Celem tego forum jest niesienie pomocy małżonkom przeżywającym kryzys na każdym jego etapie (także po rozwodzie i
gdy współmałżonkowie są uwikłani w niesakramentalne związki), którzy chcą ratować swoje sakramentalne małżeństwa
Portal  AlbumAlbum  NagraniaNagrania  Ruch Wiernych SercRuch Wiernych Serc  StowarzyszenieStowarzyszenie  Chat  PolczatPolczat
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
Bóg jest miłością
Autor Wiadomość
Mirela
[Usunięty]

Wysłany: 2008-06-27, 09:35   

Weroniko cieszę sie razem z Tobą :mrgreen:
Pozdrawiam:)
 
     
kasia
[Usunięty]

Wysłany: 2008-07-03, 00:48   

Werka! Pięknie zatytułowane Twoje - Wasze (Waszego Małżeństwa) świadectwo! To wszystko z Miłości do Ciebie księżniczko Weroniko, córo Króla królów :-D
Cieszę się bardzo i pamiętam w modlitwie o Waszej (męża i Twojej) JEDNOŚCI ♥
pozdrawiam Cię!
 
     
weronika
[Usunięty]

Wysłany: 2008-07-03, 14:54   

Dziękuję z całego serca dziewczyny....Kasiu,bo obrosnę w piórka.... :-D
 
     
zuza
[Usunięty]

Wysłany: 2008-07-04, 21:37   

elzd1 napisał/a:
Zuza, poczekam na swój wyrok, wtedy albo Ci przyznam rację albo nie. :-)

hm- cudów nie oczekuj- tytaj oceniłam bo znałam zawartośc Weroniki pism i taktyke.
Każda sytacja jest inna- twojej nie znam i nie znam dowodów na jej poparcie- więc nie wydaje sądu.

Ale jak wiemy- wszyscy- dobrze ci zyczę kurde mol. :lol:
Tylko popracuj na końcową wypowiedził- podziel sobie na kawałki tezy i udowaniaj- to ofnośnie czego jesteś zdecydowana.
Zdając sobie sprawę że najprawdopodobnjie będziesz musiała skłamćś- pierwsze ponowne pytanie- czy podtrzymuje pani swój wniosek- umiesz go wygłosić patrząc na pytającego cie sędziego?\Jest prawdą?
a jak zapyta czy kocha pani męż?

A jak dołoży- to proszę powiedzieć za co pani go teraz kocha? Umiesz dać odpowiedż.
 
     
elzd1
[Usunięty]

Wysłany: 2008-07-05, 09:45   

Zuza. Dlaczego kłamać?
Odpowiedzi znam. Tylko nie spodziewam się aż tak dokładnych pytań. W tej chwili czekam na odpowiedź, którą miał napisać adwokat szanownego na moje pismo, które złożyłam zgodnie z Twoją radą. I do września mam zebrać "materiał dowodowy" - znaczy udowodnić, że kocham szanownego i nie chcę rozwodu.
Pytanie, którego raczej sąd mi nie zada: czy ja jeszcze chcę z nim być?
 
     
wito
[Usunięty]

Wysłany: 2008-07-05, 11:22   

elzd1 napisał/a:
Pytanie, którego raczej sąd mi nie zada: czy ja jeszcze chcę z nim być?

miałem takie pytanie "czy po tym wszystkim chce pan jeszcze ratować to małżeństwo?"
odpowiedziałem - tak, uważam, że uda nam się stworzyć szczęśliwy związek jeżeli poddamy się terapii małżeńskiej.
 
     
zuza
[Usunięty]

Wysłany: 2008-07-05, 12:55   

ELZD1

Nooo to radzę się spodziewać dośc dokładnych pytań.
Zeby potem zaskoczenia nie było.
Masz przykład co napisał Wito.
I nie traktuj sądu jako zbioru zobojętniałych i olewających ludzi.
Nie muszą drukowanym na koszulkach haseł pisać- ale myślą- tego bądż pewna.
nie są fabryką gwoździ i nie olewają- lecz niestety opierają się na faktach.
Ma znaczenie jak mówisz oraz co mówisz.
więc moja rada- przygotuj się na różne dziwne pytania.


a teraz ogólnie- nie w kontekście twojej wypowiedzi:


Dośc często w rozmowach z różnymi ludźmi z takiego czy innego powodu, wezwanymi do stawienia się w sązie zauważam "niedocenianie".
To z kolei jak mogę dośc często spostrzec powoduje że stawiający się nie są przygotowani na dziwne- bo uważają że wszystko jest tak oczywiste że nie muszą.
Otóż moim zdaniem nic nie jest oczywiste- i należy to tylko jasno doprecyzować- wtedy staje się oczywiste.
Nic nikomu się nie należy a to co ludzie czują powinno być dośc dokładnie zwerbalizowane podczas odpowiadania na pytania.
I nie ma sie co dziwić dziwnym pytaniom- one mogą paść ( mogą- nie zaś muszą).

