Celem tego forum jest niesienie pomocy małżonkom przeżywającym kryzys na każdym jego etapie (także po rozwodzie i
gdy współmałżonkowie są uwikłani w niesakramentalne związki), którzy chcą ratować swoje sakramentalne małżeństwa
Portal  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  Chat  StowarzyszenieStowarzyszenie
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload  StatystykiStatystyki  PolczatPolczat
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
o kobietach
Autor Wiadomość
lodzia
[Usunięty]

Wysłany: 2007-02-06, 09:13   o kobietach

Dostałam to na GG
poczytajcie:

Kiedy ma 5 lat:
Oglada sie w lustrze i widzi ksiezniczke.
Kiedy ma 10 lat:
Oglada sie w lustrze i widzi Kopciuszka.
Kiedy ma 15 lat:
Oglada sie w lustrze i widzi obrzydliwa siostre przyrodnia Kopciuszka:
"Mamo, przeciez tak nie moge pójsc do szkoly!"
Kiedy ma 20 lat:
Oglada sie w lustrze i widzi sie "za gruba, za chuda, za niska,
za wysoka, wlosy za bardzo krecone albo za proste", ale mimo wszystko wychodzi z domu.
Kiedy ma 30 lat:
Oglada sie w lustrze i widzi sie "za gruba, za chuda, za niska, za wysoka, wlosy za bardzo krecone albo za proste", ale uwaza, ze teraz nie ma czasu, zeby sie o to troszczyc i mimo wszystko wychodzi z domu.
Kiedy ma 40 lat:
Oglada sie w lustrze i widzi sie "za gruba, za chuda, za niska, za wysoka, wlosy za bardzo krecone albo za proste", ale mówi, ze jest przynajmniej czysta i mimo wszystko wychodzi z domu.
Kiedy ma 50 lat:
Oglada sie w lustrze i mówi: "Jestem soba" i idzie wszedzie.
Kiedy ma 60 lat:
Patrzy na siebie i wspomina wszystkich ludzi, którzy juz nie moga na siebie spogladac w lustrze. Wychodzi z domu i zdobywa swiat.
Kiedy ma 70 lat:
Patrzy na siebie i widzi madrosc, radosc i umiejetnosci. Wychodzi z domu i cieszy sie zyciem.
Kiedy ma 80 lat:
Nie troszczy sie o patrzenie w lustro.Po prostu zaklada liliowy kapelusz i wychodzi z domu, zeby czerpac radosc i przyjemnosc ze swiata. )))
Moze wszystkie powinnysmy duzo wczesniej zalozyc taki liliowy
kapelusz...
Wyslij ten tekst do pieciu fenomenalnych kobiet, które znasz i
swietuj z nimi "Miesiac Pieknych Kobiet".
I jezeli to zrobisz, przydarzy ci sie cos dobrego ))))))))
Pieknych dni i nie zapomnijcie liliowego Kapelusza


[ Dodano: 2007-02-06, 09:15 ]
Oczywiście to jest jakiś łańcuszek, ale nie o to mi chodzi, chodzi o sens:)
 
     
kasia
[Usunięty]

