Celem tego forum jest niesienie pomocy małżonkom przeżywającym kryzys na każdym jego etapie (także po rozwodzie i
gdy współmałżonkowie są uwikłani w niesakramentalne związki), którzy chcą ratować swoje sakramentalne małżeństwa
Portal  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  Chat  StowarzyszenieStowarzyszenie
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload  StatystykiStatystyki  PolczatPolczat
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
Święta co się u Was zmienia
Autor Wiadomość
bajka
[Usunięty]

Wysłany: 2007-12-25, 13:21   

Na trzyletni staż małżeński to drugie Boże narodzenie bez męża. Choć sytuacja całkowicie nienormalna - dla mnie stała się już normalna. Niestety. Wyleczyłam się ze wszelkich złudzeń. Nie mam już wobec niego żadnych oczekiwań. To przerażające, ale nie wyobrażam sobie już nawet świąt razem z nim. Cieszę się spokojem. I zachodzę w głowe - jak mogłam wyjść za mąż za kogoś takiego. Cud natury: wyjść za mąż za człowieka całkowicie nieprzystosowanego do dawania siebie innym, do szanowania drugiej osoby. Dziękuję tylko Bogu, że uchronił mnie od posiadania z nim dzieci.dziękuje Bogu, że chociaż pozwolił mi na szaleńcze zamążpójście, powiedział jednak STOP, gdy chciałam mieć z tym kimś niedojrzałym dzieci. I ta "ingerencja" jest dla mnie dowodem na istnienie Boga.

Mam tylko nadzieję, że kiedyś będę potrafiła to wszystko sobie poukładać. Bo nie chcę spędzać świąt i sylwestra w pojedynkę. Mam nadzieje, że tak już nie będzie.
A czy tą drugą osobą będzie niby-mąż ? Nie wiem. Musiałby chcieć się zmienić, wreszcie o mnie powalczyć. Musiałby dorosnąć, nie wiem, czy zdąży. Na razie jest chłopcem i jest mu z tym dobrze. A mnie jest dobrze, że on mnie już nie męczy.
 
     
Mikula
[Usunięty]

Wysłany: 2007-12-25, 13:45   

Bajko, pięknie napisałaś. Tak czytam te słowa, i odnajduję w nich i swoją historię. Bóg też chciał uchronić mnie przed posiadaniem dziecka z moim niedojrzalcem...Jednak sprzeciwiłam się jego woli... I nie wyszłam na tym dobrze. Nikt nie wyszedł..
Uświadomiłas mi to własnie teraz. Wcześniej nie myślałam w ten sposób.

Pozdrawiam ciepło. I życzę spokojnej reszty świąt : )
 
     
Reniuszek
[Usunięty]

Wysłany: 2007-12-25, 14:09   

Witaj bajko,

Jak na moj 3 letni staz to pierwsze swieta bez "obecnosci" meza. Specjalnie tak pisze bo to zawsze byla tylko obecnosc, nic wiecej. Swieta jakie z nim pamietam to ciagle patrzenie jak mu dogodzic, dlaczego jest niezadwolony, co jeszcze i co jeszcze..moge mu dac...a przeciez oddalabym mu prawie caly swoj swiat.

Na szczescie, podobnie jak i TY wyglada na to, ze i mnie Bog mnie uchronil tym "prawie" od czegos znacznie gorszego, od skazania na samotnosc we dwoje. Przerazajaca perspektywa...

Nie pozwolil mi oddac temu czlowiekowi tej prawdziwej perly, ktora wciaz czeka gdzies gleboko w sercu na dnie. Czeka na wydobycie i oszlifowanie. Bog ja we mnie zlozyl i Bog wie, jak to sie ma stac... Tak wiec : niech mi sie stanie wedlug Slowa Jego"

Czy ktos te perle odnajdzie, zechce po nia siegnac zalezy juz tylko ode mnie.
To ja musze pokochac, zaakceptowac siebie, to ja musze ucieszyc sie soba i swoim zyciem, zyciem w prawdzie (a nie zyciem "dla" czegos) takim zyciem jakie chce dac mi Bog. Przeciez wierze, ze nie skrzywdzi mnie brakiem Milosci ten Bog, ktory z Milosci mnie powolal do zycia, zycia tu i teraz.

Pewnie potrzebuje duchowej rekonwalescencji, pewnie jeszcze troche czasu uplynie zanim zrozumiem, zobacze, usłysze...

