Uzdrowienie Małżeństwa :: Forum Pomocy SYCHAR ::
Kryzys małżeński - rozwód czy ratowanie małżeństwa?

Porady psychologa - DEPRESJA

Anonymous - 2010-03-23, 19:26

Sposób pomocy osobie w ostrym napadzie depresyjnym

Pięć prostych myśli, które mogą Ci pomóc


Jeżeli właśnie teraz odczuwasz chęć popełnienia samobójstwa przeczytaj najpierw ten tekst. Zabierze Ci to pięć minut. Nie mam zamiaru analizować tutaj szczegółów Twojego złego nastroju. Nie jestem terapeutą, ani psychiatrą - jestem tylko kimś, kto wie co się czuje, gdy się cierpi.

Nie wiem kim jesteś i dlaczego odwiedziłeś tę stronę. Wiem tylko, że tutaj jesteś. To dobrze. Mogę przypuszczać, że znalazłeś się tutaj, ponieważ jest Ci źle i zastanawiasz się nad zakończeniem życia. Gdyby to było możliwe wolałbym być z Tobą w tej chwili, siedzieć obok Ciebie i móc szczerze porozmawiać. Ale ponieważ to niemożliwe skorzystajmy z tego, co mamy.

Znałem wielu ludzi, którzy chcieli się zabić, dlatego uważam, że mogę się domyślać co czujesz w tej chwili. Wiem, że możesz nie mieć ochoty na czytanie grubej księgi, dlatego będę się streszczał. Ponieważ mamy spędzić razem pięć minut, chciałbym podzielić się z tobą pięcioma prostymi myślami. Nie będę się z Tobą sprzeczał, czy masz się zabić, czy nie. Przypuszczam jednak, że skoro o tym myślisz musisz się czuć kiepsko.

Cóż, nadal tutaj jesteś. To bardzo dobrze. Chciałbym Cię prosić, abyś pozostał ze mną do końca tej strony. Oznacza to (mam nadzieję), że jesteś chociaż w jednej cząstce niepewny, gdzieś głęboko w środku, czy rzeczywiście chcesz kończyć swoje życie. Ludzie często czują tę niepewność, nawet w najgłębszej rozpaczy. Ta niepewność to coś najzupełniej normalnego. Fakt, że w tej minucie wciąż żyjesz oznacza, że masz ją w sobie. To znaczy, że - mimo pragnienia śmierci - część Ciebie chce żyć. Trzymajmy się zatem tej części i spędźmy razem jeszcze parę minut.

Zastanówmy się takim stwierdzeniem:
"Samobójstwo nie jest kwestią wyboru, następuje, gdy cierpienie przekracza siły do walki z nim"

Otóż to. Nie jesteś złym człowiekiem, szaleńcem, czy osobą niepełnowartościową ponieważ masz nastrój samobójczy. To nawet nie oznacza, że chcesz umrzeć - to tylko mówi, że Twoje cierpienie jest tak silne, że nie możesz go opanować. Jeżeli zacząłbym wieszać Ci na ramionach ciężarki i tak w którymś momencie musiałbyś upaść.. niezależnie od tego jak bardzo chciałbyś stać dalej. (To właśnie dlatego bez sensu jest pocieszać Cię teraz słowami "głowa do góry, nie trać ducha" - oczywiście, że nie traciłbyś ducha, gdybyś tylko mógł.)

Nie zgadzaj się, jeżeli ktoś mówi Ci: "Twój problem jest zbyt mały, aby myśleć o samobójstwie". Są różne rodzaje cierpienia, które mogą prowadzić do samobójstwa. U każdego człowieka ten sam problem znaczy co innego. To, co jest do zniesienia dla innego, może być nie do zniesienia dla Ciebie. Punkt krytyczny, za którym cierpienie staje się nie do zniesienia, zależy od Twojej siły do zwalczania go. W tym też ludzie różnią się znacznie między sobą.

Kiedy cierpienie przekracza Twoje siły pojawia się myśl o samobójstwie. Samobójstwo nie jest ani dobre, ani złe, nie jest wadą charakteru, jest moralnie neutralne. Jest po prostu efektem stanu nierównowagi pomiędzy cierpieniem, a siłami obrony przed nim.

Możesz pozbyć się myśli o samobójstwie na dwa sposoby: [1] znajdując sposób na zmniejszenie cierpienia, lub [2] znajdując sposób na zwiększenie swojej "odporności". Oba są możliwe.

