Celem tego forum jest niesienie pomocy małżonkom przeżywającym kryzys na każdym jego etapie (także po rozwodzie i
gdy współmałżonkowie są uwikłani w niesakramentalne związki), którzy chcą ratować swoje sakramentalne małżeństwa
Portal  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  Chat  StowarzyszenieStowarzyszenie
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload  StatystykiStatystyki  PolczatPolczat
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
Wierzyć, to znaczy... : )
Autor Wiadomość
kasia
[Usunięty]

Wysłany: 2007-02-19, 11:41   Wierzyć, to znaczy... : )

"55.1 Jezus przybył na miejsce, gdzie oczekiwali Go uczniowie. Był tam także obecny pewien ojciec z chorym synem, grupa uczonych w Piśmie i wielka rzesza innych ludzi. Na widok Jezusa ogarnęła ich radość i wybiegli Mu naprzeciw. Zaraz podziw ogarnął cały tłum i przybiegając, witali Go1, podobnie jak to czynimy przybywając na nawiedzenie Najświętszego Sakramentu. Wszyscy za Nim tęsknili. Ojciec ów wyszedł spośród tłumu otaczającego Jezusa i powiedział: Nauczycielu, przyprowadziłem do Ciebie mojego syna, który ma ducha niemego (...). Powiedziałem Twoim uczniom, żeby go wyrzucili, ale nie mogli.
Uczniowie, którzy już dokonali kilku cudów w imię Jezusa, próbowali uzdrowić chłopca, lecz nie potrafili. Później na osobności, w domu, Jezus wytłumaczył im, dlaczego nie zdołali dokonać cudu. Otóż ojciec ów nie miał dostatecznej wiary; posiadał wprawdzie jakąś wiarę, gdyż zwrócił się z prośbą o uzdrowienie, ale nie jest to wiara pełna, nie jest to bezgraniczna ufność, jakiej domaga się Jezus. A Pan, jak to czyni zawsze, skłania go do poczynienia dalszych kroków. Na początku człowiek ten zwraca się do Chrystusa z pokorą, lecz jednocześnie z wahaniem: Jeśli możesz co, zlituj się nad nami i pomóż nam. A Jezus "znając rozterki duszy tego człowieka, pomaga mu podpowiadając: Wszystko jest możliwe dla tego, kto wierzy (Mk 9,23). Wszystko jest możliwe: jesteśmy wszechpotężni! Ale gdy posiadamy wiarę. Ów człowiek czuje, że jego wiara się załamuje, obawia się, że jego brak ufności uniemożliwi uzdrowienie jego syna. I płacze. Nie wstydźmy się takich łez, są one owocem miłości do Boga, modlitwy pełnej skruchy i pokory. Natychmiast ojciec chłopca zawołał: Wierzę, zaradź memu niedowiarstwu (Mk 9,24)"2. Powinniśmy często powtarzać ten wielki akt wiary: Jezu, wierzę, ale Ty umocnij moją wiarę! Naucz mnie potwierdzać ją czynami, opłakiwać moje grzechy, ufać w Twoją moc i miłosierdzie!
Wiara jest darem Bożym. Jedynie Bóg może ją wlewać w duszę w coraz większym stopniu. To on otwiera serce wierzącego na przyjęcie nadprzyrodzonego światła, i o to powinniśmy się modlić. Równocześnie jednak konieczna jest wewnętrzna postawa pokory, czystości, otwartości..., miłości, która sprawia, że każdy kolejny krok staje się pewniejszy.
Naśladujmy tego dobrego ojca, jeżeli czasem nasza wiara wydaje się za słaba w obliczu zadań apostolskich, trudności... albo wiara naszych przyjaciół, braci, dzieci staje się mniej pewna. Przede wszystkim módl się o większą wiarę, ponieważ ta cnota jest darem. Ale równocześnie wzrastanie w niej zależy od nas samych. "Otwarcie naszych oczu - wyjaśnia św. Jan Chryzostom - należy do Boga, do nas należy uważne słuchanie. Jest to równocześnie dzieło Boże i ludzkie"3. Powinniśmy naśladować pokorę tego człowieka: nie może przedstawić Jezusowi swoich zasług, lecz ucieka się do Jego miłosierdzia: Zlituj się nad nami i pomóż nam. Tą bezpieczną drogą powinna podążać każda modlitwa: odwoływać się do współczucia i miłosierdzia Bożego. Pokora, czystość duszy, otwartość serca na prawdę z naszej strony uzdalniają nas do przyjęcia darów, których Jezus nigdy nie odmawia. Jeżeli ziarno łaski nie wzeszło, stało się tak wyłącznie z tego powodu, że nie znalazło odpowiednio przygotowanej gleby. Prośmy Go serdecznie podczas modlitwy: Panie, przymnóż nam wiary! Nie dopuść, by zachwiała się moja ufność w Ciebie!


