Uzdrowienie Małżeństwa :: Forum Pomocy SYCHAR ::
Kryzys małżeński - rozwód czy ratowanie małżeństwa?

Spotkania - Rekolekcje - Łagiewniki 2010

Anonymous - 2010-10-11, 20:22

Malek i Giaur wzruszylicie mnie swoim swiadectwem!
Piotrze, przemówileś ! Pani Barbara była wspaniałą moją współlokatorką, pozdrawiam i zapraszamy na nastepne spotkanie!

Anonymous - 2010-10-11, 20:31

"Nie bój się , wypłyń na głębie, jest przy Tobie Chrystus"... Jestem świeżym "sycharkiem", ale po tych rekolekcjach chce zostać i wypłynąć na głębie - razem z Wami... Wiem, że teraz mogę i chcę więcej. Widziałam Wasze twarze, zaangażowanie i bezinteresowną pomoc. Dawno nie spotkałam tylu ludzi, o tak wielkim sercu. Dziękuje Bogu za te rekolekcje, za tyle Dobrych Aniołów wokół mnie..
Akwila Wrocław

Anonymous - 2010-10-11, 22:26

Tak się cieszę, że spotkałem tylu wspaniałych ludzi - pomimo kłopotów, które każdy ma, to ja widziałem na twarzach uśmiech i ogólnie takie "coś" co przyciąga. A jak usłyszałem od Agnieszki z uśmiechem na ustach, że ona chce zrzucić "ten ciężar" (kto słuchał, to wie o co chodzi), to znalazłem potwierdzenie, że jestem wśród swoich. Dawno się tak nie czułem - od pierwszego wejścia przez drzwi do wejścia do klasztoru, gdzie przywitałem się z kilkorgiem osób. Naprawdę wspaniale się czułem. Dziękuję Mirakulum za krótką rozmowę na stołówce. Uwierz mi, że powiedziałaś najważniejsze dla mnie rzeczy podczas tych dni. Dziękuję Kasiu1 za ciepłe przyjęcie na dzień dobry. Dziękuję Halszko za to co powiedziałaś publicznie na temat mojej sytuacji, bo mam wrażenie, że dotknęłaś sedna problemu. A rekolekcje - rewelacja! Krystyna była skromna, niepewna wartości tego, co mówi, a przecież odkrywała perły w tym, od czego większość ludzi stroni - w cierpieniu, w przebaczeniu. Bardzo dziękuję organizatorom za wspaniałą organizację - przede wszystkim paniom, które pilnowały dzieci, w tym mojego urwisa. Tego co przeżyłem podczas tych dni, nie da się krótko opisać. Z niecierpliwością czekam na kolejne rekolekcje lub wspólne spotkanie, może ten Sylwester??
Anonymous - 2010-10-11, 23:40

