Celem tego forum jest niesienie pomocy małżonkom przeżywającym kryzys na każdym jego etapie (także po rozwodzie i
gdy współmałżonkowie są uwikłani w niesakramentalne związki), którzy chcą ratować swoje sakramentalne małżeństwa
Portal  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  Chat  StowarzyszenieStowarzyszenie
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload  StatystykiStatystyki  PolczatPolczat
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
Jak radzimy sobie z trudnymi myslami?
Autor Wiadomość
EL.
[Usunięty]

Wysłany: 2007-08-21, 12:22   

Fazi, własnie te myśli sa najbardzie dla nas wyniszczające ! Ale te myśli to nie my, to nie jest też Bóg....wiem to , bo przerabiałam....i ciągle mam wyrzucam sobie samej, że tak długo pozwoliłam tym myślom płynąć i sama się wyniszczać !

Jest cudowna książka...własnie skończyłam - Wojciech Cejrowski - "Rio Anakonda"..początek , ksiązka podróżnicza, miłe, wartki język....z czasem książka zmienia się w wielkie przemyślenia...ba...filozofia !Cowodna !!cudownie się czyta....i najważniejsza...pisze co się robie z takimi natrętnymi myslami !

To potrafi zmienic tylko indiański czarownik...bo wie skąd się biorą i jak niszczą. Ale , Fazi....my też mamy swojego Czarownika !Oddaj Mu swoje myśli i poproś o pomoc ! Ja się nauczyłam to robić !!I kiedy tylko przychodzą, kiedy zaczynaja drążyć mój mózg....birę różaniec !Wtedy jest najtrudniej !!Jest tak trudno, że myśleć sie nie chce o Bogu.,.....odpycha, o modlitwie nie ma mowy ! Wtey ja na przekór , zmuszam się strasznie....ale wiem już jak to pomaga ! Samo trzymanie różańca! Ca chwilę przychodzi myśl, żeby chociaz klepać ten rózaniec, a za chwile jest to świadoma modlitwa....czasem płacz, krzyk....I za chwilę przychodzi ukojenie ! A te chore myśli....jakie myśli...były ???
I tak w kółko !
Często tak mam...ale metodę też mam sprawdzoną....nie chcę już cierpieć , słyszeć, przeżywać tych myśli co niszczą, dręczą i wcale nie dają ukojenia !! Pozdro! EL.
 
     
_zosia_
[Usunięty]

Wysłany: 2007-08-21, 20:37   

Uwielbiam książki Wojciecha Cejrowskiego! Tak bardzo, że ostatnio powedrowalam na Jarmark gdzie je sprzedawal i mam od niego autograf:)))

_zosia_
 
     
EL.
[Usunięty]

Wysłany: 2007-08-22, 13:13   

Zosiu , a czytałaś książki Beaty Pawlikowskiej...o szamanie....Muszę sobie ją kupić. Jestem ciekawa jak funkcjonuje ich Małżeństwo, Cejrowskiego z Pawlikowską...znasz jakieś poloteczki ? Albo sama się Go- Cejrowekiego zapytam !Mam ochotę wejść na Jego strone i podziękować za tę książkę. Pozdrwiam ! EL.
 
     
_zosia_
[Usunięty]

Wysłany: 2007-08-22, 13:43   

Czytałam. Nie sa razem juz chyba 1,5 roku,a Pawlikowska ma "nowego faceta."

_zosia_
 
     
MKJ
[Usunięty]

Wysłany: 2007-08-22, 15:57   

Nie dziwi mnie to - jakoś tak sie zdarza iż osoby medialne jeśli podobno są :?: katolickie czy chrześcijańskie to mogą mówić o Kościele i chrześcijaństwie jeśli mają jakiś garb.

Niby to nie na temat i niby nie powinienem to mówić ale powiedziałem i nie żałuję.

[ Dodano: 2007-08-22, 16:02 ]
Wan - napisała:
Ja, niestety, też zaczęłam dogadzać sobie z jedzonkiem i w konsekwencji - tak jak rok temu, zrzuciłam 10 kg, tak teraz - od początku roku przytyłam 15. Ale co tam! Mam przynajmniej o czym innym myśleć niż o mężu, a mianowicie - Jak tu schudnąć? Oczywiście rozsądnie, nie takim sposobem, jak rok temu...

Wan!

Co to znaczy rozsądnie? mnie nie starcza woli? A złe myśli gdy jestem głody bywają jeszcze trudniejsze? Chociaż nie zawsze.

Nie wiem od czego to zależy.
 
     
wabona
[Usunięty]

Wysłany: 2007-08-22, 16:15   

Rozsądnie - to nie 10 kg w ciągu miesiąca - jak było u mnie. Chodzę od maja na siłownię, ale jakoś nie pomaga.....
 
     
_zosia_
[Usunięty]

Wysłany: 2007-08-22, 18:11   

MKJ nie rozumiem... Co Cie nie dziwi?

