Celem tego forum jest niesienie pomocy małżonkom przeżywającym kryzys na każdym jego etapie (także po rozwodzie i
gdy współmałżonkowie są uwikłani w niesakramentalne związki), którzy chcą ratować swoje sakramentalne małżeństwa
Portal  AlbumAlbum  NagraniaNagrania  Ruch Wiernych SercRuch Wiernych Serc  StowarzyszenieStowarzyszenie  Chat  PolczatPolczat
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
Czuwajcie, bo nie wiecie, kiedy Pan domu przyjdzie.
Autor Wiadomość
miriam
[Usunięty]

Wysłany: 2008-11-30, 12:08   Czuwajcie, bo nie wiecie, kiedy Pan domu przyjdzie.

I niedziela Adwentu

Pierwsze czytanie
Iz 63,16b-17. 19b; 64, 3-7


Obyś rozdarł niebiosa i zstąpił

Czytanie z Księgi proroka Izajasza.

Tyś, Panie, naszym ojcem,
„Odkupiciel nasz” to Twoje imię odwieczne.
Czemuż, o Panie, dozwalasz nam błądzić
z dala od Twoich dróg,
tak iż serce nasze staje się nieczułe
na bojaźń przed Tobą?
Odmień się przez wzgląd na Twoje sługi
i na pokolenia Twojego dziedzictwa.
Obyś rozdarł niebiosa i zstąpił,
przed Tobą skłębiłyby się góry.
Ani ucho nie słyszało,
ani oko nie widziało,
żeby jakiś bóg poza Tobą działał tyle
dla tego, co w nim pokłada ufność.
Wychodzisz naprzeciw tych,
co radośnie pełnią sprawiedliwość
i pamiętają o Twych drogach.
Oto Tyś zawrzał gniewem, żeśmy zgrzeszyli
przeciw Tobie od dawna i byliśmy zbuntowani.
My wszyscy byliśmy skalani,
a wszystkie nasze dobre czyny
jak skrwawiona szmata.
My wszyscy opadliśmy zwiędli jak liście,
a nasze winy poniosły nas jak wicher.
Nikt nie wzywał Twojego imienia,
nikt się nie zbudził, by się chwycić Ciebie.
Bo skryłeś Twoje oblicze przed nami
i oddałeś nas w moc naszej winy.
A jednak, Panie, Tyś naszym ojcem.
Myśmy gliną, a Ty naszym twórcą.
My wszyscy jesteśmy dziełem rąk Twoich.

Drugie czytanie
1 Kor 1, 3-9


Oczekujemy objawienia się Jezusa Chrystusa

Czytanie z Pierwszego listu świętego Pawła Apostoła do Koryntian.

Bracia:
Łaska wam i pokój od Boga Ojca naszego i od Pana Jezusa Chrystusa. Nieustannie dziękuję mojemu Bogu za was, za łaskę daną wam w Chrystusie Jezusie. W Nim to bowiem zostaliście wzbogaceni we wszystko: we wszelkie słowo i wszelkie poznanie, bo świadectwo Chrystusowe utrwaliło się w was, tak iż nie doznajecie braku żadnej łaski, oczekując objawienia się Pana naszego Jezusa Chrystusa. On też będzie umacniał was aż do końca, abyście byli bez zarzutu w dzień Pana naszego Jezusa Chrystusa. Wierny jest Bóg, który powołał nas do wspólnoty z Synem swoim Jezusem Chrystusem, Panem naszym.

Okaż nam, Panie, łaskę swoją, i daj nam swoje zbawienie.

Ewangelia
Mk 13, 33-37

Czuwajcie, bo nie wiecie, kiedy Pan domu przyjdzie

† Słowa Ewangelii według świętego Marka.

Jezus powiedział do swoich uczniów:

«Uważajcie i czuwajcie, bo nie wiecie, kiedy czas ten nadejdzie. Bo rzecz ma się podobnie jak z człowiekiem, który udał się w podróż. Zostawił swój dom, powierzył swoim sługom staranie o wszystko, każdemu wyznaczył zajęcie, a odźwiernemu przykazał, żeby czuwał.

Czuwajcie więc, bo nie wiecie, kiedy pan domu przyjdzie: z wieczora czy o północy, czy o pianiu kogutów, czy rankiem. By niespodzianie przyszedłszy, nie zastał was śpiących. Lecz co wam mówię, mówię wszystkim: Czuwajcie».


Rozważania modlitewne

Zacząć (po prostu) od początku

Jeśli coś dzieje się wiele razy, przestaje być ciekawe, a już z pewnością zaskakujące. Scenariusz roku liturgicznego należy właśnie do tych nieszczęśliwie powtarzających się wydarzeń naszego życia.

Pierwsza niedziela adwentu to jednocześnie początek nowego roku liturgicznego. Przygotowuje nas do uroczystości bożonarodzeniowych będących pamiątką przyjścia na świat Boga w osobie Jezusa Chrystusa. To też wyraźne podkreślenie obietnicy Jego powtórnego przyjścia. Tego przyjścia, które już nastąpiło, a także tego, którego jeszcze nie dokonał. Obu z wymienionych rzeczywistości trudno doświadczyć, ponieważ jesteśmy przyzwyczajeni do odczuwania (odbierania) i smakowania świata zmysłami. Obecność Jezusa nie jest nam dana tak, jak obecność innych osób. Z nimi bowiem mogę spotkać się twarzą w twarz, porozmawiać, napić się kawy, obejrzeć film. Jak więc kolejny raz tak samo mocno i chętnie oczekiwać Tego, którego nie ujrzę?

