Celem tego forum jest niesienie pomocy małżonkom przeżywającym kryzys na każdym jego etapie (także po rozwodzie i
gdy współmałżonkowie są uwikłani w niesakramentalne związki), którzy chcą ratować swoje sakramentalne małżeństwa
Portal  AlbumAlbum  NagraniaNagrania  Ruch Wiernych SercRuch Wiernych Serc  StowarzyszenieStowarzyszenie  Chat  PolczatPolczat
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: administrator
2007-04-13, 10:17
Czy moje małżeństwo mozna jeszcze uratować?
Autor Wiadomość
zuza
[Usunięty]

Wysłany: 2008-04-26, 23:23   

Lenka- buntujeszm kobiety ty ty wichrzycielko he he he.

[ Dodano: 2008-04-26, 23:25 ]
i ważki temat- odnośnie koncepcji darka- czy żona ma kapcie już przy drzwiach podawać- bo że z uśmiechem to się samo przez się rozumie
Ostatnio zmieniony przez zuza 2008-04-26, 23:30, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
lena
[Usunięty]

Wysłany: 2008-04-26, 23:25   

Wybacz mi :-|
... to naloga wina...to on te ksiazke poleca panom... to on
 
     
zuza
[Usunięty]

Wysłany: 2008-04-26, 23:27   

lena napisał/a:
Wybacz mi :-|


ty nie mnie proś- ty na kolana i po ręcach całuj- męża- portek ci się zachciało- do garów- tylko sie tak nie pachaj- jam pierwsza pojęła- to chcę garami pierwsza potrzaskać z lubością oraz usmiechem szczęśliwym he he he . :mrgreen:

[ Dodano: 2008-04-26, 23:28 ]
niom- nałoga też- patrz- to nałóg tyż portki nosi he he he .

[ Dodano: 2008-04-26, 23:30 ]
od jutra spódnice- a jak producenci damskich portek larum podniosą to odeślemy do nałoga i darka.
Niec sie tłumaczą.
Hm- muszę ze łzami w oczętach swych niebieskich bojówki swe ulubione chyba pożeganć?
Buuuuuuuuuuu :cry: :cry: :cry:
 
     
lena
[Usunięty]

Wysłany: 2008-04-26, 23:32   

Ja Cie nie prosze, ja Ci nakazuje :-x
Do garow nie ide(bom przekorna nieco)... ale schody myć pójde....bo chce.

oj dostałam tym obuchem ino czy "Ktoś" z humorem nie przesadził :-/
Spokojnej nocki wszystkim :-)
 
     
zuza
[Usunięty]

Wysłany: 2008-04-26, 23:36   

idę też- będę miała rozrywkowe sny- o spódnicach i portasach.
Gorzej jak się okaże że panowie w krótkich porteczkach . :-P
 
     
Darek
[Usunięty]

Wysłany: 2008-04-27, 01:21   

lena napisał/a:
Nie wolno wiec powiedzieć tylko tyle, że żona ma być poddana męzowi – i na tym koniec


Nie rozumiem dlaczego się buntujesz, przecież sama piszesz, że tak powinno być. Zawsze możesz dopisać to co ja pominąłem i będziemy wtedy mieli komplet, nie będę protestował :mrgreen: , do tej pory tego nie robiłem. Fragmenty, na które się powołałem nie są chyba specjalnie skomplikowane i trudne do zrozumienia, a wyjęcie ich z kontekstu nie zmienia ich znaczenia, jeśli tak jest, to proszę wytłumacz mi o co chodzi, bo nie wiem.

Zrozumiałem jak silny jest pęd kobiety do wolności i niezależności - nawet gdyby nic z tego nie miała, to musi ją mieć. A przecież przez bycie poddaną swojemu mężowi zyska uznanie w oczach naszego Pana. Zrozumiałem też dlaczego to przez Ewę, a nie przez Adama nie mieszkamy w raju :lol: . Ach te kobiety . . . Rozumiem Was - gdybym nagle odkrył, że to ja mam być poddanym swojej żony to też by mnie to mocno poruszyło :mrgreen: .

Zwróć uwagę, że ja nie piszę o Tobie, ale ogólnie o kobietach, nie atakuję Cię, a Ty mimo, że się ze mną zgadasz to mnie atakujesz. Widzę, że wyciągnąłem coś, czym się narażę prawie każdej pani.