Teraz chciałbym przekazać Ci kilka rzeczy do przemyślenia:

Pierwsze, o czym powinieneś się dowiedzieć, to to, że ludzie są w stanie sobie z tym poradzić - nawet ci, którzy czuli się tak źle, jak Ty teraz. Statystycznie patrząc, jest bardzo duża szansa, że będziesz dalej żył. Wierzę, że ta informacja doda Ci trochę nadziei.


Chciałbym Cię namówić na danie sobie trochę czasu. Powiedz sobie: "Poczekam 24 godziny, zanim coś zrobię". Albo tydzień. Pamiętaj, że odczucia i czyny to dwie różne rzeczy - to, że czujesz potrzebę samounicestwienia wcale nie znaczy, że masz to zrobić w tej chwili. Pozwól, aby między Twoją decyzją, a realizacją upłynęło trochę czasu. Nawet 24 godziny. Możesz wliczyć w to 5 minut, które spędziłeś czytając tę stronę. I następne 5 minut, które jeszcze tu spędzisz. Zdaj sobie sprawę z tego, że mimo Twoich odczuć nic nie robisz w tej chwili, aby je zrealizować. To dla mnie bardzo zachęcające - mam nadzieję, że także dla Ciebie.


Trzecia sprawa: ludzie często decydują się na samobójstwo, bo szukają ulgi od cierpienia. Nie zapominaj, że ulga jest odczuciem. A Ty musisz być żywy, aby móc z niej skorzystać. Jeżeli będziesz martwy, nie będzie żadnej ulgi.

Sprawa czwarta: niektórzy ludzie zareagują negatywnie na Twoją decyzję o samobójstwie ponieważ będą źli, lub przestraszeni. W efekcie mogą pogłębić Twoje cierpienie zamiast Ci pomóc poprzez bezmyślne słowa. Musisz zrozumieć, że ich złe reakcje to efekt ich obaw, a nie Twoja wina.
Są jednak także ludzie, którzy mogą być z tobą w tym okropnym czasie, nie będą Ciebie osądzać, czy kłócić się z Tobą, wysyłać do szpitala, czy próbować na siłę wywlec szczegóły Twojego złego samopoczucia. Po prostu będą się o Ciebie troszczyć. Znajdź jednego z nich. Teraz. Wykorzystaj Twoje 24 godziny, lub Twój tydzień i powiedz komuś co się z tobą dzieje. Nie ma nic złego w prośbie o pomoc. Zadzwoń do psychologa, ostrożnie wybierz jednego z przyjaciół, czy księdza, kogoś, kto będzie chciał Ciebie wysłuchać. Nie dokładaj sobie jednak dodatkowego brzemienia chcąc poradzić sobie z tym wyłącznie samemu. Nawet samo opowiedzenie komuś , jak znalazłeś się w tym położeniu wyzwoli mnóstwo energii, energii potrzebnej Ci do odbudowania równowagi sił w Twojej psychice.


Ostatnia rzecz, którą chcę Ci przekazać: myśli samobójcze powracają. Po tym, jak odejdą musisz nadal się o siebie troszczyć. Dobrym pomysłem będzie psychoterapia.


Zobacz, minęło już kilka minut i wciąż tu jesteś. Naprawdę się cieszę.

Jako, że doszliśmy aż tutaj, czas na nagrodę. Uważam, że powinieneś dać sobie prezent. Tym prezentem będzie siła wewnętrzna. Pamiętasz, na początku tej strony wyjaśniałem, że receptą na sukces jest taka siła wewnętrzna, która pozwoli Ci przezwyciężyć cierpienie. Spróbuj zwiększyć swój opór, aż będzie go więcej, niż cierpienia.

Teraz, kiedy ta strona mogła dać Ci pewną ulgę. Najlepszym źródłem siły wewnętrznej będzie inna istota ludzka, z którą możesz porozmawiać. Jeżeli znajdziesz kogoś, kto będzie chciał Cię wysłuchać i opowiesz mu o swoich odczuciach oraz o tym, jak znalazłeś się w tej sytuacji, od razu wzrośnie Twój opór przeciw cierpieniu.
http://przyjaciele.org/

Anonymous - 2010-05-01, 01:04

Porady lekarskie: Ból psychiczny i cierpienie
dr Urszula Krupa

http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=21220

Anonymous - 2010-05-17, 20:35

UWAGA MŁODE MAMY i panie mające dzieci

Depresja poporodowa

Depresja poporodowa to choroba która skutecznie zabija radość z nowo narodzonego potomka. Jakie są jej przyczyny, skutki i jak wygląda leczenie depresji poporodowej?

