóstwie.
Mojżesz takie kazał kamienować,
a Ty, co na to powiesz?

Jezus pochylił się i pisał palcem na ziemi.
(Ponoć ich grzechy)
A gdy dalej Go pytali, podniósł się i rzekł:
Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy
rzuci w nią kamieniem.
I dalej pisał na ziemi.

Kiedy to usłyszeli, jeden po drugim
zaczęli odchodzić począwszy od starszych.
Pozostał tylko Jezus i kobieta.

Niewiasto, gdzie oni są?
Nikt cię nie potępił?
Nie, Panie!
I Ja cię nie potępiam.
Idź i już nie grzesz.
 
     
kinga2
[Usunięty]

Wysłany: 2010-03-21, 11:46   

Ks. Edward Staniek
KAZANIA PASYJNE

OKO W OKO Z CIERPIENIEM
W Polsce o atmosferze Wielkiego Postu zadecydowały dwa nabożeństwa: Droga Krzyżowa i Gorzkie Żale. Ponieważ w sanktuariach Droga Krzyżowa często jest stałym elementem, nabożeństwo to jest sprawowane przez cały rok. Większość wierzących Polaków docenia tę formę przeżycia religijnego, o czym świadczy liczny udział wiernych w Drodze Krzyżowej odprawianej ulicami miast i osiedli w okresie Męki Pańskiej.

Gorzkie Żale pozostają nabożeństwem ściśle wielkopostnym. Wprawdzie w niektórych środowiskach, zwłaszcza w większych miastach, udział w nich maleje, ale mimo to zawsze znajduje się pewna grupa chrześcijan, która ceni tę formę modlitwy. Dla wielu współczesnych katolików powtórne przyjście do kościoła, w tym samym dniu, wydaje się być rzeczą zbyt trudną. Mniejsze zrozumienie wartości ofiary pociąga za sobą osłabienie gotowości na poświęcenie czasu potrzebnego do uczestniczenia w Gorzkich Żalach. Należy jednak podkreślić, że udział w nich był, jest i jeszcze długo pozostanie znakiem autentycznej troski o głębsze życie religijne.

Ważnym elementem Gorzkich Żalów jest kazanie pasyjne. Będąc rozważaniem tajemnic związanych z cierpieniem i śmiercią Jezusa jest ono jedną z form katechezy dla dorosłych. Specyfika tych kazań polega na tym, że podejmują one najboleśniejsze problemy nurtujące słuchaczy. To, co jest codziennym krzyżem dla uczestników Gorzkich Żalów zbliża ich do Chrystusa zmagającego się z cierpieniem i krzyżem. W kazaniach pasyjnych na pierwszy plan wysuwa się pomoc wiernym w dorastaniu do odpowiedzialności za twórcze wykorzystanie czasu doświadczenia. Ewangeliczny opis Wielkiego Tygodnia w życiu Mistrza z Nazaretu pozwala odkryć wartość naszego trudu i ukazuje sposób, w jaki należy dobrowolnie podejmować bolesne uderzenia, jakich nie szczędzi nam życie. Ewangeliczna droga została w całości wytyczona przez Jezusa, a jej najtrudniejszy odcinek prowadzi z Wieczernika, przez Getsemani, pałac Kajfasza, pretorium Piłata aż na Golgotę. Obserwowanie Mistrza na tym ostatnim etapie Jego pielgrzymowania na ziemi jest nieodzownie potrzebne dla właściwego zrozumienia naszego ziemskiego życia. Wielu ludzi przeszło ten odcinek za Jezusem dosłownie krok w krok. Taką drogę przeszli wszyscy więźniowie obozów zagłady, taką przechodzili więźniowie wyprowadzani na miejsce egzekucji, taką wędrowali i wędrują ludzie dotknięci śmiertelną chorobą. Ilu z nich przeszło w duchu Jezusa, to pozostanie tajemnicą, znaną tylko Bogu. Jeśli się im to udało, zyskali najwyższy stopień świętości - męczeństwo.

