Uzdrowienie Małżeństwa :: Forum Pomocy SYCHAR ::
Kryzys małżeński - rozwód czy ratowanie małżeństwa?

Audycje - Anioł w życiu człowieka nie tylko w Adwencie

Anonymous - 2010-04-09, 18:08

http://www.youtube.com/wa...feature=related
Anonymous - 2010-06-25, 08:31

Do św. Rafała Archanioła

Święty Rafale Archaniele, który czuwasz przed majestatem Bożym i z polecenia Stwórcy, byłeś przewodnikiem w niebezpiecznej wędrówce Tobiasza. Czuwaj nad drogami naszego życia, ostrzegaj przed niebezpieczeństwami jakie nas zgubić mogą. Ty odpędzałeś demony i uzdrawiałeś mocą Bożą. Broń nas przed uległością złu, a gdy zdrowie i życie nasze zagrożone będzie, wstawiaj się za nami u Boga, przedstawiaj nasze sprawy i bądź nam pomocny. Amen.

http://www.wdepresji.fora...niola,1045.html

---------------------------------------------------------------------------------------------------


Modlitwa do św. Rafała Archanioła

Panie Boże, racz zesłać nam pomoc świętego Rafała Archanioła; ponieważ, jak wierzymy, przebywa on zaw­sze w obecności Twojego majestatu, niech przedstawia Tobie nasze prośby i wyjedna nam Twoje błogosławień­stwo. Przez Pana naszego. Amen.

http://sanctus.pl/index.p...upa=287&doc=219

---------------------------------------------------------------------------------------------------

modlitwy o uzdrowienie

http://www.donebe.eu/doku...RAFALA_2010.pdf

----------------------------------------------------------------------------------------------------

Anonymous - 2010-07-16, 13:14

Aniołowie ukazują się w ciele
Cielesność aniołów


W naszych poprzednich rozważaniach przyglądaliśmy się św. Tomaszowi, który wykazuje, że aniołowie ani nie mają ciał, ani nawet nie mają możliwości ich posiadania. Wspomniałem wtedy o pytaniu, które w związku z tym problemem zostało zadane przez Akwinatę. Skoro aniołowie nie mają, i nawet nie mogą mieć, ciał, to jak w takim razie należy rozumieć te fragmenty Pisma Świętego, w których aniołowie pojawiają się w ludzkich ciałach?[1] Św. Tomasz odpowiadając najpierw wyklucza taką możliwość, że ciała aniołów istniały tylko w wyobraźni ludzi, którzy je oglądali. Taki pogląd jest nie do przyjęcia, ponieważ wyobrażenie jest różne u różnych ludzi, czyli nigdy nie ma takich dwóch osób, które identycznie wyobrażałyby sobie tę samą rzecz nie istniejącą w rzeczywistości. Duchy niebieskie przecież ukazywały się w ciałach wielu ludziom naraz. Aniołów odwiedzających Abrahama widział on sam i cała jego rodzina (Rdz 18,1-15), podobnie było z Lotem i mieszkańcami Sodomy (Rdz 19,1-11), a także z archaniołem Rafałem, który przebywał wśród ludzi przez długi czas (Tb 4,1-12,22). Choć Akwinata mówi tylko, że wszyscy ci ludzie nie mogli wyobrażać sobie aniołów w ten sam sposób, dodajmy, że nie mogła być to jakaś zbiorowa halucynacja, czy inne tego typu zjawiska, ponieważ Pismo Święte mówi o cielesności aniołów, która utrzymywała się przez wiele dni. Nierozsądne zatem byłoby twierdzenie, że to tylko ludzkie wyobrażenie i dlatego też pozostaje przyjąć, że aniołowie opisani przez Pismo Święte naprawdę posiadali ciała.

Doskonały kucharz

Jak zatem jest to możliwe? Jeżeli aniołowie nie mają ciał, i nawet nie mogą ich mieć, to jak w takim razie mogą "ukazywać się w ciele"? Św. Tomasz odpowiada po prostu, że aniołowie nie będąc cieleśni niekiedy ciała przybierają (corpora assumant). Oczywiście nie jest to wcale pełna odpowiedź, ponieważ teraz możemy znów zapytać: co to znaczy przyjąć, czy przybrać ciało? Aby przybliżyć nieco odpowiedź, musimy sięgnąć do dalszego fragmentu Summy teologii, w którym św. Tomasz zajmuje się co prawda innym pytaniem, ale niejako przy okazji rozjaśnia nam interesujące nas zagadnienie. Rozważając władzę aniołów nad światem materialnym pokazuje, że z racji swej doskonałości, która jest dużo większa niż ludzka, aniołowie mogą wpływać na materię w sposób dużo doskonalszy niż człowiek.[2] Jednak czyni tutaj zastrzeżenie, że nie mogą oni niczego stwarzać, tylko wpływają na materię już istniejącą, przekształcając ją. Oznacza to nie tylko, że działają posługując się tym, co wcześniej zostało stworzone, ale także, że muszą oni postępować zgodnie z tym, jak materia naturalnie się zachowuje. Akwinata przywołuje tutaj jako przykład działanie kucharza, który wykorzystując ogień i różne składniki może przyrządzić smaczny posiłek. W ten sposób wykorzystywana jest naturalna siła ognia, który podgrzewa i zmienia potrawę, czyniąc ją dobrą do zjedzenia. Choć wykorzystywane jest to, co jest w naturze, to jednak kiedy kucharz zakończy swoją pracę, pojawia się coś, co nie występuje naturalnie, a mianowicie smaczny posiłek. Innymi słowy: chleba nie da się wyhodować na polu, ale można wyhodować zboże, które człowiek jest w stanie przemienić w chleb.

