Uzdrowienie Małżeństwa :: Forum Pomocy SYCHAR ::
Kryzys małżeński - rozwód czy ratowanie małżeństwa?

Kącik prawny - Rozwód nie jest jedynym sposobem obrony majątku

Anonymous - 2010-07-28, 19:50
Temat postu: Rozwód nie jest jedynym sposobem obrony majątku
Rozwód nie jest jedynym sposobem obrony majątku

Z wypowiedzi na forum wynika, że rozwód często jest doradzany w sytuacjach, gdy chodzi o zabezpieczenie się przed stratą majątku, działaniami dokonywanymi przez współmałżonka, które zadłużają wspólny budżet – długi, podatki itd. Niektórzy, łącznie z prawnikami, radzą, by rozwieść się, jakoby było to bezpieczniejsze, od np. separacji, umowy majątkowej małżeńskiej wprowadzającej rozdzielność majątkową (potocznie intercyza – art. 47 par. 1 kro), sądowego zniesienia wspólności majątkowej – art. 52 par 1 kro. Nie jest to prawda z bardzo praktycznych powodów – system prawny unika sytuacji, w których można uwolnić się od zobowiązań tylko na skutek przeprowadzenia rozwodu/separacji/zawarcia umowy majątkowej małżeńskiej/sądowego zniesienia wspólności majątkowej.

Post ma nie tyle na celu wskazać, jak się uchronić przed długami czy podatkami spowodowanymi przez drugiego małżonka (jest to temat szeroki, znacznie przekraczający możliwości forum), co uzasadnić, że doradzanie rozwodu i uzasadnianie rozwodu zabezpieczeniem się przed utratą majątku nie znajduje potwierdzenia w obowiązującym prawie.

Na wstępie dodam jeszcze, że post ma być „strawny” dla przeciętnego czytelnika (co oznacza, że nie stanowi rozprawy naukowej), więc nie będę wchodzić w super-hiper szczegóły, bo nikt nie dobrnie do końca... Jeżeli ktoś dociekliwy zapyta o szczegółowe sytuacje, lub zwróci mi uwagę na ewentualne błędy, to oczywiście uzupełnię posta.

słowniczek:
kro - Kodeks rodzinny i opiekuńczy
kpc – Kodeks postępowania cywilnego
op – Ordynacja podatkowa


A teraz przykłady.

Przykład nr 1 czyli radosne zaciąganie długów przez małżonka
Istnieje dług wobec osoby prywatnej lub banku czy firmy itp.; tj. zobowiązanie cywilnoprawne wynikające z czynności prawnej. Dług ten narobił małżonek sam, bez wiedzy i zgody drugiego małżonka. Został pozwany o zapłatę, sąd wydał wyrok, przychodzi komornik...
Powiedzmy, że w skład majątku wspólnego (czyli wszystko to, co zostało nabyte w czasie małżeństwa), wchodzi np. samochód.

Czy komornik może zlicytować samochód?
Aby to zrobić, wierzyciel musi uzyskać tzw. klauzulę wykonalności przeciwko obu małżonkom. Ale przeciwko małżonkowi, który nie jest wymieniony w wyroku, klauzulę uzyska tylko wówczas, gdy ten wyraził zgodę w dokumencie na dokonanie czynności prawnej (np. na zawarcie umowy). Art. 787 kpc/art. 41 par. 2 kro

Jeżeli jest firma – przedsiębiorstwo, powiedzmy że małżonek prowadzi jednoosobową działalność gospodarczą i w ramach tej działalności narobił długów, to komornik może zawsze licytować majątek firmy, nawet jeżeli firma należy do majątku wspólnego – art. 787^1 kpc/art. 41 par. 2 kro


Co powyższe oznacza?
Że nie ma znaczenia czy jest rozwód czy nie ma, czy jest separacja, czy nie ma (intercyza – 47 par. 1 kro, sądowe zniesienie wspólności majątkowej – 52 par. 1 kro)... Znaczenie ma wyłącznie zgoda współmałżonka w postaci dokumentu na zaciągnięcie długu lub brak tej zgody.

Dlaczego w takim razie chcesz się rozwodzić/brać separację itd.? Zgodziłaś(-łeś) się na kredyt – na piśmie – w dokumencie? To i tak bank będzie z ciebie egzekwował (nawet po rozwodzie).
Nie zgodziłeś(-łaś) się? To nie przejmuj się, bo z majątku wspólnego egzekucji nie będzie (z wyjątkiem, gdy dług wynika z przedsiębiorstwa należącego do majątku wspólnego – ale egzekucja będzie dotyczyć tylko przedsiębiorstwa).