Swoją drogą wywiązała się ciekawa dyskusja :-D , idę spać, pozdrawiam, Darek
 
     
nałóg
[Usunięty]

Wysłany: 2008-04-27, 10:30   

Darek? to czy ja dobrze rozumiem? Przez Ewę nie jesteśmy do dziś w raju??? Tak????

No wiesz co?? jestem facetem.........wcześniej pisałęś ,że to maż jest głową żony..... No zobacz i ten dureń Adam skazał potomność na ponoszenie tych wszystkich cięzarów........... bo mu się nie chciało Ewie przykrości robić i nie odmówił poczęstunku........................... Zamiast wziąć i przyłozyć babie po gołym tyłku to se jabłka pogryzał........ ot,kretyn................ Nie daj Boże z takimi głowami............
Stał sobie Adam obok Ewy i słuchał,i patrzył jak ona zrywa jabłko,jak zaczyna gadać o jego zjedzeniu i nie zareagował,nie sklął jej,do garów nie wysłał................ Zapatrzył sie psiajucha na jej piękne kształty pewnie............... zakochany był............. i ślepy pewnie.
Darek..... wiesz co? Tobie sie wydawało że ty panem i władcą swojej żonki jesteś............ i jaki efekt???? A poszła sobie w siną dal............. z takim co to pewnie władcą nie chciał być.

Lena zacytowała Pulikowskiego................. może jednak warto abyś go przeczytał w całości????co?????

No Lena...... Ty mi tu o portkach na swoim tyłeczku nie gadaj....... Ty te portki zdejmuj...... Zuza zresztą tez........ Co byście obie -przedstawicielki piekniejszej częsci świata nam, brzydszym, w spódnicach nie kazały chodzić.
One Wam przystoją.

A tak na koniec jeszcze anegdotka: Pan Bóg stworzył Adama,jeszcze w chaosie,bez raju było to...... i stwierdził: no....... udał mie sie facet.
NaSTĘPNIE,JUZ W RAJU PAN BÓG CHCIAŁ ADAMOWI TOWARZYSTWO DAĆ... no i co by nie musiał kolejnych ludków kleić z gliny.No i zrobił Ewę....coby sie rozmnażali juz sami......... i postawił koło śpiącego Adama,na tle raju i mówi:oj, Adam to mi sie udał,ale Ty Ewa to jednak bedziesz musiała sie malować

Pogody Ducha
 
     
sasanka
[Usunięty]

Wysłany: 2008-04-27, 10:49   

nałóg napisał/a:

No Lena...... Ty mi tu o portkach na swoim tyłeczku nie gadaj....... Ty te portki zdejmuj...... Zuza zresztą tez........



:shock: nałogu :shock:
takie teksty na katolickim forum :shock:

:mrgreen:
 
     
zuza
[Usunięty]

Wysłany: 2008-04-27, 11:15   

:mrgreen:
no pięknie- dopiero sie ubrałam a już każą rozebrać :shock:
 
     
lena
[Usunięty]

Wysłany: 2008-04-27, 11:26   

To nie moje słowa Darku ...z książki przepisałam (wyżej wymienionej zresztą)....to o wyrywaniu z kontekstu również......a wiesz dlaczego....zbyś mi nie zarzucił,ze sie wymądrzam. Poza tym jako chrześcijanin powinieneś o tym wiedzieć,że Pismo interpretuje sie w całości!.
Nie buntuje sie ,bo i nie mam ku temu powodów.....z Bożą pomocą ułożyłam wszystkie swoje sprawy i jestem szczęśliwa.Nie szukam już pomocy,bo nie mam już problemów....tym niemniej wciąż sie uczę i wciaż znajduje coś co można by jeszcze poprawić.
Nie jestem tu po to aby nauczać,czy nawracać,tu sami wierzący i nie taki cel tego forum......ale jestem tu aby służyć wsparciem i dzielić się swoim doświadczeniem, bo czuje się w obowiązku "oddać to ,co tu otrzymałam"

proszę wytłumacz mi o co chodzi, bo nie wiem
.... nie będę sie powtarzać,wystarczy,ze wrócisz do powyższych postów i uważnie je przeanalizujesz,bądź sięgniesz po w/w ksiązke...tam znajdziesz wytłumaczenie swoich cytatów i ich prawidłową interpretacje....zresztą nie tylko w tej jednej pozycji....ale trzeba chcieć!