Na ziemi nie da się uciec od cierpienia. Kazania pasyjne pozwalają w modlitewnej atmosferze spojrzeć na to, co trudne i przygotować się do wędrowania przez życie z własnym krzyżem na ramieniu.

W kapłańskim życiu wygłosiłem około trzydzieści serii kazań pasyjnych. Część z nich została spisana i była wydawana w różnym czasie i pod różnymi tytułami. Wielokrotnie proszono mnie o wznowienie najstarszych wydanych tekstów. Zamysł wydania w jednym tomie wszystkich, podjęty przez Wydawnictwo „M", w pewnej mierze spełnia te życzenia. Nowe wydanie zachowuje wstępy do poprzednich edycji, ponieważ pozwalają one dostrzec pewne czasowe wymiary poszczególnych cykli publikowanych kazań pasyjnych.

Rozważania pasyjne w dużej części są kaznodziejskim komentarzem do ewangelicznych opisów męki Chrystusa. Z tej racji mogą być pomocą dla wszystkich czytających Pismo Święte. Komentarz ten bowiem ułatwia dostrzeżenie aktualności wydarzeń Wielkiego Tygodnia, nie tylko z punktu widzenia dzieła odkupienia, ale i z racji naśladowania Chrystusa na drodze ociekającej krwią.

Kraków, 22 listopad 2002 roku.
http://www.opoka.org.pl/b...staniek_00.html
 
     
kinga2
[Usunięty]

Wysłany: 2010-03-21, 11:49   

Kazania pasyjne 2010


Jak co roku, przy okazji Gorzkich Żali, pragniemy głębiej wniknąć w tajemnicę męki naszego Pana Jezusa Chrystusa. Jedno wiemy na pewno, Jezus bardzo pragnął, aby każdy z nas przeżył bardzo dogłębnie tajemnicę Miłości, która dla nas pozwoliła się ukrzyżować. Tym razem kazania pasyjne głosi ks. Sławomir Radulski SAC.

http://sacotwock.pl/index...aniapasyjne2010
 
     
kinga2
[Usunięty]

Wysłany: 2010-03-22, 14:44   

22-03-2010

♥♥♥

Zamyślenia wielkopostne
ks.bp Józef Zawitkowski (2010-03-22)

http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=20766

♥♥♥

Kościół jest tam, gdzie jest Piotr.
Bez Piotra nie ma Kościoła.
Podzielił się ten Kościół na opcje, orientacje.
Zapomnieliśmy, że

Wszelkie królestwo rozdzielone
będzie, spustoszone i dom na dom upadnie.
A tak prosił Zbawiciel,
abyśmy byli jedno!

Bawią się ludzie w swoje kościoły.
Świadczymy sobie grzeczności ekumeniczne.
To kuszenie Boga
i zgorszenie dla świata.

Nie ma Kościoła bez Piotra
i nie ma zbawienia poza Kościołem.
 
     
kinga2
[Usunięty]

Wysłany: 2010-03-23, 16:53   

23-03-2010

♥♥♥

Zamyślenia wielkopostne
ks.bp Józef Zawitkowski (2010-03-23)

http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=20784

♥♥♥

Sukcesem diabła jest to,
iż nie wierzymy, że jest.
Kiedyś diabeł kusił każdego,
teraz ma liderów.
 
     
kinga2
[Usunięty]

Wysłany: 2010-03-23, 17:12   

:cry:

http://www.youtube.com/wa...feature=related

http://www.youtube.com/wa...feature=related

http://www.youtube.com/wa...feature=related

http://www.youtube.com/wa...feature=related
 
     
kinga2
[Usunięty]

Wysłany: 2010-03-24, 12:30   

24-03-2010

♥♥♥

Zamyślenia wielkopostne
ks.bp Józef Zawitkowski (2010-03-24)

http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=20799

♥♥♥

Dziś temat zamyślenia - piękny jak dziecko.
Dziecko to cud, miłość, dar, zadziwienie
a dla innych - nieszczęście, kara,
zbrodnia i wyrzut sumienia.
Boże Narodzenie i rzeź niewiniątek.
Taki jest świat.
Dlatego w Roku Kapłańskim
nie mogę pominąć tego tematu.