A więc instytucje rozwodu, separacji, umowy majątkowej małżeńskiej znoszącej/ograniczającej wspólność majątkową małżeńską i sądowe zniesienie wspólności majątkowej są równoważne pod kątem odpowiedzialności z majątku wspólnego w zakresie odpowiedzialności za zobowiązania wynikające z czynności prawnych dokonanych przez drugiego małżonka.


Przykład nr 2 czyli fiskus
Tu będzie o podatkach (dotyczy też zadłużenia w ZUS).

Małżonek ma firmę i narosły długi podatkowe...

Tutaj skrócę wywód, żeby było czytelniej.
Pod kątem odpowiedzialności majątkiem wspólnym rozwód został zrównany w skutkach z separacją i wynika to z art. 110 op.

Ale mamy jeszcze drugą grupę możliwości: umowa majątkowa małżeńska o zniesieniu lub ograniczeniu wspólności majątkowej/sądowe zniesienie wspólności majątkowej – art. 29 op.

Jaka jest różnica pomiędzy tymi grupami możliwości?
1) przy rozwodzie oraz przy separacji organ skarbowy musi wydać dodatkową decyzję o odpowiedzialności podatkowej osoby trzeciej (art. 108 par 1 op), którą w tym wypadku jest współmałżonek, który nie narobił zaległości podatkowych (decyzję można zaskarżyć, procedura trochę potrwa...).

2) przy intercyzie lub sądowym zniesieniu wspólności majątkowej, organ podatkowy nie musi wydawać odrębnej decyzji, od razu wchodzi komornik skarbowy.

Ale to jeszcze nie koniec co do podatków....
Zastanawiasz się czy wybrać rozwód czy separację czy intercyzę czy znieść wspólność majątkową przed sądem jak mleko już rozlało się (no już jest ten dług), prawda?
Więc ochłoń.... bo czegokolwiek nie zrobisz na szybko (a najszybciej można intercyzę u notariusza), to i tak nie ma to znaczenia dla zobowiązań podatkowych, które już istnieją.... Tego co jest w majątku wspólnym (względnie swojej odpowiedzialności finansowej w wysokości twojego udziału w majątku wspólnym) nie zwolnisz od egzekucji żadną ze wspomnianych metod...

A więc co można zrobić??
A zrób ... intercyzę .... na przyszłość, bo przeszłości i tak nie naprawisz... i poinformuj o tym swój urząd skarbowy....

A więc: rozwód i separacja są równoważne w zakresie odpowiedzialności majątkiem wspólnym za zobowiązania podatkowe.



Przykład nr 3 czyli smutna bajka pod tytułem bankructwo (upadłość)
Tutaj zaczynają się schody...
Smutne jest, że się zaczynają, dla pocieszenia dodam od razu, że są jednakowo strome dla rozwodników, osób w separacji, po intercyzie, po sądowym zniesieniu wspólności majątkowej małżeńskiej...
Czyli znowu – w którą stronę nie spojrzysz, to i tak z tyłu....wiadomo co.

Dla skrócenia wywodu, podam jedynie sytuacje, kiedy nie odpowiada się majątkiem wspólnym w przypadku upadłości (art. 124 – 126 prawa upadłościowego i naprawczego)

Jeżeli:

a) małżonkowie ustanowili rozdzielność majątkową lub ograniczyli wspólność majątkową umową majątkową małżeńską u notariusza co najmniej dwa lata przed dniem złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości jednego z nich albo
b) rozdzielność majątkowa, rozwód lub separacja zostały orzeczone przez sąd co najmniej rok przed dniem złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości jednego z małżonków albo
c) łącznie zostały spełnione następujące przesłanki: rozdzielność majątkowa, rozwód lub separacja zostały orzeczone przez sąd w ciągu roku przed ogłoszeniem upadłości i pozew lub wniosek o orzeczenie rozdzielności majątkowej, o rozwód lub o separację został złożony co najmniej dwa lata przed złożeniem wniosku o ogłoszenie upadłości

to majątek wspólny nie wchodzi do masy upadłości.

A tym samym wyżej wymienione sytuacje stanowią obronę majątku w przypadku upadłości.

