Celem tego forum jest niesienie pomocy małżonkom przeżywającym kryzys na każdym jego etapie (także po rozwodzie i
gdy współmałżonkowie są uwikłani w niesakramentalne związki), którzy chcą ratować swoje sakramentalne małżeństwa
Portal  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  Chat  StowarzyszenieStowarzyszenie
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload  StatystykiStatystyki  PolczatPolczat
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
Nie moge poradzic sobie ze zdrada zony
Autor Wiadomość
administrator 
Administrator

Dołączył: 16 Mar 2006
Posty: 520
Wysłany: 2006-05-27, 13:41   Nie moge poradzic sobie ze zdrada zony

Wyslane przez: Marek
Email:
Jestesmy malzenstwem od 14 lat i niedawno dowiedzialem sie ze moja zona mnie zdradzila. Od 5 lat jestem w USA a ona mieszka z dziecmi w Polsce, przyjezdza do mnie tylko na wakacje. Wiem,ze ona nie kocha mnie choc nie jestem jej zupelnie obojetny. Jest ze mna bo mamy dzieci. Ale najwiekszym moim problemem jest to, ze nie moge poradzic sobie ze swiadomoscia jej zdrady. Dawniej ufalem jej bezgranicznie a w tej chwili nie potrafie. Rozmawialismy na temat tego co sie stalo i wybaczylem jej to bo bardzo ja kocham i chce byc z nia dalej. Ona tez chce byc ze mna, chociaz nie wiem czy mowila to szczerze. Nie potrafie do niej dotrzec tak, by mi zaufala i powiedziala mi cala prawde. Mysle, ze nie do konca wszystko zostalo powiedziane i wyjasnione. W sercu jej wybaczylem ale w mych myslach ciagle jest mnostwo zlych wyobrazen. Walcze z tym ale to jest silniejsze ode mnie. Boje sie ze strace swoja zone tym bardziej, ze ona bardzo oddalila sie od Boga. Po zdradzie przystapila do sakramentu pokuty i nie wyznala tego grzechu a pozniej przyjela eucharystie i ciagle w tym trwa. Prosilem ja by przestala to robic i prawdziwie pojednala sie z Bogiem ale ona chyba tego nie chce. Nastepna sprawa ktora bardzo mnie nurtuje to fakt, ze ona nadal spotyka sie z tym mezczyzna bo razem graja w zespole muzycznym. Ona twierdzi, ze nic ja z nim juz nie laczy a to co sie stalo to byl blad, ale ja nie potrafie sie z tym pogodzic. Nie chce zakazywac jej kontaktow z tym mezczyzna bo wiem ze bardzo mazyla o spiewaniu i to jest jej pasja. Prosze, pomozcie mi. Nie wiem co mam robic? Jak odrodzic jej milosc do mnie i jak mam zaczac jej ufac tak jak dawniej?

--------------------------------------------------------------------------------

Wyslane przez: Pascal
Email:

Witaj Marku
Zachecam Cie do przeczytania kazania Ks. Piotra Pawlukiewicza, ktore jest na stronie SYCHAR.
Pozdrawiam
Pascal
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,08 sekundy. Zapytań do SQL: 9