Potrzeba obecności

Wiem, że ktoś jest przy mnie, kiedy go widzę, mogę dotknąć, zobaczyć uśmiech na twarzy albo łzy. Wszystko to jest przejawem obecności innych osób. Wraz z tym, co cielesne i duchowe, towarzyszy nam całe bogactwo emocji, poruszeń serca, wrażliwość…

A gdyby cofnąć czas? - każdy ma dostatecznie wiele przykładów takich właśnie życzeń w życiu własnym i cudzym. Tyle było i pewnie będzie chwil, kiedy chcemy wymazać z przeszłości słowa, gesty, rozmaite działania, te pochopne i te dokładnie zaplanowane. Niestety (a może na szczęście) czasu cofnąć się nie da. Można tylko o tym pisać, śpiewać... i nic więcej. Inspiracją będzie tutaj kilka linijek tekstu (Pieśń o czekaniu), który napisał poeta i kompozytor Grzegorz Tomczak.

Do tysięcy drzwi stukamy,
które wczoraj wiatr zatrzasnął
i pochodnie rozpalamy,
które, nim zaświecą, zgasną.


Będąc „pomiędzy” i „z” innymi, którzy tak samo jak my błądzą, ciągle staramy się odszukać właściwe drogi do serca drugiego człowieka. Może dlatego, by kiedyś, po latach, nie chcieć rozpaczliwie i ze wstydem ukrywać przeszłości.

Człowiek kreśli kolejne mapy, aby nie powtarzać błędnych dróg. Ale i tak codzienność pełna jest pochodni, które gasną, zanim się zapalą – słów i czynów, które urzekają przez chwilę. Z jednej strony towarzyszy nam świadomość wszechobecnej ulotności, nietrwałości ludzkiego życia, z drugiej zaś – uparte dążenie do utrwalania i wspaniałego zapisania się tu, na ziemi: honorem, mądrością, rozwagą, wspaniałomyślnością...

Narodzić się powtórnie

Rozbieżność pomiędzy szlachetnymi planami na życie a codziennością zwykłych zajęć bywa czasem bolesna. Miało być inaczej: piękniej, mniej tragicznie, a może nawet bezboleśnie. Chce się powtarzać za poetą:

Siedząc, zawsze siedź,
idąc, zawsze idź.
Kiedy mówisz, mów,
kiedy milczysz, milcz.


…wydaje się to takie proste, mało wymagające. Jednak nie bez powodu podczas czytań liturgicznych na początku adwentu można trafić w Księdze Izajasza na następujące słowa: Czemuż, o Panie, dozwalasz nam błądzić z dala od Twoich dróg, tak iż serce nasze staje się nieczułe na bojaźń przed Tobą? (Iż 63, 17).

Co sobie powiemy, kiedy przyjdzie nam coś zaczynać kolejny raz? Może kolejna próba porozumienia się kimś, spotkania, odnalezienia kogoś? Adwent to zaproszenie do początku. Nie chodzi tu wcale o bezmyślne powtarzanie i przetwarzanie przeszłości, ale o śmiałe wejście spojrzenie w przyszłość. Ona nas zaskoczy, bo zawsze wymyka się schematom.
Alicja Karłowska
Tezeusz...

Niedziela I tygodnia Adwentu

Życie ludzkie wypełnione jest oczekiwaniem. Czeka się na wakacje, na urodziny, dorosłość, spotkanie z ukochaną, mieszkanie, propozycję dobrej pracy i usamodzielnienie dzieci. Jak co roku w Adwencie czekamy także na kolejne święta Bożego Narodzenia. Jednak mijają lata, a ja coraz bardziej zdaję sobie sprawę, że wiele marzeń pozostanie już na zawsze niespełnionych. I coraz częściej kieruję oczy ku innemu oczekiwaniu. Pochylam się nad katechezą świętego Cyryla Jerozolimskiego, którą Matka – Kościół proponuje mi w Godzinie Czytań brewiarza I Niedzieli Adwentu:

Głosimy przyjście Chrystusa - nie tylko pierwsze, ale i drugie, o wiele wspanialsze od pierwszego. Pierwsze zwiastowało cierpienie, drugie zaś przyniesie królewski diadem Bożego panowania. (...) Przyjdzie więc Zbawiciel nie po to, aby Go sądzono, lecz po to, by wezwać na sąd tych, przez których niegdyś był postawiony przed sądem. Gdy wtedy był sądzony - milczał; teraz zaś przypomni owym zbrodniarzom, jak haniebnie się z Nim obeszli wiodąc Go na krzyż, i powie: "To uczyniłeś, a Ja milczałem". Pierwsze przyjście było wypełnieniem miłosiernych zamysłów Boga: Jezus, pełen dobroci, przekonywał ludzi i nauczał. Ale kiedy przyjdzie powtórnie, wtedy wszyscy, chcąc czy nie, będą musieli poddać się Jego władzy.

Mój Pan kiedyś przyjdzie powtórnie. W tym dniu cisi posiądą ziemię, miłosierni dostąpią miłosierdzia, łaknący sprawiedliwości zostaną nasyceni, a czystego serca zobaczą Boga. To dobrze. Bo kiedy patrzę na szaleństwa ogarniające dzisiejszy świat, mogę tylko mieć nadzieję, że kiedyś nastąpi ich kres. Jestem jednak świadom, że sam w grzechach świata uczestniczę. Dlatego muszę się na ów dzień dobrze przygotować. Bo nie chcę stanąć wśród zbrodniarzy, którzy chcąc nie chcąc będą się musieli podporządkować Bożym wyrokom...

Adwentowe zamyślenia w wierze...
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,03 sekundy. Zapytań do SQL: 9