Celem tego forum jest niesienie pomocy małżonkom przeżywającym kryzys na każdym jego etapie (także po rozwodzie i
gdy współmałżonkowie są uwikłani w niesakramentalne związki), którzy chcą ratować swoje sakramentalne małżeństwa
Portal  AlbumAlbum  NagraniaNagrania  Ruch Wiernych SercRuch Wiernych Serc  StowarzyszenieStowarzyszenie  Chat  PolczatPolczat
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
przywilej czy prawo?
Autor Wiadomość
nowa
[Usunięty]

Wysłany: 2008-01-27, 21:52   przywilej czy prawo?

dzis mial byc wspolny obiad aby uczcic egzaminy wstepne do high school, w zamian
maz wystrzelil dzis zeby syn spedzal u niego troche czasu, ma do tego prawo, czy nie?
wspomne jeszcze ze od naszego powrotu z wakacji w polsce w polowie sierpnia, maz notorycznie wychodzil wieczorami, nie odpowiadal synowi dokad, nawet 14latek plakal przez niego a placzacy nastolatek i przyszly facet to raczej rzadkosc
wyprowadzil sie po nowym roku i teraz nagle przekonuje mnie ze to nie ode mnie zalezy, jakbym nie miala nic do powiedzenia

nie utrudniam im wspolnych wyjsc, ale komu da to szczescie jesli przyjdzie do niego do jego mieszkania? czy nie lepiej nie wiedziec gdzie ojciec mieszka niz widziec to na wlasne oczy
to nie bedzie jak gwozdz do trumny, zobaczyc gniazdko tatusia

syn w ogole nie chce mowic o calej sytuacji, tylko sie do nas przytula, mowi jak nas kocha

nie dosc ze sobie nie radze, to jeszcze a moze przede wszystkim trzeba myslec o dziecku w tym wszystkim

zycie, co nam jeszcze przyniesie?
 
     
wabona
[Usunięty]

Wysłany: 2008-01-27, 22:08   

nowa napisał/a:
syn w ogole nie chce mowic o calej sytuacji, tylko sie do nas przytula, mowi jak nas kocha


Czuje się winny?

nowa napisał/a:
nie dosc ze sobie nie radze, to jeszcze a moze przede wszystkim trzeba myslec o dziecku w tym wszystkim


O dziecku trzeba myślec cały czas. A może właśnie, jeśli bardziej o nim pomyslisz, zapomnisz o swoich problemach?
 
     
nowa
[Usunięty]

Wysłany: 2008-01-27, 22:14   

witaj znowu

dla naszego syna to tez trudny czas, dlatego wlasnie sie zastanawiam, czy jest mu potrzebne widziec gdzie jego tata teraz mieszka?
czy to nie bedzie bardziej bolalo? tata jest fajny, nie goni do zadania, do spania, tylko "na razie" i znika

jak przychodzi co dzien, to komu to sluzy? dla jego sumienia, bo mnie jest gorzej sie pozbierac...
 
     
MKJ
[Usunięty]

Wysłany: 2008-01-28, 14:09   

Czuję się bezradny by coś doradzić. Chować własny interes do kieszeni a dbać o interes syna!!!! Nie wiem czy to nie zabrzmi jak slogan.
 
     
wabona
[Usunięty]

Wysłany: 2008-01-28, 17:16   

Nowa, czy to przypadkiem nie Ty czujesz się urażona - bo syn bedzie mógł być w domu ojca a Ty nie? Mąż przyjeżdża - Ty czujesz się źle, wolałabyś go nie widzieć w ogóle.... Ale dziecko chce widzieć.....

Znam ten ból.....
 
     
nowa
[Usunięty]

Wysłany: 2008-01-28, 20:15   

czu to uraza? nie wiem, jesli syn nie chce o calej sytuacji rozmawiac, bolalo go gdy tata wychodzil miesiacami z domu, tak jak mowilam nie ograniczam im kontaktow ale czy to nie bedzie terapia wstrzasowa dla dziecka? komu to przyniesie radosc? ojcu? na pewno1 synowi? nie wiem
 
     
MKJ
[Usunięty]

Wysłany: 2008-01-28, 20:54   

Trochę warto patrzeć po wizycie Ojca czy u Ojca jakie to daje skutki dla dziecka. ?????!!! Ten problem znam od innych. Bardzo trudna sprawa. Czego dziecko oczekuje od Ciebie Nowa i co Ono wie o relacjach między mamą i tatą - i co powinno wiedzieć?
 