Zrozumiałem jak silny jest pęd kobiety do wolności i niezależności - nawet gdyby nic z tego nie miała, to musi ją mieć.
..... niewiele zrozumiałeś Darku....przyczepiłeś sie jednego i uparcie przy tym trwasz, zamykając oczy i uszy na wszystko inne co próbujemy Ci przekazać(nie tylko ja)

Zrozumiałem też dlaczego to przez Ewę, a nie przez Adama nie mieszkamy w raju :lol: . Ach te kobiety . . . Rozumiem Was - gdybym nagle odkrył, że to ja mam być poddanym swojej żony to też by mnie to mocno poruszyło :mrgreen: .
.... to nie jest śmieszne.... dla mnie żenujące.

Zwróć uwagę, że ja nie piszę o Tobie, ale ogólnie o kobietach, nie atakuję Cię, a Ty mimo, że się ze mną zgadasz to mnie atakujesz.
.... to może zmień kierunek i dla odmiany coś o sobie, bądź ogólnie o mężczyznach....my żądne wiedzy jesteśmy i wystarczająco dałeś nam do zrozumienia jakie bee jesteśmy.
Zwróć uwage,że ja nie atakuję....jeśli tak sądzisz to śmiem twierdzić,że bardzo niepoukładany jesteś....nie odróżniasz agresji i ataku od zwyczajnej dyskusji z której każdy zainteresowany ratowaniem swojego małżeństwa może coś wynieść.

Tak to już jest na tym forum,że najpierw płaczemy,żalimy się, wzajemnie pocieszamy, wspieramy,podpowiadamy,"sugerujemy to i owo", zachęcamy do zmiany siebie....a potem ew."wodą lejemy"
Woda jeszcze nie poleciała,ale tez nie ma sensu daremnego jej wylewania.
Nie odnosisz się do tego o czym piszemy(nie tylko ja) skupiasz się wyłącznie na jednym....ale to tez Twój wybór.
Nie pozostało mi juz nic jak tylko życzyć powodzenia w ratowaniu swojego sakramentalnego małżeństwa.
Miłej niedzieli.

Ps.
Nałogu :shock: opamiętaj się....no co tez to chodzi Ci po głowie ;-)
...a i jeszcze jedno....mąż mnie teraz swoją małpeczką zwie.... stara się i bacznie pilnuje cobym po tych gałęziach nie skakała.... prawdziwy goryl tera :mrgreen:
 
     
Darek
[Usunięty]

Wysłany: 2008-04-27, 11:56   

lena napisał/a:
nie będę sie powtarzać

W dalszym ciągu nie odpowiedziałaś na moje pytanie. Zamiast konkretów same ogólniki. W tym wąskim temacie zająłem stanowisko, którego się trzymam, bo pochodzi z Pisma Świętego - nie mam nic do dodania. Na pewno nie chodzi o to, aby kobieta była niewilnikiem - "murzynem", bo nie ma takich relacji pomiędzy Chrystusem, a mężczyzną. Cztery proste jak drut zdania - co tu więcej interpretować? Powiedzieć, że czarne jest białe? Jak ktoś uważa, że co innego znaczą, to kłamie.
lena napisał/a:
to może zmień kierunek i dla odmiany coś o sobie

A o kim piszę w ogromnej większości swoich postów? Może nie jest ich tak wiele ale są.
lena napisał/a:
wystarczająco dałeś nam do zrozumienia jakie bee jesteśmy

Wprost przeciwnie, bardzo Was lubię, czym by był świat, gdyby Was nie było (poza tym, że dalej bylibyśmy w raju :mrgreen: ), mam z Wami dużo lepszy kontakt niż z facetami.