Przynoszono do Jezusa dzieci,
żeby włożył na nie swe ręce
i żeby się modlił nad nimi.
Ale uczniowie surowo zabraniali.
 
     
kinga2
[Usunięty]

Wysłany: 2010-03-25, 15:09   

25-03-2010

♥♥♥

Zamyślenia wielkopostne
ks.bp Józef Zawitkowski (2010-03-25)

http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=20811

♥♥♥

Bądź pozdrowiona pełna łaski

Kochani moi!

Jest głęboki post, a dziś, dziewięć miesięcy
przed Bożym Narodzeniem
radosna uroczystość
Zwiastowania Pańskiego.

Święty Łukasz słusznie nazywany jest malarzem,
bo tak barwnie, słowem, namalował
Zwiastowanie Pańskie.
 
     
kinga2
[Usunięty]

Wysłany: 2010-03-26, 17:59   

26-03-2010

♥♥♥

Zamyślenia wielkopostne
ks.bp Józef Zawitkowski (2010-03-26)

http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=20828

♥♥♥

Pan Jezus w swoim nauczaniu
często przywoływał obraz uczty,
pewnie po to, aby nauczyć nas,
jak uczestniczyć w uczcie Królestwa.
 
     
kinga2
[Usunięty]

Wysłany: 2010-03-27, 12:58   

27-03-2010

♥♥♥

Zamyślenia wielkopostne
ks.bp Józef Zawitkowski (2010-03-27)

http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=20841

♥♥♥

Bardzo lubię tę przypowieść o Dobrym Pasterzu,
który szuka zagubionej owcy.

Jeśli ktoś z was ma sto owiec,
a zaginie mu jedna, czy nie zostawi
dziewięćdziesięciu dziewięciu i nie szuka
tej jednej aż ją znajdzie? A gdy znajdzie,
z radością bierze ją na ramiona
i wróciwszy do domu zwołuje sąsiadów i mówi:
Cieszcie się ze mną, bo znalazłem owcę
która mi zginęła.
 
     
kinga2
[Usunięty]

Wysłany: 2010-03-27, 22:02   

28-03-2010

♥♥♥

NIEDZIELA PALMOWA

♥♥♥

Tomasz Fischer

Hosanna. Błogosławiony, który przychodzi w imię Pańskie. Komentarze do liturgii i i modlitwa wiernych

Hosanna. Błogosławiony, który przychodzi w imię Pańskie

Wstęp do liturgii

Tydzień poprzedzający święto Zmartwychwstania Pańskiego nazywamy Wielkim Tygodniem.

Niedziela Palmowa – jest pamiątką wjazdu Chrystusa do Jerozolimy. Jezus wjechał do tego miasta, tylko po to, aby dokonać paschalnego misterium. Tylko Chrystus jest naszym zbawieniem, w Nim jest życie i zmartwychwstanie. Tylko ten dostąpi zbawienia, „kto pójdzie za Nim” na serio – zaufa Jemu bezgranicznie, „bo godny zaufania jest Ten, który dał obietnicę”.

Wjedźmy razem z Jezusem do Jerozolimy i oddajmy Mu pokłon, bo tylko On jest prawdziwym Królem i Mesjaszem, który przychodzi w imię Pańskie.

Aby „imię Pańskie” było błogosławione, uznajmy na początku tej Eucharystii nasz grzech, który niszczy naszą przyjaźń z Jezusem.



Wstęp do liturgii słowa

Każdy z nas otrzymał od Boga czas, aby pokutować za grzechy i przezwyciężać własną słabość. Wspominając dzisiaj uroczysty wjazd Pana Jezusa do Jerozolimy, starajmy się tak rozważać Słowo Boże, aby w poniżeniu Jezusa dostrzec potęgę Jego odkupieńczej miłości, która nas wszystkich zbawia.

