Celem tego forum jest niesienie pomocy małżonkom przeżywającym kryzys na każdym jego etapie (także po rozwodzie i
gdy współmałżonkowie są uwikłani w niesakramentalne związki), którzy chcą ratować swoje sakramentalne małżeństwa
Portal  AlbumAlbum  NagraniaNagrania  Ruch Wiernych SercRuch Wiernych Serc  StowarzyszenieStowarzyszenie  Chat  PolczatPolczat
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
Rekolekcje Jesienią 2008
Autor Wiadomość
Małgosia
[Usunięty]

Wysłany: 2008-10-12, 20:19   

Ja też jestem już w domu, było super, niech żałują ci, których nie było :-P
Pozdrawiam serdecznie wszystkich, z którymi się spotkałam - i całuję :-)
Wiem, że nasze życie, niezależnie od tego, na jakim etapie jesteśmy i jakie trudności przezywamy - wychodzi na prostą. Tak naprawdę jest!
Chwała Panu!
 
     
Darek
[Usunięty]

Wysłany: 2008-10-12, 21:57   

Też jestem w domu, właśnie skończyłem odsypiać noc.
Chciałem Wszystkim podziękować, było bardzo dobrze, bardzo fajnie, dużo, dużo lepiej niż można to sobie wyobrazić, szkoda tylko, że tak krótko.
Kontakt osobisty bezlitośnie obnaża niezliczone ułomności kontaktu wirtualnego - oby go było jak najwięcej.

Pozdrawiam Wszystkich, życzę silnej, bezkompromisowej wiary :-) , Darek
 
     
Andrzej 
Mąż jednej żony


Imię małżonka/i: Kama
Wiek: 28
Dołączył: 22 Mar 2006
Posty: 156
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-10-12, 23:31   

Wielkie dzięki za spotkanie i rozmowy. Wiele darów otrzymaliśmy. Teraz czas na dzielenie sie nimi...:)

Mam jeszcze do rozdania 10 zdjęć obrazu przedstawiającego św. Michała Archanioła wraz z modlitwą do niego. Jeśli ktoś miałby takie życzenie, by mu przesłać zdjęcie wraz z tą modlitwą, proszę do mnie napisać na priv.

Ania - uczestniczka rekolekcji prosiła mnie o umieszczenie następujących słów;

Serdecznie dziękuję Wam organizatorzy rekolekcji w Sanktuarium Krwi Chrystusa za to, że daliście mi sposobność abym mogłam odchwaścić i użyźnić swoją glebę dla słów Jezusa. Bogu dziękuję za Was uczestnicy tych rekolekcji, którzy podzieliliście się swoim doświadczeniem kryzysu małżeńskiego i daliście żywe świadectwotego wiary oraz działania Opaczności Bożej w Waszym życiu. Swoją modlitwę obiecuję Robotnikom w winnicy Pana, którzy podjeli się wyjaśnić mi znaczenie i sens cierpienia w życiu człowieka. Bogu niech będą dzieki !
_________________
"Módl się tak, jakby wszystko zależało od Boga, a działaj, jakby wszystko zależało tylko od ciebie" (Święty Ignacy Loyola)
"Najpierw modlitwa, potem przebłaganie, dopiero na trzecim miejscu - daleko "na trzecim miejscu"- działanie" (Święty Josemaria Escriva)
„Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia” (List św. Pawła do Filipian 4:13)
„I nie uczynił tam wielu cudów z powodu ich niewiary” (Ew. Mateusza 13:58)
www.separacja.org ::: www.sychar.org ::: www.modlitwa.info
Ostatnio zmieniony przez Andrzej 2008-10-13, 00:10, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
Chmurka
[Usunięty]

Wysłany: 2008-10-12, 23:34   

Cieszę się, że mogłam być z Wami na rekolekcjach (po raz pierwszy). Był to dla mnie wspaniały czas :mrgreen:
 
     
sofia
[Usunięty]

Wysłany: 2008-10-13, 08:17   

Ze łzami w oczach opuszczałam Czestochowę .
To były niezapomniane chwile. Poznałam wielu fantastycznych ludzi .
Dziękuje Wam wszystkim, za każde słowo, gest ,i wiele serdeczności.
To spotkanie dodało mi sił , wiary i nadzieji.
Zobaczyłam , zrozumiałam , że nie jestem sama w tym moim cierpieniu.
Mysle , ,że naładowałam "akumulatory " żeby iśc dalej .....
A sam temat rekolekcji
" Kiedy cierpienie staje się łaską " był , mysle nam wszystkim bardzo potrzebny
Niezwykle ciekawe wykłady . Głęboka treść. Wiele przemyśleń .
Takie rekolekcje sa niezwykłym darem ..................
Dziękuje wszystkim , którzy przyczynili sie do ich zorganizowania .
Pozdrawiam.
Dziekuje wszystkim za wszystko.............