     
nowa
[Usunięty]

Wysłany: 2008-01-29, 03:08   

syn lgnie do taty, natolatek, chlopak bardziej potrzebuje teraz faceta niz baby, tylko zeby jeszcze wiedzial ze moze na niego liczyc, ze jest dla niego ponad wszystko wazny,
najwazniejsze w zycia zadanie faceta to byc ojcem, byc dobrym ojcem, szczegolnie jesli swoj byl nieobecny
 
     
MKJ
[Usunięty]

Wysłany: 2008-01-29, 07:40   

Tylko skąd ten facet ma to wiedzieć co jest ważne jeśli nie ma pozytywnego obrazu ojca jak piszesz. To jest prawie jak kwadratura koła. Słowo prawie jest tutaj bardzo ważne.

Do czego warto dążyć? By syn nie zamykał się przed Tobą z obawy iż to zaszkodzi Ojcu w Twoim sercu.

Zauważyłem u kuzynki, iż jeśli konflikt taki jak u Syna jest za duży to lepiej, aby te spotkania z Ojcem były planowe a nie wtedy, gdy ty masz potrzebę odesłania Syna do Ojca albo Ojciec potrzebę popisania się przed Synem lub Synem. Tak głupio mi o tym pisać.
 
     
Ann3
[Usunięty]

Wysłany: 2008-01-29, 10:32   

Osobiście , ze względu na psychikę dziecka oraz aby nie wprowadzać syna w grzeszny świat ojca nie pokazywałabym mieszkania ojca; to dodatkowy ból dla Niego i ocieranie sie o brud moralny. Lepsze dla dziecka będą wizyty ojca u Ciebie albo na neutralnym gruncie czyli na mieście. Masz prawo to ustanowić. Jeśli nie drogą pokojową to sądownie.
 
     
EL.
[Usunięty]

Wysłany: 2008-01-29, 11:39   

Twoje dziecko ma 14 lat, więc już samo docyduje.
Po wizycie u ojca nie komentuje tego, nie opowiada...bo nie chce Tobie robic przykrości !
Nie możesz Mu już teraz zabronić...On- syn i tak zrobi po swojemu.
Czy Jego ojciec jest odpowiedzialny....to ani Tobie, ani synowi oceniać....a nawet jakikolwiek On będzie, to będzie ojcem Twojego dziecka....a dzieci nie takich ojców kochają .
Możesz porozmawiac z synem i przedstawić Mu swoje stanowisko.....ale decyzję powinnaś zostawić synowi.
Hm....gniazdko męża, może być super gniazdkiem dla syna.....niestety.
Natomiast , jeżeli zbyt ostro zareagujesz, albo zbyt xle będziesz mówiła dziecku o ojcu, albo zbyt gwałtownie zabronisz dziecku odwiedzać ojca w Jego domu....tym mniej będziesz wiedziała o synu, tym bardziej On będzie miał większe tajemnice z Ojcem...bo będzie Go krył.
To trudna sprawa.....ale na tyle jasna, ponieważ syn w tym wieku może już zając stanowisko w tej sprawie. Pozdrawiam ! EL.
 
     
MKJ
[Usunięty]

Wysłany: 2008-01-29, 16:03   

Ann! El! Dobre z Was kobiety i mądre.
 
     
elzd1
[Usunięty]

Wysłany: 2008-01-29, 16:35   

Ann, masz rację, można a nawet trzeba chronić dziecko przed grzesznym życiem ojca.
Mówił zresztą o tym kiedyś ks.Piotr w jednej z audycji: dziecko nie musi, jeśli nie chce bywać w nowym domu jednego z rodziców. A ponieważ Wasz syn jest niepełnoletni, Ty za niego masz prawo podejmować decyzje.
Wydaje mi się, że sam zakaz nie wystarczy, potrzebna jest uczciwa i szczera rozmowa z synem. Syn powinien wiedzieć, że dom ojca jest tam gdzie jest żona i dziecko, inne miejsca pobytu są tylko miejscami pobytu.
 
     
zuza
[Usunięty]