Modlitwa wiernych

Przez Jezusa Chrystusa, który podjął mękę i śmierć, aby zwyciężyć zło i obdarzyć wszystkich nowym życiem, zanośmy do Boga ufne błagania.

Prośmy Pana za Kościół Chrystusowy, aby w swojej pielgrzymce poprzez wieki czerpał ze skarbca wiary minionych pokoleń. Ciebie prosimy.
Prośmy Pana za Ojca Świętego, aby każdego dnia na nowo umacniał Go w głoszeniu mądrości Krzyża. Ciebie prosimy.
Prośmy Pana, za żyjących w konflikcie z własnym sumieniem, aby przyjęli Chrystusowe przebaczenie i wrócili na drogę zbawienia. Ciebie prosimy.
Prośmy Pana za młodzież i dzieci, aby dzięki wierności zasadom Ewangelii zachowały więź z Chrystusem i Jego Kościołem. Ciebie prosimy.
Prośmy Pana za nas uczestniczących w Świętej Liturgii, abyśmy pośród dróg współczesnego świata zawsze kroczyli śladami Chrystusa. Ciebie prosimy.
Boże, wysłuchaj modlitw Twojego Kościoła i całą ludzkość obdarz wiarą w Twe obietnice i nadzieję zmartwychwstania do życia wiecznego. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

Przed prefacją

„Uwielbiajmy Chrystusa, bo kocha nas tak, jak nikt…”. Uwielbiajmy za to, że podjął śmierć na Krzyżu tylko po to, abyśmy my mieli życie.

Przed rozesłaniem

Prośmy Boga o błogosławieństwo i łaskę, abyśmy z nadzieją wkroczyli w Wieli Tydzień Paschalny rozważając tajemnicę uniżenia i wywyższenia Jezusa Chrystusa. Prośmy Boga, abyśmy nigdy nie wzgardzili miłością Jezusa, która wyraziła się przez Krzyż – znak pojednania i zbawienia.

materiał ze strony:
http://www.liturgia.wiara...edziela-Palmowa
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

To naprawdę bardzo ważna ankieta zwolenników in vitro - włącz się!
Możesz w niej wyrazić swój sprzeciw głosując przeciw petycji...




Stanowisko Episkopatu Polski:

"Metoda in vitro jest niezgodna z prawem Bożym i naturą człowieka..."













"Pan naprawdę Zmartwychwstał! Alleluja!

„Dlaczego szukacie żyjącego wśród umarłych? Nie ma Go tutaj; zmartwychwstał!” (Łk 24,5-6)
"To się Bogu podoba, jeżeli dobrze czynicie, a przetrzymacie cierpienia" (1 P 2,20b)
"Na świecie doznacie ucisku, ale miejcie odwagę: Jam zwyciężył świat” (J 16,33)
„Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu!” (Mk 16,15)



To może być także Twoje zmartwychwstanie - zmartwychwstanie Twojego małżeństwa!









Jan Paweł II:

Każdy z was, młodzi przyjaciele, znajduje też w życiu jakieś swoje „Westerplatte". Jakiś wymiar zadań, które trzeba podjąć i wypełnić. Jakąś słuszną sprawę, o którą nie można nie walczyć. Jakiś obowiązek, powinność, od której nie można się uchylić. Nie można zdezerterować. Wreszcie — jakiś porządek prawd i wartości, które trzeba utrzymać i obronić, tak jak to Westerplatte, w sobie i wokół siebie. Tak, obronić — dla siebie i dla innych.





Dla tych, którzy kochają - propozycja wzoru odpowiedzi na pozew rozwodowy


W odpowiedzi na pozew wnoszę o oddalenie powództwa w całości i nie rozwiązywanie małżeństwa stron przez rozwód.

