Celem tego forum jest niesienie pomocy małżonkom przeżywającym kryzys na każdym jego etapie, którzy chcą ratować
swoje sakramentalne małżeństwa, także po rozwodzie i gdy ich współmałżonkowie są uwikłani w niesakramentalne związki
Portal  AlbumAlbum  NagraniaNagrania  Ruch Wiernych SercRuch Wiernych Serc  StowarzyszenieStowarzyszenie  Chat
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  FAQFAQ  12 kroków12 kroków  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
Najświętszej Maryi Panny Różańcowej
Autor Wiadomość
miriam
[Usunięty]

Wysłany: 2009-10-07, 08:15   Najświętszej Maryi Panny Różańcowej

Wspomnienie Najświętszej Maryi Panny Różańcowej



Zdrowaś Maryjo, łaski pełna, Pan z Tobą, błogosławionaś Ty między niewiastami.


Październik miesiąc modlitwy długiej, nieustającej , cierpliwej . Ile jest miłości w cierpliwości. (…)
W niecierpliwych, nerwowych dzisiejszych dniach. Kiedy nikt na nic nie ma czasu, różaniec uczy zaufania cierpliwej modlitwy , nieustępliwego trzymania się Matki Bożej.W miłości trzeba być przede wszystkim cierpliwym. " W cierpliwości posiądziecie dusze wasze ".
Matka Boska Różańcowa uczy nas wytrwałej i cierpliwej modlitwy , która przypomina kołatkę do Jej drzwi . Mówimy słowa i czasem, gdy ogarnia nas znużenie, możemy wcale ich nie rozumieć. Jednak , pomimo to … trzymamy się Matki Bożej i to jest urok tej modlitwy.
ks. Jan Twardowski


Dzisiejsze czytania: Dz 1,12-14; Łk 1,46-55; Łk 1,28; Łk 1,26-38

Ewangelia
(Łk 1,26-38)


Bóg posłał anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do Dziewicy poślubionej mężowi, imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja. Anioł wszedł do Niej i rzekł: „Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą, błogosławiona jesteś między niewiastami”, Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie. Lecz anioł rzekł do Niej: „Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca; Na to Maryja rzekła do anioła: „Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?” Anioł Jej odpowiedział: „Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, która uchodzi za niepłodną,. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego”. Na to rzekła Maryja: „Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według twego słowa”. Wtedy odszedł od Niej anioł.


Jeśli nazywamy Najświętszą Marię Pannę „Różańcową”, to dlatego, że Różaniec jest modlitwą wyrażającą istotę Jej życia. Ona żyła z oczyma zwróconymi na Jezusa, na każde wydarzenie z Nim związane. Ona powracała do tych wydarzeń we wspomnieniach i w ten sposób „odmawiała” nieustannie Różaniec. Jezus był Tym, na kim koncentrowała całą swą uwagę i do kogo prowadziła swe duchowe dzieci. W Fatimie zapraszała ludzi do odmawiania Różańca, aby przez Jej ręce Odkupiciel mógł udzielać wierzącym obfitości łask.
"Oremus"2003

Przychodzę po światło

Z różańcem w dłoni biegnę Mamo.
Życie biec każe coraz prędzej.
Wciąż muszę zdążyć przed odjazdem, zamknięciem sklepu, przed odejściem.
Nie mogę spóźnić się, bo przecież ktoś inny schwyci moją szansę.
Tylko, czy jeszcze wiem dlaczego oplatasz moją dłoń różańcem?
Czy jeszcze czuję chłód paciorków, które skrywają Tajemnicę
o życiu Boga w moich dłoniach, o Jego Życiu w moim życiu?
Czy jeszcze mam czas by posłuchać tego, co pragniesz mi powiedzieć?
Czy może, choć trzymam różaniec, potrafię się już tylko spieszyć?

To jest mój Syn umiłowany, pamiętasz?
Tak. To Chrzest w Jordanie.
Pytasz mnie, czy ja jeszcze wierzę, że Pan Bóg patrzył także na mnie?
I pytasz, czy ja wierzę w Miłość, którą Twój Syn mnie umiłował?
I jak traktuję Słowa Boga
- Twojego Syna Słowa

A Galilejska Kana?
Mamo
Tam padły te pamiętne słowa, by napełnili stągwie wodą.
Tam się ten pierwszy Cud dokonał.
A w moim życiu?
Ja nie zliczę tych dobrych wyciągniętych dłoni.
Chwil, w których winem się stawała woda z moich glinianych stągwi.
Tylko, czy zawsze dostrzegałam, że w tych momentach przy mnie stałaś?

Nawrócić się?
Mamo, ja nie wiem, czy tak naprawdę to potrafię?
Już tyle razy próbowałam by być naprawdę.
Trwać naprawdę.
Dlatego proszę, naucz ufać Słowom zawartym w Ewangelii,
które mówią, że można wrócić, choćby wokół było najciemniej.

Góra Tabor
Czy umocniła wiarę tych, którzy Cud widzieli?
Wiem. Chcieli stawiać trzy namioty.
Czy Boży zamysł zrozumieli?
A ja?
Znów pytasz mnie Mamusiu, czy potrafię Jemu zawierzyć?
Tak do końca, bez reszty, żeby sam mógł życie moje przemienić?

A Eucharystia?
Czym jest dla mnie?
Czy wiem, że po Słowach kapłana przychodzi Jezus,
by mnie karmić białym Opłatkiem swego Ciała?

Mamusiu spójrz, z różańcem w dłoni przychodzę do Ciebie po Światło,
które migocze w Tajemnicach.
Nawet wtedy, gdy lampy zasną.



Źródło>>>
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,13 sekundy. Zapytań do SQL: 9