55.2 Co widzieli w Jezusie ci ludzie, którzy spotykali się z Nim na drodze lub w miasteczkach? Widzieli to, co pozwoliło im zobaczyć ich wewnętrzne nastawienie. Obyśmy umieli patrzeć na Jezusa oczyma Jego Matki! Jakże wielki i wspaniały jest Jezus! A jak mali są oni liczni faryzeusze ze swoimi intrygami prawnymi! Nawet widząc cuda nie potrafili rozpoznać Mesjasza! Przynajmniej pewna ich część pozostała zaślepiona na Światłość świata. Mimo znajomości Pisma Świętego nie potrafili dostrzec, że spełniło się to wszystko, co było o Nim powiedziane. Wielu współczesnych Jezusowi nie mogło w Niego uwierzyć, ponieważ nie byli to ludzie dobrego serca, ponieważ ich uczynki były przewrotne, ponieważ nie kochali Boga i nie mieli dobrej woli. Moja nauka - powie Pan - nie jest moją, lecz tego, który Mnie posłał. Jeśli kto chce pełnić Jego wolę, pozna, czy nauka ta jest od Boga, czy też Ja mówię od siebie samego4. Nie przyjęli oni odpowiedniej postawy, nie szukali chwały Bożej, lecz chwały własnej5. Nawet cuda nie zastąpią niezbędnej dyspozycji wewnętrznej. Zasadniczym powodem odrzucenia tak długo oczekiwanego Mesjasza, którego nadejście zostało zapowiedziane z tyloma szczegółami, było to, że w swoim sercu nie czcili Boga jako Ojca, lecz mieli "diabła za ojca", gdyż złe były ich uczynki, uczucia i intencje6.
"Bóg pozwala się widzieć tym, którzy są zdolni do widzenia Go, gdyż mają otwarte oczy umysłu. Wszyscy bowiem mają oczy, ale niektórzy mają oczy zasłonięte mgłą i nie mogą widzieć słonecznego światła. Światło słoneczne nie przestaje świecić, jednak ślepi go nie widzą - tę ciemność należy przypisać ich niezdolności widzenia"7. Powinniśmy bardzo dbać o częstą spowiedź ze swoich upadków i grzechów, ponieważ ten sakrament nas oczyszcza i uzdalnia do jaśniejszego widzenia Pana tutaj na ziemi!
W apostolstwie powinniśmy mieć na uwadze to, że dla wielu wielką przeszkodą do przyjęcia wiary, powołania i konsekwentnego życia chrześcijańskiego często są nieodpuszczone grzechy osobiste, nieuporządkowane uczucia i brak odpowiedzi na łaskę. "Człowiek powodowany uprzedzeniami, namiętnościami i złą wolą może nie tylko zaprzeczać oczywistości oglądanych znaków zewnętrznych, ale także sprzeciwiać się i odrzucać wyższe inspiracje, które Bóg wlewa w jego duszę"8. Jeżeli ma miejsce brak chęci do wierzenia i pełnienia woli Bożej we wszystkim, chociażby to było trudne, to człowiek nie przyjmie nawet tego, co jest oczywiste. Dlatego ten, kto żyje zamknięty w swoim egoizmie, kto nie dąży do dobra, lecz do wygody i przyjemności, będzie miał wielkie trudności, aby uwierzyć lub zrozumieć szlachetne ideały; a ten, kto już pozytywnie odpowiedział na powołanie do poświęcenia się Bogu, będzie napotykał na coraz większy wewnętrzny opór wobec konkretnych wymogów swojego powołania.
Szczera, dobrze przygotowana spowiedź i skrucha stanowią bardzo cenny środek do znalezienia drogi wiary, wewnętrznej jasności, niezbędnej, by wiedzieć, czego domaga się Bóg. Jeśli ktoś oczyszcza i porządkuje swoje serce, przygotowuje tym samym grunt, aby nasienie wiary i wielkoduszności wzrastało w jego duszy i przynosiło owoce. Jeżeli pomożemy ludziom przystąpić do sakramentu przebaczenia, uczynimy niezmierne dobro. Wiemy z powszechnego doświadczenia, że dobra spowiedź rozwiązuje wiele problemów i wątpliwości. Im czystsza jest dusza, im większa jest gotowość woli, tym jaśniej się widzi.