Moj maz, wyglada na to, ze nie jest juz zainteresowany ani mna ani niczym, co ze mna jest zwiazane. To bardzo boli, bo przeciez czasem chodzi tylko o gest, o ludzkie zachowanie sie. Przyjscie na wigilie, pobawienie sie z psem, rozmowa... to wszystko go przeroslo, znowu ucieka, ucieka, nie wie, ze przed soba ucieka i ze to nie jest wyjscie.

Po dniu wczorajszym dojrzewam, troche sie modlilam wczoraj (bylo mi tak dobrze, dziwnie spokojnie), wzielam sobie czytania z ignacjanskich rekolekcji adwentowych ojca Gintera (23,12,07) o tym, jak Chrystus puka do drzwi mego serca i pyta czy moze wejsc na kolacje, powieczerzac ze mna. Piekne slowa, jest o czym myslec. To i myslalam. Potem co prawda rozwalilo mnie, ze rodzina sie ze mna chce skontaktowac tel., ale moze sie po prostu martwili..w konzu zawsze z nimi bylam w ten czas.

A maz nawet zyczen meilem nie napisal, nie zadzwonil, nie odpowiedzial na moje zaproszenie. Wybaczam i pewnie nawet wdzieczna mu jestem dlatego, ze ten czas nie byl stracony, byl dla mnie takim świetym czasem nawiedzenia i wieczerzania.

Choc nie obylo sie w koncu bez łez, to byly to łzy ine, łzy oczyszczenia pragnień i emocji. Bardzo potrzebne lzy. Nareszcie nie łzy żalu, rozpaczy, lęku przed samotnościa, lecz po prostu zwykle łzy, babskie prawdziwe łzy.

Bajko, tez mam na razie dojrzewajaco nadzieje, ze bede umiala sobie to wszystko poukladac, ze bede mogla pokochac i byc kochaną bez poddywanowych podtekstow i schematow chorego dzialania.

I tez nie wiem czy bedzie to moj maz? Czy moze inna osoba? To wie tylko Bog.
Wierze, ze Bog wie lepiej, widzi wiecej i choc czasem ciezko to zrozumiec, to chce prowadzic nas zawsze do Dobrego.
Pomimo tego, ze namieszane mamy w glowach , w sercach, w zyciu, to wlasnie Bogu pierwszemu zaley na tym, zeby prosto pisac na krzywych linach, na Tobie i na mnie, na kazdym z nas. Zalezalo mu (ukochal) na tyle mocno, ze nie obawial sie w swoim synu zejsc na ziemie i po prostu z nami BYC.

"Oto przychodze do was, aby was rozradowac, aby ukoic wasz ból i wasze cierpienie"
Nie boj sie mala trzodko- Oto JESTEM"
 
     
bajka
[Usunięty]

Wysłany: 2007-12-25, 14:25   

Mikula napisał/a:
Jednak sprzeciwiłam się jego woli... I nie wyszłam na tym dobrze. Nikt nie wyszedł..


Wiesz Mikula,
to nie jest tak, że się sprzeciwiłaś. Bo czy wiesz, co było, jest wolą Boga ? Może miało sie tak stać, aby coś z tego wyniknęło ? Nie wiesz. Po prostu to co się wydarzyło jest dowodem na to, że Bóg daje nam wolna wolę. Dał Ci wolną wole, abyś uczyniła to, czego bardzo pragnełaś.
Mi dął wolną wole, abym poślubiła kogo, kto nie był gotowy do bycia z drugim człowiekiem. Bardzo tego chciałam, nic nie było w stanie mnie powstrzymać, więc pewnie powiedział: chcesz, to masz. Ale potem - ponieważ on zna każdego czlowieka, tak więc zna i mojego "męża", wiedział, ze więcej krzywd nie zniosę i stało, co się stało.
Mikula - nie wiesz, jak to się jeszcze skończy. Być może to dziecko kiedyś uratuje Ci życie. Dlatego przyszło na świat. Nie wiesz. Dowiesz się kiedyś.

[ Dodano: 2007-12-25, 14:31 ]
Reniuszek napisał/a:


to wszystko go przeroslo, znowu ucieka, ucieka, nie wie, ze przed soba ucieka i ze to nie jest wyjscie.

Bajko, tez mam na razie dojrzewajaco nadzieje, ze bede umiala sobie to wszystko poukladac, ze bede mogla pokochac i byc kochaną bez poddywanowych podtekstow i schematow chorego dzialania.