Także Ci życzę miłej niedzieli, no i żebyś choć trochę mnie polubiła mimo, że powiedziałem takie coś.
 
     
lena
[Usunięty]

Wysłany: 2008-04-27, 13:23   

W dalszym ciągu nie odpowiedziałaś na moje pytanie.
...bo nie lubię sie powtarzać i nie jestem na tyle kompetentną osobą, aby cokolwiek Ci tłumaczyć...od tego są specjaliści, Pismo Święte i inne mądre książki.......tylko trzeba chcieć po nie sięgnąć(po te pomoc) i jeszcze starać się zrozumieć!
Ty też w dalszym ciągu nie odnosisz sie do tego co piszemy(nie tylko ja) :-P

Te cztery proste jak drut zdania mówią o wiele więcej niż Ci sie wydaje
...ponieważ nalegasz to proszę....

"Głową każdego mężczyzny jest Chrystus, mężczyzna zaś jest głową kobiety"
"Mężowie miłujcie swoje żony,bo i Chrystus umiłował Kościół i wydał za niego samego siebie, aby go uświęcić"
Tu jest pokazany sposób sprawowania władzy- wydać samego siebie.
"Mężowie miłujcie żony i nie bądźcie dla nich przykrymi"
i wreszcie,skoro mężczyzna ma sprawować władzę na wzór Chrystusowy to w Liście do Filipian mamy wskazówkę, jak ta władza ma być sprawowana: "Chrystus ogołocił samego siebie i przyjął postać sługi"

Dalej wskazówki dla żony.... ale o tym już napisałeś, wręcz wytłuściłeś.

Nie zacytuję więcej fragmentów bo możesz być zbulwersowany i będziesz się bez końca ze mną przekomarzał, wiec jeśli masz szczere chęci odbudowania swoich relacji z żoną czytaj uważnie .....a potem ew. kieruj swoje roszczenia do autorów tego typu książek(bardzo pomocnych zresztą)

A o kim piszę w ogromnej większości swoich postów? Może nie jest ich tak wiele ale są.
...troche ich jest, (czytałam) w wiekszości z nich piszesz o swojej wierze i o kobietach.

mam z Wami dużo lepszy kontakt niż z facetami.
...no tak to juz bywa,że lepszy kontakt mamy z innymi coby nie powiedzieć z "cudzymi"...niż z własnym/własną , który/a jest pod nosem.....tez tak miałam ;-)

Jeśli Cię to usatysfakcjonuje to proszę........albo nie, bo przekorna kobieta jestem,więc Ci nie przytakne, bo się z Tobą nie zgadzam...ale......
...osobiscie uważam ,że wszyscy jesteśmy fajni, nie mam awersji do mężczyzn bo jeden z nich mnie skrzywdził, lubię wszystkich...i tego mojego.....i Ciebie też!

Ja na ten czas rezygnuje, bo jak już ktoś napisał.... nie zawróce Wisły kijem :-)
Zmykam ze "swoja głową" polemizować, bo się naumiałam, oba my sie naumieli zresztą....czego i Tobie życzę,
bowiem prawidłowa komunikacja w małżeństwie to jeden z czynników gwarantujący szczęście małżeńskie ;-) :mrgreen:
 
     
nałóg
[Usunięty]

Wysłany: 2008-04-27, 15:24   

zuza,Lena,Sasanka.......... no co? jak katolickie forum to juz o "spodniach na tyłeczku" napisac nei można?
Lena.......... no widzisz???? tak nie wiele potrzeba było aby rozbudzić w Twoim "gorylu" instnkt stadny,instynkt ochrony swojego stada.
Czyzby Twój "gorylek" juz po lekturze "Jak byc ojcem "jest?

Pogody Ducha
 
     
atama
[Usunięty]

Wysłany: 2008-04-27, 17:53   

lena napisał/a:
"Głową każdego mężczyzny jest Chrystus, mężczyzna zaś jest głową kobiety"
"Mężowie miłujcie swoje żony,bo i Chrystus umiłował Kościół i wydał za niego samego siebie, aby go uświęcić"


Darek wiesz...co to znaczy....???....że wieczorkiem umyjesz żonie nogi...

Pozdrawiam
a
 
     
Darek
[Usunięty]

Wysłany: 2008-04-27, 20:39   

zuza napisał/a:
czy żona ma kapcie już przy drzwiach podawać

Nie wymagane, mile widziane :lol:
atama napisał/a:
Darek wiesz...co to znaczy....???....że wieczorkiem umyjesz żonie nogi...

Umyłbym, ale poszła w siną dal półtorej roku temu :mrgreen:
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 9