Nie należy mylić depresji poporodowej z mijającym niedługo po porodzie "smutkiem poporodowym". Trzy lub cztery dni po porodzie przynajmniej połowa wszystkich nowych mam ma krótki okres depresyjnego nastroju i huśtawek samopoczucia. Uważa się, że ten przejściowy stan jest spowodowany zmianami hormonalnymi. Większość kobiet radzi sobie z nim dzięki pomocy wyrozumiałego partnera, przyjaciółki lub położnej. Depresja poporodowa jest rzadsza niż "smutek poporodowy", jednak zdarza się dość często. Może trwać nawet kilka miesięcy i mieć duży wpływ na związek matki z dzieckiem i jej partnerem. Z tego powodu nie wolno jej bagatelizować. Jeśli zauważysz u siebie opisane poniżej objawy, powinnaś zwrócić się o pomoc do lekarza. Pamiętaj, że depresja poporodowa nie pojawi się z twojej winy: jest chorobą, którą można wyleczyć za pomocą odpowiedniej terapii i wsparcia.

OBJAWY

Depresja poporodowa rozwija się stopniowo. Jednym z najbardziej widocznych jej skutków jest wyczerpanie. Matka ciągle czuje się zmęczona, nawet jeśli się wysypia. Może cierpieć z powodu natręctw myślowych i mieć kłopoty ze snem, których źródłem nie jest budzenie przez dziecko. Pojawia się niepokój, płaczliwość, przygnębienie, bezpodstawne uczucie odrzucenia, zaniedbywanie higieny osobistej, napady paniki i brak koncentracji.

ROZPOZNANIE

Wymaganie opieki nad noworodkiem utrudniają identyfikację depresji poporodowej. Niektóre z objawów, takie jak zmęczenie i zakłócenia snu, są normalne, kiedy w domu pojawia się noworodek. Lekarz rodzinny powinien być wystarczająco wykwalifikowany, aby odróżnić depresję poporodową od zwykłego zmęczenia. Być może będziesz musiała sama rozpocząć rozmowę na ten temat. Jeśli czujesz, że lekarz nie traktuje twoich zmartwień poważnie, poproś o radę położną albo pielęgniarkę środowiskową. Aby ułatwić rozpoznanie, pielęgniarka środowiskowa może poprosić cię o wypełnienie kwestionariusza. Ankieta umożliwi ocenę twojego stanu według edynburskiej skali depresji poporodowej. Depresja poporodowa zwykle trwa wiele miesięcy, choć nierzadko nawet dłużej, ale wczesne rozpoznanie o podjęcie leczenia pomogą osłabić jej niszczący wpływ na matkę i zapobiec zniszczeniu relacji z dzieckiem.

PRZYCZYNY

Przyczyna depresji poporodowej nie jest zidentyfikowana, ale wiele czynników wydaje się podwyższać ryzyko choroby depresyjnej po porodzie. Należą do nich: trudny lub przedwczesny poród, urodzenie dziecka upośledzonego lub kalekiego albo dziecka, które wymaga leczenia w oddziale opieki specjalnej. Depresja poporodowa częściej dotyka kobiety, które mają niskie poczucie własnej wartości, oraz te których matki także doświadczyły tego stanu. Również kobiety obarczone problemami małżeńskimi lub związane z mężczyzną, który odmawia wszelkiej pomocy przy opiece nad dzieckiem, częściej cierpią z tego powodu. Inna nierzadko towarzysząca depresji poporodowej okoliczność to zmiana miejsca zamieszkania, która jest szczególnie dotkliwa, jeśli wiąże się z wyjazdem daleko od rodziny i przyjaciół. U niektórych kobiet jednym z czynników wywołujących depresję jest rezygnacja z kariery zawodowej na rzecz opieki nad dzieckiem.