Wysłany: 2008-01-29, 17:30   

Grzeszny świat ojca.
hm- ludzie znowu kierujecie się emocjami.
Dziecko ma prawo do kontaktów z obojgiem rodziców.
To że matka nie radzi sobie z emocjami nie daje jej prawa do zabraniania.
Można podejmować decyzje zabraniające czegoś tam TYLKO I WYŁĄCZNIE WTEDY GDY DZIECKU SZKODZĄ WIZYTy U OJCA. LUB WIDZENIA Z OJCEM -TYLKO WTEDY.
Inaczej jest to ordynarna manipulacja dzieckiem.
Tylko wtedy jak dziecko daje wyrażne sygnały że jest "coś nie tak" po wizytach u ojca lub spotkaniach z nim trzeba reagować.
Np- spootkania w obecności matki lub na neutralnym gruncie.
Przestańcie dziewczynę nakręcać.
Od takich ocen jak sobie matka nie radzi są psychologowie. Dzieciecy psychologowie.
Więc nie opowiadajcie kobiecie głupot bo możecie spowodować krzywdę dziecka.
a ty dziewczyno najpierw sprawdz co szkodzi dziecku- czy wizyta u ojca w domu czy wogóle widzenia z nim czy tez może widząc twoje zachowanie czuje sie niekomfortowo- jak zdrajca że się widuje bo sama pisałaś że "łaknie" kontaku z ojcem.
Więc pomóż dziecku- szukając porady i odpowiedzi na pytanie- co powoduje że syn zachowuje się tak a nie inaczej po spotkaniach.
A jak nie umiesz rozmawiać z dzieckiem- to najpierw sama idż i porozmawiaj z jakimś fachowcem.Sama się naucz i zdiagnozuj- wtedy pomożesz dziecku.
Gdybanie to trzeba na boku zostawić.
Tu nie ma miejsca na doświadczenia.
On - dziecko- ty matka, dorosła.
To zabieraj się - szkoda czasu- masz obowiązek pomóc synowi.

[ Dodano: 2008-01-29, 18:16 ]
Garść informacji:
są prawa rodzicielskie i władza rodzicielska.
Według moich informacji: władzę rodzicielską można odebrać czyli pozbawić, ograniczyć, zawiesić .



Władza rodzicielska jest to kompleks uprawnień i obowiązków przysługujących rodzicom w stosunku do dziecka, mających na celu zapewnienie mu należytej pieczy i strzeżenie jego interesów. Władza rodzicielska nie jest żadnym uprawnieniem "władczym" rodziców nad dzieckiem, a jedynie stanowi instrument służący dobru dziecka i jego ochronie. W dalszej kolejności realizuje ona również interesy niemajątkowe rodziców, wyrażające się w instynkcie rodzicielskim

i dalej:

pozbawienie oznacza, że rodzic w ogóle nie ma prawa wykonywania władzy
rodzicielskiej, nie może podejmowac żadnych decyzji dotyczących dziecka
natomiast nadal ma obowiązek alimentacyjny i prawo do widywania się z dzieckiem
- chyba, że jest orzeczony zakaz kontaktów, ale to rzadkość i musi być
uzasadnione realnym zagrożeniem, że dziecko na tych kontaktach ucierpi
ograniczenie - zależnie od tego jaka jest forma ograniczenia jak sama nazwa
wskazuje ogranicza rodzica w wykonywaniu przez niego władzy rodzicielskiej,
podstawa jest art. 109 lub 107 kro -są różne formy ograniczenia- tyle prawodawstwo polskie.
Informacji jest masa- chcę pokazać jak skomplikowany jest problem- równiez ze strony prawnej- więc sugeruję wielką rozwagę i na początek- sprawdzenie.
Co się dzieje.

Ojciec dziecka o ile rozumiem- nie ma odebranych praw ani ograniczonej władzy rodzicielskiej.
Dlatego proponuję spokój i jak powyżej.


Bo każdy paragraf możesz zastosować i ty i ojciec dziecka.
A wojna- jest najgorszym co może spotkać syna.
Ostatnio zmieniony przez zuza 2008-01-29, 19:04, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
elzd1
[Usunięty]

Wysłany: 2008-01-29, 18:20   

Zuza, A Twoje dzieci wizytują ojca w jego nowym lokalu gdzie mieszka z kochanką?
Rodzice mają obowiązek chronić dzieci przed wypaczeniem. A skoro tatuś zgłupiał, matka ma dbać o psychiczny komfort dziecka.
Że chłopak "łaknie" kontaktu z ojcem, to zrozumiałe. Byleby tylko nie przejął sposobu życia ojca, który jest teraz od chwilowych rozrywek.
Ale zgadzam się, że potrzebna jest rozmowa z psychologiem dziecięcym.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 8