Wysłany: 2007-02-06, 13:21   

Rodzice oglądali tv i mama powiedziała: "Jest już późno, jestem zmęczona, pójdę spać".
Poszła do kuchni zrobić kanapki dla nas na jutrzejszy lunch, wypłukała kolby kukurydzy, wyjęła mięso z lodówki na dzisiejszą kolację, sprawdziła ile jest płatków śniadaniowych w puszce, nasypała cukru do cukierniczki, położyła łyżki i miseczki na stole i przygotowała ekspres do zaparzenia kawy na jutro rano. Potem włożyła już upraną odzież do suszarki, załadowała nową partię do, uprasowała koszulę i przyszyła guzik. Sprzątnęła ze stołu postawioną grę, postawiła telefon na ładowarkę i odłożyła książkę telefoniczną do szuflady. Podlała kwiaty, opróżniła kosze na śmieci i powiesiła ręcznik do wysuszenia. Potem ziewnęła, przeciągnęła się i poszła do sypialni. Zatrzymała się przy biurku i napisała kartkę do nauczyciela, odliczyła trochę kasy na wycieczkę w teren i wyciągnęła podręcznik schowany pod krzesłem.
Podpisała kartkę urodzinową dla przyjaciółki, zaadresowała kopertę i nakleiła znaczek oraz zapisała, co kupić w sklepie spożywczym. Obie kartki położyła obok torebki.
Potem Mama zmyła twarz mleczkiem "trzy w jednym", posmarowała się kremem "na noc i przeciw starzeniu", umyła zęby i opiłowała paznokcie. Ojciec zawołał: "Myślałem że poszłaś do łóżka". "Właśnie idę" - odpowiedziała Mama. Wlała trochę wody do miski psa i wypuściła kota na dwór, potem sprawdziła czy drzwi są zamknięte i czy światło na zewnątrz jest zapalone.Zajrzała do pokoju każdego dziecka, wyłączyła lampki i telewizory, powiesiła koszulki, wrzuciła brudne skarpety do kosza i krótko pogadała z jednym z dzieci, jeszcze odrabiającym lekcje. W swoim pokoju Mama nastawiła budzenie, wyłożyła ubranie na jutro,naprawiła stojak na buty. Dopisała 3 rzeczy do listy 6 najważniejszych czynności do wykonania. Pomodliła się i wyobraziła sobie, że osiągnęła swoje cele.
W tym samym czasie Tata wyłączył telewizor i oznajmił "w powietrze "Idę spać". Co też bez namysłu uczynił.

; )
 
     
lodzia
[Usunięty]

Wysłany: 2007-02-06, 13:31   

Ha ha ha :)
Podoba mi się
 
     
Elżbieta
[Usunięty]

Wysłany: 2007-02-06, 21:26   

kasia napisał/a:
Rodzice oglądali tv i mama powiedziała: "Jest już późno, jestem zmęczona, pójdę spać".
Poszła do kuchni zrobić kanapki dla nas na jutrzejszy lunch, wypłukała kolby kukurydzy, wyjęła mięso z lodówki na dzisiejszą kolację, sprawdziła ile jest płatków śniadaniowych w puszce, nasypała cukru do cukierniczki, położyła łyżki i miseczki na stole i przygotowała ekspres do zaparzenia kawy na jutro rano. Potem włożyła już upraną odzież do suszarki, załadowała nową partię do, uprasowała koszulę i przyszyła guzik. Sprzątnęła ze stołu postawioną grę, postawiła telefon na ładowarkę i odłożyła książkę telefoniczną do szuflady. Podlała kwiaty, opróżniła kosze na śmieci i powiesiła ręcznik do wysuszenia. Potem ziewnęła, przeciągnęła się i poszła do sypialni. Zatrzymała się przy biurku i napisała kartkę do nauczyciela, odliczyła trochę kasy na wycieczkę w teren i wyciągnęła podręcznik schowany pod krzesłem.
Podpisała kartkę urodzinową dla przyjaciółki, zaadresowała kopertę i nakleiła znaczek oraz zapisała, co kupić w sklepie spożywczym. Obie kartki położyła obok torebki.
Potem Mama zmyła twarz mleczkiem "trzy w jednym", posmarowała się kremem "na noc i przeciw starzeniu", umyła zęby i opiłowała paznokcie. Ojciec zawołał: "Myślałem że poszłaś do łóżka". "Właśnie idę" - odpowiedziała Mama. Wlała trochę wody do miski psa i wypuściła kota na dwór, potem sprawdziła czy drzwi są zamknięte i czy światło na zewnątrz jest zapalone.Zajrzała do pokoju każdego dziecka, wyłączyła lampki i telewizory, powiesiła koszulki, wrzuciła brudne skarpety do kosza i krótko pogadała z jednym z dzieci, jeszcze odrabiającym lekcje. W swoim pokoju Mama nastawiła budzenie, wyłożyła ubranie na jutro,naprawiła stojak na buty. Dopisała 3 rzeczy do listy 6 najważniejszych czynności do wykonania. Pomodliła się i wyobraziła sobie, że osiągnęła swoje cele.
W tym samym czasie Tata wyłączył telewizor i oznajmił "w powietrze "Idę spać". Co też bez namysłu uczynił.; )

Ot, cała prawda o kobietach...

Mężczyźni są konsekwentni w tym co mówią.