Zachęta i wsparcie mogą zrobić wiele, aby przyspieszyć zdrowienie, ale rodzina i przyjaciele powinni zdawać sobie sprawę, że depresja poporodowa jest jednostką chorobową i musi być traktowana poważnie. Kobiecie doświadczającej depresji nie można poprawić humoru ani samopoczucia. Jednak należy ją zapewniać, że poczuje się lepiej i że depresja wcale nie jest oznaką słabości. Jeśli kobieta boi się zostać sama ze swoim dzieckiem, członkowie rodziny i przyjaciele mogą zorganizować dyżury, by zawsze był w pobliżu ktoś, kogo lubi i komu ufa. Należy pozwolić matce odetchnąć, jeśli tego chce, oraz robić dokładnie tyle, ile sama czuje, że jest w stanie i ma ochotę zrobić. Ogromną pomocą może być przejęcie części obowiązków dla rodziny - jednak nie w sytuacji, kiedy matka wyrazi niezadowolenie z odsunięcia jej od tych zadań.

LECZENIE

W wielu przypadkach depresji poporodowej poradnictwo okazuje się bardzo skutecznym sposobem leczenia, często pomocna jest również terapia kognitywna, która skupia się na budowaniu umiejętności radzenia sobie z życiowymi problemami. Lekarz może przepisać matce leki przeciwdepresyjne lub uspokajające. Jeśli depresja pogłębia się tuż przed miesiączką, ginekolog może zalecić leczenie progesteronem. U niektórych kobiet przyjmowanie tabletek antykoncepcyjnych wydaje się mieć związek z depresją - jeśli je bierzesz i czujesz się przygnębiona, warto rozważyć wypróbowanie innej formy zapobiegania ciąży. Jeśli cierpisz z powodu depresji poporodowej, nie odstawiaj leków bez konsultacji z lekarzem. Możesz poczuć ogromną poprawę po przyjmowaniu leków przeciwdepresyjnych, ale powinnaś dać sobie czas na całkowite wyzdrowienie. Można uniknąć problemów przez stopniowe zmniejszanie dawki, ale nie nagłe odstawienie leków. Jeśli przestajesz brać leki i czujesz, że depresja powraca, ponownie odwiedź lekarza i opisz swoje odczucia.

DEPRESJA PRZEDPORODOWA

Mimo że depresję poporodową rozpoznaje się w medycynie od wielu lat, nowe badania sugerują, że taki stan jest bardziej powszechny w trakcie ciąży niż po urodzeniu dziecka. Badania opisane w "British Medical Journal" dowodzą, że depresja objawia się najsilniej około 32.tygodnia ciąży.

PSYCHOZA POŁOGOWA

U 1-2 kobiet na 1000 po urodzeniu dziecka rozwija się skrajna forma poporodowych zaburzeń psychicznych zwana psychozą połogową. Zwykle pojawia się ona nagle, często już dzień lub dwa po porodzie. Kobieta cierpiąca na psychozę połogową może całkowicie utracić kontakt z rzeczywistością, zachowywać się dziwacznie i czasem wręcz przerażająco. Objawy obejmują halucynacje, odczucie znacznego niepokoju, niepewności, bezsenność, oszołomienie i dezorientację, zaprzeczanie, że jest matką własnego dziecka, i próby skrzywdzenia niemowlęcia. W wypadku stwierdzenia psychozy połogowej zagrażającej samobójstwem lub dzieciobójstwem matka natychmiast zostaje przyjęta do oddziału psychiatrycznego, nawet wbrew woli. Niektóre specjalistyczne oddziały przyjmują kobiety razem z dziećmi i - jeśli jest to w ogóle możliwe - utrzymywany jest kontakt matki z niemowlęciem. Jeżeli stan matki udało się wykryć wcześnie, prognoza zwykle jest dobra, choć prawdopodobnie napady ostrej psychozy będą nawracać, szczególnie w późniejszych ciążach.

materiał ze strony:
http://www.eioba.pl/a8370...a#ixzz0oDWTYjZy

więcej tu:
http://dooktor.pl/artykul...poporodowa.html

Anonymous - 2010-05-17, 20:46

Dystymia (depresja nerwicowa, depresyjne zaburzenie osobowości, przewlekła depresja z lękiem)

- typ depresji charakteryzujący się przewlekłym (trwającym kilka lat lub dłużej) obniżeniem nastroju o przebiegu łagodniejszym niż w przypadku depresji endogennej. Szacuje się, że około 3% populacji ogólnej wykazuje objawy dystymiczne.

Ze względu na łagodniejsze niż w przypadku cięższych depresji objawy (zazwyczaj brak tendencji samobójczych), zazwyczaj pozostaje nierozpoznana i nieleczona, mając przy tym duży wpływ na życie chorego i jego bliskich.