UZASADNIENIE

Pomimo trudności jakie nasz związek przechodził i przechodzi uważam, że nadal można go uratować. Małżeństwa nie zawiera się na chwilę i nie zrywa w momencie, gdy dzieje się coś niedobrego. Pragnę nadmienić, iż w przyszłości nie zamierzam się już z nikim innym wiązać. Podjąłem (podjęłam) bowiem decyzję, że będę z żoną (mężem) na zawsze i dołożę wszelkich starań, aby nasze małżeństwo przetrwało. Scalenie związku jest możliwe nawet wtedy, gdy tych dobrych uczuć w nas nie ma. Lecz we mnie takie uczucia nadal są i bardzo kocham swoją żonę (męża), pomimo, iż w chwili obecnej nie łączy nas więź fizyczna. Jednak wyrażam pragnienie ratowania Naszego małżeństwa i gotowy (gotowa) jestem podjąć trud jaki się z tym wiąże. Uważam, że przy odrobinie dobrej woli możemy odbudować dobrą relację miłości.

Dobro mojej żony (męża) jest dla mnie po Bogu najważniejsze. Przed Bogiem to bowiem ślubowałem (ślubowałam).

Moim zdaniem każdy związek ma swoje trudności, a nieporozumienia jakie wydarzyły się między nami nie są powodem, aby przekreślić nasze małżeństwo i rozbijać naszą rodzinę. Myślę, że każdy rozwód negatywnie wpływa nie tylko na współmałżonków, ale także na ich rodziny, dzieci i krzywdzi niepotrzebnie wiele bliskich sobie osób. Oddziaływuje również negatywnie na inne małżeństwa.

Z moją (moim) żoną (mężem) znaliśmy się długo przed zawarciem naszego małżeństwa i uważam, że był to wystarczający czas na wzajemne poznanie się. Po razem przeżytych "X" latach (jako para, narzeczeni i małżonkowie) żona (mąż) jest dla mnie zbyt ważną osobą, aby przekreślić większość wspólnie spędzonych lat. Według mnie w naszym związku nie wygasły więzi emocjonalne i duchowe. Podkreślam, iż nadal kocham żonę (męża) i pomimo, że oddaliliśmy się od siebie, chcę uratować nasze małżeństwo. Osobiście wyrażam wolę i chęć naprawy naszych małżeńskich relacji, gdyż mam przekonanie, że każdy związek małżeński dotknięty poważnym kryzysem jest do uratowania.

Orzeczenie rozwodu spowodowałoby, że ucierpiałoby dobro wspólnych małoletnich dzieci stron oraz byłoby sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Dzieci potrzebują stabilnego emocjonalnego kontaktu z obojgiem rodziców oraz podejmowania przez obie strony wszelkich starań, by zaspokoić potrzeby rodziny. Rozwód grozi osłabieniem lub zerwaniem więzi emocjonalnej dzieci z rodzicem zamieszkującym poza rodziną. Rozwód stron wpłynie także niekorzystnie na ich rozwój intelektualny, społeczny, psychiczny i duchowy, obniży ich status materialny i będzie usankcjonowaniem niepoważnego traktowania instytucji rodziny.

Wysoki Sądzie, proszę o danie nam szansy na uratowanie naszego małżeństwa. Uważam, ze każda rodzina, w tym i nasza, na to zasługuje. Nie zmienię zdania w tej ważnej sprawie, bo wtedy będę niewiarygodny w każdej innej. Brak wyrażenia mojej zgody na rozwód nie wskazuje na to, iż kierują mną złe emocje tj. złość czy złośliwość. Jednocześnie zdaję sobie sprawę, że nie zmuszę żony (męża) do miłości. Rozumiem, że moja odmowa komplikuje sytuację, ale tak czuję, takie są moje przekonania religijne i to dyktuje mi serce.

Bardzo kocham moją (mojego) żonę (męża) i w związku z powyższym wnoszę jak na wstępie.



