Celem tego forum jest niesienie pomocy małżonkom przeżywającym kryzys na każdym jego etapie (także po rozwodzie i
gdy współmałżonkowie są uwikłani w niesakramentalne związki), którzy chcą ratować swoje sakramentalne małżeństwa
Portal  AlbumAlbum  NagraniaNagrania  Ruch Wiernych SercRuch Wiernych Serc  StowarzyszenieStowarzyszenie  Chat  PolczatPolczat
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
Jak dzieli się majątek przy separacji lub rozwodzie?
Autor Wiadomość
Nusia
[Usunięty]

Wysłany: 2008-07-16, 09:15   Jak dzieli się majątek przy separacji lub rozwodzie?

Jesteśmy 21 lat po ślubie i teraz nasze drogi chyba się rozejdą. Tego chce mój mąż. Mamy dwóch synów. Przez prawie cały czas naszego małżeństwa pracowałam ( jako nauczycielka, podobnie jak mój mąż, który obecnie zmienił pracę). Z mojej pensji kupowałam wszystko dla domu, opłacałam opłaty a mąż dodawał mi pewną ustaloną kwotę (ostatnio było to 500 zł) a resztę odkładał. Nigdy od początku naszego małżeństwa nie myślałam, że on te pieniądze traktuje jak swoje.Teraz chcąc ostudzić jego zapał do odejścia powiedziałam, że ja nie chcę od niego żadnych pieniędzy, bo potrafię się sama utrzymać, lecz niech będą przekazane na konta naszych synów.Oczywiście dowiedziałam się, że ja byłam rozrzutna i to moja wina, że mam teraz tak mało oszczędności.On woli oddać te pieniądze obcemu lub je potargać, a dopóki on żyje z pieniędzmi nie będzie się dzielił nawet z dziećmi, bo on na nie pracował. Dopiero teraz zainteresowałam się, ile my właściwie tych pieniędzy mamy (zawsze byliśmy oszczędni), i po długich poszukiwaniach znalazłam ukryte przede mną teczki z różnymi dokumentami bankowymi.Kwota jest dosyć duża - w granicach 80 000 zł, lecz jak mogłabym to wykazać, gdy jest to na różnych rachunkach?Kserować?
A jak mój mąż zwiąże się z kimś bez ślubu to czy ja będę miała prawo do jakichś pieniędzy dla moich dzieci?
Drugie pytanie
mieszkaliśmy na wsi, na poddaszu u moich rodziców.Rodzice nie przepisali na nas tych pomieszczeń.Mąż stwierdził na dodatek, że należy mu się 1/6 majątku moich rodziców jako, że mi przysługuje 1/3.Dodam, że oczywiście moi rodzice jeszcze żyją.
 
     
w.z.
[Usunięty]

Wysłany: 2008-07-16, 12:28   

Jeśli chodzi o drugie pytanie to jeśli rodzice nie przepisali na Was (na Ciebie) mieszkania to nadal należy ono do nich i mąż nie ma nic do tego.

A co do pierwszego to podziałowi podlega majątek wspólny, czyli to czego wspólnie dorobiliście się przez lata małżeństwa. Kwestia jak ewentualnie wykażesz w sądzie ile tego jest to inna sprawa. Może te kwity z banku na coś się przydadzą. Nie jestem pewny, ale jeśli, któreś z Was założy jakąś sprawę np. o separację to tego wspólnego majątku nie można naruszac bez uzgodnienia z drugą stroną i jest to chyba nawet karane. W sądzie w razie czego żadaj by pod przysięgą zeznał ile tego jest skoro nie masz dokładnej orientacji.
Sprawy o podział majątku są z reguły bardzo skomplikowane i najlepiej jest jeśli to możliwe po prostu się dogadac bez sądu (koszty sa spore). Choc obawiam się, że mąż może profilaktycznie wyczyścic konta i trudno Ci bedzie odzyskac pieniądze. No ale zawsze jakiś ślad w banku zostanie i sąd byc może to uwzględni.

Mąż powinien łożyc na utrzymanie żony i dzieci. Nie wiem tylko jak to jest jeśli jedno dziecko z nim mieszka. Czyli dopuki jesteście małżeństwem to ma obowiązek Ciebie i dzieci utrzymywac, a jeśli tak nie jest to załóż sprawę o alimenty na dziecko i na łożenie pieniędzy na Ciebie jako żonę.

Na koniec tylko dodam, że w mojej sytuacji (żona w pewnym momencie wyprowadziła się do kochanka i żądała kasy i podziału majątku) pewien ksiądz zalecał mi bym nie zgadzał się na podział majątku bo to będzie koniec małżeństwa. W efekcie do podziału u Nas nie doszło, zrobiłem tylko rozdzielnośc majątkową, ale to w Twojej sytuacji może nie byc korzystne.

Aha, i nie bój się tego co mówi mąż, moja piękna też dużo głupot gadała i chciała mi z domu wszystko pozabierac, ale nie zgodziłem się do sprawy niczego dzielic i tyle tylko, że przy próbie ogołocenia mieszkania pobiła serwis slubny ;). Dobrze znac swoje prawa.
 
     
Nusia
[Usunięty]

Wysłany: 2008-07-17, 08:52   

Dziękuję bardzo za wskazówki. Ciągle mam nadzieję i na razie nie chcę zaostrzać sprawy. Jestem osobą wierzącą więc mój mąż zostanie nim do śmierci a żadne rozwody, separacje ani nawet jego pieniądze nie są mi potrzebne, lecz nie chcę by straciły na tym nasze dzieci.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,02 sekundy. Zapytań do SQL: 9