Celem tego forum jest niesienie pomocy małżonkom przeżywającym kryzys na każdym jego etapie, którzy chcą ratować
swoje sakramentalne małżeństwa, także po rozwodzie i gdy ich współmałżonkowie są uwikłani w niesakramentalne związki
Portal  AlbumAlbum  NagraniaNagrania  Ruch Wiernych SercRuch Wiernych Serc  StowarzyszenieStowarzyszenie  Chat
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  FAQFAQ  12 kroków12 kroków  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
Drogi Twe, Panie, to łaska i wierność
Autor Wiadomość
Elik
[Usunięty]

Wysłany: 2009-03-01, 14:59   Drogi Twe, Panie, to łaska i wierność

I Niedziela Wielkiego Postu

PIERWSZE CZYTANIE

Przymierze Boga z Noem po potopie


Czytanie z Księgi Rodzaju

Rdz 9,8-15

Tak rzekł Bóg do Noego i do jego synów:


„Oto Ja zawieram przymierze z wami i z waszym potomstwem, które po was będzie; z wszelką istotą żywą, która jest z wami: z ptactwem, ze zwierzętami domowymi i polnymi, jakie są przy was, ze wszystkimi, które wyszły z arki, z wszelkim zwierzęciem na ziemi. Zawieram z wami przymierze tak, iż nigdy już nie zostanie zgładzona żadna istota żywa wodami potopu i już nigdy nie będzie potopu niszczącego ziemię”.

Po czym Bóg dodał: „A to jest znak przymierza, które Ja zawieram z wami i każdą istotą żywą, jaka jest z wami, na wieczne czasy: Łuk mój kładę na obłoki, aby był znakiem przymierza między Mną i ziemią. A gdy rozciągnę obłoki nad ziemią i gdy ukaże się ten łuk na obłokach, wtedy wspomnę na moje przymierze, które zawarłem z wami i z wszelką istotą żywą, z każdym człowiekiem; i nie będzie już nigdy wód potopu na zniszczenie jakiegokolwiek jestestwa”.

Oto słowo Boże.


DRUGIE CZYTANIE

Woda chrztu nas ocala

Czytanie z Pierwszego listu świętego Piotra Apostoła

1 P 3,18-22

Najdrożsi:

Chrystus raz umarł za grzechy, sprawiedliwy za niesprawiedliwych, aby was do Boga przyprowadzić; zabity wprawdzie na ciele, ale powołany do życia Duchem. W nim poszedł nawet ogłosić zbawienie duchom zamkniętym w więzieniu, niegdyś nieposłusznym, gdy za dni Noego cierpliwość Boża oczekiwała, a budowana była arka, w której niewielu, to jest osiem dusz zostało uratowanych przez wodę.

Teraz również zgodnie z tym wzorem ratuje was ona we chrzcie nie przez obmycie brudu cielesnego, ale przez zwróconą do Boga prośbę o dobre sumienie, dzięki zmartwychwstaniu Jezusa Chrystusa. On jest po prawicy Bożej, gdyż poszedł do nieba, gdzie poddani Mu zostali aniołowie i Moce, i Potęgi.

Oto słowo Boże.


Mt 4,4b
Nie samym chlebem żyje człowiek,
lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych.


EWANGELIA

Jezus był kuszony przez szatana, aniołowie zaś Mu usługiwali

Słowa Ewangelii według świętego Marka

Mk 1,12-15

Duch wyprowadził Jezusa na pustynię. Czterdzieści dni przebył na pustyni, kuszony przez szatana. Żył tam wśród zwierząt, aniołowie zaś Mu usługiwali.

Po uwięzieniu Jana przyszedł Jezus do Galilei i głosił Ewangelię Bożą. Mówił: „Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię”.

Oto słowo Pańskie.

Żródło

http://liturgia.wiara.pl/...8255#niedzielab
Rozważania
http://liturgia.wiara.pl/...115658559&katg=
 
     
zona_i_mama
[Usunięty]

Wysłany: 2009-03-01, 21:00   

Marek 1,12-15

Zaraz też Duch wyprowadził Go na pustynię. Czterdzieści dni przebył na pustyni, kuszony przez szatana. Żył tam wśród zwierząt, aniołowie zaś usługiwali Mu.

Gdy Jan został uwięziony, Jezus przyszedł do Galilei i głosił Ewangelię Bożą. Mówił: «Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię!».

Marek opowiada o kuszeniu Jezusa bardzo zwięźle, przedstawiając cztery główne postaci (Duch, Jezus, szatan, aniołowie) i trzy czynności: Duch wyprowadza Jezusa na pustynię, szatan Go kusi, aniołowie usługują Mu wśród dzikich zwierząt, które stały się przyjazne.