List Episkopatu Polski na święto św. Rodziny

Warto jeszcze raz podkreślić, że u podstaw każdej rodziny stoi małżeństwo. Chrześcijańskie patrzenie na małżeństwo w pełni uwzględnia wyjątkową naturę tej wspólnoty osób. Małżeństwo to związek mężczyzny i niewiasty, zawierany na całe ich życie, i z tej racji pełniący także określone zadania społeczne. Chrystus podkreślił, że mężczyzna opuszcza nawet ojca i matkę, aby złączyć się ze swoją żoną i być z nią przez całe życie jako jedno ciało (por. Mt 19,6). To samo dotyczy niewiasty. Naszym zadaniem jest nieustanne przypominanie, iż tylko tak rozumianą wspólnotę mężczyzny i niewiasty wolno nazywać małżeństwem. Żaden inny związek osób nie może być nawet przyrównywany do małżeństwa. Chrześcijanie decyzję o zawarciu małżeństwa wypowiadają wobec Boga i wobec Kościoła. Tak zawierany związek Chrystus czyni sakramentem, czyli tajemnicą uświęcenia małżonków, znakiem swojej obecności we wszystkich ich sprawach, a jednocześnie źródłem specjalnej łaski dla nich. Głębia duchowości chrześcijańskich małżonków powstaje właśnie we współpracy z łaską sakramentu małżeństwa. więcej >>



Wszechświat na miarę człowieka

Wszechświat jest ogromny. Żeby sobie uzmysłowić rozmiary wszechświata, załóżmy, że odległość Ziemia - Słońce to jeden milimetr. Wtedy najbliższa gwiazda znajduje się mniej więcej w odległości 300 metrów od Słońca. Do Słońca mamy jeden milimetr, a do najbliższej gwiazdy około 300 metrów. Słońce razem z całym otoczeniem gwiezdnym tworzy ogromny system zwany Droga Mleczną (galaktykę w kształcie ogromnego dysku). W naszej umownej skali ten ogromny dysk ma średnicę około 6 tysięcy kilometrów, czyli mniej więcej tak, jak stąd do Stanów Zjednoczonych. Światło zużywa na przebycie od jednego końca tego dysku do drugiego - około 100 tysięcy lat. W tym dysku mieści się około 100 miliardów gwiazd. To jest ogromny dysk! Jeszcze mniej więcej sto lat temu uważano, że to jest cały wszechświat. Okazało się, że tak wcale nie jest. Wszechświat jest znacznie, znacznie większy! Jeżeli te 6 tysięcy kilometrów znowu przeskalujemy, tym razem do jednego centymetra, to cały wszechświat, który potrafimy zaobserwować (w tej skali) jest kulą o średnicy 3 kilometrów. I w tym właśnie obszarze, jest około 100 miliardów galaktyk (czyli takich dużych systemów gwiezdnych, oczywiście różnych kształtów, różnych wielkości). To właśnie jest cały wszechświat, który potrafimy badać metodami fizycznymi, wykorzystując techniki astronomiczne. (Wszechświat na miarę człowieka >>>)



Musicie zawsze powstawać!

Możecie rozerwać swoje fotografie
i zniszczyć prezenty.
Możecie podeptać swoje szczęśliwe wspomnienia
i próbować dzielić to, co było dla dwojga.
Możecie przeklinać Kościół i Boga.

Ale Jego potęga nie może nic uczynić
przeciw waszej wolności.
Bo jeżeli dobrowolnie prosiliście Go,
by zobowiązał się z wami...
On nie może was "rozwieść".

To zbyt trudne?
A kto powiedział, że łatwo być
człowiekiem wolnym i odpowiedzialnym.
Miłość się staje
Jest miłością w marszu, chlebem codziennym.

Nie jest umeblowana mieszkaniem,
ale domem do zbudowania i utrzymania,
a często do remontu.
Nie jest triumfalnym "TAK",
ale jest mnóstwem "tak",
które wypełniają życie, pośród mnóstwa "nie".

Człowiek jest słaby, ma prawo zbłądzić!
Ale musi zawsze powstawać i zawsze iść.
I nie wolno mu odebrać życia,
które ofiarował drugiemu; ono stało się nim.