Reniuszek,
jak dobrze wiem, o czym piszesz. Wieczne staranie się, aby sobie zasłużyć na dobre słowo. Czas spędzony z moim mężem był jak wielki egzamin: nigdy nie wiesz,kiedy padnie pytanie i czy dobrze na nie odpowiesz. Więc jesteś w ciagłym stanie gotowości. A że boisz się usłyszeć po raz kolejny: jaka ty jesteś głupia, po pewnym czasie przestajesz sie odzywać.
Tak było. Ale już tak nie jest. I nie pozwole, aby znowu kiedykolwiek tak było. Odzyskałam wiarę we własne siły,we własną kobiecość, w to że jestem wartościowym człowiekiem. Tylko straciłam zaufanie do mężczyzn. Ale wierzę, że kiedyś je odzyskam.

A oni,drogi Reniuszku, wciąż będą tak uciekać - od jednej zabawki do drugiej. Ale to się nie uda. Bo uciekają od tego, co jest w nich, do czego należy się przyznać i oswoić.
Aż w końcu kiedyś nie będą mieli sił uciekać,zatrzymają się i dotrze do nich, że zmarnowali sobie życie.

Ściskam Was mocno.
Pomyśl, Reniuszek, że te święta są lepsze od poprzednich. A następne - będą jeszcze lepsze. To efekt śnieżnej kuli.
 
     
Reniuszek
[Usunięty]

Wysłany: 2007-12-25, 15:47   

bajko,

Czytalas moze ksiazke:"Kobiety, ktore kochaja za bardzo" ? Bo wyglada mi, ze tak.
Choc po przeczytaniu Twoich postow stwierdzam,z e zadnych ksiazek Ci juz nie trzeba.

Sama napisz swoja ;-) Ja chetnie rozpropaguje ;-) I jescze wstep napisze ;-)

ALe do rzeczy, czyli ksiazki tejze: ja ją tu na forum gdzies przez kogos poleconą wyczytalam. I Bogu dziekuje, ze ja kupilam przed tymi swietami. Teraz, od paru dni siedze nad nia i na przemian czytam, porykuje, a teraz i i zakreslam co drugi akapit zeby mi sie w mozgu wyrylo na co jestem chora!

Przeciez ja :"kochalam/ kocham za bardzo" Ulzylo mi bardzo, bo tez mialam wrazenie, ze to nie jest normalne, ze czlowiek nie chce mojej pomocnej milosci. Guzik prawda, Wlasnie, ze moze nie chciec i nie powinien jej dlatego dostac nigdy. To ze dostal tyle co dostal to niech sie cieszy i Bogu podziekuje, a maja ci nasi mezowie za co- co do tego jestem pewna

A ja- kobieta ciagle jeszcze szukajac w mezczyznie potwierdzenia swojej wartosci, akceptacji (studia i dyplomy..heehee co z tego ?) ktora sobie chciala zasluzyc na milosc, przecierpiec dla milosci, zniesc wiele- jedna wielka bzdura.
Nie dla takiej milosci, wyżebranego pomiedzy komputerem, papierosem a złym nastrojem pana meza, zainteresowania...nie dla takiej...dosc juz oszukiwania samej siebie.

Chce i musze byc do konca soba. W Prawdzie i Bolu, ale chce byc soba. Zwykla kobieta, ktora marzyla/marzy o kochajacym, czulym mezu, otwartym dla innych cieolym domu, dzieciach, psie i kocie. Czy to za wiele jak na jedno zycie, ktore mam tylko jedno? Chyba w sam raz. I nie mam sie czego wstydzic.

I bede taka kobieta, chocby to mialo trwac kilka lat (choc po cichu mam nadzieje, ze krocej )
Howk

[ Dodano: 2007-12-25, 15:51 ]
Swieta Raca Bajko

Te Swieta sa 100 x lepsze od poprzednich !!!
Ech co to bedzie za odjazd za rok ;-)

pozdrawian cieplutko i spadam, bo mi rece grabieja od pisania i czytania ;-)
ide napalic w piecu i nakarmic psa

pa, pa

[ Dodano: 2007-12-25, 17:46 ]
Bajko kochana,

odpisalam ci na privata, ale nie wiem czemu wisi w wiadomosciach do wyslania, zamiast w wyslanych ...
moze dojdzie za chwile, nie?
pzdr
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 9