[ Dodano: 2008-10-13, 08:50 ]
Ze łzami w oczach opuszczałam Czestochowę .
To były niezapomniane chwile. Poznałam wielu fantastycznych ludzi .
Dziękuje Wam wszystkim, za każde słowo, gest ,i wiele serdeczności.
To spotkanie dodało mi sił , wiary i nadzieji.
Zobaczyłam , zrozumiałam , że nie jestem sama w tym moim cierpieniu.
Mysle , ,że naładowałam "akumulatory " żeby iśc dalej .....
A sam temat rekolekcji
" Kiedy cierpienie staje się łaską " był , mysle nam wszystkim bardzo potrzebny
Niezwykle ciekawe wykłady . Głęboka treść. Wiele przemyśleń .
Takie rekolekcje sa niezwykłym darem ..................
Dziękuje wszystkim , którzy przyczynili sie do ich zorganizowania .
Pozdrawiam.
Dziekuje wszystkim za wszystko.............
 
     
EL.
[Usunięty]

Wysłany: 2008-10-13, 13:45   

Zjeżdżając z Jasnej góry już za Wami tęskniłam i wcale nie chciałam wracać do rzeczywistości.....z Wami mi dobrze !

Smutne nasze przezycia i doświadczenia....a ja widziałam usmiech na każdych ustach i skupinie sie na drugim człowieku i ciekawość w oczach i serca otwarte. Tyle przyjaźni ! Jak mnie to cieszy ! I znowu ( Elzd ratuj) uniosło mnie na ziemię i tylko klaskac chce w ręce.

Najbardziej mnie porusza los dzieci w naszych rodzinach...niech Pan im szególnie błogosławi i ma w swojej opiece ale i daje wytrwałość i siłę im rodzicom na każdy dzień !!

Wykłady P.Guzewicza i P.Jacka....to zywe słowa , zapadające głęgoko w moim sercu...teraz musze przemysliwać, ustawiać i zyc nimi.
Kiedy cierpienie staje się łaską - to takie trudne - ale zapamiętałam :
1 . zgodzić sie na cierpienie, przyjąć je i nie buntować się.
2. milczeć....uspokoic, wyciszyć emocje....milczec doslownie też.
3. zgodzić sie na samotność......
Trudne okropnie...ale jeżeli to jest droga ??

I jeżeli nasze ułomności, niedoskonałości, braki, cierpienie...to również dane nam talenty....to i z nimi cos zrobić trzeba. Bardzo mi sie to podoba...Wyciągam je wszystkie na wierzch i myslę, kombinuję, jak je pomnozyc na chwalę Pana ?

Spotkanie z Wami to dla mnie wielka radośc, wielka przygoda. Widze w nas wszytkich oprócz bólu dużo już miłości. Wszyscy sie jej uczymy...tej prawdziwej bez chcenia wzajemności.
Popatrzecie świat ludzki jak daleko odbiegł od świata Boga...Jego poglądów, nauki . Musimy wracać na drogę Pana .
Po to te rekolekcje.....za krótkie, za mało !

Dziękuje wszystkim , którzy byli, za słowa, rozmowy, usmiech, przytulenie, bycie !
Wszystkim , których nie było - niech załują , ale byliście w naszych modlitwach i pamiętaliśmy o Was.

Organizatorom wielkie DZIĘKI i proszę o jeszcze !!!!! EL.
 
     
MKJ
[Usunięty]

Wysłany: 2008-10-13, 16:01   

Najpierw wielkie dzięki dla Tadeusza. Jak On potrafi to wsztystko dobrze i sprawnie zorganizować. Tadeuszu - bardo to doceniam. Twoje świadectwo bardzo mnie poruszyło.

Bardzo mnie ucieszyła obecność księdza Darka - młody kapłan z duchem - i autentyczny. Bardzo mnie przypadła do gustu jego sugestia zapraszajcie kapłanów na wasze rekolekcje.

NO I O WESOŁYM BUSIKU parę słów. Najpierw dziękuję Andrzejowi - Agnieszce, Alicji, Anecie, Kasi, Eugeniuszowi i Zbyszkowi. Zbyszka przepraszam za swój niewyparzony język. Tak jak to dziś widzę wiele się od Was nauczyłem o mojej sytuacji rodzinnej oraz otrzymałem dużo dobra. Wlaliście w moje serca dużo nadziei.