Michel Quoist



Rozważania o wierze/Dynamizm wiary/Zwycięstwo przez wiarę

Klasycznym tekstem biblijnym ukazującym w świetle wiary wartość i sens środków ubogich jest scena walki z Amalekitami. W czasie przejścia przez pustynię, w drodze do Ziemi Obiecanej, dochodzi do walki pomiędzy Izraelitami a kontrolującymi szlaki pustyni Amalekitami (zob. Wj 17, 8-13). Mojżesz to Boży człowiek, który wie, w jaki sposób może zapewnić swoim wojskom zwycięstwo. Gdyby był strategiem myślącym jedynie po ludzku, stanąłby sam na czele walczących, tak jak to zwykle bywa w strategii. Przecież swoją postawą na pewno by ich pociągał, tak byli wpatrzeni w niego. On zaś zrobił coś, co z punktu widzenia strategii wojskowej było absurdalne - wycofał się, zostawił wojsko pod wodzą swego zastępcy Jozuego, a sam odszedł na wzgórze, by tam się modlić. Wiedział on, człowiek Boży, człowiek modlitwy, kto decyduje o losach świata i o losach jego narodu. Stąd te wyciągnięte na szczycie wzgórza w geście wiary ramiona Mojżesza. Między nim a doliną, gdzie toczy się walka, jest ścisła łączność. Kiedy ręce mu mdleją, to jego wojsko cofa się. On wie, co to znaczy - Bóg chce, aby on wciąż wysilał się, by stale wyciągał ręce do Pana. Gdy ręce zupełnie drętwiały, towarzyszący Mojżeszowi Aaron i Chur podtrzymywali je. Przez cały więc dzień ten gest wyciągniętych do Pana rąk towarzyszył walce Izraelitów, a kiedy przyszedł wieczór, zwycięstwo było po ich stronie. To jednak nie Jozue zwyciężył, nie jego wojsko walczące na dole odniosło zwycięstwo - to tam, na wzgórzu, zwyciężył Mojżesz, zwyciężyła jego wiara.

Gdyby ta scena miała powtórzyć się w naszych czasach, wówczas uwaga dziennikarzy, kamery telewizyjne, światła reflektorów skierowane byłyby tam, gdzie Jozue walczy. Wydawałoby się nam, że to tam się wszystko decyduje. Kto z nas próbowałby patrzeć na samotnego, modlącego się gdzieś człowieka? A to ten samotny człowiek zwycięża, ponieważ Bóg zwycięża przez jego wiarę.

Wyciągnięte do góry ręce Mojżesza są symbolem, one mówią, że to Bóg rozstrzyga o wszystkim. - Ty tam jesteś, który rządzisz, od Ciebie wszystko zależy. Ludzkiej szansy może być śmiesznie mało, ale dla Ciebie, Boże, nie ma rzeczy niemożliwych. Gest wyciągniętych dłoni, tych mdlejących rąk, to gest wiary, to ubogi środek wyrażający szaleństwo wiary w nieskończoną moc i nieskończoną miłość Pana.

ks. Tadeusz Dajczer "Rozważania o wierze"


Małżeństwo nierozerwalne?!... - wierność mimo wszystko

„Ślubuję ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz że ciebie nie opuszczę aż do śmierci" - to tekst przysięgi małżeńskiej wypowiadany bez żadnych warunków uzupełniających. Początek drogi. Niezapisana karta z podpisem: „aż do śmierci". A co, gdy pojawią się trudności, kryzys, zdrada?...