Zostałem wywołany do tablicy,więc odpowiadam:cieszę się,że Moniko napisałaś swoje uwagi dot.mojej osoby.Sądziłem,że parafraza sceny z animowanej komedii"shrek",kiedy chcałem powiedzieć świadectwo, jest czytelna dla wszystkich.Okazało się ,że tak nie jest.To najlepszy dowód na to ,że zabrakło zwykłej komunikacji(jest potrzebna nie tylko w małżeństwie,w rodzinie ale i we wspólnocie) :-D .Zatem wszystkich ,których uraziłem(niechcący!)PRZEPRASZAM! Myślę,że dobrze się stało,że Moniko poruszyłaś sprawę tych "łatwopalnych".Bo oni też są częścią tej wspólnoty i mają w niej swoje miejsce(choć jak się domyślam, w chwili obecnej niekoniecznie tam ,gdzie chcieliby być).Stało się to też pretekstem do tego ,abym zaproponował intencję na forum molitewnym(może na następny miesiąc,bo z tego co się zorientowałem,to w każdym miesiącu jest tylko jedna).Proszę o przekazanie tej intencji na forum modlitewne przez innych,bo ja mam w kompie system wista ,z którym "gryzą" się programy "Sycharu".W efekcie,po zalogowaniu, raz po raz mnie rozłącza z "Sycharem". Ja ze swej strony już się modlę za "łatwopalnych"i będę to robił nadal.
Jeżeli chodzi o jakieś uwagi dot mojej osoby,to do mnie proszę mówić od razu i "prosto z mostu".
W rozpędzie i o póżnej porze(+ wista "gryzła" sie z "Sycharem") pisałem 1-szego posta.Zapomniałem dodać ,że duże wrażenie wywarła też i rozmowa z Miraculum.Zarówno ona jak i Kasia z Chrisem uświadomili mnie ,ile jeszcze mam do zrobienia na swoim osobistym podwórku :-( a rozmowa z Fl( o ile nie przekręciłem nicka)pokazała,żę nawet na prostej drodze będę musiał uwazać,aby się nie potykać.
Myślę,że w każdych rekolekcjach powinien być przewidziany czas na poznawanie się we wspólnocie i podtrzymywanie więzi osobistych(wystarczy poczytać posty uczestników rekolekcji).Bo niewątpliwie rekolekcje dały fundament duchowy,który sprawdza się w praktyce czyli bezpośrednich relacjach między bliźnimi.Zresztą wiara bez uczynków jest martwa(Jk 2,17). Pozdrawiam wszystkich sycharowiczów w Panu(....gości też) :-) .

Anonymous - 2010-10-12, 09:01

Jechałam na te rekolekcje z radością w sercu, jakiej jeszcze nigdy nie czułam przed takim wyjazdem. I ta radość ciągle we mnie jest… jestem szczęśliwa, że tam byłam :-)
Dziękuję Wam za to, że byliście tam ze mną… bez Was, nie byłoby tej radości.

Podobnie jak El. zauważyłam, że coraz więcej panów w naszym gronie i przyznam, że z ogromnym podziwem patrzyłam, na tych, którzy przyjechali ze swoimi dziećmi.
Tyle w Nich ciepła, spokoju, cierpliwości, troski, odpowiedzialności za własne pociechy… zauroczyliście mnie tym :-)

Mam lekki niedosyt, że nie było tradycyjnego spotkania, na którym każdy się przedstawia i mówi o sobie parę słów, że byliśmy w dwóch różnych lokalizacjach, że nie mieliśmy wspólnych posiłków… no cóż, na następne rekolekcje musimy znaleźć dużo większy dom.

Dziękuję wszystkim, z którymi choć przez chwilę rozmawiałam, przebywałam, śmiałam się...
Przepraszam tych, do których nie wyszłam, nie zagadałam, nie uśmiechnęłam się…
Mam poczucie, że mogłam dać z siebie więcej, a nie dałam… obiecuję poprawę ;-)

Do zobaczenia Kochani przy najbliższej okazji
:lol: :lol: :lol: :lol: :lol:

Anonymous - 2010-10-12, 18:46

Ja też dotarłam szczęśliwie :) do domu.
Dziękuję Midziulce za wspólne bytowanie w pokoiku :)
Wszystkim Wam dziękuję!!!
Krystynie za rekolekcyjne słowo - szczególne o namiocie spotkania z Bogiem na co dzień.
Drugi dzień praktykuję namiot spotkania :)
dostaliśmy obrazek - Jezu Ufam Tobie -a na odwrocie modlitwa o nasze małżeństwa
zapalam świecę i .............
Bóg zapłać za modlitwy!!!!!!