Władać materią jak Bóg

Posługując się tym przykładem św. Tomasz wyjaśnia, że aniołowie, którzy z racji swej doskonałości mogą kształtować materię dużo lepiej niż człowiek, czynią z tego, co jest w naturze, rzeczy, które człowiekowi wydają się cudowne i niesamowite. I choć anioł nie może władać materią jak Bóg, to jednak czyni to w sposób dla człowieka nieosiągalny.[3] Dodajmy, że przykład ten może dostarczyć nam nieco żartobliwego wniosku, że jeżeli aniołowie zabraliby się kiedyś za przygotowanie posiłków, to dla człowieka byłyby to potrawy o prawdziwie niebiańskim smaku.

To wyjaśnienie pomaga nam bardzo w zrozumieniu tego, jak aniołowie mogą przybierać ciała. Skoro są w stanie kształtować materię w tak doskonały sposób, że człowiek uznaje to za cud, to oznacza, że są również w stanie ukształtować z materii ciało, które przypomina ciało ludzkie.

Ubranie ciała

Zauważmy jednak, że cały czas mówimy tutaj o jakimś materialnym tworze, który przypomina ciało ludzkie, ale ciałem ludzkim nie jest. Jest to bardzo ważne przypomnienie, ponieważ anioł przybierając ciało nie staje się człowiekiem. On nadal pozostaje aniołem! Oznacza to, że choćby w przybranym ciele chodził jak człowiek, jadł jak człowiek i wszystko robił tak, jak człowiek, to i tak nie stanie się przez to człowiekiem. Św. Tomasz w tym miejscu po prostu mówi, że w przybranych ciałach aniołowie nie wykonują czynności życiowych.[4] Trzeba jednak sprawę nieco wyjaśnić. Są takie działania człowieka, które opierają się jedynie na wykorzystaniu praw natury. Przykładem jest tutaj mowa, która polega na wydawaniu dźwięków w sposób określony. W tym znaczeniu aniołowie mogą mówić w przybranych ciałach, bo tak samo są w stanie wydobywać z siebie dźwięki.[5]

Jednak kiedy mówimy na przykład o jedzeniu i trawieniu pożywienia, to człowiek wykonuje tę czynność po to, aby żyć. Aniołowie, jeżeli nawet jedzą w przybranych ciałach, to jednak nie czynią tego, aby podtrzymać w istnieniu ciało, które przybrali. Zatem w tym przypadku jedzenie nie służy budowaniu ciała w taki sposób, w jaki pożywienie jest przyswajane i staje się częścią ciała człowieka.[6]

Zewnętrzny dodatek

Wszystkie te, dość skomplikowane, rozumowania możemy teraz przedstawić przy pomocy przykładu. Jak mi się wydaje, najlepiej można opisać przybieranie ciał przez aniołów poprzez przykład człowieka, który wkłada ubranie. Może ono sprawić, że osoba taka zacznie zupełnie inaczej wyglądać, ale nigdy nie stanie się ono częścią ludzkiego ciała. Ubranie porusza się tak jak człowiek się porusza, czasem nawet wydaje dźwięki szeleszcząc, ale nie czyni tego dlatego, że jest żywe, tylko dlatego, że porusza je ubrany człowiek. Podobnie przybrane ciała nie stają się częścią anielskiej natury, są jedynie zewnętrznym dodatkiem do niej.

Dlaczego aniołowie udają?

Skoro już rozważania św. Tomasza nieco przybliżyły nam to, w jaki sposób aniołowie przybierają ciała, to możemy przejść do kolejnego pytania, które się tutaj pojawia. Zobaczmy, że jeżeli aniołowie mają duchową naturę, to przybierając ciała udają, że są ludźmi, a więc istotami o wiele mniej doskonałymi. Choć brzmi to trochę dziwnie, możnaby porównać tę sytuację do człowieka, który udaje, że jest zwierzęciem. Rodzi się więc pytanie, dlaczego aniołowie przybierają ciała i udają, że są ludźmi? Przecież nie wynika to z ich własnej natury, a przybieranie ciał samo w sobie jest sytuacją równie dziwną, jak człowiek udający, że jest zwierzęciem.

