Celem tego forum jest niesienie pomocy małżonkom przeżywającym kryzys na każdym jego etapie (także po rozwodzie i
gdy współmałżonkowie są uwikłani w niesakramentalne związki), którzy chcą ratować swoje sakramentalne małżeństwa
Portal  AlbumAlbum  NagraniaNagrania  Ruch Wiernych SercRuch Wiernych Serc  StowarzyszenieStowarzyszenie  Chat  PolczatPolczat
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
Cud zdarzył się za późno
Autor Wiadomość
Ola2
[Usunięty]

Wysłany: 2008-12-09, 09:15   

"Tylko co z tego?"

Ketramie, bajkopisarz z Ciebie :mrgreen:
 
     
NORBERT
[Usunięty]

Wysłany: 2008-12-09, 09:28   

"elzd1"-Norbert. Nie Ty pierwszy przekonałeś się, że tutaj trzeba dosłownie pisać. I zaznaczać, gdzie jest własne przemyślenie, gdzie ironia, gdzie jak najbardziej poważnie.
....wiem Elzd1..ludzie wpadają nieraz w taką zadumę jak na poważnie to juz na poważnie wywody....mądrości...ja teraz wiem znam specyfike swojego ....humoru...choc powiem gdyby nie ..moje intensywne dążenie do właśnie tej Pogody Ducha...do tego co miałem w moim wnętrzu-radości...to nie wiem!! zresztą zawsze widac było moje przygnębienie,ból,żal...a przeciez Bóg uczy nas humoru..radości..i tyle..życie jest cięzkie..ale czemu go nieraz nie osłodzic..ironią..humorem..itd.....jeszcze raz do wszystkich...łaski Pogody Ducha........i wiecznego usmiechu
 
     
czerwona
[Usunięty]

Wysłany: 2008-12-09, 21:32   

Chciałam wtrącić swoje trzy grosze- że wszyscy zdrajcy ( nie lubię tych "zdradzaczy") to fajne dziewczyny i chłopaki są ! Dobrzy małżonkowie , tylko chwilowo pogubieni dlaczego bo ........ZAKOCHANI. Miłość - to nimi kieruje , miłość szlachetna tak , że opluć trzeba współmałżonka , zgnoić go , wdeptać w ziemię żeby tego szlachetnego uczucia nie zniszczył. dzieci też nie stają na drodze bo tatuś walcem przejedzie ! Bo on chce żyć , rozumiecie dzieci : tatuś chce żyć ! nie chce być już dalej duszony przez mamusię , tatuś właśnie poznał słowo miłość , wie już jak powinien wyglądać związek - teraz to odkrył , po kilkunastu latach życia z mamą , to co było, to tylko popłuczyny związku w których on się dusił . Tata chce żyć ! Bo się ZAKOCHAŁ a każdy ma tylko jedno życie , to , że wy drogie dzieci i drogie żony macie tylko jedno życie - to nic , pojęczycie parę lat i przejdzie wam - nie po to się urodziłem, żeby was ciągnąć za uszy przez całe życie . To nic ,że święta samotne , że pusty dom ,że codzienny płacz w poduszkę - tata chce żyć , wozić lalunię , chodzić do restauracji i pić drinki w ciepłych krajach. To wszystko można wytłumaczyć tylko jednym słowem : to wielka miłość musi być.
 
     
aga77
[Usunięty]

Wysłany: 2008-12-09, 21:53   

Heh mój to jest do tego stopnia fajny chłopak że go niedługo lalunia na tronie posadzi i pokłony będzie składać...Wariuje za nim bo los na loterii wygrała-tak mi pan mąż w smsach donosi...
Dzieci nie odwiedza bo lala histerii dostaje na sama mysl o weekendzie samotnym.
Ze ten wyśniony do żony per k....o mówił,że dzieci własnych od roku nie widuje i o każdy grosz się targuje,to nieważne! On jest -cudowny- to MIłOść go odmieniła...
 
     
elzd1
[Usunięty]

Wysłany: 2008-12-09, 23:47   

Tia......
Już wiem, skąd się wzięło powiedzenie:
" Miłość wszystko zwycięża, więc i my ulegnijmy..."

A Jan Paweł II powiedział: ,,Musicie być mocni mocą miłości, która jest potężniejsza niż śmierć”. No i są mocni, kosztem żon, mężów, własnych dzieci.
 
     
samotna
[Usunięty]

Wysłany: 2008-12-09, 23:50   

elzed,
no i kosz bedzie... ;-)
 
     
NORBERT
[Usunięty]

Wysłany: 2008-12-10, 00:04   

dziewczyny spoko!!!! coś dla was


nie wydawaj duszy swej smutkowi
ani nie drecz siebie myslami
radośc serca jest zyciem człowieka
a wesołośc przedłuza dni jego
miłuj swoja dusze,pociesz swoje serce
i oddal długotrwały smutek od siebie
bo smutek zgubił wielu
i nie ma z niego żadnego pożytku
zadrośc i gniew skracaja dni
a zmartwienie sprowadza przedwczesna starość
gdy serce pogodne-dobry apetyt
zatrzoszczy sie ono o pokarm
 
     
elzd1
[Usunięty]

Wysłany: 2008-12-10, 00:07   

samotna napisał/a:
elzed,
no i kosz bedzie... ;-)

Pewnie będzie.
Bo ktoś tutaj chce pokazać swoją wyższość nad innymi.
Nie ma siły argumentów.
Jest argument siły.
Tak się rodzi przemoc.
 
