Celem tego forum jest niesienie pomocy małżonkom przeżywającym kryzys na każdym jego etapie (także po rozwodzie i
gdy współmałżonkowie są uwikłani w niesakramentalne związki), którzy chcą ratować swoje sakramentalne małżeństwa
Portal  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  Chat  StowarzyszenieStowarzyszenie
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload  StatystykiStatystyki  PolczatPolczat
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: administrator
2007-10-09, 12:24
Bóg uczynił cud, słońce zaświeciło
Autor Wiadomość
nałóg
[Usunięty]

Wysłany: 2007-05-02, 12:56   

Greg.
Fajnie jak ludziom zaczyna sie układać..........po nocy jest ranek,a potem południe i wieczór.........
Jednak troszkę ostudzę Ci może głowę.......
Wiesz zapewne jako DDA że euforia jest niebezpieczna???
Euforia to uczucie które kreśli przyszłość w super różowych kolorach.....i uważaj....A co bedzie jak po powrocie bedzie tylko pół kroku???Nie zdołuje Cię to za mocno?Czy nie zaczniesz sobie pod nieobecnośc żony za wiele obiecywać? Polecał bym ostrozność.........umiarkowanie.
Rozwaga jest cnotą
Alę życzę Ci jak najlepiej więc Pogody Ducha!!!!!
 
     
Gregal
[Usunięty]

Wysłany: 2007-05-02, 21:10   

nałóg napisał/a:
Wiesz zapewne jako DDA że euforia jest niebezpieczna???


Wiem.

nałóg napisał/a:
Euforia to uczucie które kreśli przyszłość w super różowych kolorach.....i uważaj....A co bedzie jak po powrocie bedzie tylko pół kroku???


Dlaczego mam coś takiego zakładać?! Bezsensowne podejście do życia - robiłem tak kiedyś i doprowadzało to do zachowań takich jak: nieufność, zakładanie najgorszego (więc po co się starać), brak zaangażowania, zrozumienia.

nałóg napisał/a:
Czy nie zaczniesz sobie pod nieobecnośc żony za wiele obiecywać?


Nic sobie nie obiecywałem,a dostałem więcej niż mogłem przypuszczać - żona skróciła pobyt i wróciła po dwóch dniach.

nałóg napisał/a:
Polecał bym ostrozność.........umiarkowanie.
Rozwaga jest cnotą


Dziękuję, też tak uważam i tego sobie życzę.

nałóg napisał/a:
Alę życzę Ci jak najlepiej więc Pogody Ducha!!!!!


Jeszcze raz dziękuję :) !
 
     
Ewa2007
[Usunięty]

Wysłany: 2007-05-05, 21:17   

witam Cię Greg.Niewiele piszę na forum ale Twoje słowa mnie zmobilizowały.Ja też się cieszę z Twojego szczęścia.Wszystkiego dobrego.Oby Wam się udawało pokonywać trudy dnia codziennego.Przede wszystkim porozumienia.Powodzenia
 
     
tomi
[Usunięty]

Wysłany: 2007-05-06, 16:05   

Greg gratulacje ciesze się że wszystko wam się układa pozdrawiam
 
     
Gregal
[Usunięty]

Wysłany: 2007-05-08, 08:50   

Ewa2007 napisał/a:
Oby Wam się udawało pokonywać trudy dnia codziennego.Przede wszystkim porozumienia.Powodzenia


tomi napisał/a:
Greg gratulacje ciesze się że wszystko wam się układa pozdrawiam


Dziękuję Wam wszystkim za życzenia! Wierzę, że spełnią się. Wiem jedno - gdzie Bóg, tam tam musi się dobrze dziać.
 
     
basia_priv
[Usunięty]

Wysłany: 2007-05-08, 09:46   

Zawierzyłeś, zaufałeś i wszystko oddałeś Bogu.
W takiej naszej bezsilności Bóg ma "wielkie pole do popisu", bo oddajemy Jemu nawet własną wolność i autentycznie stajemy się jak dzieci - Jego dzieci. Sami też doświadczamy w takiej sytuacji Jego Wielkiej Miłości.
Ciesz się tym co Cię spotyka, ciesz się tym dotknięciem Boga :-) i odbieraj "całymi garściami" te łaski jakie Ci Bóg zsyła, bo to co otrzymujesz zostanie w Tobie a nadmiarem bedziesz mógł dzielić się z innymi.
Ktoś przestrzegał Cię, że zycie może być czasem brutalne , że nie możesz sobie zbyt wiele obiecywać.
Ale jak piszesz teraz życie w zawierzeniu, przyjmujesz je takim jak Bóg Ci je zsyła.
Wiem z własnego zycia jak wiele trudnych i bolesnych chwil było w moim szczęśliwym życiu małżeńskim. Lecz wiem ile sił w takich chwilach dawała mi wiara a gdy tak po ludzku sił brakowało, to oddawałam to wszystko Jezusowi i wtedy doświadczałam Jego pomocy i siły do niesienia krzyża.
I wiesz co Ci powiem? Noszę w swoim sercu tęsknotę aby każde małżeństwo było szczęsliwe :-)
Cieszę się Wami, że JESTEŚCIE :-)
Bądźcie szczęsliwi - miłość jest cudowna...
 
     
wabona
[Usunięty]

Wysłany: 2007-05-08, 13:33   

To fajnie, że żona już wróciła. Teraz wolniutko do przodu. Niech Was Bóg błogosławi!!!
 
     
EL.
[Usunięty]

Wysłany: 2007-05-08, 18:31   

Greg , nie oczekuj , że będzie tak super jak kiedyś....nie chciej wcale , żeby róciło to co kiedyś, wcześniej....To juz było i minęło ! Zamknij tamten rodział !!
Tera dziesie się wszystko od nowa, inaczej....buduj - budujcie od nowa i nie patrzecie do tyłu !!! Teraz dopiero będzie SUPER !! EL.
 
     
MKJ
[Usunięty]

Wysłany: 2007-05-09, 08:59   

EL.,

Bardzo mi sie podoba Twoja uwaga - pozostale tez - A czy El naprawde kochasz sw. Edyte Stein?

Tak dobrze iz mozemy sie cieszyc z odrodzenia malzenstwa i nikt nie uwaza tego za idiotyzm glupote itp. Tylko dla tej racji dobrze ze forum jest. :-) :idea:

Pozdr.
 
     
Elik
[Usunięty]

Wysłany: 2007-05-09, 09:17   

I ja się cieszę wraz z Wami Greg, to dobre wydarzenia :-) oby i inni doswiadczyli dobra i powrotu współmałżonków.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 9