Pytanie to pojawia się w jednym z zarzutów, a św. Tomasz odpowiada na nie, że aniołowie nie robią tego dla samych siebie, bo taka sytuacja byłaby właśnie kuriozalna, ale robią to ze względu na człowieka, który nie może zobaczyć anioła w jego naturalnej postaci.[7] Przybieranie ciał przez aniołów zawsze więc jest pożyteczne dla człowieka i jest dawane człowiekowi po to, aby przekazać mu jakąś prawdę o tajemnicach Bożych. Aniołowie przybierający ciała, opisywani na kartach Starego Testamentu, w pewien sposób zapowiadają Wcielenie Chrystusa i niejako powoli wprowadzają człowieka w tę tajemnicę. W Nowym Testamencie, kiedy Wcielenie Chrystusa już nastąpiło przybieranie ciał przez aniołów ma służyć pokazaniu człowiekowi jego przyszłej chwały. Jest zapowiedzią społeczności zbawionych - Kościoła Uwielbionego, w którym człowiek ma znaleźć się po śmierci.[8]

Pokora aniołów

Możemy więc uważać, że Bóg nakazuje dobrym aniołom przybieranie ciał tylko wtedy, kiedy jest to dla człowieka potrzebne, kiedy skuteczniej może skierować go ku duchowej rzeczywistości, przypomnieć mu i wyjaśnić jakąś duchową prawdę. Musimy jednak pamiętać, że skoro aniołowie tak doskonale mogą kształtować materię, to mogą również udzielać nam pomocy w zwykły sposób, bez przybierania ciał. Mogą przecież równie dobrze (a nawet lepiej) wpływać na materię bez przybranego ciała. Wynika z tego, że ukazanie się anioła w przybranym ciele jest zawsze jakimś wypadkiem nadzwyczajnym. Dokonuje się zawsze wtedy, kiedy zobaczenie anioła w szczególny sposób może człowiekowi pomóc w dążeniu do Boga.
Na koniec warto przedstawić jeszcze jeden wniosek. Skoro, jak powiedzieliśmy, doskonałość aniołów polega na ich bezcielesności, a przybieranie ciał jest w pewnym stopniu byciem tym, kim nie są w rzeczywistości, to chciałoby się powiedzieć, że przybranie ciała jest dla anioła jakimś aktem uniżenia.

Okazują one w ten sposób swoją pokorę uniżając się na podobieństwo uniżenia Chrystusa. Chrystus "uniżył samego siebie" i "stał się podobnym do ludzi" (Flp 2,7-8). Skoro więc nasze Zbawienie dokonało się przez uniżenie się samego Boga, aniołowie także stają się "podobni do ludzi" tak jak Chrystus, aby służyć dziełu naszego Zbawienia. Jeżeli tak spojrzymy na niezwykłe przybieranie ciał przez aniołów, to tym większa powinna być nasza wdzięczność wobec ich niezwykłej pokory.

Ks. Tomasz Stępień

przypisy:

1 ST I, q.51, a.2, rsp.
2 Por. ST I, q.110, a.2, rsp.
3 ST I, q.110, a.2, ad 3: "Nic nie wadzi, żeby mocą aniołów działy się w przyrodzie jakieś skutki, do dokonania których siły cielesnych przyczyn sprawczych są niewystarczające. Ale to jeszcze nie znaczy, że materia jest posłuszna aniołom na skinienie; tak jak i kucharzom materia nie jest na skinienie posłuszna, gdy taką czy inną strawę gotują za pomocą ognia, kierując umiejętnie jego siłą - tego by jednak ogień sam przez się nigdy nie dokonał. Nie przekracza siły cielesnej przyczyny sprawczej doprowadzenie materii do tego urzeczywistnienia, jakim jest forma substancjalna, gdyż podobny z natury czyni rzecz podobną do siebie."
4 Por. ST I, q.51, a.3, rsp.
5 Por. ST I, q. 51, a.3, ad.4: "Właściwie to aniołowie nie mówią przez przybrane ciała; tworzą jedynie w powietrzu dźwięki podobne do głosów ludzkich, co ma jakoweś podobieństwo do mowy."
6 Por. ST I, q.51, a 3, ad 5: "… pokarm brany przez aniołów ani nie obracał się w ciało przybrane, ani też owo ciało nie było takiej natury, żeby pokarm mógł się w nie obrócić. Nie było to więc prawdziwe jedzenie …"
7 Por. ST I, q.51, a.3, ad 1.
8 Por. ST I, q.51, a.3, ad 1.

http://www.katolik.pl/ind...rtykuly&id=2459


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group