     
TEOR
[Usunięty]

Wysłany: 2008-12-10, 02:04   

Moje słowa kieruję do wszystkich zdradzonych. Jedno jest pewne - na cudzym nieszczęściu nie da się zbudować szczęścia, choćby nie wiem co i choćby się wydawało inaczej - to tylko chwilowa iluzja. Tak więc tylko wspułczuć trzeba głupocie i naiwności tych wszystkich "laluń i kochasi" i "pogibanych zdradzaczy". I modlić się za nich trzeba, bo są ślepi i nie wiedzą, co czynią. Módlmy się także za siebie nawzajem o zdrowie dla nas i naszych dzieci, o łaskę przebaczenia zdradzaczom, o radość z życia, pomimo wszystko.
 
     
samotna
[Usunięty]

Wysłany: 2008-12-10, 09:27   

Teor,
u ciebie mąz nie mówił, ze nie kocha. To był jak sama pisałaś wyskok, oczywiście zdrada niwątpliwie- zakończona - wiemy tutaj jak... . Ja na prawdę widze szczęscie mojego męża, jego nowy sposób na życie.
To, czy ktoś zbuduje szczęście swoje, na cudzym nieszczęściu - tego nie wiemy.
Nie wiemy, czy to iluzja, chwilowy zachwyt.
Przecież ludzie zakładaja nowe związki i są szczęsliwi, często też nie żałują swojej decyzji.
Teor, nie mozesz temu zaprzeczyć, ze tak bywa i to dośc często....
Mówienie sobie - nie zbudujesz szczęścia na cudzym nieszczęściu - komu ma pomóc?
Chyba tylko nam, wierząc, ze przyjdzie czas refleksji, czas rozrachunku, żal za grzechy...
 
     
czerwona
[Usunięty]

Wysłany: 2008-12-10, 10:10   

Samotna - to zależy od człowieka - normalny a nie pogibany na cudzym nieszczęściu szczęścia nie zbuduje - bo będzie miał nieczyste sumienie , poczucie , że jest krzywdzicielem .
Pogibany kochaś może być teoretycznie szczęśliwy - tylko , że to nie jest prawdziwe szczęście - to odczuwanie przyjemności. Ale jeśli pogibany dalej będzie pogibany - to może lepiej , że go przy nas nie ma .
Ja nie wyobrażam sobie bycia szczęsliwą mając świadomość, że w domu mojego faceta płaczą za nim jego dzieci i żona , musiałabym być lalunią .
I tu wracamy do punktu wyjścia - kim jesteśmy i kim są nasi współmałżonkowie. Ja nie mogłabym byc szczęśliwa wiedząc , że ktoś przeze mnie cierpi. To by mnie zagryzło. Ale ja to ja a oni to oni.

[ Dodano: 2008-12-10, 10:12 ]
trzeba dokonać wyboru - wybrać dobro i cierpieć lub wybrać zło .
Wiadomo jaki wybór jest słuszny , lepiej cierpieć.
Sama to pisałaś Samotna.
 
     
TEOR
[Usunięty]

Wysłany: 2008-12-10, 11:24   

Samotna, Czerwona trafiła w sedno! Człowiek, przez duże C, nie może być szczęśliwy, jeśli jest świadomy, że czyni krzywdę innym!!! Czyli diagnoza jest taka, że albo zdradzacz nie jest człowiekiem przez duże C - wtedy jaknajdalej od takiego i tylko się cieszyć, że nie będzie miał wpływu na wychowanie naszych dzieci (jeśli chce być potępiony na wieki, to jego wybór), albo zdradzacz jest nieświadomy tego, co robi - ślepy, głupi, biedny, godny pożałowania - takiemu trezba dać szansę. Samotna, zwróć uwagę na to, że piszemy w wątku zapoczątkowanym przez Sill12. Jej przykład daje jednoznaczną odpowiedź na pytanie, czy można budować własne szczęście na nieszczęściu innych??? Co z tego jej iluzorycznego szczęścia zostało? Myślę jednak, że Sill12 ma szansę wrócić do człowieczeństwa przez duże C, tylko, czy tę szansę wykorzysta? Moim zdaniem wypadałoby szczerze przeprosić nie tylko własnego męża, ale także żonę i dzieci "współtowarzysza". Na koniec jeszcze jedno moje przemyślenie. Nie można mierzyć wszystkich jedną miarką, ponieważ nie wszystkich nas Bóg obdarzył takimi samymi "talentami". Zdradzacze chyba otrzymali mniej.
 
     
aga77
[Usunięty]

Wysłany: 2008-12-10, 12:03   

Teor,masz rację-Sill się nie udało zbudowac szczęscia.
A mąż Wanbomy?Sama tutaj pisała że jest z dziewczyną juz 4 lata,pojawiło się dziecko i mają się oboje wyśmienicie...
Mój juz rok z panienka.Próbuje go czasem podebrać co tam u niego i okazuje się że związek kwitnie i jest coraz lepiej...
 
     
czerwona
[Usunięty]

Wysłany: 2008-12-10, 12:12   

Teor , nie trzeba być człowiekiem przez duże C - wystarczy byc człowiekiem ..
aga 77 - nie podpytuj go , olej go całkowicie , karmisz tylko jego próżność
 
     
aga77
[Usunięty]

Wysłany: 2008-12-10, 13:16   

Czerwona,nie wiem czy wiesz jak to jest gdy człowiek żądny wieści a one ciągle sa niepomyślne.
Jak wierzyc gdy się okazuje że własnie szukaja mieszkania?
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,03 sekundy. Zapytań do SQL: 8