Uczmy się od nich tej sztuki ! (albo sztuczki :mrgreen: )
Pozdrawiam ! :-)
 
     
elzd1
[Usunięty]

Wysłany: 2007-02-06, 21:29   

To i ja coś dorzucę, zastanówmy się kobiety, ile w tym prawdy:

Lista oczekiwań kobiety
Jakich cech kobieta oczekuje od mężczyzny?

ORYGINALNA LISTA (w wieku 20 lat)
1. Przystojny
2. Uroczy
3. Finansowo ustawiony
4. Uważnie słuchający
5. Bystry
6. Dobrze zbudowany
7. Gustownie ubrany
8. Obdarowujący kosztownymi "drobiazgami"
9. Pełny zaskakujących przemyśleń
10. Pomysłowy, romantyczny kochanek

LISTA POPRAWIONA (w wieku 32 lat)
1. Miły wygląd (brak zakoli itp.)
2. Otwiera drzwi samochodu, przysuwa krzesła
3. Ma dość pieniędzy na miłe obiady
4. Słucha więcej niż mówi
5. Śmieje się z moich żartów
6. Nosi torby z zakupami
7. Ceni stały związek
8. Docenia dobry domowy posiłek
9. Pamięta o urodzinach i rocznicach
10. Romantyczny, upojny wieczór co najmniej raz w tygodniu

LISTA POPRAWIONA (w wieku 42 lat)
1. Niezbyt brzydki (łysa głowa - OK)
2. Nie ruszy samochodem aż nie wsiądę
3. Ciężko pracuje - ale czasami zabierze na okazjonalny obiad
4. Kiwa głową kiedy mówię do niego
5. Czasami opowiada dowcipy, które już opowiadał
6. Jest w stanie poprzesuwać meble.
7. Brzuch nie wystaje spod t-shirt'a
8. Wie, że nie kupuje się szampana, który zamiast korka ma zakręcany kapsel
9. Pamięta o opuszczeniu deski w toalecie
10. Goli się dokładnie w czasie weekendu

LISTA POPRAWIONA (w wieku 52 lat)
1. Ufortyfikowane wieże włosów w nosie i uszach utrzymuje w porządku
2. Nie beka i nie drapie się publicznie
3. Nie pożycza pieniędzy zbyt często
4. Nie zasypia kiedy wietrzę sypialnię
5. Nie opowiada zbyt często tego samego dowcipu
6. Jest w stanie dobrze wygnieść swój kształt w tapczanie
podczas weekendu
7. Potrafi dobrać skarpetki do ubioru i nosi świeżą bieliznę
8. Docenia dobry obiad przed TV
9. Pamięta twoje imię - okazyjnie
10. Zazwyczaj goli się na weekendy

LISTA POPRAWIONA (w wieku 62 lat)
1. Nie straszy małych dzieci
2. Pamięta gdzie jest łazienka
3. Nie żąda za dużo pieniędzy na utrzymanie
4. Chrapie lekko... ale tylko podczas snu
5. Pamięta dlaczego się śmiał
6. Gdy jest sam w domu, potrafi czasami sam wstać
7. Zwykle nosi jakieś ubrania
8. Lubi miękkie jedzenie
9. Pamięta gdzie zostawił swoje zęby
10. Pamięta, że to jest weekend

LISTA POPRAWIONA (w wieku 72 lat)
1. Oddycha
2. Trafia do toalety
 
     
rot
[Usunięty]

Wysłany: 2007-02-07, 07:53   

hmm... to przedstawienie to stereotyp, czy własne doświadczenia ?? :shock: bo troszkę się przeraziłem... :-P
 
     
wabona
[Usunięty]

Wysłany: 2007-02-07, 14:11   

A mi się podoba, wydrukowałam i do pracy zaniosłam - śmiechu było sporo.
A w ogóle to nie wiem, co kochanka męża w nim widzi - patrząc na te statystyki.
 
     
lodzia
[Usunięty]

Wysłany: 2007-02-08, 13:47   

rot, to nie jest doświadczenie moje na szczęście :)
 
     
zuza
[Usunięty]

Wysłany: 2007-03-26, 18:03   

Dziewczynki= to tak abyście się rozerwac nieco mogły.