Anonymous - 2010-10-12, 19:34

Mufinko :) ja Tobie też :)
Anonymous - 2010-10-13, 14:15

Jest juz banner z konferencjami, słucham sobie wlasnie o miłosci własnej, polecę też męzowi do posluchania
rozbroił mnie też smiech pośrodku o sąsiedzie :-D uśmiałam się :-D

Anonymous - 2010-10-14, 22:56

Wszystkim uczestnikom rekolekcji http://www.youtube.com/wa...L&v=U35hWKps7Ds
Anonymous - 2010-10-15, 06:13

dziękuję piosenka bardzo piękna i prawdziwa tekstem.
Anonymous - 2010-10-15, 11:19

"wolna jak ptak..."

dzięki za tego linka

Anonymous - 2010-10-16, 19:14

Rekolekcje i ludzie, których miałam okazję tam poznać wspaniali. Dziękuję Ci Panie, że mogłam tam być. Już tęsknię za Wami :).
Trwam na modlitwie, nic nie oczekując, wszystkie sposoby i plany zawodzą, tylko Bóg jest ze mną. Dotknął mnie w sobotę w Łagiewnikach-to bardzo miłe uczucie..., ale do dziś sama do końca nie wiem, co się stało..., poczułam się jak Faustyna. Chwała Panu.

Anonymous - 2010-10-17, 00:25

Witam wszystkich serdecznie,

My w poniedziałek też całą rodzinką szczęśliwie dojechaliśmy do domu, dlatego w poniedziałek gdyż przedłużyliśmy sobie pobyt w Krakowie o jedną dobę. Piszę to dopiero dzisiaj za co przepraszam, ale po dwóch dniach nieobecności w pracy (w piątek rano wyjechaliśmy na rekolekcje, a w poniedziałek po południu dotarliśmy do domu) miałem sporo do nadrobienia. Teraz dzieci śpią, jutro wolne więc mam chwilę żeby coś napisać.

Rekolekcje dla mnie były wspaniałe nie tylko dlatego, że tematy konferencji wygłoszone przez Panią Krystynę uzmysłowiły mi wiele istotnych faktów, z których wcześniej nie zdawałem sobie sprawy, ale także atmosfera panująca na tych rekolekcjach była niepowtarzalna. Wszyscy byliście bardzo mili i życzliwi. Rozmowy, które przeprowadziłem z wieloma uczestnikami pokazały w jakich trudnych, sytuacjach wielu z Was się znajduje. Mimo tych wszystkich niepowodzeń przyjechaliście na rekolekcje, dzieliliście się swoimi doświadczeniami i dobrymi radami za co serdecznie wszystkim dziękuję (co niektóre już wdrożyłem w życie i chyba przynosi to pewne efekty, żona stwierdziła że po rekolekcjach zacząłem się zachowywać jak byśmy byli narzeczeństwem :lol: ). Teraz należałoby wyleczyć zranienia i przebaczyć ale z tym, jak wszyscy słyszeliśmy na rekolekcjach, nie jest tak łatwo :cry: .

Ponieważ były to moje pierwsze sycharowe rekolekcje spodziewałem się tutaj spotkać smutnych, przygnębionych i obciążonych bagażem życia ludzi, tymczasem było zupełnie inaczej.

Odnośnie tematów, które Pani Krystyna poruszała, to na mnie największe wrażenie wywarło to jak wielki wpływ na życie człowieka mają zranienia, zwłaszcza te doznane w dzieciństwie czy nawet w wieku prenatalnym, które następnie w życiu dorosłym ogromnie wpływają na jego zachowanie, w tym także na relacje małżeńskie.

Jeszcze raz dziękuję wszystkim za wspaniale spędzony czas, organizatorom za przygotowanie rekolekcji , Pani Krystynie za ich wygłoszenie, księdzu Andrzejowi za duchowe przewodnictwo, paniom opiekunkom za opiekę nad dziećmi, zespołowi za oprawę muzyczną, moim rozmówcom za poświęcony mi czas.

Dla zainteresowanych link do filmu, o którym kliku osobom wspomniałem w trakcie przerwy na ciastko, tytuł filmu "Przebłysk wieczności", film jest w 5 częściach.
http://www.youtube.com/re...no%C5%9Bci&aq=0

Pozdrawiam
Do kolejnego zobaczenia

Nico

Anonymous - 2010-11-25, 09:35

Wspaniałe świadectwo, dziękuje Nico!
Chwała Panu!


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group