Nieleczona dystymia może trwać nawet całe życie. Zazwyczaj chory tak bardzo przyzwyczaja się do ciągle obniżonego nastroju, że wydaje mu się on normalnym elementem jego osobowości - sporadycznie używana nazwa depresyjne zaburzenie osobowości sugeruje taką możliwość.

Przyczyny
Wydaje się, że przyczyny są typu biologicznego, być może też rolę odgrywają czynniki genetyczne - podobnie jak w przypadku depresji endogennej. Jednak niektóre badania wskazują na nerwicowy charakter tego przewlekłego schorzenia i rolę czynników środowiskowych.

Objawy kliniczne
Diagnoza dystymii wymaga obecności przynajmniej dwóch z następujących objawów, utrzymujących się przynajmniej 2 lata, a okresy remisji, o ile występują, trwają nie dłużej niż 2 miesiące:

zaburzenia łaknienia,
zaburzenia snu,
uczucie zmęczenia,
deficyt uwagi,
trudności decyzyjne,
niska samoocena,
poczucie beznadziejności.
U dzieci i młodzieży symptomy te muszą utrzymywać się przez rok, aby można było rozpoznać to schorzenie. Głównym objawem dystymii dziecięcej/młodzieńczej może być ogólne poirytowanie i niechęć do działania, niekoniecznie smutek.

Ponadto często występują:

częściowa anhedonia,
ogólny brak motywacji,
ograniczenie zainteresowań,
niechęć do kontaktów towarzyskich,
stałe uczucie bezsensu i marnowania czasu, nudy i wewnętrznej pustki,
czasem zmniejszona dbałość o higienę osobistą (w cięższych przypadkach).
Objawem może być również swoiste napięcie psychiczne, zamartwianie się, czasem lęk; jest on zbliżony do niepokoju odczuwanego w zespole lęku uogólnionego - u połowy chorych na dystymię występuje także to zaburzenie.

Dystymikom wszystko wydaje się trudniejsze niż przeciętnym ludziom, na ogół też płytkie. Osoby te sprawiają wrażenie ponurych, ciągle niezadowolonych i leniwych, rzadko się śmieją. Nic ich nie cieszy albo cieszy w niewielkim stopniu, wyraźnie słabiej niż innych. Do najciekawszych nawet czynności podchodzą zwykle bez entuzjazmu. Zdarzają się też zaburzenia postawy ciała, najpewniej jako skutek ogólnego uczucia zmęczenia. Odpoczynek (zwykle bierny) jest zazwyczaj nieefektywny - dystymicy na ogół nie potrafią wypoczywać.

Objawy dystymii mają tendencję do nasilania się w godzinach popołudniowych. Ryzyko wystąpienia dystymii jest większe wśród krewnych pierwszego stopnia chorych na depresję endogenną oraz wśród kobiet. Zachorowanie następuje w młodości - najczęściej w wieku dojrzewania, choć dość często zapadają na nią również osoby pomiędzy 20. a 30. rokiem życia, dzieci, a niekiedy ludzie starsi.

Współzachorowalność
Dystymia współwystępuje niekiedy z innymi zaburzeniami osobowości (zwłaszcza z osobowością unikającą) oraz zespołem natręctw, jak również z fobią społeczną. Częstym współwystępującym zaburzaniem jest także prokrastynacja.

Zjawisko podwójnej depresji
U około 10% cierpiących na dystymię zdarzają się epizody cięższej depresji, nazywane wtedy podwójną depresją. Po pewnym czasie zazwyczaj ustępują one samoistnie i nastrój chorego powraca wówczas do łagodnie obniżonego poziomu. Zwykle dość dobrze poddają się leczeniu.

