Celem tego forum jest niesienie pomocy małżonkom przeżywającym kryzys na każdym jego etapie (także po rozwodzie i
gdy współmałżonkowie są uwikłani w niesakramentalne związki), którzy chcą ratować swoje sakramentalne małżeństwa
Portal  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  Chat  StowarzyszenieStowarzyszenie
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload  StatystykiStatystyki  PolczatPolczat
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
Dla pesymistów - nie jest tak źle, jak myślimy.
Autor Wiadomość
elzd1
[Usunięty]

Wysłany: 2006-05-28, 22:12   Dla pesymistów - nie jest tak źle, jak myślimy.

Co myślisz o tym?

Usłyszane w radiowej "Trójce":

"Jeżeli dzisiaj rano wstałeś z łóżka raczej zdrowy niż chory... Masz większe szczęście niż milion ludzi, którzy nie przeżyją tego tygodnia.

Jeżeli nigdy nie doświadczyłeś niebezpieczeństw wojny, samotności, więzienia, tortur ani głodu, jesteś w lepszym położeniu, niż 500 milionów ludzi na świecie.

Jeżeli możesz chodzić do kościoła bez strachu, nie obawiając się aresztowania, tortur lub śmierci, jesteś szczęśliwszy niż miliard ludzi na tym świecie.

Jeżeli masz dach nad głową, ubranie na grzbiecie, jedzenie w lodówce i masz gdzie spać, jesteś bogatszy niż 75% ludzi.

Jeżeli masz pieniądze w banku i trochę drobnych w portfelu, jesteś wśród 8% światowych bogaczy.

Jeżeli twoi rodzice żyją i ciągle są małżeństwem... jesteś wyjątkową rzadkością.

Jeżeli możesz przeczytać tę wiadomość, otrzymałeś podwójne błogosławieństwo: ktoś o tobie myśli, a co więcej, jesteś szczęśliwszy niż dwa miliardy ludzi, które w ogóle nie umieją czytać."

Zanim zaczniemy narzekać, zastanówmy się nad tym co przeczytaliśmy powyżej i przypomnijmy sobie słowa apostoła Pawła:

A nie mówię tego z powodu niedostatku, bo nauczyłem się przestawać na tym, co mam, Umiem się ograniczyć, umiem też żyć w obfitości; wszędzie i we wszystkim jestem wyćwiczony; umiem być nasycony, jak i głód cierpieć, obfitować i znosić niedostatek. Wszystko mogę w tym, który mnie wzmacnia, w Chrystusie.
Flp 4:11-13
 
     
zuza
[Usunięty]

Wysłany: 2006-05-28, 22:49   

powiem tak-to jest to czego większości potrzeba. Wiary w siebie. Ten post jest z grupy pomagająco,wznosząco uspokajających. W tym temacie będziem mogli coś takiego pozytywnego machnąć,
Dobranoc.
Ten mi pasuje.
To część życia po życiu które prowadze obecnie (staram się).
Tak trzymajmy.
 
     
Madzia3007
[Usunięty]

Wysłany: 2006-06-19, 21:42   

Powiem jedno ten tekst jest wstrząsający i albo kogoś podbuduje albo jeszcze bardziej zalamie. Ja pracowałam przez 3 lata na onkologi dziecięcej ile ja widzialam cierpienia i smierci dzieciaczków które do końca były uśmiechniete. Wiecie ile one miały marzeń ile planów pamiętam kazde z tych dzieci pamiętam ich imiona pamiętam ich rodziców ich walke o każdy dzień życia ich dziecka pamiętam kiedy umarły pamiętam bo dośc silnie na początku mojej pracy związałam się z pewną grupką tam na tym odziale czuło się taką jedność rodzine a wiecie co jest naj smutniejsze żadne z tych dzieci nie żyje wszystkie są już teraz naprawde szczęśliwe i niecierpią. Wiecie jak mi jest bardzo źle to mysle o nich to nie byli tylko moi pacjęci ale też przyjaciele którzy tam w szpitalu uczyli mnie prawdziwego życia jak wykożystać każdy dzień jak cieszyć się z każdego dnia życia
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 8