I dobrze jest nie być zaskoczonym. I dobrze jest nie lekcewazyć.

No to teraz, jeśli oczywiście chcesz się sprawdzić ELZD1 pytanie przykładowe:
1. CO kocha pani W MĘZU obecnie? ( zauważ że nie za co kocha pani męża, ani nie -czy nadal kocha pani męża tylko co w nim pani kocha ?
Nie wchodzi w grę odpowiedż bo wierząca jestem- bo pytanie nie brzmi czy jest pani wierząca?Ani dlaczego- bo wiara mi nakazuje- i to już starczy czasami na do widzenia-miłość li tylko bo wiara nakłada obowiązek- jest mało wartościowa.
Konkretnie jednym zdaniem- co w nim kochasz? Wspomnienie?
Nie musisz odpowiadać- ja pokazałam tylko przykład- na tony jest różnych pytań, złe odpowiedzi powodują że sobie delikwent też zawdzięcza orzeczenie rozwodu.
Idąć drogą opowiadania - bo kocham należy liczyć się z tym że będzie się pytanym o szczegóły swojej miłości.
 
     
elzd1
[Usunięty]

Wysłany: 2008-07-05, 14:30   

wito napisał/a:
"czy po tym wszystkim chce pan jeszcze ratować to małżeństwo?"

Ba. A czy chcę jeszcze? Czy naprawdę chcę, czy tylko tak powiem, z powodów które przedstawiłam poprzednio? Sie zastanawiam :)

zuza napisał/a:
Nooo to radzę się spodziewać dośc dokładnych pytań.
Zeby potem zaskoczenia nie było.

Zuza, nie da się przewiedzieć wszystkich pytań. Te, najbardziej prawdopodobne wciąż opracowuję.
Co ma być to będzie, jakby coraz mniej mi zależało. Dojrzałam?
A pytanie "co" jest ciekawe, muszę pomyśleć "co". Właściwie, czy jeszcze w ogóle?
Ciekawe, co można kochać w obcym człowieku, który zrobił mi tyle złego? Oczekuję podpowiedzi :-)
 
     
zuza
[Usunięty]

Wysłany: 2008-07-05, 14:32   

elzd1 napisał/a:
wito napisał/a:
"czy po tym wszystkim chce pan jeszcze ratować to małżeństwo?"

Ba. A czy chcę jeszcze? Czy naprawdę chcę, czy tylko tak powiem, z powodów które przedstawiłam poprzednio? Sie zastanawiam :)

zuza napisał/a:
Nooo to radzę się spodziewać dośc dokładnych pytań.
Zeby potem zaskoczenia nie było.

Zuza, nie da się przewiedzieć wszystkich pytań. Te, najbardziej prawdopodobne wciąż opracowuję.
Co ma być to będzie, jakby coraz mniej mi zależało. Dojrzałam?
A pytanie "co" jest ciekawe, muszę pomyśleć "co". Właściwie, czy jeszcze w ogóle?
Ciekawe, co można kochać w obcym człowieku, który zrobił mi tyle złego? Oczekuję podpowiedzi :-)


He he he- twój cyrk, twoje małpy- nie licz na podpowiedż- niby skąd mam wiedzieć- nie znam twojego męża i nie był moim mężem he he he .

Buziaki.
 
     
elzd1
[Usunięty]

Wysłany: 2008-07-05, 14:35   

Zuza, dyżur masz, czy cóś?
Tiaaaa. Mój cyrk. To faktycznie cyrk. Nigdy nie lubiłam cyrku.
Ostatnio zmieniony przez elzd1 2008-07-05, 14:36, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
zuza
[Usunięty]

Wysłany: 2008-07-05, 14:36   

a nie mam- tylko ma czas do 17.00- to sobie czytam i podziwiam. :mrgreen:
 
     
elzd1
[Usunięty]

Wysłany: 2008-07-05, 14:38   

Co tak podziwiasz?
Pomóż biednej kobiecie, skoro już sprowakowałaś do myślenia :-)
 
     
zuza
[Usunięty]

Wysłany: 2008-07-05, 14:41   

elzd1 napisał/a:
Co tak podziwiasz?
Pomóż biednej kobiecie, skoro już sprowakowałaś do myślenia :-)



he he he-OOOOOOOOOOOOOOOO


noż właśnie pomogłam- sprowokowałam i myślisz :-P

jestem dzisiaj niepełnowartościowa- bo mnie boli ząb huuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu.
Mocno boli dość- ale przetrzymam dziada- stomatolog uprzedzał o rozwoju sytuacji.

A podziwiam- że taki piękny świat.
 
     
elzd1
[Usunięty]

Wysłany: 2008-07-05, 14:47   

Idę do więźnia, coby tutaj nie bałaganić.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,03 sekundy. Zapytań do SQL: 8