_zosia_
 
     
bajka
[Usunięty]

Wysłany: 2007-08-22, 19:09   

_zosia_ napisał/a:
Czytałam. Nie sa razem juz chyba 1,5 roku,a Pawlikowska ma "nowego faceta."

_zosia_


nie są razem o wiele dłużej. BP pewnego razu w którymś z wywiadów mocno go skrytykowała - coś w stylu, że mają kompletnie różne poglądy na świat (jakby wcześniej nie wiedziała). To w sumie bardzo zagubiona osóbka ta BP - ciężkie doświadczenia ma za sobą. Myślę, że ucieka od nich podróżując... A WC - cóż, pewnie myślał, że ją "uratuje", odmieni...
 
     
EL.
[Usunięty]

Wysłany: 2007-08-22, 20:06   

Kontunuują miły temat ploteczek....tn WC niby taki oszołom, a całkiem niezły , myślacy facet mi sie jawi, po lekturze. Jestem pod wielkim wrażeniem.
A BP, bardzo mi szkoda, że nie są razem..jakoś tak mi pasują. Ona mi sie bardzo podoba, jako kobieta. A teraz Ją jeszcze poczytam, to poznam lepiej.
Kurcze....szkoda, że ma innego faceta. WC obnosi się z obrączką i często między wierszami mówi o tej jedynej, ukochanej i o przysiędze.... Może szepnijmy Im cos na uszko, żeby znowu razem. Pozdrawiam !! EL.
 
     
_zosia_
[Usunięty]

Wysłany: 2007-08-22, 21:11   

To że powiedziala, ze maja rozne poglady na swiat to nie krytyka tylko stwierdzenie faktu. To nie male dzieci, aby im szeptac na uszko, a w podrozach Pawlikowskiej nie doszukiwalabym sie ucieczki tylko pasji.
Nie wtracajmy sie w ich zycie, nie rozkladajmy ich na czynniki pierwsze oki? Chyba mamy dosc roboty ze swoim.


_zosia_

[ Dodano: 2007-08-22, 22:14 ]
i jeszcze dodam, ze dla mnie WC nie byl nigdy oszolomem, ale raczej myslacym, inteligentnym człowiekiem.
 
     
weronika
[Usunięty]

Wysłany: 2007-08-23, 06:16   

Nie mogę zabierać głosu,bo nie czytałam i nie wiem,o czym gadacie :mrgreen:
 
     
MKJ
[Usunięty]

Wysłany: 2007-08-23, 07:35   

Zosiu! Już to zostało powiedziane - "Nie sa razem juz chyba 1,5 roku,a Pawlikowska ma "nowego faceta." To mnie nie dziwi.

[ Dodano: 2007-08-23, 07:42 ]
Cytat:
Rozsądnie - to nie 10 kg w ciągu miesiąca - jak było u mnie. Chodzę od maja na siłownię, ale jakoś nie pomaga.....


A jak dobierasz dietę - czy to nie jest tak, że po siłowni porządniej jesz. Mnie się wydaje że lepsze są ćwiczenia wytrzymałościowe - lekki bieg długotrwałych, taniec np. ćwiczenia uelastyczniające itp. Wielu nie mogę stosować.

A pływanie Wan Ci nie służy?

W każdym razie jeśli udaje sie trzyrmanie diety to humor i nastrój mam zdecydowanie lepszy. Złe myśli odlatują.
 
     
_zosia_
[Usunięty]

Wysłany: 2007-08-23, 13:49   

A mnie degustuje Twoj szybki osad MKJ!

_zosia_
 
     
Mikula
[Usunięty]

Wysłany: 2007-08-23, 20:45   

To dopiero super sposób na radzenie sobie z trudnymi myślami :-) Weszłam, poczytałam ploteczki o ploteczkach i od razu mi lepiej :mrgreen:
 
     
bajka
[Usunięty]

Wysłany: 2007-08-23, 21:32   

_zosia_ napisał/a:
To że powiedziala, ze maja rozne poglady na swiat to nie krytyka tylko stwierdzenie faktu. To nie male dzieci, aby im szeptac na uszko, a w podrozach Pawlikowskiej nie doszukiwalabym sie ucieczki tylko pasji.
Nie wtracajmy sie w ich zycie, nie rozkladajmy ich na czynniki pierwsze oki? Chyba mamy dosc roboty ze swoim.


_zosia_

[ Dodano: 2007-08-22, 22:14 ]
i jeszcze dodam, ze dla mnie WC nie byl nigdy oszolomem, ale raczej myslacym, inteligentnym człowiekiem.


Nie rozkładamy na czynniki pierwsze tylko sobie troszkę plotkujemy. O nikim nie pisząc niczego złego w dodatku. Pasja pasją - i dobrze. Po gwałcie, próbach samobójczych i anoreksji bodajże - pasja jest jakimś tam wyjściem, aby radzić sobie ze sobą. I to ona sama opowiadała o tych swoich straszliwych przeżyciach. I bardzo ją lubię za szczerość, otwartość i za siłę do życia.
A WC jest inteligentny, nawet bardzo inteligentny...

PS. i nie jest to wtrącanie się w niczyje życie.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 8