Dziękuję starym przyjaciołom i nowym. Niestety parę osób nie mogło przyjechać - to boli. Ale przyjadą następnym razem.

Wiele radości sprawiali Ci co naprawdę nie mogli być z nami cały czas a jednak przejechali chociaż na dzień na półtora lub nawet na krótszy czas. Myślę o Ani, Poznaniakach z pociechami, Halszce i Lenie z mężem i dzieciakami i wielu innymi.

Merytorycznie rzeczywiście było bdb plus serce plus pogoda.

Oby następne miejsce rekolekcji było jeszcze bardziej z gumy rozciągliwe.
 
     
elzd1
[Usunięty]

Wysłany: 2008-10-13, 16:39   

EL. napisał/a:
I znowu ( Elzd ratuj) uniosło mnie na ziemię i tylko klaskac chce w ręce.

A nie, tym razem nie będę ściągać Cię na ziemię, nie z tego powodu. Tym razem to i ja daję się unieść nastrojowi i przeżyciom. Zaś nasza krótka rozmowa po drodze na Jasną Górę dała mi dużo do myślenia, a i sprzeczać się wtedy nie można było, nie wtedy, gdy jedzie się do Matki Bożej, żeby złożyć Jej pod stopy również i te nasze czasem ostre wymiany poglądów :-D

Czuję niedosyt, bo za brakło czasu, żeby chociaż przez chwilę porozmawiać z każdym, wymienić doświadczenia i poglądy, lub choćby chwilę pobyć razem.
Nalegałam, żebyśmy wspónie odmówili Koronkę ku czci Chrystusa, niestety, nie dało się, tak bardzo plan rekolekcji był napięty.
Mam prośbę do innych fotografów: czy ktoś przeszedł i fotografował te kapliczki na zewnątrz? Przydałyby się do naszej kroniki.

EL. napisał/a:
za krótkie, za mało !

Sie zgadzam. I już myślę, żeby indywidualnie tam pojechać, spokojnie pobyć i wyciszyć. Bo nawet czasu na indywidualną modlitwę nie było prawie wcale ( nocne Polaków rozmowy skracały czas odpoczynku do niezbędnego minimum).

Dziękuję wszystkim za obecność, a szczególnie organizatorom za ogromną pracę, jaką wykonali.
 
     
Dorota2
[Usunięty]

Wysłany: 2008-10-13, 21:11   

Ja również dziękuję wszystkim za obecność, za zorganizowanie tych rekolekcji; nabrałam sił, oczyściłam umysł, serce.... dziś po prostu rozpierała mnie energia i jak to EL ujęła rownież jeszcze unoszę się nad ziemią. Pozdrawiam wszystkich :-)
 
     
annad
[Usunięty]

Wysłany: 2008-10-13, 21:18   

" Najbardziej mnie porusza los dzieci w naszych rodzinach...niech Pan im szególnie błogosławi i ma w swojej opiece ale i daje wytrwałość i siłę im rodzicom na każdy dzień !! " El. dzięki Ci za te słowa. Na rekolekcjach byłam po raz pierwszy i Bogu dziękuję za ten czas i ludzi, których mogłam poznać. Będąc w kryzysie już od 4 lat szukam pomocy dla siebie, a dzieci ?, dzieci pozornie sobie radzą - tak mi sie do niedawna wydawało. Oczy są odbiciem duszy i szczególnie przyglądałam się na tych rekolekcjach oczom tam obecnych dzieci. Smutek, niepewność, żal, zagubienie .... Kochani rodzice zróbmy wszystko aby nasze dzieci też mogły mieć sposobność do leczenia swoich młodych duszyczek. Pomyślmy jak im pomóc aby mogły rozwijać się duchowo. Bardzo Was proszę zwróćcie na tą kwestię swoją uwagę, wypowiedźcie się co sądzicie o tym aby podczas rekolekcji dla dorosłych pomyśleć o ... nie wiem jak nazwać, zajęciach może, dla dzieci z rodzin dotkniętych kryzysem. wszystkim, którzy wypowiedzą się na ten temat dziękuję.
 
     
agnieszka78
[Usunięty]