Leczenie
W leczeniu dystymii zastosowanie ma psychoterapia lub/i leki przeciwdepresyjne, przy czym te drugie zazwyczaj dają wyraźnie lepsze i trwalsze rezultaty. Można łączyć obie formy leczenia. Terapia jest trudniejsza niż w przypadku "zwykłej" depresji, jednak nie niemożliwa. U ponad 60% pacjentów leczenie skutkuje.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Dystymia

Anonymous - 2010-05-31, 21:14

Wolni od depresji

Żyjemy w świecie, w którym bardzo wielu ludzi cierpi na depresję i trwa w ciągłym smutku. A przecież Jezus przyszedł, na ziemię, aby uwolnić człowieka ze wszystkich jego zniewoleń, uciemiężeń, w tym także z depresji. Święty Jan w swojej Ewangelii mówi o Jezusie: W Nim było życie (J 1,4). Jezus przyszedł po to, aby przenieść nam życie, radość i pokój. Bóg nie stworzył nas z depresją! Sam Jezus powiedział: Pokój zostawiam wam (J 14,27). W innym miejscu powiedział także: aby moja radość w was była i aby radość wasza była pełna (J 15,11). Jesteśmy powołani do tego, aby przeżywać pokój i radość Jezusa. Niestety, nie zauważamy tego w dzisiejszym świecie. Musimy więc zmierzyć się z tym problemem i zastanowić się: skąd bierze się depresja i jak się od niej uwolnić?
Spójrzmy najpierw na symptomy tej chorob. Wymienię tylko niektóre z nich, ponieważ o o innych można przeczytać w książce mojego autorstwa, zatytułowanej: Jak zwyciężyć depresję.
ks. Serafino Falvo


reszta tu:
http://adonai.pl/zdrowie/?id=82

Anonymous - 2010-06-03, 23:26

Ból zranień-depresja

http://chomikuj.pl/Ponoma...niu+i+zranieniu

trzeba wpisać ręcznie w przeglądarkę. Ten sam odnośnik jest w wątku dobrzy terapeuci.

Anonymous - 2010-06-12, 18:00

Depresja - co czują bliscy?

Jak bliscy odczuwają depresję chorego członka rodziny? Depresja poważnie obciąża życie w rodzinie i relacje między jej członkami. Jak pokazują badania, funkcjonowanie rodzin, w których żyje osoba z depresją, zmienia się bardziej niż w rodzinach, gdzie wystepują inne choroby. Wachlarz reakcji emocjonalnych członków najbliższej rodziny chorych na depresję jest szeroki:

Kiedy ktoś, kogo kochasz, jest w depresji...


...czujesz się zagubiony, przerażony, zmieszany

...tęsknisz za osobą, którą znałeś.
...nie rozumiesz, kim się stała.
...czujesz się wykluczony.
...czujesz się zły i sfrustrowany.
...czujesz się wyczerpany.
...szukasz desperacko drogi kontaktu.
...czujesz się winny i samotny.
...zrobisz wszystko, żeby pomóc.

reszta tu:
http://www.deon.pl/inteli...uja-bliscy.html

Anonymous - 2010-07-06, 20:59

Porady lekarskie: Ból psychiczny i cierpienie
dr Urszula Krupa

http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=21220

Anonymous - 2010-07-15, 11:25

Lęk i depresja sprzyja alergii
źródło: PAP, Journal of Clinical Psychiatry, esculap.pl

Dzieci i młodzi ludzie cierpiący na stany lękowe czy depresje są bardziej narażeni na alergie, niż inni rówieśnicy. Artykuł na ten temat zamieszcza pismo "Journal of Clinical Psychiatry". Naukowcy z Uniwersytetu Stanu Wisconsin w Madison doszli do takich wniosków po przebadaniu grupy 184 dzieci i młodych osób w wieku od 4 do 20 roku życia.

Aż 67 proc. badanych cierpiało na lęki lub depresje, zaliczane do grupy zaburzeń internalizacyjnych. Okazało się, że choroby alergiczne, jak astma, katar sienny, pokrzywka czy egzema, występowały w tej grupie niemal dwukrotnie częściej, niż u innych dzieci i młodych ludzi.

"Wyniki naszych badań powiększają rosnącą liczbę dowodów na związek między stanami lękowymi, depresją a chorobami alergicznymi" - komentuje prowadzący badania dr Mauricio Infante.

Zdaniem badacza, możliwe jest, że schorzenia z jednej i drugiej grupy mają jakieś wspólne czynniki ryzyka lub wspólne podłoże biologiczne.

Autorzy pracy liczą, że przyszłe badania pomogą lepiej wyjaśnić związek między alergiami a depresją lub stanami lękowymi. Dzięki temu możliwe będzie opracowanie skutecznych metod prewencji i leczenia chorób z jednej i drugiej grupy.(PAP)

http://www.biomedical.pl/...lergii-302.html

Anonymous - 2010-12-15, 23:11

Portal o depresji

http://www.psychowsparcie.org/


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group