55.3 Uczniom Chrystusa musiało bardzo ciążyć owo niepowodzenie: to, że nie zdołali uzdrowić owego młodego epileptyka, gdyż, kiedy znaleźli się w domu sam na sam z Jezusem, zapytali: Dlaczego my nie mogliśmy go wyrzucić? A Pan dał im odpowiedź bardzo pożyteczną również dla nas i dla apostolstwa. Rzekł im: Ten rodzaj można wyrzucić tylko modlitwą i postem.
Jedynie dzięki modlitwie pokonamy określone trudności, pokonamy pokusy i pomożemy wielu przyjaciołom w dojściu do Chrystusa. Św. Beda w komentarzu do tego fragmentu Ewangelii wyjaśnia, iż Pan pouczając Apostołów, jak należy wypędzać tak groźnego ducha, wskazuje nam wszystkim, jak powinniśmy żyć, i że modlitwa jest środkiem do pokonania nawet największych pokus. Modlitwą są nie tylko słowa, poprzez które przyzywamy miłosierdzie Boże, ale także to, co kierowani wiarą składamy Panu w ofierze9. Każda nasza praca i wszystkie nasze uczynki winny być owocną modlitwą.

Niech naszej modlitwie towarzyszą dobre uczynki, dobrze wykonana praca, staranie się o to, abyśmy sami lepiej wykonywali to, w czym oczekujemy poprawy swojego przyjaciela. Taka postawa wobec Boga prowadzi również do umocnienia w duszy wiary. "Jedynie w modlitwie, w zażyłości bezpośredniej i osobistej rozmowy z Bogiem otwierają się serca i umysły (por. Dz 16,14) i człowiek wiary może lepiej zrozumieć wolę Bożą co do swego życia"10.

Prośmy często Pana, by przymnożył nam wiary: w apostolstwie, kiedy nie możemy się doczekać owoców, w obliczu wad własnych i naszego otoczenia, kiedy nie czujemy się na siłach, by spełnić to, czego Bóg od nas oczekuje. Panie, przymnóż nam wiary! W ten sposób modlili się Apostołowie, kiedy pomimo tego, iż słyszeli i widzieli samego Chrystusa, czuli, że słabnie ich ufność. Jezus zawsze przybywa z pomocą. Dzisiaj i każdego dnia będziemy musieli powtarzać: Panie, nie pozostawiaj mnie samego, ponieważ sam nic nie potrafię! Prośba ojca owego epileptyka zachęca nas, byśmy modlili się do Pana o większą wiarę. "Tymi słowami zwróćmy się teraz, kończąc to rozmyślanie, do Chrystusa: Panie, wierzę! Zostałem wychowany w Twojej wierze, postanowiłem iść blisko za Tobą. W ciągu mego życia ciągle wzywałem Twojego miłosierdzia. Ale też ciągle wydawało mi się, że to niemożliwe, abyś mógł sprawiać tyle cudów w sercach swoich dzieci. Panie, wierzę! Ale dopomóż mi, bym wierzył jeszcze silniej i głębiej!
Skierujmy także błagania do Najświętszej Maryi Panny, Matki Bożej i Matki Naszej, która jest Mistrzynią wiary:
Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana (Łk 1,45)"11."

Źródło:
ks. F. F. Carvajal
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,02 sekundy. Zapytań do SQL: 9