„Wtedy przystąpili do Niego faryzeusze, chcąc Go wystawić na próbę, zadali Mu pyta-nie: «Czy wolno oddalić swoją żonę z jakiegokolwiek powodu?» On im odpowiedział: «czy nie czytaliście, że Stwórca od początku stworzył ich mężczyzną i kobietą? Dlatego opuści człowiek ojca i matkę i będą oboje jednym ciałem. A tak nie są już dwojgiem, lecz jednym ciałem. Co Bóg złączył, człowiek niech nie rozdziela»"(Mt 19, 3-5). Dwanaście lat temu nasilający się kryzys, którego skutkiem byt nowy związek mojego męża, separacja i rozwód, doprowadził do rozpadu moje małżeństwo. Porozumienie zostało zerwane. Zepchnięta na dalszy plan, wyeliminowana z życia, nigdy w swoim sercu nie przestałam być żoną mojego męża. Sytuacje, wobec których stawałam, zda-wały się przerastać moją wytrzymałość, odbierały nadzieję, niszczyły wszystko we mnie i wokół mnie. Widziałam, że w tych trudnych chwilach Bóg stawał przy mnie i mówił: „wystarczy ci mojej łaski", „Ja jestem z wami po wszystkie dni aż do skończenia świata". Był Tym, który uczył mnie, jak nieść krzyż zerwanej jedności, rozbitej rodziny, zdrady, zaparcia, odrzucenia, szyderstwa, cynizmu, własnej słabości, popełnionych grzechów i błędów. Podnosił, nawracał, przebaczał, uczyt przebaczać. Kochał. Akceptował. Prowadził. Nadawał swój sens wydarzeniom, które po ludzku zdawały się nie mieć sensu. Byt wierny przymierzu, które zawarł z nami przed laty przez sakrament małżeństwa. Teraz wiem, że małżeństwo chrześcijańskie jest czym innym niż małżeństwo naturalne. Jest wielką łaską, jest historią świętą, w którą angażuje się Pan Bóg. Jest wydarzeniem, które sprawia, „że mąż i żona połączeni przez sakrament to nie przypadkowe osoby, które się dobrały lub nie, lecz te, którym Bóg powiedział «tak», by się stały jednym ciałem, w drodze do zbawienia".

Ja tę nadzwyczajność małżeństwa sakramentalnego zaczęłam widzieć niestety późno, bo w momencie, gdy wszystko zaczęto się rozpadać. W naszym małżeństwie byliśmy najpierw my: mój mąż, dzieci, ja i wszystko inne. Potem Pan Bóg, taki na zasadzie pomóż, daj, zrób. Nie Ten, ku któremu zmierza wszystko. Nie Bóg, lecz bożek, który zapewnia pomyślność planom, spełnia oczekiwania, daje zdrowie, zabiera trudności... Bankructwo moich wyobrażeń o małżeństwie i rodzinie stało się dla mnie źródłem łaski, poprzez którą Bóg otwierał mi oczy. Pokazywał tę miłość, z którą On przyszedł na świat. Stawał przy mnie wyszydzony, opluty, odepchnięty, fałszywie osądzony, opuszczony, na drodze, której jedyną perspektywą była haniebna śmierć, I mówił: to jest droga łaski, przez którą przychodzi zbawienie i nowe życie, czy chcesz tak kochać? Swoją łaską Pan Bóg nigdy nie pozwolił mi zrezygnować z modlitwy za mojego męża i o jedność mojej rodziny, budowania w sobie postawy przebaczenia, pojednania i porozumienia, nigdy nie dał wyrazić zgody na rozwód i rozmyślne występowanie przeciwko mężowi. Zalegalizowanie nowego związku mojego męża postrzegam jako zalegalizowanie cudzołóstwa („A powiadam wam: Kto oddala swoją żonę (...) a bierze inną popełnia cudzołóstwo, I kto oddaloną bierze za żonę, popełnia cudzołóstwo" (Mt,19.9)). I jako zaproszenie do gorliwszej modlitwy i głębszego zawierzenia. Nasza historia jest ciągle otwarta, ale wiem, że Pan Bóg nie powiedział w niej ostatniego Słowa. Jakie ono będzie i kiedy je wypowie, nie wiem, ale wierzę, że zostanie wypowiedziane dla mnie, mojego męża, naszych dzieci i wszystkich, których nasza historia dotknęła. Będzie ono Dobrą Nowiną dla każdego nas. Bo małżeństwo sakramentalne jest historią świętą, przymierzem, któremu Pan Bóg pozostaje wierny do końca.

Maria

Forum Pomocy "Świadectwa"

Strona wygenerowana w 0,03 sekundy. Zapytań do SQL: 9