Wysłany: 2008-10-13, 21:57   

bardzo żałuję , że nie mogło mnie być choć to planowałm ze będę ale jestem juz baba z brzuchem a przede wszystkim z bolącym krzyzem i potrzebuje mojego security czasami a nie chciałam go brać, żałuje ze nie mogłam spotkać znowu i Halszki, Kasi, i MKJ, Tadeusza, Agnichy, i Elzd, i innych, pocieszam sie ze i tak nie mogłabym zapalić z wami papierocha hhehehehe :)
 
     
annad
[Usunięty]

Wysłany: 2008-10-13, 23:06   

DZIECKO,
dziecko ludzkie,
dziecko Boże,
cząstka nieukończonego Ciała, lecz bez CIEBIE
okrojone
Ciało Ludzkości
Ciało Chrystusa,
które od zarania czasów rozwija się na ziemi aby wznieść się aż do nieba.
(...)
Rozdarte dzieci rozdzielonych rodziców,
Jesteście skrzyżowaniem dróg, które się rozchodzą,
miejscem spotkania serc w nocy.
Jesteście więzami, których nie można rozwiązać,
ciałami, których nie można rozdzielić.
Jesteście waszym ojcem i waszą matką, którzy w was nie mogą się rozwieść, jesteście ich miłością, która przetrwa tak długo, jak żyjecie.
W was są oni poślubieni na zawsze.
Michel Quoist "Rozmowy o miłości"
Mam dwóch synów 14 letnich i od 2 lat mieszkamy we troje, tata odszedł . moi synowie sa mocno obrażeni na Pana Boga za to co ich spotkało. Proszę Was o modlitwę za moich synów Tomka i Arka.
Bóg Wam zapłać.
 
     
lena
[Usunięty]

Wysłany: 2008-10-14, 01:23   

...i na mnie przyszedł czas, na moje podziękowania.
Dziekuje więc za mozliwośc uczestnictwa choć w tym jednym dniu.
Nie miałam zbyt wiele możliwości rozmowy z uczestnikami i choć chetnie bym to uczyniła...... nie to było najważniejsze.
Co było?......błogosławieństwo Relikwią Krwi Chrystusa i......obecnośc mojego męża.
Ważne było dotarcie na miejsce mimo wielu przeciwności...kłopoty w pracy,brak urlopu, kłopoty z samochodem, dzieci, pies....i jeszcze pare innych.Oczywiscie zgubiliśmy sie, choć to w zasadzie nic nowego bo my zawsze się gubimy, ale w koncu na miejsce (z opóźnieniem) trafiamy.
Dzieki El za usprawiedliwienie.... przyjadą, tylko najpierw się zgubią ;-)
W końcu szczęśliwie dotarliśmy....ja,dzieci i mąz..... niegdyś "krzywdziciel" ....po zmianach, pszeszedł sam siebie, ujawnił sie, stanął twarzą w twarz ze wszystkimi....udowodnił ze można odbić się od dna i na powrót byc godnym i wartościowym człowiekiem.
Nie nalegałam,wyskoczyłam z propozycją, ale sama pewna nie byłam, sama się wachałam.
Stało sie jak stać się miało....i nie załujemy.
Dzieciaki.... nacodzień straszne urwisy...cud...nie moje dzieci normalnie.Pozostawione samym sobie spisali się znakomicie.
Odbili sobie w domu :-D ale to już szczegół.

Błogosławieństwo było dla mnie, dla nas niesamowitym przeżyciem ....wiązałam z tym pewne nadzieje i..... dzieje sie.
W domu żałowałam,ze nie kupiłam żadnej pamiatki, byłam zbyt rozkojarzona na miejscu......uznaliśmy ,ze widać trzeba tam wrócić...i pewnie tak będzie.
Jeszcze raz dziekujemy.

teraz mogę iść spać....dobranoc wszystkim.
 
     
elzd1
[Usunięty]

Wysłany: 2008-10-14, 07:17   

annad
To co napisałaś o dzieciach jest takie smutne. I tak piękne zarazem.
annad napisał/a:
Jesteście więzami, których nie można rozwiązać,
ciałami, których nie można rozdzielić.


Do chomika wrzucułam kilka zdjęć: http://chomikuj.pl/elzd1
hasło: skc2008
 
     
kasia1
[Usunięty]

Wysłany: 2008-10-14, 09:31   

no tak... ja wiedziałam, że ten busik, jadący przez W-wę, to będzie prawdziwy Wesoły Autobus :-) , żałuję, że nie dane mi było jechać.
Pozdrawiam wszystkich, których nie spotkałam :-)
Elzd... zdjęcia, jak zwykle, profesjonalne :lol:
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,03 sekundy. Zapytań do SQL: 8