Mezczyzna jest jak wisienka na torcie.
Ale tort to ja i jestem dobra sama w sobie.
Nawet bez wisienki

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Proponuję pamiętać.
Kurczę- no mam tylko nadzieję że żaden tu nie popatrzy.
 
     
kasia
[Usunięty]

Wysłany: 2007-03-27, 08:47   

Biorąc pod uwagę historię stworzenia, myślę, że obydwoje jesteśmy jednym tortem, a ja kobieta jestem jedną z warstw biszkoptu (żebro). Staram się być pysznie nasączona, żeby i tort cały był pyszny, w sensie smaczny, bo pycha "zapycha" :lol:

P.S. Daję się Bogu nasączać smakowitym ponczem, mniam.. nie staram się szukać źródła nasączania w innych składnikach tortu, np. wysysając smak z kremu ;-)
Ostatnio zmieniony przez 2007-03-27, 13:58, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
zuza
[Usunięty]

Wysłany: 2007-03-27, 10:04   

Kasiu, Kasiu,
To nie tak- to jest tekst li tylko proasertywny.
ps: poncz to alkohol- a ja antydepresanty biorę- nie mogę łączyć Moja Droga.
a dodatkowo alkohol czasami działa depsresjogennie.
to trzeba na trzeźwo Moja Droga - a nie pod wpływem opanować.



He he he - daje się, zapewniam.
Ostatnio zmieniony przez 2007-03-27, 13:59, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
kasia
[Usunięty]

Wysłany: 2007-03-27, 12:08   

Poncz, który dostajemy od naszego Ojca nie zamroczy jak alkohol, jest esencją kobiecości, pięknem, pokojem, opanowaniem, subtelnością, wolnością wewnętrzną :-D

Lej Tato! nasączaj mnie nim, niech będę przesączona Twoją Miłością!!!
Ostatnio zmieniony przez 2007-03-27, 13:59, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
zuza
[Usunięty]

Wysłany: 2007-03-27, 16:25   

kasia napisał/a:
Poncz, który dostajemy od naszego Ojca nie zamroczy jak alkohol, jest esencją kobiecości, pięknem, pokojem, opanowaniem, subtelnością, wolnością wewnętrzną :-D

Lej Tato! nasączaj mnie nim, niech będę przesączona Twoją Miłością!!!


Oj Kasia- odpływasz znowu.

Moja Droga- popracuj nad własnym poczuciem wartości-.
Ja jestem esencją kobiecości i byłam, jestem pięknem, pokojem, wolnością wewnętrzną.
A numer mężą? hm- cóż-- numer męża mego sakramentalnego, pozostającego w nieformalnym związku z next zaburzył mi jeno opanowanie i subtelność- ale tylko w częsci dotyczącej kontroli werbalizacji odczuć- a i tak juz sobie samonaprawianie zafundowałam Moja Droga.

A wiesz czemu?
Bo myślę.
A wiesz czemu?
Bo mnie Bóg widać zaopatrzył w odpowienie narzędzia- więc powinnam z nich korzystać.
Rozum mi dał-to muszę myśleć. Bo mnie obserwuje- jak sobie radzę mając nie dośc że do wyboru to jeszcze posiadając ekwipunek.
To że jestem zdradzona nie umniejsza mojej wartości jako człowieka i kobiety Kasiu.
Pamiętaj proszę.

[ Dodano: 2007-03-27, 16:37 ]
Ale generalnie to reasumując mogę napisać chyba tak:
ponieważ czuję się nasączona w wystarczającym stopniu, tym o czym napisałaś to ty się nasączaj skoro odczuwasz taką potrzebe w danym momencie a ja w tym czasie zajmę się doskonaleniem innych swoich przymiotów, które w moim mniemaniu wymagają ewidentnej pracy.
Tak aby równowage zachować. I stanąć na tym opisywanym i często kiedyś przywoływanym na tym forum dywaniku z przeświadczeniem, że zbytnio życia nie spaprałam lub zmarnowałam.
Trzymam kciuki.
 
     
kasia
[Usunięty]

Wysłany: 2007-03-28, 09:32   

Zuzik, w ogóle nie miałam Ciebie konkretnie na myśli wiesz ? ;-)
 
     
zuza
[Usunięty]

Wysłany: 2007-03-28, 09:39   

Jeno na zimne dmucham he he he .
Gwoli wyjaśnienia sytuacji, bo rozpraszanie energii czasami przeszkadza.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,03 sekundy. Zapytań do SQL: 12