Celem tego forum jest niesienie pomocy małżonkom przeżywającym kryzys na każdym jego etapie (także po rozwodzie i
gdy współmałżonkowie są uwikłani w niesakramentalne związki), którzy chcą ratować swoje sakramentalne małżeństwa
Portal  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  Chat  StowarzyszenieStowarzyszenie
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload  StatystykiStatystyki  PolczatPolczat
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
Reklamy...
Autor Wiadomość
żona
[Usunięty]

Wysłany: 2006-04-21, 09:04   Reklamy...

Jak wiadomo na skrzynkę maliową przychodzą różne reklamy. W ciagu ostatnich 3 dni przyszły dwa, które szczególnie zwróciły moją uwagę swoimi tematami. Zdaję sobie sprawę, że o to właśnie chodziło twórcom tych reklam, ale takie właśnie "drobiazgi" budują obraz rodziny, małżeństwa w mediach. Czy idzie to we właściwym kierunku zostawiam Wam do oceny...
Bo może to tylko ja jestem przewrażliwiona? :roll:

Reklama pierwsza:
Niewierność sie opłaca - ostatnie badania
W biznesie nie ma sentymentów, a nikt nie lubi przepłacać. Więc nie przepłacaj. Sprawdź, jak na aukcyjnym rynku internetowym wypada nasza oferta. Zaimportuj swoje aukcje i wystawiaj za darmo. Nie ponoś kosztów nieudanych transakcji, po co? (...)

Reklama druga:
Romans za 100 punktów!
Zakochaj się i od razu przejdź do rzeczy! Skonsumuj związek najsłynniejszej włoskiej pary. Kremowy sos z wołowiną i kawałkami pomidorów zapieczony pod aromatyczną mozarellą. Podany na puszystym cieście z akcentem parmezanu, delikatną nutą czosnku i listkami bazylii. (...)
 
     
Mateusz
[Usunięty]

Wysłany: 2006-04-21, 10:58   

Oczywiście, jest to tylko porównanie, ale porównanie jakże smutne...
Pokazuje ono tylko, jak bardzo zdewaluowały się w dzisiejszych czasach pewne wartości. Przeraża mnie obecna moda na niewierność, wolne związki, czyli źle pojętą wolność. Dzisiaj nie jest "trendy" być wiernym jednej osobie, dzisiaj trzeba "być sobą" i "wolnym". Widzimy to codziennie w filmach, serialach, reklamach, kolorowych czasopismach, po porostu zewsząd.
Bolało mnie, gdy kilka lat temu kumple zadawali mi pytanie, czy mam zmiar być wierny żonie do końca życia. Naśmiewali się ze mnie, zapewne by zagłuszyc swoje sumienia i usprawiedliwić swoje zachowanie. Dzisiaj tym bardziej wyśmiewają się ze mnie, że po tylu miesiącach separacji nie znalazłem sobie "nowej dziurki". To jest po prostu przerażające! Przerażające dla osób, które chcą zyć wg jakichś zasad, a zewsząd są wyśmiewane i wytykane palcami...
Nawet w ostatnie święta zdenerwowała mnie moja matka chrzestna, która wydawałoby się powinna wychowywać mnie wg zasad chrześcijańskich, osoba "rzekomo" wierząca, a namawiała mnie, bym znalazł już sobie inną kobietę... po prostu krew mi się zagotowała...
Zastanawiam się czasami, czy właśnie moja żona nie uległa pokusom dzisiejszego świata. Czy nie spodobało jej się życie imprezowe, nie zaimponowało jej koleżeńswo "przy kasie", które żyje "na kocią łapę", a partnerów zmnienia "jak rękawiczki".
Jakże blado przy takim towarzystwie musiał wypaść mąż nie najlepiej zarabiający, z góry przewidywalny, "marudzący", że najpierw trzeba popłacić rachunki, a później można myśleć o wojażach, niepijący i niepalący, więc nie pasował do rozrywkowego koleżeństwa... :-(
Pozdrawiam wszystkich, którzy mają zasady i chcą w nich wytrwać, a nie dają się dzisiejszym trendom!
:-)
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,03 sekundy. Zapytań do SQL: 9