Pomiędzy Duchem i aniołami postać szatana jest niemal niezauważalna: Duch prowadzi jedynie ku zwycięstwom, które czynią ziemię tym, czym była na początku: rajem, gdzie panuje idealna harmonia i piękno: „Wilk zamieszka wraz z barankiem, pantera z koźlęciem razem leżeć będą, cielę i lew paść się będą społem i mały chłopiec będzie je poganiał” (Iz 11,6).

Jednakże problem kuszenia powraca z mocą już od pierwszego wystąpienia Jezusa: „Nawracajcie się!”. Życie człowieka na ziemi zawsze będzie zmaganiem się z pokusą, będzie ciągłym wysiłkiem nawrócenia.

Jezus nie przyszedł, żeby nas od tego zmagania uwolnić, i proszenie Go o to nie byłoby dobrą modlitwą. Przyszedł, „abyśmy mieli życie w obfitości” (J 10,10), a to pociąga za sobą nieustanną walkę z pychą, z pogańskimi troskami, z nie uporządkowanym życiem seksualnym. Walka zakończy się dopiero w chwili, gdy wydamy ostatnie tchnienie.

Wolelibyśmy coś całkiem innego! Marzy nam się piękne, spektakularne nawrócenie, które uczyniłoby nas ludźmi cudownie przemienionymi, kroczącymi odtąd z podniesioną głową piękną drogą miłości bliźniego i posłuszeństwa Bogu. Jeżeli o tym marzymy, nigdy się nie nawrócimy. Nawrócenie, w sensie ewangelicznym, jest bardziej skromne, bardziej realistyczne i trwa.

To prawda, że na początku nawrócenie wygląda jak faktyczna przemiana. Po jakimś kazaniu, rozważaniu, rekolekcjach, dotknięci chorobą lub żałobą, albo też porwani przez miłość odkrywamy, że żyliśmy źle i naprawdę postanawiamy się zmienić. Potrafimy określić datę tego zwrotu, tej przemiany. Dzieje niektórych osób nawróconych przez ogrom przemiany, jaka się w nich dokonała, są symbolem tego, co nam przydarza się w mniejszej skali: nareszcie powiedzieliśmy Bogu: tak.

Ale ciąg dalszy jest zniechęcający. U osób naprawdę nawróconych przemiana trwa, wznoszą się oni coraz wyżej. My tymczasem powracamy do naszej przeciętności, a czasem nawet ulegamy złu. Nasze nawrócenie było jedynie małym dreszczem świętości.

Czego nam brakuje? Czy jesteśmy ludźmi nieuleczalnie przeciętnymi, tchórzliwymi? Raczej jesteśmy złymi słuchaczami Ewangelii, zwłaszcza jeśli tekst jest krótki, jak ten dzisiejszy, i łatwo go zniekształcić. Jezus powiedział: „Nawracajcie się... i wierzcie w Ewangelię”. Jeśli przyjmujemy z tego tylko połowę, zmarnujemy wszystko: dalej będziemy żyć marząc o nawróceniu i nic więcej się nie zdarzy. Być może należałoby zmienić jedno ze słów, aby mocniej zaakcentować współzależność obu części tego zdania: „Nawracajcie się, WIERZĄC w Ewangelię”.

Wierzyć. Najpierw wierzyć. Nie zaczynać od zakasywania rękawów, lecz najpierw wierzyć, że królestwo Boże jest blisko, w zasięgu ręki, wraz z Jezusem Chrystusem, i że Ewangelia jest naprawdę Dobrą Nowiną: cały świat może być zbawiony przez Jezusa Chrystusa. Kimkolwiek jesteś, jakakolwiek jest twoja obecna sytuacja, możesz być zbawiony przez Jezusa Chrystusa. To zbawienie jest ci ofiarowane. Jeśli w to wierzysz, jesteś zbawiony.

Ale nie rozdzielajmy tego, co głosił Jezus, w inny, równie nieszczęsny sposób, wierząc w Ewangelię... ale nie zakasując rękawów. Dobra Nowina mówi nam, że odtąd wszystko staje się możliwe, a zatem można zabrać się do pracy. Trzeba tylko się do niej zabrać!

Cudowne jest to, że teraz nie musimy walczyć samotnie i możemy być pewni zwycięstwa. „Aniołowie usługiwali Mu”. Aniołowie będą nam usługiwać, dzikie zwierzęta legną nam u stóp. Nasze nawrócenia były porażkami, gdyż opieraliśmy się całkowicie na naszej naiwnej albo pysznej woli. „Chcę się nawrócić!”. Nie: „Pozwól mi chcieć, i chciałbym z Tobą i przez Ciebie”. Prawdziwe nawrócenie jest doświadczeniem królestwa, przeżytym odkryciem, że wszystko jest możliwe, jeżeli o wszystko prosimy. Słowa „Bliskie jest królestwo Boże”, oznaczają: „Możesz prosić o wszystko”. Tylko proś, spróbuj prosić.
Andre Seve

http://www.opoka.org.pl/b.../2/1post-3.html
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 9