Analiza przepisów prawa upadłościowego wskazuje po pierwsze na to, że odpowiedzialność majątkowa małżonka upadłego w zakresie obejmującym majątek wspólny jest uregulowana niezwykle szeroko. Istotne jest porównanie sytuacji majątkowej małżonka upadłego w przypadkach orzeczenia rozwodu, separacji, rozdzielności majątkowej przez sąd, ewentualnie zawarcia umowy majątkowej małżeńskiej. Przepisy prawa upadłościowego wskazują, że sytuacja prawna małżonka upadłego jest taka sama w przypadku orzeczenia rozwodu, separacji, rozdzielności majątkowej przez sąd lub zawarcia umowy majątkowej małżeńskiej. Nie można zatem twierdzić, by odpowiedzialność majątkowa małżonka upadłego po rozwodzie była ograniczona w stosunku do odpowiedzialności majątkowej małżonka w separacji, a także w stanie po zniesieniu wspólności majątkowej przez sąd lub po zawarciu umowy o zniesieniu lub ograniczeniu wspólności majątkowej.


Podsumowanie

Mamy trzy masy majątkowe w małżeństwie:
- dwa majątki osobiste (kiedyś zwane majątkami odrębnymi), jeden należy do męża, drugi do żony
- jeden majątek wspólny

W przeciętnym statystycznie układzie majątek wspólny występuje najczęściej, bo małżonkowie zdobywają od daty ślubu pracując, kupując, oszczędzając itd. W majątkach osobistych jest wszystko to należało do każdego z nich przed ślubem, a w trakcie ślubu to co uzyskali przez dziedziczenie i darowiznę.
No i po separacji, intercyzie, sądowym zniesieniu wspólności majątkowej możemy już nabywać tylko do dwóch majątków osobistych, do wspólnego już nie...

Majątek osobisty małżonka, który zaciągnął dług – zawsze będzie podlegał egzekucji.
Majątek osobisty tego drugiego, który nie zaciągnął długu, względnie nie zgodził się na dług – przy zobowiązaniach cywilnoprawnych nigdy nie będzie podlegał egzekucji, a przy zobowiązaniach podatkowych może ulec egzekucji tylko wtedy gdy egzekucja z dłużnika jest bezskuteczna i tylko do wysokości udziału przypadającej małżonkowi dłużnika w majątku wspólnym.

Majątek wspólny –
w przypadku zobowiązań cywilnoprawnych wynikających z czynności prawnej, przy braku zgody małżonka na czynność prawną, nie będzie podlegał egzekucji (za wyjątkiem gdy tym majątkiem jest przedsiębiorstwo i zobowiązanie pochodzi z przedsiębiorstwa)

w przypadku zobowiązań podatkowych, zawsze będzie podlegał egzekucji, jeżeli zobowiązanie podatkowe powstało w czasie wspólności majątkowej, nawet gdy następnie (tzn. już po powstaniu zadłużenia) przeprowadzi się rozwód, separację, zawrze umowę majątkową małżeńską, zniesie sądownie wspólność majątkową. Co więcej, niezależnie czy nastąpi rozwód czy separacja, egzekucji może też podlegać majątek osobisty małżonka dłużnika już po rozwodzie/po separacji – ale do wysokości udziału przypadającego mu w majątku wspólnym.


Jaka jest ogólna konkluzja?
Ani rozwód, ani separacja, ani umowa majątkowa małżeńska, ani sądowe zniesienie wspólności majątkowej nie odnoszą „ochronnego” skutku odnośnie majątku wspólnego, po powstaniu zadłużenia. Ten „ochronny” skutek może być osiągnięty – po pierwsze na przyszłość, a po drugie nie trzeba do tego wykorzystywać rozwodu w żadnym z przypadków.

Dlaczego tak jest to wszystko skonstruowane?
Bo gdyby ludzie mogli się uwolnić z długów używając tak prostego sposobu jak rozwód, separacja, umowa majątkowa małżeńska, sądowe zniesienie wspólności majątkowej, to żaden wierzyciel dłużnika będącego w związku małżeńskim nie odzyskałby swoich pieniędzy.


A jeszcze prościej?
Będąc katolikiem i mając na uwadze swój własny interes majątkowy, nie możesz zgodzić się na rozwód, ponieważ są inne instytucje prawne, oprócz rozwodu, z których możesz skorzystać.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group